17-letni zawodnik do tej pory reprezentował barwy AMSPN Hetman Zamość. Z Hetmanem związał się 3-letnim kontraktem.
Na boisku Maciej gra na pozycji bocznego pomocnika. Jest wychowankiem AMSPN Hetman Zamość.
– Cieszę się że będę reprezentować barwy Hetmana. Na treningach i meczach będę dawać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy całej drużyny wiele osiągniemy w tym sezonie. – mówi nowy pomocnik Hetman
17-letni zawodnik do tej pory reprezentował barwy AMSPN Hetman Zamość. Z naszym klubem związał się 3-letnim kontraktem.
Na boisku Miłosz gra na pozycji obrońcy. Od początku swojej przygody z piłką związany jest z AMSPN Hetman Zamość, którego jest wychowankiem.
– Cieszę się, że dostałem zaufanie od zarządu i będę mógł w tym sezonie reprezentować drużynę. – mówi nowy obrońca Hetmana.
17-letni zawodnik, który reprezentował barwy AMSPN Hetman Zamość, związał się z naszym Klubem 3-letni kontraktem.
Na boisku Mateusz gra na pozycji pomocnika. Jest wychowankiem Kryształu Werbkowice, z którego został wypożyczony do AMSPN, gdzie występował w ostatnim sezonie w drużynie U-17.
– Dziękuje Klubowi za danie mi szansy, jest to mój pierwszy profesjonalny kontrakt i zrobię wszystko żeby jak najlepiej wykorzystać swoją szansę – mówi nowy pomocnik Hetmana.
Znamy terminarz letnich meczów kontrolnych Hetmana. Nasi zawodnicy rozpoczęli już okres przygotowawczy, spotykając się w minioną środę na treningu wprowadzającym. Pierwszy sparing już w najbliższą środę, 14 lipca o godz. 18:00, kiedy biało-zielono-czerwoni zmierzą się z Tomasovią Tomaszów Lubelski. To spotkanie oraz wszystkie pozostałe sparingi zostaną rozegrane w Zamościu, na boiskach treningowych za Rotundą.
Niespełna 18-letni zawodnik związał się z Hetmanem 3-letnią umową.
Mateusz gra na pozycji środkowego obrońcy. Od najmłodszych lat związany jest z Kryształem Werbkowice, którego jest wychowankiem. W ubiegłym sezonie występował w drużynie juniorów starszych Kryształu. Witamy w Hetmanie Mateusz i życzymy powodzenia!
– Cieszę się, że dostałem szanse na grę w Hetmanie i dziękuję bardzo Zarządowi za zaufanie. Na treningu i meczach będę dawał z siebie 100 procent i mam nadzieję, że zaowocuje to jak najwyższą pozycją drużyny w lidze.
Występujący dotychczas w Roztoczu Szczebrzeszyn zawodnik podpisał z Hetmanem 2-letni kontrakt.
Mateusz Wójcik (rocznik 1999) jest wychowankiem AMSPN Hetman Zamość. Mateusz jest napastnikiem, a jego nominalna pozycja to 9 lub 10. W wieku 13 lat trafił do UKS Widok Lublin, a następnie związał się ze Zniczem Pruszków, gdzie grał w Centralnej Lidze Juniorów oraz rozegrał kilkadziesiąt meczów na poziomie IV ligi jako junior starszy. Niestety, rozwój kariery Mateusza zahamowała kontuzja, po której wrócił w rodzinne strony i odbudowywał się w Roztoczu Szczebrzeszyn. W ubiegłym sezonie w barwach Roztocza rozegrał 25 spotkań, w których strzelił 8 bramek. Bardzo cieszymy się, że Mateusz wrócił do Zamościa i liczymy, że w Hetmanie powróci do formy jaką prezentował oraz pokaże, na co go stać. Powodzenia Mateusz!
– Jako wychowanek Hetmana Zamość jestem dumny ze mogę zagrać w klubie, którego barwy od zawsze nosze w sercu. Na boisku chce dawać z siebie wszystko i osiągnąć z drużyna jak najlepszy wynik. Wiem, że nigdy nie zabraknie mi wiary, walki i nadziei w zwycięstwo – mówi nowy napastnik Hetmana.
