Hetman Zamość odniósł już piąte zwycięstwo w rozgrywkach lubelskiej I ligi wojewódzkiej juniorów starszych. Podopieczni trenera Krzysztofa Krupy wygrali na wyjeździe z Lewartem Lubartów 3:0 (2:0). Gole strzelili: Paweł Daszek, Szymon Nowak i Jakub Witkowski. Juniorzy Hetmana zachowali pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Mają w dorobku 16 punktów, które wywalczyli w sześciu meczach. W Lubartowie Hetman grał w składzie: Dominik Niemczyk (90 Adrian Adamczuk) – Błażej Filipowicz, Rafał Danilewicz, Michał Luterek, Norbert Myszka – Szymon Nowak, Karol Bukowski, Łukasz Latawiec (50 Jakub Witkowski), Damian Pilipczuk, Paweł Daszek – Kamil Daszek (50 Karol Tucki).

Kolejnym ligowym rywalem zespołu trenera Krzysztofa Krupy będzie ostatnia w tabeli Janowianka Janów Lubelski. Zespoły zmierzą się w niedzielę, 2 października o godz. 11 w Zamościu na boisku za Rotundą. – Przed nami jeszcze pięć trudnych ligowych meczów. U siebie zagramy z Janowianką, Wisłą Puławy i Ładą Biłgoraj, a na wyjeździe z Górnikiem Łęczna i Widokiem Lublin. Większość tych zespołów traci do nas trochę punktów, ale żadnego z nich nie można lekceważyć, gdyż nie są słabe. Trzeba się z nimi liczyć, bo są to solidni ligowcy, którzy z pewnością nie położą się przed nami. Celuję wraz ze swoją drużyną w miejsce, w czołowej trójce. I tego się trzymam – mówi trener Krzysztof Krupa.

Władze Hetmana trochę więcej wymagają od podopiecznych trenera Krzysztofa Krupy. – Chcemy wygrać I ligę wojewódzką juniorów. A co później? Zobaczymy. Zwycięzca rozgrywek wojewódzkich zagra w dwumeczu barażowym o awans do Centralnej Ligi Juniorów – informuje dyrektor sportowy Hetmana Piotr Welcz.

Zdaniem dyrektora Piotra Welcza pierwsze miejsce Hetmana w lidze juniorów jest jak najbardziej realne. – Wszystko idzie zgodnie z założeniami. Szkoda, że straciliśmy punkty, remisując 2:2 na własnym boisku z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Byliśmy w tym meczu lepsi, powinniśmy wygrać, ale straciliśmy dwa „głupie” gole po błędach bramkarza. Na razie gramy nieźle. Razi jedynie nieskuteczność. Sytuacji podbramkowych w kolejnych meczach mamy sporo. Brakuje zawodnika do wykańczania akcji – ocenia dotychczasowe występy zamojskich juniorów dyrektor Piotr Welcz.

Z gry swoich zawodników zadowolony jest także trener Krzysztof Krupa. – Nasza drużyna jest solidna. Tracimy mało bramek. Niekiedy szwankuje skuteczność. Mamy 22 strzelone gole, a gdybyśmy wykorzystali choć połowę tych sytuacji podbramkowych, które jeszcze mieliśmy, to ten dorobek mógłby oscylować w granicach 40 trafień. Ważne jest to, że tworzymy kolektyw. Widoczny jest progres formy wszystkich zawodników. Nie jestem w stanie nikogo wyróżnić, bo każdy nasz zawodnik prezentuje się dobrze. Warto także podkreślić, że cały zespół sumiennie trenuje. Kadra liczy dwudziestu zawodników Ćwiczymy cztery razy w tygodniu. Regularnie na zajęcia przychodzi czternastu, piętnastu piłkarzy. Ponadto czterech kolejnych trenuje z czwartoligowym zespołem seniorów – mówi szkoleniowiec juniorów Hetmana.

Tuż przed zamknięciem letniego okienka transferowego do zespołu juniorów Hetmana przybył z Kryształu Werbkowice Paweł Daszek, który w poprzednim sezonie osiemnaście razy wystąpił w AMSPN Hetman Zamość, w lubelsko-podkarpackiej III lidze. Odszedł natomiast Mateusz Szykuła, który zrezygnował z uprawiania piłki nożnej. Zamojscy szkoleniowcy penetrują lokalny rynek piłkarski w poszukiwaniu utalentowanego, skutecznego napastnika. – Mamy problem ze skutecznością. Widzimy deficyt w linii ataku, dlatego postanowiliśmy zimą sprowadzić napastnika. Najbardziej odpowiadałby nam zawodnik z rocznika 1999, by mógł występować w drużynie juniorów także w kolejnym sezonie – mówi dyrektor Piotr Welcz.

Celem nadrzędnym dla zespołu juniorów i jej szkoleniowca Krzysztofa Krupy jest przygotowanie zawodników do występów w pierwszej drużynie. – Do grupy juniorów podchodzimy z dużą atencją. Uważnie się przyglądamy poszczególnym piłkarzom. Wraz z trenerem Krzysztofem Rysakiem obserwujemy mecze juniorów, o ile tylko nie pokrywają się w terminach ze spotkaniami seniorów. Włączyliśmy do kadry pierwszej drużyny Karola Bukowskiego. W meczu pucharowym z Kryształem w Werbkowicach mógł zaprezentować się Szymon Nowak. Wierzymy w to, że kolejni zdolni juniorzy będą dobijać się do zespołu seniorów – mówi dyrektor Piotr Welcz.

MaSzt
czwartek, 29 września 2016