Z Huraganem zgodnie z planem

28/03/2026

Hetman Zamość nie pozostawił złudzeń. Lider rozgromił Huragan aż 7:0 na stadionie przy ulicy Królowej Jadwigi.
 
Hetman Zamość – Huragan Międzyrzec Podlaski 7:0 (3:0)
 
Bramki: 16’ Eze, 43’ Ceci, 45’ Zieliński, 50’ Skiba, 55’ Sikora, 64’ Gierała, 89’ Kosior
 
Hetman: Kot – Myszka,(69’ Wołoch) Serdiuk, Tomasiak, Zieliński (68’ Posielskii), Ceci (58’ Kosior), Sikora, Bartoś (58’ Szczygieł), Yampol (68’ Bryk), Eze (58’ Gierała), Skiba (58’ Mroczek)
 
Sędziował: Sylwester Wuczko
 
Żółte kartki: Szczygieł
 
Przed sobotnim spotkaniem kibice w Zamościu zastanawiali się nie tyle, kto wygra, co jak wysokie będzie zwycięstwo gospodarzy. Huragan Międzyrzec Podlaski przyjechał do lidera z dorobkiem zaledwie jednego punktu — i boisko szybko potwierdziło różnicę klas. Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 16. minuty. Błąd w komunikacji obrońcy z bramkarzem gości bezlitośnie wykorzystał Daniel Eze, kierując piłkę do pustej bramki. Mimo wyraźnej przewagi Hetman długo nie potrafił podwyższyć wyniku, a dobrze zorganizowana defensywa gości stawiała opór aż do końcówki pierwszej połowy. Przełamanie nastąpiło w 42. minucie. Lucio Ceci oddał strzał, który zaskoczył bramkarza i wpadł za jego „kołnierz”. Czy było to zamierzone uderzenie, czy dośrodkowanie — wie tylko sam zawodnik. Jeszcze przed przerwą gospodarze pokazali swoją siłę przy stałych fragmentach gry. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Yaroslava Yampola precyzyjnie dośrodkował, a Mateusz Zieliński strzałem głową podwyższył prowadzenie.
 
Po zmianie stron Huragan dokonał roszady w bramce, jednak nie wpłynęło to na przebieg spotkania. W 51. minucie Dominik Skiba, najlepszy strzelec zespołu prowadzonego przez Łukasza Gieresza, wykorzystał dośrodkowanie Yampola i głową zdobył czwartego gola. Zaledwie cztery minuty później kibice obejrzeli najładniejsze trafienie meczu. Po rzucie sędziowskim Kamil Sikora zdecydował się na uderzenie z dużej odległości, kompletnie zaskakując bramkarza Huraganu. To był gol z kategorii „stadiony świata”. Hetman nie zwalniał tempa. Szóstą bramkę zdobył wprowadzony z ławki Dawid Gierała, który już sześć minut po wejściu na boisko popisał się precyzyjnym strzałem po ziemi z prawej strony pola karnego. Wynik spotkania ustalił w 89. minucie Mikołaj Kosior, skutecznie dobijając piłkę po interwencji bramkarza po strzale Sikory.
 
Podopieczni Łukasza Gieresza imponują formą na własnym stadionie — po trzech spotkaniach mają komplet punktów i znakomity bilans bramkowy 20:0. W najbliższą sobotę (4 kwietnia) o godzinie 12:00 Hetman zakończy serię meczów u siebie, podejmując Bug Hanna — jedyny zespół, który w rundzie jesiennej zdołał urwać punkty liderowi IV ligi.

NASTĘPNY MECZ

Tabela