Przygotowania do rundy rewanżowej zamościanie rozpoczną 9 stycznia. 23 stycznia kadra pierwszego zespołu wyjedzie na obóz przygotowawczy do Krasnobrodu.

– Sparingpartnerzy są bardzo atrakcyjni. Szczególnie ciekawie prezentuje się drużyna Legii Warszawa występująca jesienią w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Chcieliśmy rozgrywać sparingi z wymagającymi przeciwnikami i pod tym względem mogliśmy liczyć na profesjonalne podejście dyrektora sportowego klubu Piotra Welcza– mówi trener Hetmana Zamość Krzysztof Rysak.

Poniżej przedstawiamy szczegółowy plan przygotowań:

 21.01 – Sokół Sieniawa
28.01 – Siarka Tarnobrzeg
4.02  – Legia Warszawa (zespół występujący w Młodzieżowej Lidze Mistrzów)
11.02 – Lublinianka
18.02 – JKS 1909 Jarosław
25.02 – Sokół Nisko
4.03 – Avia Świdnik.

KG

Od kilku lat Czytelnicy „Kroniki Tygodnia” mogą wybierać swoich faworytów w czterech kategoriach: Piłkarz Roku, Trener Roku, Drużyna Roku i Odkrycie Roku.

Redakcja „Kroniki” ogłosiła swoje nominacje na początku grudnia. W kategorii Piłkarz Roku szansę na zwycięstwo mają Szymon Solecki i Rafał Turczyn.

Z kolei szkoleniowiec zamojskiego czwartoligowca, Krzysztof Rysak znalazł się wśród nominowanych w kategorii Trener Roku.

Dawid Daszkiewicz jest w gronie najlepszych piłkarzy młodego pokolenia w naszym regionie (Odkrycie Roku). Można również głosować na Hetmana Zamość w kategorii Drużyna Roku.

Co trzeba zrobić aby zagłosować na naszych piłkarzy i trenera? To proste, wystarczy wyciąć kupon plebiscytowy ze sportowych stron „Kroniki”, dokładnie wypełnić i wysłać lub przynieść osobiście do redakcji tygodnika (Kronika Tygodnia, ul. Żeromskiego 3, 22-400 Zamość).

Patronat honorowy nad zabawą objął prezydent miasta Zamościa, Andrzej Wnuk.

Laureatów poznamy pod koniec lutego podczas Zamojskiej Gali Piłkarskiej, którą „Kronika” zorganizuje wspólnie z Zamojskim Okręgowym Związkiem Piłki Nożnej.

KG

Kibice będą przyjmować dary dla dzieci w godzinach 18-20.

Jednocześnie kibice Hetmana postanowili także pomóc kombatantom Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz Zrzeszenia Wolność znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. W związku z tym mile widziane będą także osoby, które przyniosą artykuły spożywcze z długim terminem ważności (konserwy, mąka, olej, ryż, cukier, kasza, makaron, słodycze).

Zachęcamy do wzięcia udziału w zbiórce i przekazania informacji dalej.

KG

Wypadliśmy na cztery i pół w sześciostopniowej skali – tak podczas klubowej imprezy z okazji zakończenia tegorocznych rozgrywek prezes Hetmana Mirosław Kędrak ocenił występy zamojskich piłkarzy w lubelskiej IV lidze, w rundzie jesiennej. Obecny na spotkaniu prezydent Zamościa Andrzej Wnuk był mnie surowy. – Drużyna wypadła na piątkę – stwierdził prezydent. Spotkanie, podczas którego działacze, sztab szkoleniowy i piłkarze podsumowali rundę jesienną, odbyło się w niedzielę, 20 listopada o godz. 16 w restauracji hotelu „Artis” w Zamościu.

Podczas spotkania krótkie przemówienia wygłosili prezes Hetmana Mirosław Kędrak i prezydent Zamościa Andrzej Wnuk. Szef klubu przyznał, że bardzo dobry obraz rundy jesiennej w wykonaniu Hetmana zniekształcił ostatni mecz, przegrany na własnym stadionie 0:4 z Chełmianką, która została mistrzem półmetka rozgrywek. – Wszyscy wierzymy, że jesteśmy w stanie powalczyć wiosną o awans do III ligi. Najważniejsze jest to, że obraliśmy właściwy kurs – powiedział prezes Mirosław Kędrak. Z kolei prezydent Andrzej Wnuk podziękował działaczom, trenerom i piłkarzom za bardzo dobrą współpracę. Przyznał, że liczy na to, że w rewanżu w Chełmie zwycięzcą będzie Hetman, który uzyska awans do III ligi.

