Lada_Hetman_25062023_1

25/06/2023

W meczu kończącym sezon ligi okręgowej 2022/2023  w Biłgoraju spotkały się dwie najlepsze drużyny ligi: Łada i Hetman. Choć Łada miała już zapewniony awans do IV ligi, to stawką meczu było miano najlepszej drużyny na wiosnę.

Łada Biłgoraj – Hetman Zamość 2:1 (1:0)

Bramki: Skubis 20’, 60’ – Oseła (k) 69’ 

Hetman: Szewc – Kostrubiec, Materna, Oseła, Mielniczuk (90’Zakzrewski), Laskowski(63’ Butenko), Nowak (87’ Ciurysek), Chodacki,(73’ Ochal) Łapiński (85’ Vistovskyi), Miedźwiedż, Buczek

Żółte kartki: Buczek, Laskowski, Nowak

Czerwona kartka: Szewc

Sędziował: Buczkowski

Początek derbowego starcia to wzajemne badanie sił. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili miejscowi, jednak w sytuacji sam na sam pomylił się Adam Pawluk. Optyczną przewagę w pierwszym fragmencie spotkania miała Łada, natomiast Hetman do szesnastki prezentował się nieźle, ale brakowało nam argumentów w ofensywie. W 20. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym najwięcej zimnej krwi zachował Michał Skubis i było 1:0. Sześć minut później kolejny dał o sobie znać Pawluk, ale piłkę zmierzającą do bramki z linii bramkowej wybił Mateusz Materna. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy Hetman starał się ruszyć  bardziej do przodu, efektem czego były próby zagrożenia bramce Łady. Niecelnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzelał między innymi Wojciech Oseła.

Drugą połowę bardziej ofensywnie zaczął Hetman. W 51. minucie bramkę zdobył Damian Buczek, jednak sędzia dopatrzył się spalonego i wynik nie uległ zmianie Pięć minut później dwójkową akcję przeprowadził Sebastian Łapiński i Patryk Miedźwiedź, ale strzał tego drugiego obronił bramkarz drużyny z Biłgoraja. Tuż  przed upływem pierwszego kwadransa pierwszą swoją sytuację w drugiej odsłonie na bramkę zamieniła Łada. Po błędzie Nazara Mielniczuka piłkę pod poprzeczką bramki Szewca ponownie umieścił Skubis. W 64. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Nazar Butenko, ale piłka po jego strzale wylądowała na słupku. Dwie minuty później z dwudziestu metrów minimalnie niecelnie uderzył Mateusz Chodacki. Hetman nie przestawał atakować i nagroda za odważniejszą postawę w drugiej odsłonie przyszła w 69. minucie. Po faulu na Butence sędzia wskazał na wapno, a piłkę w siatce pewnym strzałem umieścił niezawodny Wojciech Oseła. W 71. minucie czerwoną kartką ukarany zostaje Bartłomiej Szewc i na jego miejsce do bramki wszedł Filip Ochal. W konsekwencji faulu naszego bramkarza Łada wykonywała rzut wolny z 17 metrów, jednak piłka poszybowała obok bramki Hetmana. Dziesięć minut później na indywidualną akcje zdecydował się Butenko, ale skończyło się tylko na strachu dla Łady. W ostatnich minutach spotkania podopieczni Jarosława Czarnieckiego przenieśli grę na połowę Hetmana. Zamościanie za wszelką cenę próbowali skonstruować akcję która da wyrównanie. To się jednak nie udało i po ambitnej walce i dobrej  drugiej połowie mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem gospodarzy.

Mimo porażki naszym zawodnikom należą się słowa pochwały. Na tle drużyny, która zdominowała ligę szczególnie w drugiej połowie spotkania nie było widać różnicy między przyszłym beniaminkiem czwartej ligi a naszą młodą drużyną.  Po meczu nasi piłkarze wykonali wymowny gest podchodząc do pustego sektora przeznaczonego dla kibiców Hetmana.

Dwugłos trenerski po meczu:

Krzysztof Rysak (w zastępstwie trenera Roberta Wieczerzaka, nieobecnego z powodu spraw rodzinnych):
– W pierwszej połowie Łada była zespołem bardziej dojrzałym piłkarsko. Mając kilku doświadczonych piłkarzy potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce i dyktować warunki gry. W drugiej odsłonie obraz gry zmienił się diametralnie. Wyszliśmy z mocnym postanowieniem zdobycia bramki wyrównującej. Lepiej zagraliśmy w środkowej strefie boiska, gdzie nasi młodzi zawodnicy odbierali dużo piłek i próbowali otwierać grę przez zawodników najwyżej ustawionych. Dużo ożywienia wprowadził Nazar Butenko, który został sfaulowany w polu karnym, a kontaktową bramkę zdobył niezawodny w tym elemencie Wojtek Oseła. Niestety czerwona kartka dla naszego bramkarza ograniczyła nasze możliwości w ofensywie i pomimo bardzo ambitnej gry i próby zdobycia bramki wyrównującej musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Należy obiektywnie przyznać, że Łada odniosła zasłużone zwycięstwo mając w swoich szeregach kilku doświadczonych graczy, którzy wprowadzali dużo spokoju i pewności siebie w momencie przewagi naszego zespołu. Na pewno brakowało obecności naszych kibiców. Piłkarze czuli by jeszcze większe wsparcie, a mecz dzięki temu rozgrywany byłby w jeszcze fajniejszej atmosferze.

Jarosław Czarniecki:
– W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę. Poza zdobytą bramką stworzyliśmy jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu. W drugiej części meczu Hetman zaatakował bardziej agresywnie i momentami nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Był to fajny mecz z obu stron, oby więcej takich na tym poziomie rozgrywkowym Poza piłkarzami na boisku także kibice stworzyli na trybunach bardzo fajną atmosferę – mówi trener Czarniecki.

DSC_0087_edytowano

18/06/2023

W ostatnim spotkaniu rozgrywanym na własnym terenie Hetman pewnie pokonał Graf Chodywańce 3:0. Dwie bramki dla drużyny z Zamościa zdobył Sebastian Łapiński, a jedno trafienie dołożył Wojciech Oseła. Już w najbliższą niedzielę (25 czerwca) podopieczni Roberta Wieczerzaka udadzą się na wyjazdowe spotkanie z liderującą w tabeli Ładą 1945 Biłgoraj.