Wychowanek Unii Hrubieszów (rocznik 2003) związał się z Hetmanem 3-letnim kontraktem.
Michał Herda jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zamościu. Gra na pozycji prawego obrońcy i zdążył zadebiutować już na zamojskich boiskach, będąc wypożyczonym jako junior do AMSPN Hetman Zamość. W barwach Unii Hrubieszów w ubiegłym sezonie rozegrał 19 spotkań i raz wpisał się na listę strzelców. Po wycofaniu się Unii z rozgrywek przez większą część ostatniej rundy występował w Olimpii Miączyn. W marcu b.r. zajął II miejsce w Plebiscycie Piłkarskim Kroniki Tygodnia w kategorii „Młodzieżowiec roku”.
– Moim marzeniem jest grać w piłkę i właśnie podpisałem swój pierwszy, profesjonalny kontrakt. Mam nadzieję, że będzie to duży krok w mojej karierze i dam z siebie wszystko, aby dać się zapamiętać zarówno Klubowi, jak i Kibicom z jak najlepszej strony – mówi nowy obrońca biało-zielono-czerwonych.
Witamy w Hetmanie Michał i życzymy powodzenia!
Zawodnik, który dotychczas reprezentował barwy Kryształu Werbkowice, związał się z Hetmanem 3-letnią umową.
Kordian Kozioł (rocznik 2003) jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zamościu, gdzie trenuje i uczy się już trzeci rok. Jest wychowankiem Kryształu Werbkowice, gdzie grał od najmłodszych lat, choć kilkukrotnie, bezskutecznie próbowano wypożyczyć go do juniorów AMSPN. Kordian gra na pozycji lewego obrońcy, w ubiegłym sezonie rozegrał 7 spotkań na poziomie IV ligi. Wierzymy, jest to dobry transfer i zawodnik będzie miał możliwość pokazać swoje umiejętności oraz rozwinąć skrzydła w barwach Hetmana.
– Dziękuję Klubowi za zaufanie i dokonam wszelkich starań, aby godnie reprezentować biało-zielono-czerwone barwy – mówi nowy obrońca Hetmana.

Mecz rozpoczął się idealnie dla zamościan, ponieważ już w pierwszej akcji meczu, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka spadła pod nogi Kacpra Nastałka, który huknął nie do obrony i Hetman objął prowadzenie. Spotkanie od samego początku było bardzo otwarte, a biało-zielono-czerwoni starali się odpowiadać na ataki gospodarzy i byli nawet blisko podwyższenia prowadzenia, po strzale Bartłomieja Sienkiewicza. Niestety, zamiast to Wisła dopięła swego – w 13. minucie po crossowym podaniu piłkę w naszym polu karnym przejął Marcin Sudy i strzelił nie do obrony obok interweniującego Jakuba Wyłupka. W 20. minucie było już 2:1 – Cezary Charszla wykorzystał długie podanie za plecy obrońców, zdołał jeszcze obrócić się w polu karnym i strzelił w długi róg bramki strzeżonej przez Wyłupka. Zamościanie nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po utracie bramki, a Wisła cieszyła się z podwyższenia prowadzenia. Po zamieszaniu w polu karym Hetmana piłka trafiła pod nogi Krzysztofa Zawiślaka, który pewnym strzałem skierował ją do bramki. Hetman jednak nie składał broni i próbował kontratakować. Jeden z takich ataków przyniósł powodzenie w 37. minucie, kiedy to w polu karnym został Przemysław Koszel i sędzia wskazał na „wapno”. Rzut karny wykorzystał sam poszkodowany i zamościanie złapali kontakt z rywalem. Kolejna kontra Hetmana mogła przynieść wyrównanie, jednak Przemysław Chyrchała został „wyrzucony” podaniem zbyt daleko od pola karnego i jego strzał minął słupek bramki gospodarzy w sporej odległości. Niestety, pierwsza połowa zakończyła się mocnym uderzeniem Wisły – przejęcie w środkowej strefie i prostopadłe podanie znów trafiło do Krzysztofa Zawiślaka, który technicznym strzałem pokonał naszego golkipera.