Prezes Mirosław Kędrak podziękował za rundę jesienną wszystkim, którzy działali na rzecz Hetmana – członkom zarządu fundacji, trenerom, piłkarzom, członkom Rady Fundatorów i Rady Wspierającej, prezydentowi Zamościa Andrzejowi Wnukowi oraz instytucjom, firmom i osobom prywatnym. W sposób szczególny Mirosław Kędrak podkreślił działania sponsorów i partnerów. W tym gronie znaleźli się m.in. Lesław Kapka (Grupa Oscar), Tadeusz Kornet (Euromaster), Robert Kycko (V-Solar), Tadeusz Pieczykolan (Prywatna Nauka Jazdy), Henryk Ryczko (restauracja Morandówka), Dariusz Rymarz (restauracja Werona), Wojciech Sternik (Hydro-Instal), Henryk Świdnik (supermarket E. Leclerc) i Piotr Tor (TD Transport).

MaSzt
wtorek, 22 listopada 2016

Na półmetku sezonu Chełmianka Chełm ma 46 punktów, Hetman Zamość 41, Stal Kraśnik i Górnik II Łęczna po 38, a Tomasovia Tomaszów Lubelski – 36. Kolejność na miejscach czwartym i piątym zmieniał się po rozegraniu w sobotę, 19 listopada zaległego meczu z 14 kolejki Polesie Kock – Górnik II Łęczna, odwołanego w pierwotnym terminie z powodu złego stanu boiska w Kocku. Górnik II wygrał 3:2 (1:2) i awansował na czwartą pozycję, wyprzedzając Tomasovię o dwa punkty.

Więcej o meczu w Kocku oraz spotkaniach siedemnastej kolejki rozgrywek lubelskiej IV ligi piszemy na portalu echaroztocza.pl.

http://echaroztocza.pl/czwartoligowcy-tez-zakonczyli-zmagania/

MaSzt
poniedziałek, 21 listopada 2016

Panie Bartoszu,

piszę do Pana odpowiedzi na Pańskiego maila, którego otrzymaliśmy za pośrednictwem formularza kontaktowego, znajdującego się na naszej stronie internetową. Niech Pan uwierzy, że wszyscy, czyli zarząd, sztab szkoleniowy i piłkarze, jesteśmy sfrustrowani wynikiem meczu z Chełmianką. Rozumiem również Pana uczucia w tym aspekcie. Wszyscy wymienieni czują się odpowiedzialni za to co się stało. Czujemy się z tym okropnie. Na myśl o kolejnym sezonie w IV lidze też włos nam się jeży. Nie mniej jednak proszę pamiętać, że to jest tylko sport. Nie zawsze można sobie wszystko zaplanować. Nieeleganckie jest też zarzucanie niekompetencji trenerom, a zawodnikom – braku zaangażowania. Wszyscy pracowaliśmy na 120 procent. Każdy z nas dał z siebie wszystko. Niestety, błędy indywidualne przykryły naszą w sumie dobrą grę, szczególnie w pierwszej połowie.

Proszę pamiętać, że zespół był budowany przez pięć tygodni (powtarzam: pięć tygodni!). Zawsze podkreślałem, że będzie potrzebował zmian kadrowych w przerwie zimowej, gdyż liga go zweryfikuje. Nie zapominajmy, że jeszcze przed tym meczem mieliśmy tylko dwa punkty straty do lidera. Nie wyszedł nam ten mecz, i tyle, ale przecież piłka jest dalej w grze. Po odpowiednich korektach personalnych będziemy mocniejsi. Chełmianka ma gorszy układ gier na wiosnę, gdyż zagra na wyjazdach w Tomaszowie Lubelskim, Lubartowie, Łęcznej czy Końskowoli. Straci jeszcze punkty, i my zapewne jeszcze też, ale wierzymy, że finalnie w czerwcu to my tym razem będziemy śpiewać w szatni w Chełmie. Głęboko w to wierzymy. Proszę o zaufanie. Rozliczymy się wszyscy w czerwcu. Jeśli włodarze klubu z Chełma ulegliby takiej presji, jakiej jest poddawany trener Krzysztof Rysak, to już po spadku z III ligi w Chełmiance by nie pracował trener Artur Bożyk, a póki co pracuje już pięć lat i jest na tę chwilę mistrzem jesieni. Nie klepiemy się po plecach, tylko ciężko pracujemy. Potrzebujemy Waszego wsparcia, a nie hejtu. My Hetmana mamy w sercu!

