Przełamali klątwę inauguracji

16/03/2024

Po ponad czterech miesiącach przerwy do ligowej rywalizacji wrócili piłkarze ligi okręgowej. W sobotnie popołudnie na boisku ze sztuczną murawą nasi zawodnicy podejmowali Omegę Stary Zamość.

Hetman Zamość – Omega Stary Zamość 8:1 (5:1)

Bramki: 11′, 35′ ,45′ Łapiński, 5′ ,63′ Miedźwiedź, 28′, 55′ Kushch-Vasylyshyn, 89′ Woźniak – 34′ Nizoł 34

Hetman: Dobromilski (73’ Bednarczyk) – Zakrzewski, Serdiuk (60’ Materna), Oseła, Kostrubiec, Miedźwiedź, (70’ Woźniak), Baran (60’ Laskowski), Kycko (46’ Łazar) Chodacki, (73’ Buczek) Łapiński (70’ Vistovskyi), Kushch-Vasylyshyn

Sędziował: Jarosław Jasina

Żółta kartka: Serdiuk

Spotkanie rozpoczęło się od spokojnego rozgrywania akcji przez drużynę Hetmana. W 5. minucie meczu Rafał Kycko dograł piłkę do Patryka Miedźwiedzia, a ten uderzeniem zza pola karnego otworzył wynik meczu. W 11. minucie było już 2:0, a swoją drugą asystę w meczu tym razem do Sebastiana Łapińskiego zanotował Rafał Kycko.  W 19. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Sebastian Łapiński, a minimalnie pomylił się Sasza Kushch-Vasylyshyn. W 21. minucie z dystansu próbował Kycko, ale piłkę zdołał sparować Daniel Galan. Przyjezdni pierwszy ceny strzał oddali w 27. minucie za sprawą Krystiana Jandy, ale bez problemów wyłapał go Patryk Dobromilski. Nasi piłkarze nie zwalniali tempa i chwilę później z podania Miedźwiedzia skorzystał Sasza Kushch Vasylyszyn, podwyższając wynik na 3:0.  W 34. minucie dosyć niespodziewanie Omega zdobyła bramkę. Po stałym fragmencie gry, z rzutu rożnego, piłkę w siatce umieścił Bartosz Nizoł. Na odpowiedź podopiecznych Wieczerzaka nie trzeba było długo czekać, bo zaledwie minutę później po podaniu Damiana Barana zza pola karnego cenie przymierzył Sebastian Łapiński. Dziesięć minut później piłkę do Łapińskiego zagrał Maksymilian Kostrubiec i pomocnik Hetmana skompletował hat tricka, ustalając wynik do przerwy na 5:1.

Drugą odsłonę Hetman rozpoczął bardzo mocno, spychając gości do defensywy. W 51. minucie dobre szanse na zdobycie szóstej bramki mieli Damian Baran i Oskar Łazar, jednak obu zabrakło precyzji. Co nie udało się w 51. minucie, udało się cztery minuty później. Po asyście Rodiona Serdiuka jak profesor w polu karnym zachował się Kushch-Vasylyszyn i podwyższył wynik na 6:1. W 62. minucie podopieczni Tomasza Goździuka zmarnowali najlepszą okazję na bramkę w drugiej połowie, po tym jak strzał Przemysława Tchórza kapitalnie obronił Dobromilski. Kilka sekund później Jakub Laskowski zagrał do Miedźwiedzia i było już 7:1.  Ostatni kwadrans to trzy dobre okazje strzeleckie dla Hetmana, kiedy bramki mogli zdobyć kolejno Sasza Kushch-Vasylyshyn,  Damian Buczek i Myron Vistovskij. Wynik spotkania na 8:1 został ustalony w 89. minucie, gdy po dwójkowej akcji Oskar Łazar – Kamil Woźniak ten drugi umieścił piłkę w siatce.

Trener Robert Wieczerzak po meczu

– Gratulacje dla całej drużyny za zwycięstwo. Zagraliśmy dobry mecz, zakończony wieloma bramkami. Szybkie trafienia ustawiły to spotkanie, graliśmy spokojnie do pewnej piłki i stwarzaliśmy sporo sytuacji bramkowych, z których część udało się nam wykorzystać. Dziękujemy Omedze za mecz, a kibicom za fajny doping. Od poniedziałku już myślimy o meczu z Grafem – kończy trener Hetmana.

Kolejny mecz ligowy rozegramy w sobotę, 23 marca, na wyjeździe z Grafem Chodywańce.

NASTĘPNY MECZ

 

Tabela