Po wielu emocjach i bramkach druga odsłona spotkania była już zdecydowanie spokojniejsza, choć stała pod znakiem wyraźnej przewagi Hetman, a gospodarze skupiali się raczej na obronie korzystnego wyniku. Zamościanie mieli swoje szanse na zmniejszenie rozmiarów porażki, kiedy w dobrej sytuacji spudłował najpierw Chyrchała, a następnie, 10 minut przed końcem spotkania, Łukasz Pokrywka. Niestety, te starania nie przyniosły rezultatu, a wynik spotkania na 5:2 dla Wisły w 84. minucie ustalił Aleksander Wiśniewski.
Dla Hetmana było to ostatnie spotkanie w na III-ligowym froncie. Był to wyjątkowo trudny sezon, a zespół z pewnością czeka gruntowna przebudowa. Mamy jednak nadzieję, że w kolejnym sezonie piłkarze Hetmana dostarczą zamojskim kibicom zdecydowanie więcej powodów do radości.
Wisła Sandomierz – Hetman Zamość 5:2 (4:2)
Bramki: Marcin Sudy 13′, Cezary Charszla 20′, Krzysztof Zawiślak 23′, 45′, Aleksander Wiśniewski 84′ – Kacper Nastałek 1′, Przemysław Koszel 37′(k)
Wisła: Pietrasik – Kajpust, Sudy, Serek, Pieniążek (84′ Bieniek) – Taranek, Chmielowiec, Siedlecki (73′ Wiśniewski), Zawiślak (46′ Nikołaj) – Matuszewski, Charszla.
Hetman: Hetman: Wyłupek – Wolanin, Dajos, Szatała, Gierowski, Łapiński, Pokrywka, Koszel, Sienkiewicz (46 Pupeć) Nastałek, Chyrchała.
Żółte kartki: Gierowski – Kajpust, Serek.
Sędzia: Krzysztof Pachołek (Podkarpacki ZPN).




Urodzony w Zamościu zawodnik (rocznik 2003), związał się z Hetmanem 3-letnim kontraktem, przechodząc z Motoru Lublin na zasadzie transferu definitywnego.
Sebastian jest wychowankiem Gaudium Zamość. W sezonie 2019/2020 reprezentował barwy Gwarka Zabrze, by po komplikacjach z związanych z Covid-19 przejść do Motoru Lublin. W II drużynie Motoru rozegrał połowę sezonu 2020/2021, po czym jako wyróżniający się zawodnik wypożyczony został do KS Hetman Zamość, gdzie występował przez ostatnie pół roku. Od momentu związania się z Hetmanem, Sebastian jest także uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zamościu.
W barwach biało-zielono-czerwonych grał zwykle na pozycji lewego obrońcy, występując w 14 meczach, rozgrywając w sumie 744 minut, w trakcie których strzelił 1 gola i zaliczył 2 asysty.



Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, choć sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo i zarówno Jakub Wyłupek jak i Maciej Kowal nie mieli zbyt dużo pracy. Piłkarze Hetmana długimi momentami posiadali przewagę w posiadaniu piłki, jednak brakowało przyspieszenia, a długie podania często nie znajdowały adresata, bądź padały łupem obrońców gości. Na wyróżnienie zasługuje akcja z 17. minuty, kiedy Kacper Nastałek podaniem z pierwszej piłki uruchomił na skrzydle Sebastiana Łapińskiego, ten dośrodkował i niewiele zabrakło, by Przemysław Chyrchała otworzył wynik spotkania. Gdy wydawało się, że piłkarze zejdą do szatni przy bezbramkowym remisie, Filip Krempa dynamicznie zaatakował lewą stroną boiska, wycofał piłkę do niepilnowanego na skraju pola karnego Mateusza Janeczki, który miał wystarczająco dużo miejsca i czasu by precyzyjnym strzałem w długi róg pokonać naszego golkipera.