Jeśli chodzi o gadżety, to kłaniają się kwestie ekonomiczne. Wyprodukowanie takich gadżetów w niewielkiej ilości (mamy obawy, czy w dużej ilości takie gadżety dla dzieciaków się sprzedadzą) rodzi wysoką cenę, której Pan może nie zaakceptować. Mimo wszystko pojawił się ostatnio taki mały kostiumik na przyssawkę. Jest dostępny w sklepie. Nadal pracujemy nad takimi gadżetami.

Jeszcze raz proszę o zaufanie i wsparcie. Generalnie cel, jaki stał przed klubem, to awans do III ligi w ciągu dwóch lat, ale też widzimy, że grzechem byłoby nie zrobić go już teraz. Przed sezonem drugie miejsce i pięć punktów straty do lidera wszyscy brali by w ciemno, ale apetyt urósł. I dobrze, że tak się stało. WALCZYMY DALEJ!!! WIOSNA BĘDZIE NASZA !!!

Piotr Welcz, dyrektor sportowy Hetmana Zamość

 

Wypowiedź dyrektora sportowego Piotra Welcza jest odpowiedzią na korespondencję mailową, którą w niedzielę, 13 listopada po meczu Hetmana z Chełmianką nadesłał do klubu Pan Bartosz Bujalski. Oto treść listu:

Witam. Dzisiaj zostaliśmy sprowadzeni przez rywala na ziemię w sposób brutalny! Ale nie to było najgorsze! Znacznie gorsze było to, że zespół, poza pierwszymi trzydziestoma minutami, nie miał w ogóle pomysłu na to spotkanie, za co odpowiedzialność ponoszą Panowie Krzysztof Rysak i Krzysztof Krupa. Mało tego, przegrywając do przerwy MY, KIBICE NASZEGO HETMANA, nie zobaczyliśmy nic w drugiej części meczu, co mogłoby dać cień szansy na choćby remis. Jeden, dwa celne, anemiczne strzały to znacznie za mało, a trener Krzysztof Rysak nie widzi problemu! Może czas na zmiany, może trzeba wstrząsu?! Mam sporo znajomych, którzy twierdza zgodnie, że na kolejny sezon HETMANA w tej lidze szkoda będzie im czasu, bo ile można oglądać ekipy z nieznanych wiosek (z całym szacunkiem dla nich). Panowie, ja wiem, że zespół się zgrywa, że trzeba dać mu czas itd. Ale wszyscy muszą zrozumieć, że na boisku trzeba dawać z siebie więcej, grając dla takiej marki, jak Hetman! Po takim meczu, jak ten, liczę na to, że nie będzie przez zarząd klepania po plecach, zarówno trenerów, jak i piłkarzy, tylko męska rozmowa we własnym gronie. I kolejna sprawa, już z innej beczki. Około dwóch miesięcy temu domagałem się gadżetów dla najmłodszych. Tych gadżetów do dnia dzisiejszego, niestety, nie ma!

Pozdrawiam serdecznie

Bartosz Bujalski

„Chełmianka mistrzem jesieni!” – czytamy w tytule relacji z meczu Hetmana Zamość z Chełmianką Chełm (0:4), opublikowanej przez chełmski tygodnik „Nowy Tydzień” (nr 46 z dn. 14 listopada 2016). Relacja jest dość obszerna. Autor tekstu przedstawia nie tylko przebieg rywalizacji Hetmana z Chełmianką, ale różne okoliczności, związane z tą potyczką. Daje się także ponieść emocjom, komentując występ chełmskich piłkarzy na zaśnieżonym, zamojskim stadionie. „Chełmianka w Zamościu zagrała przede wszystkim dojrzale, a pod względem taktycznym niemalże perfekcyjnie. Bez wątpienia wspięła się na wyżyny swoich możliwości, prezentując przez dłuższy czas trzecioligowy poziom. Gra w piłkę sprawiała piłkarzom gości radość. Kto wie, ale mecz z Hetmanem był chyba najlepszym wyjazdowym pojedynkiem w wykonaniu chełmskiej drużyny, do kiedy prowadzi ją Artur Bożyk” – cytujemy fragment artykułu z łamów tygodnika „Nowy Tydzień”.

Tymczasem opinie osób postronnych, spoza Zamościa i Chełma, licznie zgromadzonych na zamojskim stadionie podczas meczu, są zgoła inne. – Absolutnie Chełmianka nie zasłużyła na zwycięstwo w Zamościu. Absolutnie nie zaprezentowała trzecioligowego poziomu. Hetman był zespołem lepiej grającym, choć też nie zagrał jak trzecioligowiec. Wynik spotkania dwóch najlepszych w IV lidze drużyn jest bardzo niesprawiedliwy, jak to często w piłce nożnej bywa. Ten rezultat krzywdzi dobrze grającego Hetmana – twierdzi obecny na meczu w Zamościu Jacek Paszkiewicz z Tomaszowa Lubelskiego, były trener Tomasovii.

