„Od dziecka jesteśmy związani z Hetmanem”

20/03/2023

Już tylko tydzień pozostał do pierwszego spotkania o ligowe punkty w 2023 roku. Pierwszym rywalem podopiecznych Roberta Wieczerzaka i Radosława Witkowskiego będzie Huczwa Tyszowce. W wywiadzie przeprowadzonym przez Pawła Wróbla obaj trenerzy podsumowują okres przygotowawczy, opowiadają jakie stawiają przed sobą cele, a także mówią o tym, jak ważne jest posiadanie Akademii.

Pod wodzą nowego sztabu szkoleniowego zawodnicy z Zamościa przygotowują się do startu rundy wiosennej. Chyba zbyt długo nie trzeba było namawiać Panów do misji odbudowy Hetmana?

Robert Wieczerzak: Od dziecka jesteśmy związani z Hetmanem. Graliśmy w zespołach juniorskich, a ja później w seniorach w starej drugiej lidze. Z trenerem Witkowskim współpracujemy kilka ładnych lat. Głównie prowadziliśmy zespoły juniorskie AMSPN Hetman Zamość, a później seniorów. Prowadziliśmy tę drużynę od A-klasy do III ligi można powiedzieć, że do degradacji Hetmana. Graliśmy wtedy głównie zamojską młodzieżą. Teraz chcemy pomalutku odbudować piłkę w Zamościu.

Radosław Witkowski: Jesteśmy związani z tym klubem od dzieciństwa. Zawsze mu kibicowaliśmy jako dzieci, a później graliśmy w strukturach młodzieżowych. Pracowaliśmy w AMSPN-ie kilkanaście lat z młodzieżą. Chcemy odbudować Hetmana swoimi zawodnikami, pochodzącymi z naszego miasta bądź okolic.

Trener Robert Wieczerzak kontynuuje rodzinną tradycję, bo w przeszłości jego ojciec Wiesław prowadził drużynę z Zamościa. Jak ważny dla Pana jest Hetman ?

Robert Wieczerzak: Hetman jest dla mnie jak rodzina. Od małego wychowałem się z klubem. Tata był trenerem, a ja grałem w grupach młodzieżowych. Później już będąc w seniorach, nasze drogi się połączyły. Można powiedzieć, że moje całe piłkarskie życie to Hetman. Najpierw na trybunach jako kibic, później jako zawodnik czy trener. Klub jest w sercu i dobro drużyny z Zamościa jest dla nas bardzo ważne. W tej chwili zespół jest w trudnej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że okręgówka to nie jest liga dla Hetmana. Na razie pomalutku chcemy poukładać wszystko organizacyjnie. Zaczęło się od połączenia K.S. z AMSPN i wreszcie, jak dawniej, w Zamościu jest jeden Hetman. Utalentowana młodzież będzie wchodziła do zespołu seniorów w normalny sposób. Trzeba jednak czasu, żeby piłka seniorska osiągnęła pułap chociaż III ligi, który uważam, że byłby optymalny.

Czy obecny szkoleniowiec Hetmana dostał jakieś wskazówki od swojego ojca?

Robert Wieczerzak: Na pewno dyscyplina i porządek to zasady, które od niego zaciągnąłem. Tato jest Honorowym Prezesem i pomaga nam organizacyjnie w klubie. Jesteśmy cały czas w kontakcie. Jeżeli ma jakieś rady czy pomysły, to zawsze biorę je pod uwagę.

W przeszłości trener Robert Wieczerzak prowadził z sukcesami drużynę seniorów AMSPN Hetman Zamość oraz Kryształu Werbkowice. Jakie są Pana największe dokonania?

Robert Wieczerzak: Z trenerem Radosławem Witkowskim awansowaliśmy od A-klasy do III ligi z AMSPN Hetman Zamość. Oprócz tego wygraliśmy 4:2 w finale wojewódzkiego Pucharu Polski z Chełmianką Chełm. W piłce juniorskiej zdobyliśmy mistrzostwo województwa w roczniku 1989/1990. W następnej rundzie trafiliśmy na Zagłębie Lubin i niestety odpadliśmy.

Wydaję się, że po rządach byłej Prezes Aleksandry Kasprzak i trenera Mychajło Kaznochy wreszcie wszystko wychodzi na prostą. W jakim stanie sztab szkoleniowy zastał drużynę po prowadzeniu jej przez szkoleniowca z Ukrainy?