Po przerwie Hetman mocno dążył do wyrównania, choć i goście mieli swoje okazje, szczególnie po stałych fragmentach gry. W 53. minucie bardzo dobre, prostopadłe podanie od Rafała Turczyna otrzymał Nastałek, który wycofał do lepiej ustawionego Chyrchały , jednak ten zamiast strzelać z pierwszej piłki, próbował mijać rywala i stracił futbolówkę. O tym, że niewykorzystane okazje się mszczą zamościanie przekonali się po niespełna trzech minutach. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska Dawid Bałdyga głową skierował piłkę w okienko bramki strzeżonej przez Wyłupka. Ten sam zawodnik w 65. minucie pozbawił zamościan nadziei na korzystny rezultat – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, znowu główką, jednak tym razem z odległości ponad 11 metrów pokonał golkipera Hetmana. Nasi zawodnicy do końca walczyli choćby o zdobycie honorowej bramki. Bliski szczęścia w 70. minucie po dobrym dograniu Michała Wolanina był Przemysław Koszel, jednak po jego strzale piłka trafiła w słupek. Niestety, do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i 3 punkty pojechały do Tarnobrzegu.
W ostatnim spotkaniu sezonu zamościanie zagrają na wyjeździe z Wisłą Sandomierz.
Hetman Zamość – Siarka Tarnobrzeg 0:3 (0:1)
Bramki: Janeczko (43′), Bałdyga (57′, 65′).
Hetman: Wyłupek – Szatała, Dajos, Kaznokha, Gierowski, Turczyn (68′ Pupeć), Koszel, Pokrywka, Nastałek, Łapiński (68′ Wolanin), Chyrchała.
Siarka: Kowal – Kowalik, Józefiak, Sulkowski, D’Apollonio (88′ Orzechowski), Zmarzlik (83′ Głowa), Duda, Skrzypek (46′ Tabor), Krempa, Janeczko, Bałdyga (78′ Paczocha).
Żółte kartki: Sulkowski (Siarka), Turczyn (Hetman).
Sędziował: Jakub Moskal (Kielce).




Grający o utrzymanie piłkarze Lewartu, mimo kiepskiej passy w trzech ostatnich spotkaniach, od początku meczu postawili Hetmanowi bardzo wymagające warunki. Już w 3. minucie meczu arbiter Michał Mikulski podyktował rzut karny, choć „jedenastka” była mocno dyskusyjna. Jednakże najlepszy strzelec Lewartu, Krystian Żelisko nie pomylił się i gospodarze bardzo szybko wyszli na prowadzenie. W 19. minucie dwójkową akcję Aftytka – Żelisko celnym strzałem wykończył ten pierwszy i na boiskowym zegarze było 2:0. W 33. minucie goście wyszli na trzy bramkowe prowadzenie. Grzegorz Fularski uderzył po długim rogu, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Zamościanie próbowali odpowiadać akcjami ze skrzydeł, jednak po niezłych wrzutkach strzały biało-zielono-czerwonych odbijał bramkarz gospodarzy lub mijały one słupek bramki Lewartu. Tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony padł czwarty gol dla podopiecznych Tomasza Bednaruka . Świech wyłożył piłkę do Joe Dermana, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce praktycznie ustalając wynik meczu.
W drugiej połowie kibice nie zobaczyli już tak wielu bramek. Lewart zwolnił tempo i nie potrafił znaleźć sposobu na podwyższenie rezultatu. Z kolei Hetman usilnie dążył choćby do uzyskania honorowego trafienia i sztuka ta udała w 70. minucie, kiedy Długosza celnym strzałem pokonał najlepszy strzelec zamościan, Przemysław Chyrchała. 10 minut później rozmiary porażki mógł jeszcze zmniejszyć Kacper Nastałek, jednak po jego indywidualnej akcji i strzale piłka trafiła w słupek.
Następny mecz i zarazem ostatnie spotkanie w tym sezonie przed własną publicznością Hetman rozegra w Zamościu z Siarką Tarnobrzeg.
