Jeszcze dobrze wakacje się nie rozpoczęły, a dla piłkarzy laba już się kończy. W poniedziałek 4 lipca o godz. 16.30 zespół Hetmana Zamość spotka się na pierwszych po krótkiej letniej przerwie zajęciach. Trener Krzysztof Rysak nie spodziewa się kompletnej kadry. Wiadomo już, że zabraknie Łukasza Kamińskiego, Oleksija Rodewicza i Antona Lucyka. Wszyscy trzej mieli zaplanowane urlopy do 10 lipca, zanim związali się z Hetmanem kontraktami, dlatego przygotowania do rundy jesiennej rozpoczną tydzień później niż reszta drużyny. Pierwszy tydzień zajęć upłynie nie tylko na treningach wprowadzających do intensywnych zajęć przygotowawczych, ale również na wielu rozmowach. – Muszę się dokładnie dowiedzieć od każdego zawodnika, który wcześniej nie był moim podopiecznym, jak trenował w zimowym okresie przygotowawczym oraz w trakcie rundy wiosennej, zwłaszcza jak przebiegały jego zajęcia indywidualne. Ważne też będzie to, w jakiej dyspozycji są zawodnicy, czy nie narzekają na jakieś dolegliwości lub urazy. Chciałbym, żeby po tygodniu wszyscy zawodnicy rozpoczęli zasadnicze przygotowania do sezonu z tego samego pułapu – mówi trener Krzysztof Rysak.

Z pewnością Hetman będzie jednym z faworytów rozgrywek, dlatego drużyna musi być gotowa do tego, że w wielu meczach będzie prowadziła atak pozycyjny, a rywale będą wyjątkowo skupieni na defensywie. Szkoleniowiec Hetman zapewnia, że pod tym kątem będzie prowadził przygotowania. – Rzeczywiście ten sposób gry będzie przez nas preferowany, jednak musimy być przygotowani na różne warianty. Liczymy się z tym, że w większości meczów będziemy zmuszeni do prowadzenia ataku. Ale nie zawsze. Takie zespoły, jak Stal Kraśnik, Chełmianka czy Lublinianka, mogą nas zepchnąć do defensywy. Nasza taktyka będzie więc dostosowana do poziomu przeciwnika i naszych możliwości – twierdzi Krzysztof Rysak.

Niewykluczone, że Hetman najczęściej będzie grał w ustawieniu 1-4-5-1 lub 1-4-3-3, w obu wariantach – z wysuniętym napastnikiem Oleksijem Rodewiczem, królem strzelców IV ligi w niedawno zakończonym sezonie. – Teoretycznie tak to będzie wyglądało. Na pewno nasze ustawienie będzie elastyczne. Zatem będzie się zmieniało w zależności od przebiegu boiskowych wydarzeń. Nie zamierzamy sztywno trzymać się schematu gry z typowym napastnikiem na szpicy, choć akurat z tą myślą pozyskaliśmy Oleksija Rodewicza – mówi Krzysztof Rysak.

Choć brzmi to niczym slogan, to jednak obdarzony snajperskim instynktem ukraiński napastnik nie może być pewny miejsca w wyjściowej jedenastce, podobnie jak każdy inny zawodnik z kadry Hetmana. Przynajmniej tak twierdzi trener Krzysztof Rysak. – W wyjściowej jedenastce miejsce znajdą tylko ci, którzy przekonają mnie swoim zaangażowaniem i walką, zarówno pod bramką przeciwnika, jak i własną. Szykujemy się na grę ofensywną, ale każdy zawodnik, nawet napastnik, będzie musiał skupić się także na defensywie, bo sukces zaczyna się od zabezpieczenia własnej bramki. Kto straci piłkę, ten będzie musiał ją odzyskać. Standardy na dla naszych piłkarzy będą wygórowane – podkreśla Krzysztof Rysak.

Swoją przydatność dla zamojskiego zespołu piłkarze po raz pierwszy będą mogli udowodnić już w sobotę 9 lipca. Tego dnia o godz. 11 Hetman zmierzy się w meczu kontrolnym z Lublinianką. Spotkanie rozegrane zostanie na boisku za Rotundą.

MaSzt
czwartek, 30 czerwca 2016