Dlaczego zatem Hetman tak wysoko przegrał? Czy rzeczywiście taktyka Chełmianki była „niemalże perfekcyjna”? – Nie wiem, jakie były założenia taktyczne trenera Artura Bożyka, bo nie byłem w szatni Chełmianki na odprawie. Może redaktor chełmskiej gazety był, więc lepiej wie, jaką strategię obrał szkoleniowiec zespołu z Chełma. Na pewno nie była to perfekcyjna taktyka, chyba że trener Artur Bożyk tak sobie wymyślił grę swojego zespołu. Hetman chciał ładnie rozgrywać piłkę krótkimi podaniami, chciał atakować, a Chełmianka nastawiła się tylko na „długie” piłki, na obronę wyniku i kontrataki. Strzeliła cztery gole, ale ani jednego po własnej, składnej akcji – wszystkie po indywidualnych błędach piłkarzy z Zamościa. Hetman zdominował rywala w pierwszej połowie. Miał sporo okazji do strzelenia goli, ale zabrakło mu szczęścia. W całym meczu Chełmianka nie miała ani jednej sytuacji bramkowej, na którą sama zapracowała. Jedyną niewykorzystaną sytuację miała w pierwszej połowie, gdy bramkarz Hetmana niepotrzebnie wyszedł za daleko z bramki i został przelobowany. Druga połowa też należała do Hetmana, ale to Chełmianka była w komfortowej sytuacji, bo wygrywała 2:0. Hetman stosował pressing, a Chełmianka nie. Widać było, że zamojski zespół walczy z determinacją. Strasznie mi żal piłkarzy z Zamościa, bo zagrali poprawny, dobry mecz, jednak boiskowe wydarzenia „układały się” po myśli rywali – komentuje trener Jacek Paszkiewicz.

„Po zmianie stron wiadomo było, że Hetman ruszy odrabiać straty. Tak też się stało, ale poza jedną sytuacją, w której Hubert Czady uderzeniem zza pola karnego przeniósł piłkę nad poprzeczką, nie był w stanie zagrozić świetnie zorganizowanej w defensywie drużynie Chełmianki. Podopieczni trenera Bożyka przejęli kontrolę nad meczem i coraz śmielej wyprowadzali szybkie kontry. (…) Po trzecim golu kibice Hetmana zaczęli opuszczać stadion. Gospodarze byli zdołowani, nie mieli pomysłu na choćby jedną akcję, która przyniosłaby im honorowego gola” – czytamy na łamach „Nowego Tygodnia”.

MaSzt
wtorek, 15 listopada 2016

Runda jesienna już się zakończyła, ale piłkarze Hetmana Zamość nie mają jeszcze wolnego. Do 15 grudnia trwać będzie okres tzw. roztrenowania. – W ciągu tygodnia będziemy się spotykali trzy razy. Jeden trening odbędzie się na boisku ze sztuczną nawierzchnią, jeden w hali, a dodatkowo co poniedziałek piłkarze przejdą odnowę biologiczną. W tym czasie nie planujemy żadnym meczów kontrolnych. Niewykluczone jest to, że na zajęciach pojawią się nowi zawodnicy, ponieważ w przerwie zimowej zamierzamy wzmocnić kadrę zespołu. Na pewno będziemy chcieli pozyskać czterech piłkarzy – po jednym do każdej formacji. W ciągu kilku najbliższych dni będziemy mogli powiedzieć coś więcej na temat planów transferowych – informuje trener Hetmana Krzysztof Rysak.

Zajęcia po zimowej przerwie Hetman wznowi 9 stycznia. Do rundy rewanżowej nasi piłkarze będą się przygotowywać w obiektach sportowych w Zamościu oraz przez sześć dni (od 23 do 28 stycznia) na obozie w Krasnobrodzie. Zamojscy szkoleniowcy zaplanowali siedem meczów kontrolnych. Sparingowymi partnerami Hetmana będą kolejno: Sokół Sieniawa (21 stycznia), drugoligowa Siarka Tarnobrzeg (28 stycznia), uczestniczący w rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów zespół juniorów Legii Warszawa (4 lutego), Lublinianka (11 lutego), JKS 1909 Jarosław (18 lutego), Sokół Nisko (25 lutego) i Avia Świdnik (4 marca). Mecz z Lublinianką rozegrany zostanie w Lublinie, pozostałe sparingi – w Zamościu. Pierwsza kolejka rundy wiosennej w lubelskiej IV lidze zaplanowana została na weekend 11 i 12 marca.

