Awans z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci 

29/06/2026

Choć piłkarze jeszcze na zasłużonych urlopach, kibice emocjonują się mundialem i czekają na sparingi czy terminarz rozgrywek, to w gabinetach dzieje się zwykle bardzo dużo. Chwilę przed startem przygotowań zadaliśmy kilka pytań prezesowi Leszkowi Bartnickiemu, który wyjaśnia między innymi dlaczego Hetman rozstanie się z taką liczbą piłkarzy, opowiada o czekających nas wyzwaniach i możliwych kolejnych transferach.

Jeszcze na chwilę wróćmy do minionego sezonu jak smakuje awans do trzeciej ligi z Hetmanem?

Chociaż mentalnie na ten moment przygotowywaliśmy się od pewnego czasu, to dzień awansu – czyli mecz z Janowianką – był wspaniałym wydarzeniem. I z pewnością na długo zostanie w pamięci, nie tylko dzięki zdjęciom i filmikom w telefonie. Radość na stadionie, przemarsz z kibicami i wreszcie świętowanie na Rynku Wielkim, to było coś fantastycznego. To zwieńczenie pracy wykonanej przez wszystkich w klubie przez minione miesiące. Oczywiście awans smakuje znakomicie, ale szczerze mówiąc za długo nie można było się raczyć świętowaniem. Wszyscy bowiem zdajemy sobie sprawę ze skali wyzwań, jakie czekają nas wraz z wyższą ligą.

Przejdźmy do realiów trzeciej ligi. Organizacyjnie, finansowo i sportowo choć to tylko szczebel wyżej to na pewno czeka nasz klub sporo wyzwań? Jakie będzie największe ?

To prawda, patrząc czysto matematycznie to zaledwie jeden poziom różnicy. Ale to bardzo złudne. W piłce nożnej jestem zawodowo od wielu lat, pracowałem za różnych poziomach – od IV do I ligi. I w moim odczuciu właśnie między piątym a czwartym szczeblem jest największa przepaść. Geograficznie przechodzimy z wymiaru wojewódzkiego na makroregionalny. Pojawia się konieczność organizowania dwudniowych wyjazdów na mecze. A sportowo trafiamy do ligi, w której nie brakuje już w pełni zawodowych klubów. W ich kadrach jest wielu zawodników z ekstraklasowym czy pierwszoligowym doświadczeniem. Drużyny trenują już przynajmniej pięć razy tygodniowo, a wielu graczy utrzymuje się tylko z piłki. Trzecia liga w ciągu ostatnich lat bardzo poszła do przodu i to pod każdym względem: finansowym, organizacyjnym, poziomu trenerów, przygotowania taktycznego i motorycznego. Nie jest przypadkiem, że trzecioligowcy potrafią tak dobrze radzić sobie w Pucharze Polski. Wracając do nas, uważam, że Hetman w wielu aspektach przerastał standardy czwartoligowe, ale i tak wiele musimy jeszcze zmienić. My dziś skupiamy się głównie na zbudowaniu jakościowej kadry i zapewnieniu jej stabilnego finansowania. Wobec czekających nas wyzwań musimy również powiększyć klubowe struktury. Ale ponieważ o grze w trzeciej lidze nie myślimy od kilku tygodni, tylko od wielu miesięcy, to jest dobrej myśli, że wejdziemy w nowy sezon przygotowani na to co nas czeka.

Kibice po awansie na pewno zastanawiają się jak będzie wyglądać sytuacja organizacyjna i finansowa, a przede wszystkim kiedy można spodziewać się głównego sponsora?

Tworząc symulację budżetu na 2026, zakładaliśmy, że drugie półrocze spędzimy w Betclic 3 Lidze. Dlatego uwzględnialiśmy wzrost kosztów, ale oczywiście w korelacji ze wzrostem przychodów. W naszych realiach ciężko o sponsora, który mógłby w pojedynkę udźwignąć większość finansowania klubu. Dlatego my budujemy szeroką piramidę partnerów biznesowych. Dziś w Hetmańskiej Lidze Biznesu jest już około 90 firm. Myślę, że pewnym wzorem może być Chojniczanka, która od lat balansuje między 1 i 2 Ligą i opiera się właśnie na dużej liczbie małych i średnich sponsorów. To z jednej strony trudniejsze, ale z drugiej bezpieczniejsze rozwiązanie. Klub nie jest bowiem narażony na ryzyko zachwiania finansami z powodu kłopotów jednego sponsora. W tym miejscu chciałbym również podkreślić dobrą współpracę z władzami Zamościa, na czele z panem prezydentem Rafałem Zwolakiem. Mam wrażenie, że wszyscy zrozumieli jak istotną pozycję w życiu mieszkańców zajmuje Hetman i jak bardzo cieszą się z naszych dobrych wyników.

Wzmacnianie zespołu rozpoczęliśmy od defensywy, do Hetmana dołączyło już trzech nowych piłkarzy. Ilu jeszcze transferów mogą spodziewać się kibice?

