
23/08/2025
Hetmanowcy udanie zrewanżowali się za porażkę 1:3 z Huraganem z poprzedniego sezonu pokonując zespół z Międzyrzeca Podlaskiego 5:0.
Huragan Międzyrzec Podlaski – Hetman Zamość 0:5 (0:3)
Bramki: 19’ 20’ Skiba, 39’, 55′ Kosior 83′ Eze
Hetman: Kot – Myszka,(70’ Zielińskl) Serdiuk, Tomasiak, (70’ Dobromilski),Wardęski, (80’ Wołoch)Kosior,(60’Koszel) Szczygieł,Sikora,(60’ Bryk) Yampol, (Gierała,(60’ Eze) Skiba (70’ Ibanez)
Sędziował: Maciej Łasocha
Scenariusz meczu w Międzyrzecu w pierwszej odsłonie był bardzo podobny do tego z Bychawy. Po trzech trafieniach Hetman prowadził pewnie już w pierwszej połowie. Najpierw w 19 minucie uderzył Dawid Gierała a do odbitej piłki dopadł Dominik Skiba i z bliska umieścił ją w siatce. Minutę później ponownie Skiba chcąc dośrodkować wykonał „centrostrzał” i piłka wpadła za plecy bramkarza miejscowych. Wynik meczu w pierwszej powie ustalił Mikołaj Kosior w 39 minucie po podaniu Igora Szczygła. Ten sam zawodnik w 55 minucie wykorzystał podanie Gierały i z kilku metrów podwyższył na 4:0. Strzelanie zakończył Daniel Eze, który po dośrodkowaniu Przemysława Koszela uderzył piłkę głową i pokonał golkipera Huraganu.
Kolejne spotkanie o punkty zagramy w sobotę 30 sierpnia o godzinie 16:00 a naszym rywalem będzie beniaminek Bug Hanna.

15/08/2025
W drugim meczu sezonu w Bychawie z miejscowym Granitem wygrywamy pewnie 5:1
Granit Bychawa – Hetman Zamość 1:5 (0:3)
Bramki: 5’, 28’ Wardęski 22’(k), 58’ Skiba, 90+1′, Eze – 60’ Wrzyszcz
Hetman: Kot – Myszka (80’ Zieliński), Serdiuk, Tomasiak, Wardęski (75’ Wołoch), Kosior (60’Eze), Szczygieł (80’ Koszel), Sikora, Yampol (60’ Bryk), Vlasov (46’ Gierała), Skiba (60’ Ibanez)
Sędziował: Damian Jaremek
Żółte kartki: Szczygieł, Myszka, Bryk, Wardęski
Nasi piłkarze praktycznie już w pierwszych 45 minutach rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść strzelając trzy bramki. Rozpoczął w 5. minucie Jakub Wardęski, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Igora Szczygła. W 22. minucie na 2:0 rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany, Dominik Skiba. Kilka minut później asystę z rzutu zaliczył Yaroslav Yampol, a wynik do przerwy ustalił Wardęski. Po zmianie stron kibice zobaczyli jeszcze trzy trafienia. W 58. minucie ponownie podawał Yampol, a piłkę w siatce umieścił Skiba. Honorowe trafienie dla Granitu zaliczył Mateusz Wrzyszcz. Strzelaninę w Bychawie zakończył Daniel Eze, który wykorzystał bardzo dobre prostopadłe podanie Rodrigo Ibaneza.
W 3. kolejce naszym rywalem będzie na wyjeździe Huragan Międzyrzec Podlaski.

W meczu inaugurującym sezon 2025/2026 wygrywamy z beniaminkiem Orlętami Łuków 1:0.
