Hetman Zamość – Wisła II Kraków 3:3 (0:1)
Bramki: 67,’ 73’ Lepiarz 77’ Serdiuk – 38’, 59’ Conte, 48’ Pławiński
Reklama
Hetman: Kot – Głaz, Szymala, Serdiuk, Waliś,(11’ Górski) Yampol, (63’ Wardęski), Sikora, Ziętek (63’ Kraska), Iwanek (81’ Posielski), Skiba , Rodriguez (63’ Lepiarz).
Żółte kartki: Iwanek, Serdiuk, Sikora, Skiba, Szymala
Sędziował: Michał Więckowski (Warszawa)
Trzy bramki straty, niewykorzystany rzut karny i bardzo mocny przeciwnik. Nawet to nie złamało Biało-Zielono-Czerwonych! Hetman zremisował przy KJ8 z Wisłą II Kraków 3:3, odrabiając całe straty w zaledwie dziesięć minut. To był pokaz wiary, determinacji i prawdziwego zamojskiego charakteru!
Skalę wyzwania dobrze oddaje skład, z jakim do Zamościa przyjechali goście. Rezerwy Białej Gwiazdy otrzymały pokaźne wsparcie z pierwszej drużyny: Mariusz Kutwa, Wiktor Biedrzycki, Patryk Letkiewicz i Rafał Mikulec mają łącznie aż 459 występów w I lidze, nie licząc baraży! Za tymi nazwiskami stoi ogromne doświadczenie zdobywane na wyższym szczeblu rozgrywkowym.
A przecież to nie koniec. Olivier Sukiennicki w juniorskich latach rozwijał się w Anglii, m.in. w Manchesterze City, Stoke City i Bradford City, a później występował z Wisłą również w europejskich pucharach. Maksym Tsymbaliuk ma za sobą reprezentowanie Ukrainy na poziomie U-18, natomiast Oumar Conte zbierał piłkarskie szlify we Włoszech, m.in. w juniorskich zespołach Pisy i SPAL. Przeciwko takiemu rywalowi każdy punkt trzeba było solidnie wypracować.
Wynik w 38. minucie otworzył Conte i do przerwy krakowianie prowadzili 1:0. Początek drugiej połowy przyniósł kolejny cios – w 48. minucie Szywacz podwyższył prowadzenie Wisły. Siedem minut później Hetman stanął przed szansą zdobycia bramki kontaktowej, jednak Dominik Skiba nie wykorzystał rzutu karnego. W 59. minucie ponownie trafił Conte. Na tablicy wyników widniało już 0:3, a sytuacja naszego zespołu stała się niezwykle trudna.
Biało-Zielono-Czerwoni nie złożyli jednak broni. W 67. minucie sygnał do odrabiania strat dał Damian Lepiarz. Pięć minut później ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę i nadzieja na uratowanie wyniku nabrała zupełnie realnych kształtów. Z trzybramkowej przewagi gości został już tylko jeden gol!
W 77. minucie nadeszło wyrównanie. Serdiuk trafił na 3:3, dopełniając niesamowitego powrotu Hetmana. Zaledwie dziesięć minut wystarczyło, by odrobić trzy bramki straty i odmienić losy spotkania!
Ten horror zakończył się happy endem. Pomimo kolejnych ciosów i niewykorzystanej jedenastki Hetman znalazł w sobie siłę, by podnieść się z niezwykle trudnego położenia. Tak smakuje punkt wywalczony uporem, wiarą i walką o każdą kolejną szansę. Tak wygląda prawdziwy zamojski charakter!
Już za dwa tygodnie u siebie podejmujemy Chełmiankę Chełm a za tydzień jedziemy walczyć o 3 punkty do Ostrowca Świętokrzyskiego.