Lewart Lubartów – Hetman Zamość 4:1 (4:0)
Lewart: Długosz – Święch, Zbiciak, Janiszek, Niewiński, Fularski, Maksymiuk (78′ Buczek), Dearman (70′ Bednarczyk), Aftyka, Najda (84′ Góralski), Żelisko (84′ Duda)
Hetman: Wyłupek – Gierowski, Grzęda, Kaznocha, Szatała, Koszel, Turczyn, Łapiński (31′ Wolanin), Nastałek, Sienkiewicz (46′ Pokrywka), Chrychała
Żółte kartki: Kaznocha, Grzęda, Turczyn (Hetman)
Sędziował: Michał Mikulski (Lublin)





Potwierdzeniem tego był fakt, że już pierwsza groźna akcja – w postaci rzutu wolnego – otworzyła wynik meczu. Jan Kozłowski zaskoczył Jakuba Wyłupka i na tablicy wyników było 1: 0 dla gości z Dębicy. Zamościanie mogli odpowiedzieć bardzo szybko, ale dwie minuty później bramkarz dębiczan nie dał się pokonać Chyrchale. Trzynaście minut później znów dał o sobie znać Chyrachała. Wychodzącego na czystą pozycję napastnika Hetmana sfaulował Dominik Cabała, za co słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Do rzutu wolnego podeszli Przemysław Koszel i Kacper Nastałek. Po kapitalnym uderzeniu tego drugiego piłka zatrzepotała w siatce. Po wyrównującej bramce na boisku nie działo się nic konkretnego. Na kolejny strzał musieliśmy czekać aż do 40 minuty, kiedy to uderzenie Dawida Sojdy poszybowało obok słupka.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczął Hetman. Najpierw groźny strzał Chyrchały z trudem obronił Mrózek, a następnie Kacper Nastałek próbował zaskoczyć źle ustawionego bramkarza strzałem z dystansu. Bez powodzenia. Chwilę później bramka padła, niestety dla Wisłoki. Sprytnie rozegrany rzut wolny celnym strzałem wykończył Dawid Sojda. Dwie minuty później było już 3:1. Bramkę dla Wisłoki zdobył Dariusz Kamiński. W 63 minucie bliski kontaktowego gola był Chyrachała, jednak minimalnie nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu Nastałka. W odpowiedzi w 65 minucie Kamiński przegrał pojedynek z Wyłupkiem. W 68 minucie znowu w głównej roli wystąpił Dariusz Kamiński. Szarżującego zawodnika Wisłoki w polu karnym sfaulował Mikołaj Grzęda, a sędzia wskazał na punkt karny. Pewnym egzekutorem okazał się Sebastian Fedan. Kwadrans przed końcem z rzutu wolnego próbował ponownie Nastałek, jednak jego strzał bez trudu obronił Mrózek. Przyjezdni odpowiedzieli strzałem w słupek w wykonaniu Damiana Łanuchy. W 86 minucie Chyrchała uderzył mocno w kierunku bramki. Zmierzającą do siatki próbował wybijać jeszcze wślizgiem Kamil Rębisz jednak nieskutecznie i było 4:2. Podopieczni Dariusza Kantora odpowiedzieli natychmiast, a na listę strzelców wpisał się rezerwowy Damian Lubera. Rozmiary porażki naszej drużyny w doliczonym czasie gry mógł zmniejszyć Sebastian Łapiński, jednak dwukrotnie w pojedynku z golkiperem Wisłoki górą był ten drugi.

Następne spotkanie ligowe Hetman rozegra w sobotę w Lubartowie z miejscowym Lewartem.
Hetman: Wyłupek – Wolanin, Dajos (70 Łapiński), Grzęda, Gierowski, Szatała, Koszel, Pokrywka (84 Sienkiewicz), Pupeć, Nastałek, Chyrchała Wisłoka: Mrózek – Cabała , Kozłowski, Rębisz, Sojda (71 Pawlak), Kamiński , Fedan , Wójcik , Zygmunt (80 Lubera) , Siedlik (75 Palonek)
Żółte kartki: Szatała, Nastałek, Pupeć – Sojda, Zygmunt
Czerwona kartka: Cabała
Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów)
Po kilku dobrych meczach piłkarzy Hetmana czekał bardzo wymagający sprawdzian w Chełmie, gdzie zmierzyli się z zajmującą wysokie, 6. miejsce Chełmianką.
Początek spotkania to wyraźna optyczna przewaga gospodarzy, która jednak nie przekładała na stuprocentowe okazje do strzelenia bramki. Hetman próbował szybkich kontr, ale brakowało pomysłu na rozegranie w końcowej fazie akcji. W 15. minucie strzał z 30 metrów oddał Przemysław Koszel, ale piłka przeszła nad poprzeczka. W 25. minucie przed dogodną sytuacja z rzutu wolnego stanął Hetman, jednak zamościanie „przekombinowali” z rozegraniem, efektem czego była groźna kontra Chełmianki. Mecz w dalszym ciągu toczony był pod dyktando gospodarzy, jednak wykończenie ich akcji pozostawało wiele do życzenia lub na drodze ich strzałów stawał Jakub Wyłupek. Z kolei w 40. minucie bliski szczęścia był Hetman – po składnej akcji piłkę dośrodkowywał Koszel, jednak niestety, nikt z naszych piłkarzy nie zdołał zamknąć tej akcji. Kiedy wydawało się, że piłkarze obydwu drużyn zejdą do szatni przy stanie 0:0, Grzegorz Bonin precyzyjnym strzałem wyprowadził Chełmiankę na prowadzenie.