Z kadry I zespołu pozostanie – o ile nic się nie zmieni – 14 zawodników, w tym 4 młodzieżowców. Na dziś do drużyny dołączyło dwóch stoperów, ogranych już w 3 a nawet 2 Lidze. Jakub Szymala i Patryk Waliś byli na naszym radarze od zimy i to wtedy rozpoczęliśmy z nimi rozmowy. Nie inaczej było ze skrzydłowym Fabianem Iwankiem, który z kolei wzmocnił rywalizację wśród młodzieżowców. Obecnie jesteśmy o krok od finalizacji trzech kolejnych transferów. A to jeszcze nie koniec. Wspólnie z dyrektorem zarządzającym Piotrem Welczem i trenerem Łukaszem Giereszem, od dłuższego czasu regularnie analizujemy sytuację naszej kadry, z uwzględnieniem deficytów jakie mamy pod kątem występów w wyższej lidze. Warto też zwrócić uwagę, że zamiast jednego „regulaminowego” młodzieżowca, przyjdzie nam teraz grać dwoma zawodnikami o takim statusie – czyli rocznik 2006 i młodsi. To również wymaga określonych działań przy budowaniu składu.

Wymóg młodzieżowca obliguje do ruchów transferowych na tym polu. To dobry moment by chwilę porozmawiać o naszej akademii.

Oczywiście uwaga kibiców skupia się na pierwszym zespole, ale staramy się w klubie patrzeć szerzej. Dlatego myślimy również o przyszłości Hetmana. Uważam, że w drugim największym mieście województwa talentów nie brakuje. Ale aby je utrzymać w Zamościu i rozwijać, potrzebujemy jak najlepszej kadry trenerskiej, dobrych warunków infrastrukturalnych i występów naszych drużyn dziecięcych i młodzieżowych na jak najwyższym poziomie. Myślę, że pierwsze efekty już widać. Aż trzy zespoły wywalczyły w tej rundzie awans do I ligi wojewódzkiej. Tym samym jesienią łącznie cztery roczniki – 2015, 2014, 2013 i 2012 – będą mogły się mierzyć z najlepszymi na Lubelszczyźnie. O krok od tego była też ekipa juniorów młodszych, która w niedzielę w upalnym meczu barażowym w Lubartowie, przegrała w konkursie rzutów karnych z Orlętami Radzyń. W nadchodzącym sezonie chcemy umacniać naszą pozycję w piłce juniorskiej, a od rozgrywek 2027/2028 planujemy domknąć piramidę szkoleniową poprzez utworzenie drużyny rezerw.

Było już o nowych twarzach ale będą też pożegnania. Z początkiem lipca z Hetmana odejdzie kilku piłkarzy. Choć będzie kilka zaskoczeń to chyba normalny proces w budowie drużyny?

To prawda, będą zmiany zarówno w kadrze zawodniczej, jak i sztabie I drużyny. Niektóre planowaliśmy od pewnego czasu, ale są też decyzje które nas zaskoczyły. Warto jednak pamiętać, że większość osób łączyło w minionym sezonie grę i pracę w Hetmanie, z innymi obowiązkami zawodowymi lub nauką. Nie wszyscy zdecydowali się poświęcić w większym wymiarze piłce, a tego wymagają realia trzecioligowe. Nie da się również ukryć, że Betclic 3 Liga to znacznie wyższy poziom sportowy. Wiosenne przegrane mecze z Ładą, Lewartem czy Avią, w których nie strzeliliśmy nawet jednego gola, także pokazały nam deficyty. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania kibiców, przyzwyczajonych do zwycięstw, będą spore, a my chcemy być na nie gotowi. Dlatego tych pożegnań jest sporo i dla nikogo z nas nie były one łatwe. Ale też patrzymy na historię. W ostatnich 5 latach tylko jeden mistrz lubelskiej IV ligi, utrzymał się szczebel wyżej. Idąc dalej, na 6 ostatnich miejsc w ostatnim sezonie 3 Ligi grupy IV, 5 zajęli beniaminkowie. To lekcje z których musimy wyciągać wnioski. Potrzebujemy wzmocnień, a kadra i budżet nie są z gumy. Dlatego aby ktoś mógł przyjść, ktoś inny musi mu zrobić miejsce. Trzeba też podkreślić, że część zawodników, którzy odejdą z Hetmana, kierowało się chęcią regularnej gry, o którą w wyższej lidze byłoby im ciężko. Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do awansu. Przy okazji inauguracyjnego meczu z Siarką, chcielibyśmy ich jeszcze odpowiednio uhonorować. 

Lubelszczyzna będzie miała trójkę przedstawicieli w Betclic 3 lidze. Jak dużo brakuje nam do Chełmianki czy Podlasia?

O tym zapewne przekonamy się za jakiś czas, szczególnie jak poznamy kadry zawodnicze tych zespołów. Wypada jednak podkreślić, że to doświadczone w realiach trzecioligowych ekipy. Z Podlasiem mierzyliśmy się zimą w sparingu i po wyrównanym meczu padł bezbramkowy remis. Chełmianka należała z kolei do potentatów finansowych i sportowych minionego sezonu. Niewiele zabrakło im do bezpośredniego awansu lub chociażby gry w barażach. Mimo pewnych zawirowań myślę, że znów będą jednym z faworytów. Tym bardziej, że w Chełmie dobiega końca budowa nowego stadionu. Osobiście cieszę się, że zagramy na nim w rundzie wiosennej.  

O co będzie grał Hetman w przyszłym sezonie?

O zwycięstwo w każdym meczu, o to by trybuny na naszym stadionie zapełniały się do ostatniego miejsca. Żeby kibice widzieli, że niezależnie od wyniku, drużyna zrobiła co w jej mocy. Oczywiście Betclic 3 Liga jest dla nas pewną zagadką. Ale chciałbym, byśmy stanowili wartość dodaną do tych rozgrywek i jak najszybciej zapewnili sobie utrzymanie. Indywidualnie chciałbym też, by jakiś zawodnik wypromował się i zapracował na transfer do wyższej ligi.

Media Klubowe

NASTĘPNY MECZ

 

Tabela