Hetman Zamość – Graf Chodywańce 3:0 (1:0)

Bramka: 31’ Oseła, 55’ 67’ Łapiński

Hetman: Ochal (75’ Bednarczyk), Kostrubiec (75’ Bartecki), Materna, Oseła (69’ Butenko), Mielniczuk, Chodacki (63’ Ciurysek), Nowak, Łapiński (69’ Vistovskyi), Miedźwiedź (85’ Oszust), Buczek (69’ Wołoch)

Żółta kartka: Nowak

Sędziował: Kędziora

Od początku spotkania Hetman starał się narzucić swój styl gry, a jego rywal nastawił się na kontrę i nie chciał stracić bramki. W 14. minucie po podaniu Damiana Buczka do Patryka Miedźwiedzia, który z prawej strony boiska oddał bardzo niecelny strzał. Pięć minut później Jakub Laskowski wypuścił na skrzydle włączającego się do akcji Maksymiliana Kostrubca, który musiał uznać wyższość golkipera gości. W 26. minucie występujący od początku Mateusz Chodacki oddał strzał po ziemi, a piłka tym razem odbiła się od słupka. Była to najgroźniejsza akcja Hetmana w pierwszym fragmencie spotkania. W 31. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie. Po błędzie bramkarza Grafu, który wypuścił piłkę z rąk, najprzytomniej w polu karnym zachował się Wojciech Oseła i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. W kolejnej akcji po dośrodkowaniu z prawej strony Jakuba Laskowskiego futbolówka trafiła do Damiana Buczka, który oddał niecelny strzał głową. Do przerwy wynik się nie zmienił i to Hetman wychodził po przerwie z korzystniejszym rezultatem.

Chwilę po przerwie po dośrodkowaniu z prawej strony z rzutu wolnego Wojciech Oseła oddał strzał głową, a piłka trafiła w poprzeczkę. Ponownie groźnie pod bramką gości było po tym jak Sebastian Łapiński przełożył sobie piłkę na swoją lepszą lewą nogę, a jego plasowany strzał nieznacznie minął cel. W 55. minucie Hetman wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Dośrodkowanie Jakuba Laskowskiego trafiło do Sebastiana Łapińskiego, który uderzeniem głową nie dał najmniejszych szans golkiperowi z Chodywaniec. W 57. minucie po akcji lewą stroną Patryk Miedźwiedź oddał strzał, a bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później Graf próbował się odgryźć. Po indywidualnej akcji Jacek Paszkiewicz oddał lekkie uderzenie po ziemi wprost w ręce Filipa Ochala. W 67. minucie Hetman strzelił trzeciego gola. Aktywny Patryk Miedźwiedź wykorzystał swoją szybkość i dograł piłkę do Sebastiana Łapińskiego, który do pustej bramki dopełnił formalności. Trzy minuty później Maciej Nowak oddał strzał praktycznie z jedenastu metrów, ale tym razem dobrze w bramce zachował się golkiper gości. Jeszcze przed końcem spotkania wracający po kontuzji Mariusz Oszust oddał strzał z pierwszej piłki, która poszybowała nad bramką. W ostatniej akcji spotkania zamykający akcję Vistovkyi w idealnej sytuacji trafił wprost w golkipera gości. Warto też wspomnieć, że debiut w pierwszej drużynie Hetmana na bramce odnotował Bednarczyk. Oprócz tego trener Robert Wieczerzak w drugiej połowie dał szansę zawodnikom, który występowali mniej w ostatnich spotkaniach.

Spotkanie podsumowuje trener Robert Wieczerzak:

– Od początku meczu zepchnęliśmy Graf do obrony, ale brakowało ostatniego podania. Strzelamy bramkę autorstwa Wojtka Oseły na 1:0 po błędzie bramkarza i taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie jeszcze podkręciliśmy tempo, najpierw Sebastian Łapiński głową na 2:0, 20 minut przed końcem podwyższa na 3 :0. Sytuacji było jeszcze sporo, ale takim wynikiem kończy się to spotkanie. Dzisiaj zrobiliśmy siedem zmian i odnotowaliśmy dwa debiuty naszych wychowanków z rocznika 2006 – swoją szansę dostali Szymon Bartecki i Jakub Bednarczyk. Podsumowując – pewne zwycięstwo, za tydzień ostatnia kolejka i chcemy wygrać w Biłgoraju – kończy trener Wieczerzak.

Autor: Paweł Wróbel

DSC_0093_edytowano (1)

10/06/2023

W spotkaniu 28. kolejki klasy okręgowej podopieczni Roberta Wieczerzaka minimalnie 1:0 pokonali na wyjeździe Orkan Bełżec. Bramkę na wagę trzech punktów dla Hetmana zdobył Mateusz Materna. Dla drużyny  z Zamościa było to przedostatnie spotkanie na wyjeździe w tym sezonie.

Orkan Bełżec – Hetman Zamość 0:1 (0:1)

Bramka: 25’ Materna

Hetman: Ochal, Kostrubiec, Materna, Butenko (62’ Ciurysek) , Mielniczuk, Zakrzewski, Buczek, Nowak(76’ Laskowski) , Łapiński, Miedźwiedź, Wołoch

Żółta kartka: Kostrubiec

W sobotnim meczu spotkały się dwa najmłodsze zespoły w lidze. Zawodnicy prowadzeni przez Roberta Wieczerzaka musieli sobie radzić bez Wojciecha Oseły, który pauzował za kartki. W 5. minucie  Adrian Wołoch przyjmował piłkę w polu karnym, która ostatecznie znalazła się pod nogami Nazara Butenki, jednak ten z bliskiej odległości trafił wprost w bramkarza. W 14. minucie Damian Buczek oddał niecelny strzał zza pola karnego. Chwilę później po dośrodkowaniu Filipa Zakrzewskiego ponownie blisko strzelenia gola był Butenko, ale  „futbolówka” niefortunnie odbiła się od murawy i wciąż było 0:0. W tej akcji zabrakło dostawienia nogi i szczęścia. W 22. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Sebastian Łapiński, a bramkarz Orkanu instynktownie piąstkował piłkę. W 26. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Łapińskiego akcję zamykał Mateusz Materna, który mocnym strzałem z trzeciego metra wyprowadził Hetmana na prowadzenie. Chwilę później po indywidualnej akcji Patryk Miedźwiedź oddał strzał, po którym piłka trafiła w słupek. W 39. minucie jeden z zawodników  Orkana dostał druga żółtą, a w konsekwencji czerwoną i musiał opuścić boisko. Do przerwy wynik się nie zmienił i to Hetman schodził do szatni z prowadzeniem jedną bramką.