Robert Wieczerzak: Jest to młody zespół. Większość zawodników to wychowankowie. Cieszy mnie to, że kadra się powiększyła. Oprócz tego powrócił Patryk Miedźwiedź i Adrian Wołoch. Obiecująco wygląda Bartek Szewc, który wcześniej był w Tomasovii. Uważam, że jest to bardzo perspektywiczny, młody chłopak. Oprócz tego szukaliśmy doświadczonego zawodnika, a takim jest Mateusz Materna z Huczwy Tyszowce. Myślę, że kwestią dni jest załatwienie spraw formalnych.

Radosław Witkowski: Mamy dwóch bramkarzy mniej więcej na podobnym poziomie piłkarskim. Obaj są bardzo młodzi, bo Bartek ma dziewiętnaście lat, a Filip osiemnaście. Oprócz tego w juniorach jest fajny chłopak Kuba Bednarczyk. Uważam, że w tym aspekcie jest dobrze.

Hetman w przygotowaniach do rundy wiosennej odbył obóz dochodzeniowy. Jakie wnioski po tym okresie ma sztab szkoleniowy drużyny z Zamościa?

Robert Wieczerzak: Jest to fajny zespół do pracy. Jest dużo młodzieży, którą wcześniej prowadziliśmy. Współpraca przebiega dobrze, a zespół pracuje sumiennie. Uważam, że to, co mieliśmy zaplanowane, po prostu wykonaliśmy. Raz Unią Rejowiec odmówiła nam sparingu przez problemy kadrowe. Za tydzień mamy grać na głównej płycie stadionu, a póki co jeszcze nie weszliśmy na naturalną nawierzchnię. My chcielibyśmy wejść na zieloną murawę. Będzie to na pewno lekkie przestawienie. Ogólnie przygotowania uważam za udane, ale wszystko zweryfikuje liga. Wyniki pokażą, czy wszystko było okej.

Których piłkarzy można uznać za wygranych okresu przygotowawczego?

Robert Wieczerzak: Staramy się rozmawiać indywidualnie i grupowo przed sparingami z chłopakami. Na początku wszyscy grali w miarę równo. Ostatnie dwa sparingi planowaliśmy zagrać w zestawieniach pod kątem spotkania z Huczwą. Objawieniem w zespole seniorów jest Mateusz Chodacki z rocznika 2006, który jest naszym wychowankiem. Gra on w środku pola na pozycji sześć bądź osiem. Wygląda bardzo dobrze i ma szansę zagrać z Huczwą w pierwszej jedenastce. Zespół jest w miarę wyrównany. Uważam, że jak ktoś wypadnie, to nie będzie dużej różnicy jakościowej. Całe szczęście, że nie mamy kontuzji. W ciągu mikrocyklu tygodniowego ta jedenastka będzie się krystalizowała do każdego meczu.

Po rundzie jesiennej Hetman zajmuje 5. miejsce w tabeli, a strata do pierwszej Łady Biłgoraj wynosi aż 17 punktów. Jaki cel na wiosnę zakłada sztab szkoleniowy drużyny z Zamościa?

Robert Wieczerzak: W każdym meczu chcemy punktować i mieć jak najwyższe miejsce. Ta runda ma być przetarciem dla młodych chłopców i chcemy wiedzieć, na jakich pozycjach mamy szukać wzmocnień. Jeżeli będziemy chcieli walczyć o coś więcej, to kadra musi być wzmocniona o kilku doświadczonych wychowanków.

Jakiś czas temu Lubelski Związek Piłki Nożnej wyraził zgodę na połączenie K.S. Hetman Zamość z AMSPN Hetman Zamość. Z perspektywy sztabu szkoleniowego jak ważne jest powstanie Akademii Hetmana Zamość?

Radosław Witkowski: Jest bardzo ważne. Chcemy ściągać najzdolniejszych chłopaków z regionu, żeby funkcjonowali tutaj w Akademii. Wtedy jest też zapewniony swobodny przepływ najzdolniejszych zawodników do seniorów. Na pewno funkcjonować będzie to lepiej, niż mając oddzielną Akademię i klub seniorski.

Zdaniem sztabu szkoleniowego Hetmana, który z tych chłopców ma szansę zaistnieć przynajmniej na poziomie centralnym?

Radosław Witkowski: W każdym roczniku jest jakaś perełka. Wszystko zależy od tego jak będzie się zawodnik rozwijał. Póki co jest Mateusz Chodacki, a także zawodnik urodzony w 2007 roku na Ukrainie Vistovskij. Najważniejsza jest praca i pokierowanie tymi chłopakami w odpowiedni sposób.