MaSzt
poniedziałek, 14 listopada 2016

Zapowiadało się obiecująco. Hetman Zamość zdominował Chełmiankę. Atakował i miał kilka okazji do uzyskania prowadzenia. W jednej akcji zamojskich piłkarzy piłka dwa razy trafiła w słupek – najpierw po ładnym strzale z dystansu Antona Lucyka, a potem po dobitce Oleksija Rodewicza z kilku metrów. Szczęścia nie miał też Rafał Turczyn. Po jego zagraniu bramkarz Chełmianki Damian Drzewiecki wybił za bramkę na rzut rożny piłkę, która po drodze zaliczyła trafienie w spojenie słupka z poprzeczką. Po dośrodkowaniu z kornera główkował pozostawiony bez opieki Bartłomiej Mazur. Nie przyłożył się jednak należycie do strzału, więc piłka poszybowała nad bramką. Okazję bramkową zaprzepaścił też Damian Kupisz. Do tego doszedł błąd sędziego. Hetmanowi należał się rzut karny za zagranie piłki ręką.

Bramkarz Hetmana Patryk Kierepka nie wyciągnął wniosków z meczu z Kryształem w Werbkowicach, a także z akcji, przeprowadzonej przez Chełmiankę w pierwszym kwadransie potyczki. Niepotrzebnie wyszedł daleko z bramki i został przelobowany przez Michała Budzyńskiego, który dostał piłkę idealnie między dwóch zamojskich obrońców. Skończyło się na ostrzeżeniu, bo piłka minęła bramkę. Potem jednak Patryk Kierepka „zawalił” dwa gole, które „ustawiły” grę w drugiej połowie meczu. Występ zamojskiego bramkarza wypadł bardzo blado. Dwie bramki, stracone w drugiej połowie, także po części obciążają jego konto. Wypada jedynie gdybać, jak spisywałby się bramkarz Kamil Tomczyszyn, który jednak – w przeciwieństwie do Patryka Kierepki – ulubieńcem trenerów Krzysztofa Rysaka i Piotra Trześniewskiego raczej nie jest, więc nie dostał szansy, by po kolejnych wpadkach „Kierepa” grać w zespole „do pierwszego błędu”. Szkoda, bo w końcówce rundy Patryk Kierepka ewidentnie zanotował duży spadek formy.

Po przerwie Chełmianka na początku skupiła się na obronie własnej bramki. Hetman starał się jej zagrozić, ale czynił to strasznie nieudolnie. Boczni pomocnicy zamojskiego zespołu nie mogli rozwinąć skrzydeł, bo akcje rozgrywane były zbyt wolno, a to ułatwiało Chełmiance odbudować ustawienie w defensywie. Zamościan stać było jedynie na trzy strzały z dystansu – uderzenie Huberta Czadego poszybowało nad bramką, potem „bomba” Łukasza Kamińskiego obiła Oleksija Rodewicza, który znalazł się na torze lotu piłki, a dobitka Huberta Czadego była niecelna.

Z każdą upływającą minutą Hetman grał tak, jakby tracił wiarę w możliwość powodzenia. Ataki dobrze zorganizowanej Chełmianki były coraz śmielsze. W końcu Patryk Kierepka po raz trzeci pomógł rywalom zdobyć bramkę. Z wolnego przymierzył Michał Kobiałka, piłka trafiła w poprzeczkę, a następnie w plecy asekurującego bramkę przy słupku Szymona Soleckiego. Zaskoczony takim obrotem sytuacji Patryk Kierepka mógł chwycić piłkę, ale jej nie złapał, tylko strącił pod nogi Michała Wołosa, który miał już przed sobą tylko odsłoniętą bramkę. W doliczonym czasie Chełmianka już zupełnie pogrążyła słabego w drugiej połowie Hetmana. Damian Koprucha „wjechał” z piłką na pole karne między Szymonem Soleckim a Dawidem Daszkiewiczem i wyłożył piłkę na jedenasty metr. Futbolówkę strącił Hubert Czady, trafiając w słupek własnej bramki. Patryk Kierepka nie zareagował, tylko odprowadził piłkę wzrokiem, był też bezradny wobec dobitki Michała Kobiałki z ostrego kąta.