Po przerwie Orkan za wszelką cenę nie chciał stracić kolejną bramkę i niczym bokser był za podwójną gardą. W 49. minucie  po strzale Sebastiana Łapińskiego piłka dwukrotnie trafiła w słupek i ostatecznie nie  znalazła się w siatce. W kolejnych minutach Hetman bił głową w mur i nie mógł podwyższyć wyniku. W 75. minucie  Adrian Wołoch zamiast przyjąć, oddał niecelny strzał głową. Chwilę później Mateusz Materna strzelał z prawej strony pola karnego, ale bramkarz gospodarzy instynktownie interweniował na rzut różny. W 83. minucie po dośrodkowaniu  Sebastiana Łapińskiego uderzenie głową oddał  Patryk Miedźwiedź, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. W kolejnej groźnej sytuacji Damian Buczek zagrał do aktywnego Łapińskiego, którego strzał bramkarz gospodarzy wybronił nogami. Do podstawowego czasu gry sędzia spotkania doliczył trzy minuty, a Hetman chciał za wszelką cenę podwyższyć wynik. Ponownie groźnie pod bramką drużyny z Bełżca było, po tym jak Łapiński z prawej nogi zszedł na lewą, ale jego uderzenie minęło światło bramki. W ostatniej akcji spotkania Bartłomiej Ciurysek trafił w bramkarza, ale to Hetman schodził z boiska z kolejnymi trzema punktami.

Mecz ocenia trener Robert Wieczerzak:

– Cieszą 3 punkty, pierwsza połowa w dobrym tempie, druga to sporo sytuacji, ale mieliśmy problem z ich wykończeniem, lub na przeszkodzie stawał słupek. Słowem, nic nie chciało wpaść.  Podsumowując, mecz niewykorzystanych sytuacji, wracamy z 3 punktami, ale są elementy, które musimy poprawić na dwa ostatnie mecze.

Autor: Paweł Wróbel

Hetman-Komunikat-1

Konkurs ofert na partnera technicznego K.S. Hetman Zamość

Ogłoszenie Zarządu Stowarzyszenia K.S. Hetman Zamość odnośnie konkursu ofert z dnia 19.04.2023 r. na dostarczenie sprzętu sportowego: 

K.S. Hetman Zamość – konkurs na dostawę sprzętu sportowego

Hetman_Unia_03.06.2023_17

03/06/2023

Podopieczni Roberta Wieczarzaka rozegrali swój pierwszy mecz o ligowe punkty na boisku treningowym przy Rotundzie. Przeciwnikiem zamościan była zajmująca piąte miejsce w ligowej tabeli Unia Hrubieszów.

Hetman Zamość – Unia Hrubieszów 1:1 (0:1)

Bramki: 75’ Miedźwiedź  – 22’ Karaszewski

Hetman: Szewc – Kostrubiec (53’ Nowak), Butenko, Oseła, Zakrzewski, Ciurysek (46’ Buczek), Laskowski (80’ Chodacki), Łazar (60’ Serafin), Łapiński, Miedźwiedź, Wołoch (75’ Vistovskyi)

Żółte kartki: Buczek, Oseła, Vistowskyi

Sędziował: Hubert Chmura

 

Początek spotkania to optyczna przewaga gości, którą podopieczni Waldemara Koguta udokumentowali kilkoma stałymi fragmentami gry. Po stronie Hetmana aktywny był Patryk Miedzwiedź, który próbował zaskoczyć strzałem z dystansu bramkarza przyjezdnych. W 22. minucie  zamojskim kibicom przypomniał o sobie Dominik Karaszewski, który wykorzystał błąd defensywy Hetmana i strzałem „za kołnierz” pokonał Bartłomieja Szewca. W dalszej części gry Hetman próbował znaleźć sposób na hrubieszowian, ale szczelna defensywa gości nie dała się zaskoczyć. Końcowe minuty pierwszej połowy nie przyniosły zmiany wyniku i Unia choć skromnie, to zasłużenie prowadziła w Zamościu.

W drugiej połowie to Hetman starał się nadawać ton grze i jako pierwszy zagroził bramce Mikołaja Grzędy, ale dobrej sytuacji w 50. minucie nie wykorzystał Sebastian Łapiński. Sytuacja „Łapy” nie była jedyną w pierwszej części drugiej połowy, jednak w każdej brakowało postawienia przysłowiowej „kropki nad i”. W 73. minucie przed doskonałą szansą stanął Miedzwiedź, jednak niepotrzebnie wykładał piłkę do Adriana Wołocha, który swoją okazję zaprzepaścił. Patryk zrehabilitował się dwie minuty później, kiedy po akcji lewą stroną boiska wpadł w pole karne i pewnym strzałem pokonał bramkarza Unii.  Ostatni kwadrans meczu to przewaga Hetmana, ale mimo stwarzanych szans zamościanie nie znaleźli drogo do bramki Grzędy i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

W kolejnym meczu Hetman zagra na wyjeździe z zamykającym tabelę Orkanem Bełżec. Mecz zostanie rozegrany w najbliższą sobotę o godzinie 17:00.

Mecz ocenia trener Robert Wieczerzak:

– Dzisiaj zagraliśmy pierwszy mecz na boiskach treningowych Hetmana i trochę nam to nie wyszło. Remisujemy z Unią po spotkaniu wielu niewykorzystanych sytuacji, szkoda, bo z przebiegu meczu na te 3 punkty zasłużyliśmy. Brakowało nam dobrych wyborów przy finalizacji i to zadecydowało o wyniku końcowym. Dziękujemy Unii za mecz, przed nami tydzień pracy, a w Bełżcu chcemy powalczyć o 3 punkty.