Póki co presja w Zamościu nie będzie zbyt duża, bo musiałby chyba nastąpić kataklizm, żeby Łada Biłgoraj nie awansowała w tym sezonie do IV ligi. W Zamościu myślą już o kolejnym sezonie i walce o awans do wyższej klasy rozgrywkowej?

Robert Wieczerzak: Na pewno dla Hetmana gra w „okręgówce” to zdecydowanie za mało. Minimum to IV liga. Będziemy chcieli się wzmocnić i w następnym sezonie powalczyć o awans. Zobaczmy też, co wydarzy się ligę wyżej. Zagrożony spadkiem jest Kryształ Werbkowice, Grom Różaniec i Błękitni Obsza. Są to zespoły doświadczone, z niezłym budżetem.

Czy któryś z doświadczonych zawodników wyraził chęć powrotu do Hetmana?

Robert Wieczerzak: Jesteśmy w trakcie planowania kadry. Mamy na to całą rundę, ale jakiś zarys kadry już mamy. Jak to będzie wyglądało, zależy dużo od organizacji i finansów. W tej chwili podstawą jest stabilność Hetmana. Klub boryka się z małymi problemami finansowymi. Otrzymaliśmy satysfakcjonującą nas dotacje z Urzędu Miasta i pojawiły się osoby oraz podmioty gotowe wesprzeć nasze działania. W chwili obecnej trwają rozmowy z wierzycielami co do redukcji zadłużenia. Wyjście na prostą z pewnością potrwa jeszcze jakiś czas.

Po spadkach i nie najlepszych wynikach kibice są spragnieni sukcesów i piłki na poziomie w Zamościu. Jak ważne w tym okresie będzie wsparcie fanów Hetmana?

Robert Wieczerzak: Będzie bardzo ważne, bo mamy młody zespół. Kibice bardziej organizują się na wyjazdach, jednak wsparcie u siebie również jest dla nas bardzo ważne. Widzieliśmy mobilizację na mecz z Ładą. Mimo braku kibiców gości, frekwencja sięgnęła blisko 1000 osób. W skali kraju, na poziomie okręgówki, jest to bardzo dobry wynik i widać, że jest zapotrzebowanie na piłkę w Zamościu. Podstawą jest stabilność finansowa, a dalej będziemy szli do góry.

Hetman pozyskuje nowych sponsorów i wydaję się, że powoli wychodzi na prostą. Póki co chyba sztab szkoleniowy drużyny nie ma chyba na co narzekać?

Robert Wieczerzak: Zawodnicy i sztab mają uregulowane wszystkie płatności. Mamy wszystko co nam na tę chwilę potrzeba. Pracujemy w dobrych warunkach – mamy sztuczne boisko, siłownię i blisko park. Regeneracja też jest zapewniona, bo jest basen. Podpisaliśmy umowę z Level Up fizjoterapia, którą prowadzi Szymon Fugiel występujący w Padwie Zamość.

Co będzie siłą nowego Hetmana?

Robert Wieczerzak: Stawiamy na zespół. Musi być jedność, scalenie i gra do jednej bramki. Nie widzimy z trenerem Radkiem, żeby coś działo się złego wewnętrznie. Atmosfera jest bardzo dobra, a wszystko będzie weryfikował wynik. Jeżeli zaczniemy dobrze rundę, to chłopcy uwierzą w siebie i będą lepiej grali. Powtarzam, że jest to młody zespół. Wielu tych chłopców zagrało dopiero pierwszą rundę w seniorach. Mają na pewno jakieś wnioski i przetarcie. Sami jesteśmy ciekawi, bo jakiś czas pracowaliśmy w juniorach.

Już 26 marca Hetman podejmie na własnym terenie Huczwę. Jakiego futbolu mogą się spodziewać zamojscy kibice w spotkaniu z zespołem z Tyszowiec?

Robert Wieczerzak: Jak na ligę okręgową jest to zespół mocny, który ma dobrych zawodników. Jest tam gruziński pomocnik Pkhakadze oraz doświadczony Damian Ziółkowski. Mają też kilku innych rutynowanych zawodników. W pierwszym spotkaniu Hetman przegrał 3:5 w Tyszowcach i trzeba przyznać, że był to dobry mecz. U siebie zespół z Zamościa w poprzedniej rundzie tylko raz schodził pokonany w spotkaniu z Ładą Biłgoraj. Oczekiwania kibiców są wysokie. Wiemy, na co stać Huczwę i wiemy na co stać nasz zespół. My na pewno zagramy o trzy punkty.