 

Hetman Zamość – Chełmianka Chełm 0:4 (0:2)

niedziela, 13 listopada 2016 Zamość (stadion OSiR)

SKŁAD HETMANA Patryk Kierepka – Łukasz Bubeła (89 Łukasz Fidler), Szymon Solecki, Bartłomiej Mazur, Dawid Daszkiewicz – Anton Lucyk (61 Błażej Omański), Łukasz Kamiński, Maciej Markowski (46 Hubert Czady), Damian Kupisz (77 Damian Baran), Rafał Turczyn – Oleksij Rodewicz
TRENER Krzysztof Rysak

GOLE 0:1 Michał Budzyński 34, 0:2 Rafał Krupski 40, 0:3 Michał Wołos 76, 0:4 Michał Kobiałka 90
ŻÓŁTE KARTKI Szymon Solecki, Dawid Daszkiewicz, Bartłomiej Mazur, Hubert Czady (Hetman), Michał Wołos, Paweł Uliczny, Szymon Jodłowski (Chełmianka)
SĘDZIOWAŁ Łukasz Szczołko (Lublin)

MaSzt
poniedziałek, 14 listopada 2016

W niedzielę, 13 listopada o godz. 13 na stadionie OSiR w Zamościu rozegrany zostanie mecz Hetmana z Chełmianką. Wiadomo już, że te dwa zespoły zakończą rozgrywki na dwóch czołowych miejscach. Jutrzejsza rywalizacji przesądzi o tym, która z tych drużyn do wiosennych zmagań w przyszłym roku przystąpi jako mistrz rundy jesiennej, a która jako wicemistrz. Dziś (sobota, 12 listopada) rozstrzygnęła się sprawa trzeciego miejsca na półmetku rozgrywek. Jest już pewne, że na tej pozycji po siedemnastu kolejkach sklasyfikowana będzie Stal Kraśnik, która po bezbramkowym remisie z Lublinianką w Lublinie zakończyła rundę z dorobkiem 38 punktów (Hetman ma 41 punktów, a Chełmianka 43).

 

WYNIKI SIEDEMNASTEJ KOLEJKI ROZGRYWEK LUBELSKIEJ IV LIGI

sobota, 12 listopada 2016

Lutnia Piszczac – Włodawianka Włodawa 0:2 (0:1)
gol 0:1 Norbert Zdolski 8, 0:2 Piotr Chodziutko 62

LKS Milanów – POM Iskra Piotrowice 2:3 (1:1)
gole 0:1 Marcin Zając 18, 1:1 Daniel Rostek 31, 1:2 Rafał Al-Swaiti 55, 2:2 Piotr Łotys 60, 2:3 Marcin Zając 90
Mecz rozegrany został w Parczewie.

Lewart Lubartów – Powiślak Końskowola 1:0 (1:0)
gol 1:0 Mateusz Kompanicki 24
czerwona kartka Paweł Pęksa (Lewart) – w 76 minucie

Lublinianka Lublin – Stal Kraśnik 0:0
czerwona kartka Piotr Chomczyk (Stal) – w 90 minucie

Kryształ Werbkowice – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:4 (0:1)
gole 0:1 Nazar Melnyczuk 33, 0:2 Ireneusz Baran 57, 0:3 Nazar Melnyczuk 72, 1:3 Stanisław Rybka 83, 1:4 Krzysztof Zawiślak 90

Kłos Gmina Chełm – Unia Hrubieszów 2:0 (0:0)
gole 1:0 Konrad Omelko 52, 2:0 Kazimierz Bala 87
Mecz rozegrany został w Rożdżałowie.

Górnik II Łęczna – Victoria Żmudź 7:0 (3:0)
gole 1:0 Patryk Orysz 12, 2:0 Kamil Poźniak 38 (z karnego), 3:0 Krystian Michalak 44, 4:0 Kamil Poźniak 64, 5:0 Kacper Duduś 76, 6:0 Adam Kędzierski 85, 7:0 Patryk Orysz 89

niedziela, 13 listopada 2016

Łada 1945 Biłgoraj – Polesie Kock (godz. 13)
Hetman Zamość – Chełmianka Chełm (godz. 13)

MaSzt
sobota, 12 listopada 2016

Mecz Hetmana Zamość z Chełmianką rozegrany zostanie w obecności zorganizowanej grupy kibiców z Chełma. Zamojski klub wydał zgodę na przybycie takiej grupy, gdy otrzymał z chełmskiego klubu imienną listę kibiców, którzy wybierają się na mecz do Zamościa. Na liście znalazło się 250 osób. – Spotkanie będzie wystarczająco dobrze zabezpieczone, dlatego kibice mogą przybywać bez obaw. O zachowanie zorganizowanej grupy kibiców z Zamościa jesteśmy spokojni. Kibice z Chełma też nie powinni sprawiać kłopotów – mówi Piotr Welcz, dyrektor sportowy Hetmana.