Recman

PGE Polska Grupa Energetyczna Sponsorem Głównym Akademii Hetmana

25/04/2023

Z radością informujemy, że marka mody męskiej Recman powiększa grono Sponsorów naszego Klubu. Jest to kolejna znana firma, która nam zaufała, z optymizmem spoglądając na tworzący się projekt Akademii i odbudowy seniorskiej piłki w Zamościu.
 
Recman to polska marka, oferująca ponadczasową odzież, obuwie i akcesoria dla mężczyzn. Flagowym wyrobem Recman są garnitury oraz marynarki projektowane w Polsce z najwyższej jakości materiałów. Asortyment zawiera również m.in. koszule, spodnie, kurtki, płaszcze, swetry i bluzy, bieliznę, obuwie oraz stylowe akcesoria. Życzymy udanego odkrywania Męskiego Kodu Ubioru w salonach firmowych Recman – najbliższe znajdują się w Zamościu w CH Revia Park oraz w Tomaszowie Lubelskim przy ul. Lwowskiej 14.
– Recman jest również aktywnym mecenasem sportu. Od lat współuczestniczy w organizacji lub obejmuje patronat nad znaczącymi przedsięwzięciami na szczeblu lokalnym i krajowym. Recman wspiera sport, bo uważamy, że to jest bardzo ważne. Sam bardzo się cieszę z tej współpracy, bo jestem mieszkańcem Zamościa. Hetman jest aktualnie bardzo dobrym projektem sportowym i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej – powiedział Artur Kozłowski, przedstawiciel firmy Recman.
Tanew - Hetman 28.05.2023

28/05/2023

W wyjazdowym spotkaniu rozgrywanym na kameralnym stadionie w Majdanie Starym zespół z Zamościa odniósł zwycięstwo 2:1 z miejscową Tanwią. Hetman od 36. minuty musiał kontynuować grę w dziesięciu po tym, jak sędzia Piotr Burak pokazał czerwoną kartkę Nazarowi Mielniczukowi. Mimo to podopieczni Roberta Wieczerzaka po świetnej drugiej połowie mogą dopisać do swojego konta trzy punkty. Bramki dla zespołu z Zamościa zdobyli Sebastian Łapiński i Patryk Miedźwiedź. Trzeba przyznać, że kilka decyzji sędziego Piotra Buraka było niezrozumiałych, ale najważniejsze, że nie przeszkodziło to Hetmanowi w zdobyciu trzech punktów.

Tanew Majdan Stary – Hetman Zamość 1:2 (0:1)

Bramki: 25’ Łapiński, 83’ Miedźwiedź  – 53’ Kusiak

Hetman: Szewc – Kostrubiec, Materna, Oseła, Mielniczuk, Nowak (46’ Zakrzewski), Buczek, Łazar (92’ Ciurysek), Łapiński (85’ Laskowski), Miedźwiedź, Wołoch (60’ Butenko)

Żółte kartki: Materna, Łazar

Czerwona kartka: Mielniczuk

Sędziował: Piotr Burak

Na Stadionie Leśnym w Majdanie Starym o kolejne punkty przyszło walczyć podopiecznym Roberta Wieczerzaka. Rywale Hetmana od pierwszych minut nie cofnęli się do obrony, a mecz toczył się w szybkim tempie. W 6. minucie Damian Buczek przejął piłkę na lewej stronie ogrywając obrońcę gospodarzy i dograł do środka, gdzie znalazł się Adrian Wołoch, który jednak oddał zbyt lekki strzał, wprost w ręce Kniazia.  W 11. minucie z lewej strony groźny strzał Musiaka z trudem na rzut rożny sparował Bartłomiej Szewc. Po chwili kolejną dobra interwencją popisał się golkiper drużyny z Zamościa, który uratował zespół przed utratą gola. Ponownie groźnie pod bramką gospodarzy było po dośrodkowaniu z lewej strony Sebastiana Łapińskiego, które trafiło do Adriana Wołocha, ale napastnik Hetmana oddał strzał głową, z którym bramkarz Tanwii nie miał problemów. W 25. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie. W sytuacji sam na sam znalazł się Sebastian Łapiński i ładnym mierzonym strzałem w prawy róg umieścił piłkę w siatce. W 36. minucie po faulu Nazara Mielniczuka w polu karnym sędzia wskazał na „wapno”. Na domiar złego sędzia Piotr Burak ukarał obrońcę Hetmana bezpośrednią czerwona kartką. Do jedenastki podszedł Tomasz Blicharz, który nie trafił w bramkę.  Hetman od tego momentu musiał sobie radzić w dziesięciu, ale ostatecznie do końca pierwszej części spotkania dowiózł korzystny wynik.

Po przerwie trener Robert Wieczerzak desygnował na boisko Filipa Zakrzewskiego w  miejsce kapitana zespołu Macieja Nowaka. W 53. minucie w polu karnym przy piłce znalazł się Kusiak, który oddał mocny strzał wyrównując wynik spotkania. W 62. minucie Mateusz Materna włączył się do akcji i wchodząc w pole karne oddał strzał, ale ostatecznie nie trafił w bramkę. Chwilę później Oskar Łazar wszedł w pole karne i padł na murawę. Sędzia Piotr Burak jednak zamiast na jedenastkę ukarał zawodnika z Zamościa żółtą kartką. W 83. minucie Sebastian Łapiński minął w środku pola kilku zawodników i nie dając się sfaulować zagrał długą piłkę do Patryka Miedzwiedzia. Ten zaś wbiegł z prawej strony w pole karne i mocnym strzałem wyprowadził Hetmana na prowadzenie 2:1. Najciekawiej jednak było pod koniec spotkania. Najpierw Patryk Miedźwiedź zagrał wzdłuż pola karnego, a zamykający akcję Oskar Łazar oddał strzał, a interwencją nogami popisał się golkiper gospodarzy. W końcówce spotkania Nazar Butenko znalazł się w sytuacji sam na sam, ale piłka, która toczyła się do bramki, jakimś cudem nie trafiła do siatki. W doliczonym czasie gry Oskar Łazar w dogodnej sytuacji trafił w golkipera Tanwii. W kolejnej sytuacji, tym razem ze strony gospodarzy, Tomasz Blicharz z kilku metrów mocnym uderzeniem trafił w słupek. Hetman po świetnym meczu i grze w dziesiątkę mógł cieszyć się wraz z kibicami ze zdobycia kompletu punktów.