Radosław Witkowski: Jak w każdym spotkaniu będziemy walczyć o trzy punkty. Jesteśmy dobrze przygotowani pod względem motorycznym, co było widać w sparingach. Taktycznie też to już nieźle wygląda. Pozostaje sfera mentalna. Mamy młody zespół, którego średnia wieku to niewiele ponad 20 lat. Tak młodego zespołu w lidze chyba nie ma. Ważne będzie dotarcie do głów zawodników i jeśli to się uda, to myślę, że będzie dobrze.

Jak Pana zdaniem zmieniła się piłka seniorska na przestrzeni kilku lat, kiedy to Pan zajmował się szkoleniem młodzieży?

Radosław Witkowski: Zmieniła się diametralnie. Przede wszystkim zmieniły się warunki do treningów. Za naszych czasów było jedno czy dwa boiska o słabej jakości. Zmieniło się też podejście do treningów. Mamy epokę smartfonów i tabletów. To też jest zasadnicza różnica. Kiedyś kopało się piłkę od rana do wieczora. Teraz zawodnicy przychodzą na trening i ewentualnie popracują na siłowni. Warunki i podejście to głównie się zmieniło.

Robert Wieczerzak: Piłka seniorska zmieniła się, ale zależy na jakim poziomie rozgrywkowym. Myślę, że poziom ligi okręgowej za bardzo się nie zmienił. Gra wielu doświadczonych zawodników koło czterdziestu lat i jeszcze sobie radzą. Młodzież ma pewien wiek, kiedy odchodzi od piłki. Przykładem jest rocznik 2005, z którego po odejściu do szkoły średniej odeszło dziewięciu zawodników. Wielu z nich po prostu wybrało naukę, a było do gry w piłkę. Warunki są o wiele lepsze, ale czasy na sport nie aż tak. Trzeba szukać dzieci z charakterem, pielęgnować, bo jest naprawdę trudno. Młodzież ma teraz wszystko. Żeby się spocić, zaangażować w jakiś sport na maksa, to obecnie trudniej o takich młodych ludzi niż kiedyś.

Jakie sportowe marzenie ma Robert Wieczerzak, a jakie Robert Witkowski?

Robert Wieczerzak: Chciałbym, żeby Hetman w szybkim tempie grał przynajmniej w III lidze i miał mocną Akademię. Jak już będę na emeryturze, to chciałbym zobaczyć drużynę z Zamościa w drugiej lidze.

Radosław Witkowski: Mam podobnie. Razem pracujemy i do jednego celu dążymy.

Czego można życzyć sztabowi szkoleniowemu Hetmana na najbliższe miesiące?

Robert Wieczerzak: Spokojnej pracy. Kibice muszą być wyrozumiali, bo jest to młody zespół. Na efekty tej pracy potrzeba trochę czasu. Fani Hetmana są na pewno wymagający, jednak muszą pamiętać, że wszystko determinować będzie sytuacja organizacyjno-finansowa. Jeśli osiągniemy stabilność i uda się odpowiednio wzmocnić kadrę, IV liga na tą chwilę jest to minimum. Musimy też postawić na szkolenie trenerów i Akademię. Z czasem będziemy wyłaniać perełki, które będą świeciły na stadionie w Zamościu. Takim sposobem można odbudować markę Hetmana.

Radosław Witkowski: Tak jak trener powiedział, najważniejsza będzie budowa Akademii. Trzeba ściągać zawodników, którzy muszą widzieć, że jest sens pracować i zaistnieć w seniorskiej piłce. Jeżeli ich koledzy ze starszych roczników będą grać i nawet się promować to powinno napędzać młodych chłopców do ciężkiej pracy.

 

Na koniec trzy krótkie pytania do kierownika drużyny, Marka Strenciwilka.

Jaka jest atmosfera w Zamojskiej szatni?

Marek Strenciwilk: Uważam, ze atmosfera jest bardzo dobra. Większość zawodników w przeszłości grała u trenera Wieczerzaka i oni się po prostu znają, co pomaga na boisku i poza nim.

Czy młodzi chłopcy dbają o porządek, dyscyplinę w szatni i czy jest podział obowiązków?

Marek Strenciwilk: Tak, dbają o porządek, a w szatni panuje dyscyplina. Co tydzień są wyznaczeni nowi dyżurni i chłopcy wiedzą, że muszą tego pilnować.

Czy współpraca z tą grupą młodzieży to dla Pana przyjemność czy wyzwanie?

Marek Strenciwilk: Uważam, że to przyjemność. Kiedyś awansowaliśmy z trenerem Wieczerzakiem i Witkowskim od A-klasy do III ligi i teraz mamy ponownie taki plan.

Rozmawiał Paweł Wróbel

NASTĘPNY MECZ

 

Tabela