Organizatorzy spodziewają się, że na mecz przybędzie około 2,5 tysiąca kibiców, jeśli oczywiście pogoda się nie pogorszy. – Prognoza pogody nie jest optymistyczna. W nocy z soboty na niedzielę może spaść duża ilość śniegu. Dogadaliśmy się już z zamojskimi kibicami, że w razie intensywnych opadów w niedzielę rano pomogą nam usunąć śnieg z boiska. Ważne jest to, ile tego śniegu spadnie. Pogoda będzie miała duży wpływ na frekwencję na stadionie podczas niedzielnego meczu – mówi Piotr Welcz.

MaSzt
piątek, 11 listopada 2016

Przygotowania do operacji pod kryptonimem „pokonać Chełmiankę” trwają w najlepsze. Dziś (piątek, 11 listopada) o godz. 14.30 trener Krzysztof Rysak i jego współpracownicy ze sztabu szkoleniowego Hetmana Zamość przeprowadzą z zespołem kolejny trening, a po jego zakończeniu wyjadą na krótkie zgrupowanie do Krasnobrodu. Pojedzie tam 18 zawodników, tworzących kadrę na mecz z Chełmianką. W kadrze zabraknie zmagającego się z kontuzją Damiana Otręby. Z Krasnobrodu zamojscy piłkarze wrócą w niedzielę, 13 listopada na półtorej godziny przed meczem ligowym z Chełmianką. Co ciekawe, do meczu, który zapowiadany jest jako „wydarzenie numer jeden rundy jesiennej w lubelskiej IV lidze”, piłkarze z Chełma także będą się przygotowywać w Krasnobrodzie.

MaSzt
piątek, 11 listopada 2016

Temat uruchomienia systemu komentarzy na oficjalnej stronie internetowej Hetmana Zamość już poruszaliśmy. Na razie stanowisko zarządu fundacji nie uległo zmianie. W najbliższym czasie władze Hetmana nie przewidują możliwości publikowania anonimowych komentarzy pod artykułami, zamieszczanymi na portalu klubowym, by chronić wizerunek klubu przed złośliwymi i zawistnymi hejterami. Jeśli ktoś ma ochotę wyrazić swoją opinię, sugestię, czy propozycję odnośnie działalności Hetmana i wszystkiego, co dotyczy piłki nożnej w naszym mieście, to zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres mailowy klubu (sekretariat@test1.pila.pl) lub za pomocą formularza kontaktowego na tej stronie (https://test1.pila.pl/kshetman/kontakt/). Uprzedzamy jednak, że wiadomości anonimowe lub wysłane z fikcyjnego konta trafiają do kosza.

Zapraszamy także do skorzystania z konta na Twitterze.

https://twitter.com/Hetman_Zamosc

Scenariusz rundy jesiennej w lubelskiej IV lidze doskonale ułożył się dla Hetmana Zamość. W tegorocznej ostatniej kolejce piłkarzom z Zamościa przyjdzie się zmierzyć na własnym stadionie z prowadzącą w tabeli Chełmianką, lepszą o dwa punkty. Stawką meczu, zaplanowanego na niedzielę, 13 listopada o godz. 13 będzie zatem mistrzostwo rundy jesiennej. Hetman musi wygrać, by osiągnąć cel. Chełmiankę zadowoli remis, choć zapewne zespół z Chełma przyjedzie do Zamościa powalczyć o trzy punkty, by mógł zwiększyć przewagę nad naszą drużyną. W niedzielę, 13 listopada wszystkie sprawy idą na bok. Kto żyw, a życzliwy Hetmanowi, ten powinien się pojawić przed godz. 13 na stadionie przy ul. Królowej Jadwigi w Zamościu!

Chełm też już żyje meczem, który redakcja chełmskiego tygodnia „Nowy Tydzień” (nr 45 z dn. 7 listopada 2016) określiła jako „bez wątpienia wydarzenie numer jeden piłkarskiej jesieni w IV lidze”. Na łamach tego tygodnika znajdujemy artykuł, zapowiadający niedzielny mecz w Zamościu. W tytule autor tekstu pyta „Kto mistrzem jesieni?”. W artykule wypowiadają się trenerzy Krzysztof Rysak i Artur Bożyk. Warto przy okazji podkreślić, że szkoleniowiec Chełmianki to jeden z najbardziej cenionych piłkarzy w historii Hetmana. Pan Artur występował przez pięć sezonów w zamojskim zespole, w dawnej II lidze. Najczęściej grał na pozycji bocznego, kryjącego obrońcy.