Mecz podsumowuje trener Robert Wieczerzak:

– Dzisiaj mierzyliśmy się z drużyną swojego boiska Tanwią Majdan Stary, która w tej rundzie nie przegrała żadnego meczu. Byliśmy na to przygotowani, a po bramce Sebastiana Łapińskiego wychodzimy na prowadzenie 1:0 i mieliśmy mecz pod kontrolą. Dostajemy jednak czerwoną kartkę w 35. minucie i rzut karny dla Tanwi, na szczęście Blicharz nie trafia z karnego. W drugiej połowie chcieliśmy zagrać z kontry, jednak szybko straciliśmy bramkę w 53 minucie. Końcówka należała jednak do nas, ponieważ Tanew opadła z sił i sytuacji było sporo. Na 2:1 trafia Patryk Miedźwiedź, sytuacje mieli także Oskar Łazar, dwie Nazar Butenko, niestety nie trafiamy i to mogło się zemścić bo Blicharz trafia w słupek. Podsumowując dzisiaj zespół pokazał zamojski charakter i grał do końca o zwycięstwo – gratulacje dla drużyny i dziękujemy naszym  kibicom za doping – kończy trener Wieczerzak.

Autor: Paweł Wróbel

Matchday FA 26.05.2023
W ramach współpracy z Football Academy Zamość w czwartek, 25 maja, odbył się test-mecz między zawodnikami z obydwu klubów.
 
W całym przedsięwzięciu udział wzięły roczniki 2012 oraz 2013. Zawodnicy zostali podzieleni na kilka zespołów. Mecze przyniosły wiele cudownych bramek, dużo walki oraz wiele radości wśród młodych uczestników. Łącznie w wydarzeniu udział wzięło ponad 50 zawodników.
 
Kolejne podobne projekty już niedługo!
DSC_0016_edytowano3

Pewnie i bez większych problemów wygrywamy w 25. kolejce klasy okręgowej z Włókniarzem Frampol 4:1, w pełni rewanżując się za bezbramkowy remis w rundzie jesiennej.

Hetman Zamość – Włókniarz Frampol 4:1 (3:1)

Bramki: 5’, Oseła (k), 24’ Butenko (k), 26’ Nowak, 59’ Łazar – 45’ Kawęcki

Hetman: Ochal – Kostrubiec, Butenko, Oseła (46’ Materna), Zakrzewski, Ciurysek, Buczek (66’ Chodacki), Łazar, Nowak (66’ Vistovskij), Miedźwiedź, Wołoch (72’ Serafin)

Żółte kartki: Buczek

Sędziował: Kacper Gil

Hetman bardzo szybko „ustawił” sobie spotkanie. Już pięć minut po pierwszym gwizdku wynik z rzutu karnego, podyktowanego po faulu na Macieju Nowaku, otworzył niezawodny Wojciech Oseła. Po 25 minutach było już 2:0 – ponownie rzut karny, tym razem po fauli na Maksymilianie Kostrubcu i do siatki trafił Nazar Butenko. Biało-zielono-czerwoni nie zwalniali tempa i po zaledwie dwóch minutach prowadzili już 3:0. Znów w roli głównej wystąpil Maks Kostrubiec, który zagrał z lewego skrzydła do wbiegającego Macieja Nowaka, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Przyjezdnym jeszcze przed przerwą udało się zdobyć, jak się później okazało honorową bramkę, której autorem był Łukasz Kawęcki. W drugiej odsłonie Hetman stworzył jeszcze kilka dogodnych sytuacji, z których padła jednak już tylko jedna bramka, kiedy wynik spotkania strzałem z rzutu wolnego ustalił Oskar Łazar w 59. minucie.

Mecz podsumowuje trener Robert Wieczerzak:

– Po dobrym meczu pewnie pokonujemy Włókniarz Frampol. Wynik 4:1 na pewno cieszy, ale oprócz tego było jeszcze sporo sytuacji bramkowych, które mogły podwyższyć wynik. Dzisiaj dostali szansę zawodnicy którzy mniej grali: Filip Ochal, Nazar Butenko, Bartek Ciurysek, Filip Zakrzewski i myślę, że zaprezentowali się dobrze. W drugiej połowie debiutował nasz zdolny junior Myron Wistovskij, który zagrał fajne 25 minut. Zagraliśmy dziś dobry mecz, zgarniając pewny komplet punktów, a od poniedziałku przygotowujemy się do meczu z Tanwią. W mojej ocenie będzie to dla nas trudny pojedynek.

W kolejnym meczu zmierzymy się na wyjeździe z Tanwią Majdan Stary – spotkanie odbędzie się 28 maja (niedziela), o godzinie 16:00.

Hetman-Komunikat-1

Klub Sportowy Hetman Zamość ogłasza konkurs ofert na sprzedaż i dostarczenie sprzętu sportowego oraz sportowych akcesoriów specjalistycznych dla Akademii Piłkarskiej im. Jana Jandy oraz dla drużyn trampkarzy, juniorów i seniorów K.S. Hetman Zamość.

Szczegóły zapytania ofertowego wraz zakresem oferty oraz wymagane formularze i oświadczenia do pobrania poniżej:

Zapytanie ofertowe

Załącznik nr 1 – Formularz ofertowy

Załącznik nr 2 – Oświadczenie

Termin składania ofert: 31.05.2023 r.

Ogłoszenie zwycięzcy postępowania ofertowego: 07.06.2023 r.

Dostarczenie zamówienia: 30.06.2023 r.