Orlęta Łuków – Hetman Zamość 0:1 (0:1)
Bramki: 25’ Kosior
Hetman: Kot – Myszka, Serdiuk, Tomasiak, Wardęski, Kosior (65’ Eze), Szczygieł (80’ Bryk), Sikora, Yampol, Vlasov (85’ Koszel), Skiba (65’ Ibanez)
Sędziował: Maciej Łasocha
Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania sił, ale z biegiem czasu to nasza drużyna zaczęła zyskiwać przewagę. Hetman prowadzenie powinien objąć w 11. minucie, ale z „wapna” pomylił się Rodion Serdiuk. Co nie udało się naszemu defensorowi udało się w 25. minucie. Po skrzydle urwał się Oleg Vlasov mocno dośrodkował, a do odbitej przez bramkarza piłki dopadł Mikołaj Kosior i umieścił ją w siatce. Jak się później okazało było to trafienie dające komplet punktów naszej drużynie. W drugiej połowie Hetman nadal przeważał, ale akcjom ofensywnym brakowało dokładności, a pod bramką ich wykończenia. Miejscowi w drugiej odsłonie praktycznie nie zagrozili bramce Michała Kota i pierwsze trzy punkty zasłużenie wróciły do Zamościa.
W 2. kolejce 15 sierpnia zagramy na wyjeździe z Granitem Bychawa.

Dyrektor zarządzający Hetmana Piotr Welcz podsumowuje letnie okienko transferowe.
Patrząc na letnie okienko transferowe Hetmana można odnieść wrażenie, że było ono bardzo intensywne….
Tak trochę wyszło to niespodziewanie, gdyż nie zakładaliśmy niektórych odejść z zespołu. Trudno jednak dyskutuje się w sytuacji, kiedy Mateusz Chodacki czy Filip Zakrzewski postawili na dalszą edukację poza Zamościem. Obowiązki służbowe zadecydowały, że Patryk Miedźwiedź czy Rafał Kycko nie byli w stanie podjąć reżimu treningowego i zrezygnowali z gry w naszej drużynie. Nie mogliśmy dojść do porozumienia finansowego z Damianem Baranem, który postawił nam duże oczekiwania. W jego przypadku też istotną kwestią było to, że nigdzie nie pracował i pochodne z wysokiego kontraktu dawały łącznie bardzo dużą jednostkową kwotę. Decydując się na każdego piłkarza liczymy, ile kosztuje nas to łącznie i wtedy podejmujemy decyzje. Proszę sobie wyobrazić, że w tym roku średnie wartości, które przekazujemy miesięcznie do ZUS czy US z tytułu kosztów osobowych w klubie, przekraczają regularnie łączną kwotę grubo ponad 20 tysięcy złotych. Jeśli chodzi o niektórych młodych piłkarzy uznaliśmy, że lepszą opcją dla ich rozwoju będzie gra w niższej lidze – stąd transfery czasowe takich zawodników jak Bednarczyk, Zwolak, Vistovskyi czy Mazur. Zatem wszystkie te ubytki musieliśmy uzupełnić.
Czy nie lepszą opcją było aktywowanie drużyny rezerw i gra tych zawodników w B klasie?
Uznaliśmy, że zarówno od strony ekonomicznej jak i sportowej, jest to niekorzystne rozwiązanie. Jeśli powołalibyśmy rezerwy, to musielibyśmy się liczyć z dodatkowym kosztem w budżecie około 50 tysięcy złotych. Dalsze utrzymanie kontraktów zawodników, których finansowanie teraz przejęły kluby pozyskujące, kosztowałoby nas kolejne 50 tysięcy złotych rocznie. Dodając do tego kwotę około 25 tysięcy złotych, którą pozyskamy z transferów czasowych czy definitywnych, a którą stracilibyśmy, nie trudno policzyć, że Hetman II kosztowałby per saldo klub rocznie minimum około 125 tysięcy złotych. Nie mamy tych pieniędzy w budżecie, a nawet gdybyśmy je mieli to uważamy, że byłyby one nieracjonalnie wydane. Gra w B klasie nie sprzyja rozwojowi sportowemu tych piłkarzy. Lepiej, jeśli będą grali w okręgówce, na wypożyczeniach czy transferach definitywnych.