„Na dobrą sprawę bardzo ciężko jest wskazać faworyta niedzielnej potyczki. Atut własnego boiska co prawda przemawia za piłkarzami Hetmana, jednak Chełmianka dużo lepiej radzi sobie na wyjazdach, gdzie w tym sezonie odniosła komplet siedmiu zwycięstw, strzelając 21 goli, tracąc tylko jednego w Kraśniku. Hetman z kolei u siebie nie przegrał. Zremisował jedynie ze Stalą Kraśnik, a poza tym wszystkie mecze na własnym stadionie rozstrzygnął na swoją korzyść” – czytamy w „Nowym Tygodniu”.

Chełmski dziennikarz przypomina, że w trzech ostatnich sezonach Chełmianka cztery razy grała z zamojskim zespołem (wtedy drużyna funkcjonowała w ramach AMSPN Hetman). Wszystkie mecze zakończyły się zwycięstwem piłkarzy z Chełma. Szkoleniowcy Chełmianki Artur Bożyk i jego asystent Dariusz Banaszuk w tej rundzie wiele razy „podglądali” grę Hetmana. Z kolei trener Krzysztof Rysak także oglądał spotkania z udziałem piłkarzy z Chełma. Chełmiankę widział m.in. w Biłgoraju, w meczu z Ładą, i w Chełmie, w meczu z Górnikiem II Łęczna. Zapewne trenerzy Chełmianki i Hetmana doskonale znają mocne i słabe strony swojego najbliższego rywala.

Mecz Chełmianki z Górnikiem II, zakończony zwycięstwem zespołu z Łęcznej 1:2, w Chełmie trener Krzysztof Rysak oglądał w towarzystwie dyrektora sportowego zamojskiego klubu Piotra Welcza. „Z przegranej Chełmianki nie robiłbym tragedii, mogę ją przyrównać do naszej porażki z Kryształem Werbkowice. Byliśmy zespołem atakującym stwarzającym sytuacje strzeleckie, jednym słowem lepszy, ale wynik był dla nas niepomyślny. Tak samo było z Chełmianką. Dwa przypadkowe gole, zdobyte przez rezerwy Górnika, zadecydowały o końcowym rezultacie” – powiedział Krzysztof Rysak dla „Nowego Tygodnia”.

Zdaniem chełmskiej redakcji trener Artur Bożyk ze spokojem podchodzi do meczu z Hetmanem. Szkoleniowiec twierdzi, że ma pomysł na to spotkanie. „Na pewno musimy być sobą, robić to, co potrafimy najlepiej, co graliśmy jeszcze w III lidze […] Na mecz z Hetmanem będziemy optymalnie przygotowani […] Jestem przekonany, że moi zawodnicy bardzo poważnie potraktują mecz z Hetmanem, doskonale sobie zdają sprawę ze stawki pojedynku. Nie lekceważymy rywala, szanujemy go, znamy jego klasę” – mówi trener Artur Bożyk na łamach „Nowego Tygodnia”.

MaSzt
środa, 9 listopada 2016

Hetman Zamość nie zawiódł. Wywalczył na boisku w Kocku trzy punkty i zmniejszył stratę punktową do prowadzącej w tabeli Chełmianki Chełm na tyle, by odzyskać szansę na mistrzostwo rundy jesiennej. Podopieczni trenera Krzysztofa Rysaka wygrali z Polesiem 5:0 (3:0). Gole strzelili: Rafał Turczyn (w 42 minucie), Szymon Solecki (w 45 minucie), Oleksij Rodewicz (z karnego w 2 minucie czasu doliczonego do pierwszej połowy), Damian Kupisz (w 58 minucie) i Błażej Omański (w 86 minucie).

Hetman wystąpił w składzie: Patryk Kierepka – Łukasz Bubeła, Szymon Solecki, Bartłomiej Mazur, Dawid Daszkiewicz (61 Damian Baran) – Antom Lucyk (46 Hubert Czady), Łukasz Kamiński, Maciej Markowski, Damian Kupisz (70 Norbet Myszka), Rafał Turczyn – Oleksij Rodewicz (61 Błażej Omański). Żółtymi kartkami ukarani zostali dwa piłkarze Hetmana – Szymon Solecki i Damian Baran. Polesie kończyło mecz w dziewięciu. Jeden z piłkarzy z Kocka ukarany został czerwoną kartką za umyślne wycelowanie piłką w sędziego, drugi – za dwie żółte kartki.

Więcej o wydarzeniach szesnastej kolejki rozgrywek lubelskiej IV ligi piszemy na portalu echaroztocza.pl.

http://echaroztocza.pl/echa-szesnastej-kolejki-rozgrywek-lubelskiej-iv-ligi/

MaSzt
niedziela, 6 listopada 2016