Minimalna porażka po ambitnej walce

25/06/2023

W meczu kończącym sezon ligi okręgowej 2022/2023  w Biłgoraju spotkały się dwie najlepsze drużyny ligi: Łada i Hetman. Choć Łada miała już zapewniony awans do IV ligi, to stawką meczu było miano najlepszej drużyny na wiosnę.

Łada Biłgoraj – Hetman Zamość 2:1 (1:0)

Bramki: Skubis 20’, 60’ – Oseła (k) 69’ 

Hetman: Szewc – Kostrubiec, Materna, Oseła, Mielniczuk (90’Zakzrewski), Laskowski(63’ Butenko), Nowak (87’ Ciurysek), Chodacki,(73’ Ochal) Łapiński (85’ Vistovskyi), Miedźwiedż, Buczek

Żółte kartki: Buczek, Laskowski, Nowak

Czerwona kartka: Szewc

Sędziował: Buczkowski

Początek derbowego starcia to wzajemne badanie sił. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili miejscowi, jednak w sytuacji sam na sam pomylił się Adam Pawluk. Optyczną przewagę w pierwszym fragmencie spotkania miała Łada, natomiast Hetman do szesnastki prezentował się nieźle, ale brakowało nam argumentów w ofensywie. W 20. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym najwięcej zimnej krwi zachował Michał Skubis i było 1:0. Sześć minut później kolejny dał o sobie znać Pawluk, ale piłkę zmierzającą do bramki z linii bramkowej wybił Mateusz Materna. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy Hetman starał się ruszyć  bardziej do przodu, efektem czego były próby zagrożenia bramce Łady. Niecelnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzelał między innymi Wojciech Oseła.

Drugą połowę bardziej ofensywnie zaczął Hetman. W 51. minucie bramkę zdobył Damian Buczek, jednak sędzia dopatrzył się spalonego i wynik nie uległ zmianie Pięć minut później dwójkową akcję przeprowadził Sebastian Łapiński i Patryk Miedźwiedź, ale strzał tego drugiego obronił bramkarz drużyny z Biłgoraja. Tuż  przed upływem pierwszego kwadransa pierwszą swoją sytuację w drugiej odsłonie na bramkę zamieniła Łada. Po błędzie Nazara Mielniczuka piłkę pod poprzeczką bramki Szewca ponownie umieścił Skubis. W 64. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Nazar Butenko, ale piłka po jego strzale wylądowała na słupku. Dwie minuty później z dwudziestu metrów minimalnie niecelnie uderzył Mateusz Chodacki. Hetman nie przestawał atakować i nagroda za odważniejszą postawę w drugiej odsłonie przyszła w 69. minucie. Po faulu na Butence sędzia wskazał na wapno, a piłkę w siatce pewnym strzałem umieścił niezawodny Wojciech Oseła. W 71. minucie czerwoną kartką ukarany zostaje Bartłomiej Szewc i na jego miejsce do bramki wszedł Filip Ochal. W konsekwencji faulu naszego bramkarza Łada wykonywała rzut wolny z 17 metrów, jednak piłka poszybowała obok bramki Hetmana. Dziesięć minut później na indywidualną akcje zdecydował się Butenko, ale skończyło się tylko na strachu dla Łady. W ostatnich minutach spotkania podopieczni Jarosława Czarnieckiego przenieśli grę na połowę Hetmana. Zamościanie za wszelką cenę próbowali skonstruować akcję która da wyrównanie. To się jednak nie udało i po ambitnej walce i dobrej  drugiej połowie mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem gospodarzy.

Mimo porażki naszym zawodnikom należą się słowa pochwały. Na tle drużyny, która zdominowała ligę szczególnie w drugiej połowie spotkania nie było widać różnicy między przyszłym beniaminkiem czwartej ligi a naszą młodą drużyną.  Po meczu nasi piłkarze wykonali wymowny gest podchodząc do pustego sektora przeznaczonego dla kibiców Hetmana.

Dwugłos trenerski po meczu:

Krzysztof Rysak (w zastępstwie trenera Roberta Wieczerzaka, nieobecnego z powodu spraw rodzinnych):
– W pierwszej połowie Łada była zespołem bardziej dojrzałym piłkarsko. Mając kilku doświadczonych piłkarzy potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce i dyktować warunki gry. W drugiej odsłonie obraz gry zmienił się diametralnie. Wyszliśmy z mocnym postanowieniem zdobycia bramki wyrównującej. Lepiej zagraliśmy w środkowej strefie boiska, gdzie nasi młodzi zawodnicy odbierali dużo piłek i próbowali otwierać grę przez zawodników najwyżej ustawionych. Dużo ożywienia wprowadził Nazar Butenko, który został sfaulowany w polu karnym, a kontaktową bramkę zdobył niezawodny w tym elemencie Wojtek Oseła. Niestety czerwona kartka dla naszego bramkarza ograniczyła nasze możliwości w ofensywie i pomimo bardzo ambitnej gry i próby zdobycia bramki wyrównującej musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Należy obiektywnie przyznać, że Łada odniosła zasłużone zwycięstwo mając w swoich szeregach kilku doświadczonych graczy, którzy wprowadzali dużo spokoju i pewności siebie w momencie przewagi naszego zespołu. Na pewno brakowało obecności naszych kibiców. Piłkarze czuli by jeszcze większe wsparcie, a mecz dzięki temu rozgrywany byłby w jeszcze fajniejszej atmosferze.

Jarosław Czarniecki:
– W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę. Poza zdobytą bramką stworzyliśmy jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu. W drugiej części meczu Hetman zaatakował bardziej agresywnie i momentami nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Był to fajny mecz z obu stron, oby więcej takich na tym poziomie rozgrywkowym Poza piłkarzami na boisku także kibice stworzyli na trybunach bardzo fajną atmosferę – mówi trener Czarniecki.

NASTĘPNY MECZ

 

Tabela