Jakie były priorytety w obecnym okienku?
Podstawowym priorytetem było znalezienie piłkarzy, którzy mentalnie będą pasowali do drużyny, która chce walczyć o najwyższe cele. Szukaliśmy zawodników głodnych sukcesu, z przeszłością trzecioligową, mogących szybko zaadoptować się do pracy nowego sztabu. Oczywiście zaczęliśmy od rozmów z naszymi wychowankami. Szybko doszliśmy do porozumienia z Igorem Szczygłem. Byliśmy już dogadani, mówiąc kolokwialnie, z Jankiem Mrozem. Niestety Janek „na mecie” zmienił zdanie i wybrał III ligę w Białej Podlaskiej. Trochę go rozumiem, bo tam studiuje dziennie, ale żal też pozostał, że nie ma go u nas. Pozyskaliśmy Mateusza Zielińskiego, który był kiedyś w grupach młodzieżowych AMSPN Hetman. Podpisaliśmy pierwszy kontrakt z juniorem Szymonem Borowińskim, który bardzo dobrze pokazał się na treningach w okresie przygotowawczym i na pewno rokuje na przyszłość. Trenuje z nami bardzo perspektywiczny zawodnik, 15-letni Wiktor Rugała, które ostatnie lata spędził w Berlinie. Wkrótce podpiszemy też z nim kontrakt i jest już włączony do kadry pierwszej drużyny. Patrząc na zawodników naszych poza Zamościem, którzy mogliby nam pomóc, to jest niestety już ich niewielu. Rozmawiałem w zimie z Kamilem Rozmusem, ale ma jeszcze ważny kontrakt w Avii. Miałem kontakt też z Jakubem Zybałą z Resovii czy Pawłem Szatałą z Orląt, ale niestety nie wyrazili chęci gry u nas. Trudno byłoby też nam pewnie ściągnąć Krystiana Okoniewskiego.
Sięgnęliśmy zatem po „armię zaciężną”?
Jeśli chcemy z tą drużyną coś osiągnąć, to nie mieliśmy wyjścia. Mieliśmy dwie opcje: funkcjonować sobie w IV lidze na zasadzie, co będzie, to będzie albo wybrać wariant walki o najwyższe cele. Jeśli zdecydowaliśmy się na konkretny sztab, to wybór opcji był dla nas oczywisty. Bardzo dużą rolę w obecnym okienku odegrał też trener Gieresz. Wierzymy, że dokonaliśmy wspólnie właściwych wyborów zarówno jeśli chodzi o decyzję strategiczną co do celów w rozgrywkach, jak i selekcji odpowiednich zawodników do kadry. Ci zawodnicy pokażą za chwilę swoją wartość w lidze i jeszcze nie raz będziemy ich oklaskiwać. Nie ma dziś klubu, który chce grać o coś i jest oparty tylko na wychowankach. Taka jest obecna specyfika. Proszę zobaczyć, ilu jest wychowanków w Avii czy Chełmiance. Jeśli chodzi o nasze podwórko to w Tomasovii jest 9 piłkarzy spoza Tomaszowa, a w Ładzie około piętnastu. U nas drużyna w tej chwili składa się z 14-stu miejscowych i 9 „stranieri” . Zatem to nie jest chyba dewiacja.
Co jest potrzebne do realizacji celów?