Zachęcamy wszystkie zainteresowane podmioty do składania ofert.

fotka na strone
W miniony czwartek, 11 maja, w Restauracji Renesans w Zamościu odbyło się kolejne spotkanie Członków Klubu 100. Na spotkaniu byli również obecni przedstawiciele naszych Sponsorów i Partnerów. Gościliśmy także dwie ważne postacie Hetmana – Roberta Kulika i Jana Ciosa.
 
Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji dotyczącej bieżącej sytuacji Klubu i Akademii. Tym razem podzieliliśmy się ze zgromadzonymi szczegółami dotyczącymi wykonania budżetu, omówiliśmy zaawansowanie krótko- i długoterminowych celów Klubu, wyzwania z którymi musimy się mierzyć oraz przybliżyliśmy sytuację naszych drużyn młodzieżowych.
 
Po prezentacji nastąpiło wręczenie pamiątkowych, dedykowanych koszulek Hetmana dla Członków Klubu 100, którzy wzięli udział w naszej akcji.
 
Nasze spotkanie uświetniła obecność dwóch byłych piłkarzy Hetmana, którzy przez lata cieszyli zamojskich kibiców swoimi występami przy KJ8 na zapleczu ekstraklasy. Robert Kulik jako wychowanek Piaskovi Piaski występował w naszej drużynie od 1989 roku i wywalczył wraz z kolegami awans do drugiej ligi. Jan Cios, wychowanek Tanwi Majdan Stary, choć z przerwami, barwy Hetmana reprezentował przez 5 lat. Nie zabrakło anegdot, żartów, a obaj panowie z przyjemnością wspominali lata spędzone w Zamościu.
 
Po części oficjalnej przyszła pora na emocje piłkarskie na żywo, gdy wspólnie obejrzeliśmy półfinał Ligi Europy, w którym Juventus Wojtka Szczęsnego i Arka Milika podejmował Seville FC.
 
Drugie spotkanie Członków Klubu 100 po raz kolejny pokazało, że warto organizować tego typu wydarzenia. Nasi sympatycy mieli nie tylko okazję do bliższego poznania byłych, zasłużonych piłkarzy, ale mieli również możliwość zapoznania się bieżącą sytuacja Klubu, który wspierają. Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za przybycie, a Restauracji Renesans, Pizzerii Il tempo oraz Restauracji Verona za obsługę i catering na naszym spotkaniu.
image5

Zarówno Hetman jak i Olimpiakos do sobotniej potyczki przystępowali po pewnych zwycięstwach. Hetman nad Omegą, a gospodarze z Tarnogrodu z Igrosem Krasnobród. 

Olimpiakos Tarnogród – Hetman Zamość  0:2 (0:0)

Bramki: 60’, 68’ Oseła

Hetman: Szewc – Kostrubiec, Materna, Oseła, Mielniczuk, Buczek (80’ Ciurysek), Łazar, Nowak (73’ Laskowski), Miedźwiedź, Butenko (80’ Serafin)

Żółte kartki: Laskowski, Mielniczuk

Sędziował: Adrian Podolak

Pierwsze dwadzieścia  minut spotkania w Tarnogrodzie to wzajemne badanie sił, a obu drużynom nie udało się stworzyć klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Hetman próbował z rzutu wolnego, jednak chybił Oskar Łazar. Miejscowym również zabrakło dokładności w zamieszaniu podbramkowym i nie znaleźli sposobu na pokonanie Bartłomieja Szewca. W drugiej części pierwszej odsłony gra toczyła się głównie w środku pola, a żadnej ze stron nie udało się poważnie zagrozić bramce rywali. Generalnie pierwsze 45 minut bardziej przypominało sparing, aniżeli walkę o ligowe punkty. 

Pierwszy kwadrans drugiej połowy był kopią tego co działo się w pierwszej połowie. Gdy wydawało się że wynik nie ulegnie zmianie, w 60. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym  Oskar Łazar dośrodkował wprost na głowę Wojciecha Oseły, a ten  pokonał bramkarza miejscowych. Osiem minut później było 2:0 dla biało zielono czerwonych. Piłkę z lewej strony do Oseły po indywidualnej akcji dograł Sebastian Łapiński, a ten zamknął akcję i podwyższył prowadzenie zamościan.  Po strzeleniu drugiej bramki Hetman kontrolował grę, a goście nie mieli pomysłu na to jak sforsować defensywę naszego zespołu. Końcowe minuty spotkania nie przyniosły zmiany rezultatu i po kapitalnym meczu i dwóch trafieniach Wojtka Oseły wracamy do Zamościa z kompletem punktów.

Mecz ocenia trener Robert Wieczerzak:

– W trudnym meczu wygrywamy po bramkach Wojtka Oseły. Prowadziliśmy grę, ale mieliśmy problemy z finalizacją akcji. W drugiej połowie zaczęliśmy grać szybciej i pojawiły się sytuacje. Pierwsza bramka po krótkim rozegraniu rzutu rożnego, Oskar Łazar zagrywa na dalszy słupek, a Wojtek Oseła trafia głową. Druga bramka po indywidualnej akcji Sebastiana Łapińskiego, który zagrywa wzdłuż bramki, a zamyka akcję Wojtek Oseła i mamy 2:0. Cieszą 3 punkty na trudnym terenie, brawa dla całej drużyny. Podziękowania również dla naszych kibiców, którzy wspierali nas przez cały mecz – kończy trener Wieczerzak.

Następne spotkanie ligowe zagramy  u siebie 20 maja (sobota) z Włókniarzem Frampol.

DSC_0251_edytowano (1)

Po środowym zwycięstwie z Igrosem Krasnobród w sobotnie popołudnie Hetman zmierzył się Omegą Stary Zamość. Zamościanie zrewanżowali się za jesienną porażkę, pewnie wygrywając 4:2.

