Udany rewanż Hetmana

25/05/2024

Po wywalczeniu awansu do IV ligi w meczu z Olimpiakosem Tarnogród, w ramach 27. kolejki nasi piłkarze zmierzyli się na wyjeździe z Pogonią Łaszczówka. Drużyna Jerzego Bojko to jedyny zespół, który zdołał pokonać Hetmana w tym sezonie.

Pogoń 96 Łaszczówka – Hetman Zamość 0:1 (0:1)

Bramka: 33’ Serdiuk

Hetman: Bednarczyk, Zakrzewski, Serdiuk, Herda, Vistovskyi (46’ Buczek), Woźniak (80’ Bartecki), Kycko (90’ Płatek), Baran (70’ Laskowski), Chodacki (77’ Łazar), Miedźwiedź, Kushch-Vaasylyshyn

Sędziował: Paweł Tucki

Żółte kartki: Herda, Serdiuk, Baran, Dobromilski

 

Pierwszą dogodną sytuację do zdobycia bramki tym spotkaniu stworzyli nasi piłkarze, jednak w sytuacji sam na sam pomylił się Mateusz Chodacki. Zamościanie prowadzili grę, ale zabrakło konkretów pod bramką strzeżoną przez Kacpra Berbeckiego. Kluczowa sytuacja dla pierwszej połowy i jak się później okazało całego spotkania miała miejsce w 33. minucie. Rzut wolny wykonał Rafał Kycko, piłkę przedłużył Rodion Serdiuk, a ta wpadła do siatki zaskakując bramkarza miejscowych. Chwilę później ponownie Kycko próbował z rzutu wolnego, jednak bez powodzenia. Berbeckiego dwukrotnie próbował także zaskoczyć Sasza Kushch Vasylyshyn, ale bramkarz gospodarzy nie dał się pokonać. Pogoń natomiast nie potrafiła konkretnie zagrozić naszej bramce i pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem Hetmana

W drugich czterdziestu pięciu minutach gra toczyła się głównie w środku boiska, trudno było o klarowne sytuacje. Nie brakowało jednak walki i żółtych kartek. Powodem tego, jak i poziomu rywalizacji, był fatalny stan boiska na którym rozgrywanie meczów w jakiejkolwiek lidze nie powinno mieć miejsca. Skoro trudno było o stworzenie zagrożenia po akcji zespołowej, to Hetman próbował straszyć ze stałych fragmentów gry, jednak kolejna próba Rafała Kycko z rzutu wolnego minimalnie minęła bramkę gospodarzy. Zespół z Łaszczówki praktycznie nie potrafił poważnie zagrozić bramce Jakuba Bednarczyka, choć najbliżsi tego gracze Pogoni byli w ostatnich dwudziestu minutach, to tak jak w pierwszej połowie zabrakło im konkretów.  Jak się okazało trafienie Serdiuka z 33. minuty było rozstrzygające w tym mało emocjonującym meczu. Najważniejsze jednak, że choć tylko skromnie, bo 1:0, to naszym zawodnikom udało się zrewanżować za porażkę z jesieni w Zamościu.

 

Trener Robert Wieczerzak po meczu:

– Dzisiaj była pełna mobilizacja, chcieliśmy ten mecz wygrać. Pogoń Łaszczówka jest jedynym zespołem, z którym przegraliśmy i chcieliśmy się zrewanżować i to nam się udało. Z przebiegu meczu byliśmy lepsi i odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Oprócz zdobytej bramki mieliśmy trzy może cztery sytuacje, które powinniśmy trafić Jeśli zaś chodzi o warunki gry to jest niedopuszczalne, żeby w XXI. wieku grać w takich warunkach. Współczucie dla zawodników Pogoni i dzieci z Akademii Pogoni.

NASTĘPNY MECZ

 

Tabela