My jako zarząd zadbamy, aby w klubie była właściwa organizacja i odpowiedni standing finansowy. Na 31 lipca dalej klub jest prowadzony w odpowiedniej dyscyplinie finansowej, bez żadnych zaległości. To czego potrzebujemy to wsparcie kibiców i zaufanie. Przychodźcie na stadion i wspierajcie nas kupując karnety, bilety, cegiełki czy gadżety klubowe. My tych pieniędzy naprawdę „nie przepalamy”. Naszych oponentów proszę o głęboką refleksję. Jeśli ktoś nie chce pomagać, to rozumiemy, ale też nie przeszkadzajcie. Nie robimy nic w klubie dla budowania własnego ego, tylko dla naszego kochanego Hetmana. Mamy nadzieję, że 5 września stan murawy pozwoli, spotkamy się na zamojskim stadionie i wypełnimy go do ostatniego, możliwego miejsca na meczu z Lublinianką. Pierwotnie w tym terminie mieliśmy grać mecz z ekstraklasowym Motorem, lecz trener Stolarski ma finalnie inne plany sportowe dla swojej drużyny w tym terminie. Niestety już wiemy, że meczu z Lubinianką i kolejnego z Lewartem, nie będziemy w stanie zorganizować jako imprezy masowej. Jest to związane z brakiem kompletu dokumentów formalnych, które może przekazać nam jedynie OSIR. Z uwagi na zgłoszone poprawki między innymi z murawą, OSIR nie odebrał jeszcze stadionu od wykonawcy i nie jest w posiadaniu owych dokumentów, a w zasadzie nie jest nawet jeszcze dysponentem obiektu. Zatem jeśli uda się zorganizować pierwsze dwa mecze już na stadionie, to będą to imprezy o maksymalnej liczbie udostępnionych miejsc w ilości 999. W czarnym scenariuszu, który mam nadzieję się nie wydarzy, będziemy zmuszeni rozegrać jeszcze kilka spotkań na sztucznej murawie. Mimo wszystko już teraz serdecznie zapraszamy. Do zobaczenia.
W niedzielę inauguracja sezonu w Łukowie jak się na nią zapatruje dyrektor zarządzający Hetmana?
Ważne, aby dobrze wystartować i liczmy, że tak będzie w niedzielę w Łukowie.
Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiali: Piotr Łaszkiewicz i Krzysztof Rycaj


Skład Hetmana: Zawodnik testowany I, Myszka, Tomasiak, Serdiuk, Denkiewicz, Szczygieł, Koszel, Sikora, Gierała, Zawodnik testowany II, Skiba.
Grali także: Bednarczyk, Różycki, Borowiński, Mazur, Bryk, D. Dobromilski, R. Kycko, Zawodnik testowany III, Zawodnik testowany IV, Vistovskyi, Ibanez.


0807/2025
0707/2025
Obrońca Michał Herda, pomocnik Sebastian Łapiński i napastnik Sasza Kushch-Vasylyshyn nie będą w przyszłym sezonie występować w barwach Hetmana. Kontrakty Michała, Saszy i Sebastiana trwające do 30 czerwca b.r nie zostały przedłużone. Wszyscy trzej w rundzie wiosennej minionego sezonu byli wypożyczeni do innych klubów. Dziękujemy Wam Panowie za lata zaangażowania i walki na boisku w barwach naszego klubu i życzymy powodzenia w dalszej karierze.


Misja Michała Macka na ławce trenerskiej naszej drużyny dobiegła końca. Choć trwała ona tylko niespełna 2 miesiące, była niezwykle udana – nasz zespół pod wodzą nowego sztabu nie przegrał żadnego spotkania. Bardzo dziękujemy trenerowi Mackowi za wykonaną pracę, ogromne zaangażowanie i profesjonalizm. Życzymy mu powodzenia i wielu sukcesów w sztabie szkoleniowym ekstraklasowego Zagłębia Lubin i mamy nadzieję, że drogi Hetmana i trenera jeszcze się skrzyżują.