Hetman Zamość – Omega Stary Zamość  4:2 (4:2)

Bramki: Sebastian Łapiński 2′, Adrian Wołoch 11’, Oskar Łazar 44’, Patryk Miedźwiedź 45’+2 – Adrian Leśniak 23′, Bartosz Nizioł 39′

Hetman: Ochal – Zakrzewski (46’ Mielniczuk), Oseła (80’ Butenko), Materna, Kostrubiec, Laskowski (46’ Ciurysek), Łazar, Buczek (66’ Chodacki), Łapiński, Miedźwiedź, Wołoch (80’ Serafin)

Żółte kartki:  Materna, Laskowski

Sędziował: Mikołaj Łaba

Spotkanie bardzo dobrze ułożyło się dla Hetmana, bo już pierwsza akacja zakończyła się bramką. W środku boiska piłkę odzyskał Wołoch, który pomknął środkiem i odegrał do podłączającego się do akacji Łapińskiego, a ten plasowanym strzałem pokonał Adama Batorskiego. W 11. minucie było już 2:0 – spod linii końcowej piłkę dośrodkował Kostrubiec, a Adrian Wołoch wpakował ją do siatki. Kiedy wydawało się, że nic nie może zagrozić Hetmanowi, w 23. minucie do odbitej przez Ochala piłki po rzucie wolnym dopadł Adrian Leśniak i zdobył kontaktowego gola. Dwie minuty później strzał z dystansu gości poszybował wysoko nad bramką Hetmana. W 39. minucie Łukasz Bubeła  dograł do  nieobstawionego Bartosza Nizioła i był remis 2:2.  W końcówce pierwszej odsłony wszystko jednak wróciło do normy. Najpierw w 44. minucie Batorskiego pokonał Łazar, a już w doliczonym czasie gry po ładnie rozegranym rzucie rożnym Łapińskiego z Miedźwiedziem ten drugi kapitalnym strzałem z miejsca umieścił piłkę w siatce.

W drugiej połowie Hetman kontrolował spotkanie, ale na boisku działo się niewiele. Pierwszą godną odnotowania sytuacją dla biało-zielono-czerwonych był niecelny strzał Patryka Miedźwiedzia w 71. minucie. Sześć minut później swoją szansę z rzutu wolnego miała Omega, ale pewnie interweniował Filip Ochal. W 88. minucie z linii pola karnego groźnie strzelał Barłomiej Ciurysek, jednak po rykoszecie piłka minęła bramkę i wyszła na rzut rożny. W końcówce spotkania jeszcze dwukrotnie próbował Oskar Łazar, jednak bez powodzenia, a wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Spotkanie podsumowuje trener Robert Wieczerzak:

– Cieszy dzisiejsze zwycięstwo, wskakujemy na wicelidera i tego miejsca nie chcemy oddać. Jeśli chodzi o mecz to szybko strzelone bramki trochę nas uśpiły, ale w końcówce pierwszej połowy ładna bramka Oskara Łazara i przepiękna Patryka Miedźwiedźa ustawiła spotkanie. Druga połowa to nasza dominacja w operowaniu piłką, ale sytuacji bramkowych było mało, a tempo spadło, na co na pewno wpływ miał trzeci mecz w ciągu tygodnia. Podsumowując, 9 punktów w ciągu tygodnia z czego trzeba być zadowolonym – kończy trener Wieczerzak.

Kolejne spotkanie Hetmanowcy rozegrają na wyjeździe, gdzie ich rywalem będzie Olimpiakos Tarnogród. Mecz odbędzie się w sobotę, 13 maja, o godzinie 11:00.

Hetman_Igros_03.05.2023_1

Cztery dni od wysokiego zwycięstwa w Lubyczy Królewskiej, Hetman pewnie pokonał Igros Krasnobród 4:0, choć wszystkie bramki dla zamościan padły dopiero w drugiej połowie.

Hetman Zamość – Igros Krasnobród  4:0 (0:0)

Bramki: Adrian Wołoch 53’, 56’, Oskar Łazar 90’, Wojciech Oseła 90’+4

Hetman: Ochal – Zakrzewski, Oseła, Materna, Kostrubiec, Laskowski (46’ Chodacki), Łazar, Nowak (46’ Buczek), Łapiński (78’ Butenko), Miedźwiedź (75’ Ciurysek), Wołoch (80’ Serafin)

Żółte kartki: Maciej Nowak

Sędziował: Tomasz Buczkowski

W pierwszej połowie obydwie drużyny nie stworzyły zbyt wielu sytuacji, choć optyczną przewagę posiadał Hetman. Na pierwszą groźniejszą sytuację zamojscy kibice musieli czekać aż do 44. minuty, kiedy najpierw strzału z dystansu próbował Maciej Nowak, po udanej interwencji bramkarza Igrosu do piłki dopadł Wołoch, jednak jego strzał trafił w słupek. W pierwszych 45 minutach goście ograniczali się raczej do defensywy i bramce strzeżonej przez Filipa Ochala zagrozili tylko raz, kiedy po błędzie defensywy zamościan zawodnik Igrosu urwał się lewym skrzydłem, jednak nasz bramkarz był na posterunku i bez większych problemów obronił strzał z ostrego kąta.

Drugą odsłonę rozpoczął od dwóch mocnych uderzeń, które praktycznie ustawiły całe spotkanie. W 53. minucie Patryk Miedźwiedź po rajdzie prawym skrzydłem dośrodkował w pole karne, gdzie akcję celnym strzałem zamknął Adrian Wołoch i Hetman otworzył wynik. Druga bramka to kopia sytuacji z 53. minuty, jednak tym razem Miedźwiedź dogrywał z lewej strony boiska. Patryk jeszcze kilkukrotnie urwał się rywalom w ten sam sposób, sprawiając im bardzo duże problemy, brakowało jednak wykończenia. Hetman próbował również strzałów z dystansu, ale brakowało precyzji lub na drodze futbolówki ponownie stawał słupek. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się wynikiem 2:0, Hetmanowcy na sam koniec wyprowadzili dwa ciosy. Najpierw w 90. minucie z dystansu bardzo ładnym uderzeniem popisał się Oskar Łazar, a w doliczonym czasie gry swój strzał z rzutu karnego skutecznie dobił Wojciech Oseła.

Piłkarzy Hetmana czeka jedynie trzy dni wolnego, ponieważ już w najbliższą sobotę, 6 maja o godz. 17:00 zmierzą się w domowym spotkaniu z Omegą Stary Zamość.