– Dziękuję za ten krótki, ale niezwykle intensywny czas pracy w Hetmanie. Wielkie słowa uznania dla zawodników – za trud, zaangażowanie i realizację wspólnego celu: nieprzegrania kolejnych siedmiu finałów. Podziękowania kieruję także do Zarządu – za profesjonalizm i pełne oddanie w prowadzeniu klubu, do całego działu mediów oraz sztabu szkoleniowego, a w szczególności do trenera Rafała – za możliwość wspólnego prowadzenia klubu z naszego miasta. Powrót do pracy w Ekstraklasie to kolejny krok w mojej trenerskiej drodze – z propozycjami tego kalibru się nie dyskutuje. Hetmanie – nie mówię „żegnaj”, mówię „do zobaczenia” – mówi Michał Macek
Funkcji kierownika drużyny w naszym zespole nie będzie już pełnił Mariusz Bogdanowicz. W imieniu Klubu, ale także zespołu klubowych mediów ,dziękujemy Mariuszowi za każdą pomoc i wsparcie, a przede wszystkim wzorową współpracę. Mariusz w swojej pracy dla Hetmana dał się poznać jako osoba pełna pasji, zaangażowania oraz oddania Klubowi. Cieszymy się, że Mariusz jednak nie żegna się z Hetmanem definitywnie, a zobaczymy go w naszym Klubie w nowej roli.
– Niestety, poprzez obowiązki zawodowe nie mam możliwości pełnienia funkcji kierownika, ponieważ trenerzy będą wymagać codziennego uczestnictwa w treningach drużyny. Nie żegnam się, gdyż pozostaję w Hetmańskiej Rodzinie, tylko będę pomagać klubowi w innym charakterze. Chłopakom dziękuję za te 2 miesiące wspólnej, ciężkiej pracy, to była przyjemność. A w nadchodzącym sezonie życzę samych zwycięstw. Z piłkarskim pozdrowieniem – Kiero.

26/06/2025

Koniec sezonu to również czas pożegnań. Od nowego sezonu w barwach Hetmana nie zobaczymy już Patryka Miedźwiedzia, Mateusza Chodackiego, Filipa Zakrzewskiego oraz Szymona Barteckiego. Pomimo, iż jako Klub chcieliśmy nadal wspólnie walczyć w kolejnych rozgrywkach, to wymienieni piłkarze podjęli decyzję o chęci skupienia się na nauce, wyjeździe na studia czy też poświęceniu się pracy zawodowej. Dziękujemy Panowie za wspólne emocje, walkę, wspomnienia, wywalczony awans! Trzymamy za Was kciuki i życzymy Wam powodzenia w dalszej drodze.

Na zakończenie podsumowania sezonu zapraszamy na krótki wywiad z Dyrektorem Zarządzającym Hetmana, Piotrem Welczem.
Za nami sezon w roli beniaminka, jak podsumujesz minione rozgrywki w wykonaniu Hetmana?
– Biorąc pod uwagę status beniaminka, to miejsce nie jest złe. Niemniej jednak myśleliśmy po rundzie jesiennej i zimowym okienku transferowym, że będzie lepiej. Niestety, fatalny kwiecień zadecydował o takiej, a nie innej pozycji.
Czy szóste miejsce na jest adekwatne z przekroju całego sezonu czy można było wycisnąć więcej?
– Zdecydowanie można było wycisnąć więcej. Cały czas mieliśmy przekonanie, że mamy indywidualnie piłkarzy o odpowiedniej jakości, lecz niestety do końca kwietnia słabo to przekładało się na wartość zespołu. Dopiero bardzo trudna decyzja o zmianie sztabu, którą podjęliśmy, przyczyniła się do zmiany funkcjonowania drużyny. Niestety, tak czasami bywa, że jakaś formuła się kończy i w trosce o dalszy rozwój coś trzeba zmienić. Wszystkie decyzje, które podejmujemy jako zarząd podejmujemy w przekonaniu, że nikt nie może być ważniejszy od Hetmana. Jeśli ktoś kiedyś uzna, że potrzebna jest zmiana zarządzających, aby ten klub mógł się dalej rozwijać, to też w myśl przyjętej zasady odejdziemy, gdyż najważniejszy, podkreślam jeszcze raz, jest Hetman. Nawet wtedy będziemy go dalej wspierać, gdyż my jesteśmy prawdziwymi Hetmanowcami, bez względu czy jesteśmy jego zarządcami, trenerami czy zwykłymi kibicami.
Który mecz naszej drużyny był twoim zdaniem najlepszy, a gdzie zagraliśmy zdecydowanie poniżej oczekiwań?
– Z meczów jesiennych na pewno zapadło mi w pamięci zwycięstwo w prestiżowym meczu z Ładą. Najbardziej jednak doceniam postawę zespołu w meczu wyjazdowym w Radzyniu z Orlętami. To był zwycięski remis. Grając od 30-stej minuty w osłabieniu, potrafiliśmy dwukrotnie doprowadzić do remisu. To był Hetman z właściwym charakterem, pomysłem na grę i mega determinacją. Takiego Hetmana chcieliby oglądać kibice zawsze.
W okienku zimowym dokonaliśmy kilku transferów. Można chyba powiedzieć, że były to w większości udane ruchy kadrowe?
– Zdecydowanie te transfery same się obroniły. Dominik Skiba łącznie z Ibanezem strzelili 20 bramek w tej rundzie. To bardzo dobry wynik jak na zawodników ofensywnych. Marcel Myszka wniósł dużo jakości w grę obronną i był pewniakiem do podstawowej jedenastki. Krystian Bryk to zawodnik o wielkim sercu na boisku, ten chłopak nie ma momentu przestoju. Czy na boku czy w środkowej formacji zawsze trenerzy mogli na niego liczyć. Szkoda Przemka Koszela. Bardzo dobrze wyglądał w pierwszych zimowych sparingach. Niestety kontuzja, którą odniósł w lutym w sparingu w Jarosławiu sprawiła, że nie mógł nam wiosną za bardzo pomóc. Na szczęście jest już zdrowy i jeszcze nie raz pokaże się z dobrej strony naszym kibicom w przyszłym sezonie.
Na jakich pozycjach Hetman będzie potrzebował wzmocnień przed startem nowego sezonu?
– Po analizie jaką przeprowadziliśmy z trenerem Turczynem można powiedzieć, że kilka pozycji będzie wymagało korekt. Będzie też kilka odejść z drużyny, zatem znów trochę pracy przy transferach będzie. W dalszym ciągu priorytetem jest powrót kilku naszych chłopaków z innych klubów. Nie ma już niestety za wielu takich, którzy mogliby podnieść poziom tej drużyny. Będziemy zatem musieli sięgnąć po kilku zawodników, którzy jeszcze w Hetmanie nie grali, ale chcą nam pomóc w realizacji celów.
Jakie cele stawiacie przed drużyną w nowej kampanii?
– Najważniejszym jest niewątpliwie dalszy jej rozwój. Hetman musi rosnąć w siłę. Dokąd zaprowadzi nas taka filozofia – zobaczymy. Oby jak najdalej.
Kto twoim zdaniem będzie faworytem do awansu w sezonie 2025/2026?
– Zapewne kolejną próbę podejmie Lublinianka po niepowodzeniu z tego sezonu. Znam bardzo dobrze trenera Babiarza i wiem, że jego też zawsze interesuje gra o coś. Trzeba więc zwracać uwagę na Tomasovię. Niewiadomą jest Lewart po spadku. Mocne jak zawsze będą drużyny Łady, Orląt czy Janowianki. Dużo mówi się też o planach Motoru na ich rezerwy. Zapowiada się ciekawie, gdyż zdecydowanego faworyta raczej nie ma.
Kiedy poznamy skład sztabu szkoleniowego na nowy sezon?
– Mam nadzieję, że w następnym tygodniu.
Dziękujemy za rozmowę!
Rozmawiali: Piotr Łaszkiewicz i Krzysztof Rycaj