Pomeczowa wypowiedź trenera Roberta Wieczerzaka:

– Dzisiaj pewnie pokonujemy Igros Krasnobród 4:0. Pierwsza połowa słabsza, było za mało ruchu bez piłki, stwarzamy dobrą sytuację dopiero w 44. minucie, gdzie Adrian Wołoch uderza w słupek. Druga połowa już bardzo dobra, szybko strzelone dwie bramki przez Adriana Wołoch po asystach Patryka Miedźwiedzia ustawiły mecz, a w końcówce dokładamy 2 bramki. Dobre zmiany Mateusza Chodackiego i Damiana Buczka w przerwie meczu rozruszały nas zespół w drugiej odsłonie. Cieszą 3 punkty i gra zespołu w drugiej połowie. Trzeba obowiązkowo podziękować naszym kibicom, którzy przez cały mecz głośnym dopingiem wspierali swój zespół. Nie mamy dużo czasu na odpoczynek, bo już w sobotę o 17:00 zagramy u siebie z Omegą Stary Zamość – zapraszamy wszystkich kibiców na Królowej Jadwigi 8.

IMG_20230429_120355

W sobotę 29 kwietnia o godzinie 11:00 na sztucznej murawie w Lubyczy Królewskiej o kolejne ligowe punkty zmagania rozpoczęli zawodnicy Granicy i Hetmana. Poczynania swoich piłkarzy z boku oglądał zawieszony trener gospodarzy, Mychajło Kaznokha, a po odwołaniu się i skróceniu zawieszenia od pierwszych minut w składzie Granicy pojawił się Grzegorz Bonin.

Granica Lubycza Królewska – Hetman Zamość  0:6 (0:2)

Bramki: Wojciech Oseła 45′ (k), 45’ + 4 (k), Maciej Nowak 51’,  Patryk Miedźwiedź 72′, Bartłomiej Ciurysek 84’, Nazar Butenko 88′

Hetman: Szewc (30’ Ochal) – Mielniczuk (61’ Zakrzewski), Oseła, Materna, Kostrubiec, Laskowski, Buczek, Nowak (58’ Chodacki), Łapiński (68’ Ciurysek), Miedźwiedź, Wołoch (74’ Buteno)

Żółte kartki: Maciej Nowak

Sędziował: Paweł Tucki

Już od samego początku meczu zarysowała się przewaga Hetmana. W 5. minucie Damian Buczek przedłużył piłkę po rzucie z autu, a zamykający akcję Patryk Miedźwiedź nie trafił w bramkę. W 13. minucie Sebastian Łapiński ładnie wypuścił Jakuba Laskowskiego, jednak ten mając przed sobą tylko golkipera Granicy, trafił wprost w niego. Drużyna z Lubyczy Królewskiej próbowała odpowiedzieć mocnym strzałem Horina, który pewnie złapał Bartłomiej Szewc. Groźnie pod bramką Hetmana było również, po podaniu Grzegorza Bonina, które przeciął Wojciech Oseła i o mały włos nie zaskoczył golkipera drużyny z Zamościa. Na szczęście dla podopiecznych Roberta Wieczerzaka piłkę zmierzającą w światło bramki zdążył złapać Szewc. Niestety w 30. minucie Hetman musiał radzić sobie bez podstawowego bramkarza, który po zderzeniu z jednym z zawodników musiał opuścić blisko. Jego miejsce między słupkami zajął Filip Ochal. Ciekawie było pod koniec pierwszej części spotkania. Najpierw drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną obejrzał Boiarchuk, który faulował w polu karnym. Do jedenastki podszedł Wojciech Oseła i strzałem w lewy róg wyprowadził Hetmana na prowadzenie 1:0. Sędzia Paweł Tucki do pierwszej części spotkania doliczył aż siedem minut. W tym czasie biało-zielono-czerwoni wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Po faulu golkipera Lubyczy Królewskiej na Damianie Buczku sędzia wskazał ponownie na „wapno”. Do jedenastki podszedł ponownie niezawodny Wojciech Oseła i strzelając w ten sam róg strzelił drugiego gola dla swojej drużyny. Dla Wojtka jest to już piąte trafienie z rzutu karnego na wiosnę!

Po przerwie Hetman nie miał zamiaru zadowolić się dwubramkowym prowadzeniem. W 51. Minucie do akcji na lewej stronie włączył się Maksymilian Kostrubiec, podał piłkę do Macieja Nowaka, który podwyższył wynik. W 71. minucie Jakub Laskowski próbował przymierzyć zza pola karnego, ale futbolówka minimalnie minęła bramkę. Minutę później na listę strzelców wpisał się Patryk Miedźwiedź, który nie naciskany przez obrońców, mierzonym strzałem z prawej nogi nie dał najmniejszych szans Maslovskiemu. W 76. minucie Mateusz Materna zagrał długą piłkę do Mateusza Chodackiego, a ten naciskany przez obrońcę nie wykorzystał sytuacji. W 85. minucie przy piłce w polu karnym znalazł się Bartłomiej Ciurysek i mocnym strzałem z trafił do siatki. Trzy minuty później wynik na 6:0 ustalił wprowadzony na boisko Nazar Butenko, który w sytuacji sam na sam skierował piłkę obok bezradnego golkipera Granicy.

Mecz podsumowuje trener Robert Wieczerzak:

– Po dobrym meczu pewnie wygrywamy z Granicą. Kluczowy był rzut karny i druga żółta kartka dla zawodnika gospodarzy, od tej sytuacji zaczęliśmy zdecydowanie dominować, stworzyliśmy sporo sytuacji, z których sześć wykorzystaliśmy. Brawo dla całej drużyny, zmiennicy strzelali bramki, co cieszy. Dziękujemy naszym kibicom za to, że nas wspierali swoim dopingiem. Teraz chwila radości i już w środę gramy w Zamościu mecz z Igrosem Krasnobród.

Na świętowanie nie będzie dużo czasu, bo przed Hetmanowcami bardzo intensywne dni. Już w środę, 3 maja do Zamościa zawita Igros Krasnobród, a 3 dni później Omega Stary Zamość.

Autor: Paweł Wróbel