Druga połowa rozpoczęła się również od mocnego uderzenia gospodarzy. W 49. minucie bardzo dużo miejsce na skrzydle miał Michał Grądz, który zdecydował się na zejście do środka i strzałem po krótkim rogu pokonał Wyłupka. Hetman pomimo niekorzystnego wyniku starał się odgryzać. Dwukrotnie szczęścia w indywidualnej akcji próbował wprowadzony po przerwie Sebastian Łapiński, niestety po minięciu kilku zawodników, zabrakło ostatniego podania. W 66. minucie piłka po rzucie rożnym trafia do Bonina, który strzelił wolejem z dystansu. To uderzenie udało się obronić Wyłupkowi, ale przy dobitce Pawła Myśliwieckiego był on już bezradny i było już 3:0 dla gospodarzy. Po zaledwie dwóch minutach bardzo ładną bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Tomasz Brzyski, strzelając tuż przy słupku. Zamościanie próbowali zdobyć chociaż honorową bramkę, na którą patrząc z przebiegu spotkania, zasłużyli. W 71. Hetman stanął chyba przed najlepszą szansą. Po kombinacyjnej akcji zainicjowanej przez przejęcie Łapińskiego, Łukasz Pokrywka uderzył jednak zbyt lekko i piłkę sprzed linii bramkowej wybił obrońca. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i zasłużone 3 punkty zgarnęła drużyna z Chełma.
Dla zamościan okazja do potrzymania dobrej passy na własnym boisku już w najbliższą środę, kiedy podejmą przy ul. Królowej Jadwigi Wisłokę Dębica.
Chełmianka Chełm – Hetman Zamość 4:0 (1:0)
Bramki: Bonin (43′), Grądz (48′), Myśliwiecki (66′), Brzyski (68′).
Chełmianka: Szymkowiak – Skoczylas, Budzyński, Mazurek (73′ Maliszewski), Wołos (65′ Kożuchowski), Pritulak (65′ Kotowicz), Kanarek (78′ Wawryszczuk), Brzyski, Bonin, Grądz (73′ Sąsiadek), Myśliwiecki.
Hetman: Wyłupek – Wolanin, Kaznocha, Grzęda, Gierowski, Szatała, Koszel, Pupeć (51′ Łapiński), Nastałek, Dajos (46′ Pokrywka), Chyrchała (65′ Sienkiewicz).
Żółte kartki: Pritulak, Myśliwiecki – Kaznocha.
Sędziował: Jakub Pieron (Kielce).



Drużyna Podhala Nowym Targ przyjechała do Zamościa z mocnym postanowieniem rewanżu za porażkę z rundy jesiennej. Sobotnie spotkanie od początku toczyło się przy padającym deszczu, co na pewno utrudniało grę obu zespołów. W 11. minucie goście oddali pierwszy strzał w tym meczu, jednak piłka poszybowała daleko obok bramki. W 13. minucie odpowiedział Hetman – Przemysław Koszel zszedł ze skrzydła w pole karne, jednak piłka po jego strzale wylądowała na słupku. Kolejną dobrą akcję Hetman przeprowadził w 29. minucie, ale dobrze zapowiadająca się kontrę zepsuł Damian Pupeć. Pięć minut później w roli głównej znów wystąpił Pupeć. Po błędzie bramkarza gości dośrodkował piłkę do Chyrchały, ale strzał naszego napastnika został zablokowany. W 37. minucie Hetman wyprowadził bardzo dobrą kontrę. Kacper Nastałek zagrał w tempo do Chyrchały, a ten bez problemu wygrał pojedynek z bramkarzem gości i Hetman prowadził 1:0. Ostatni akcent pierwszej połowy to mocny, ale niecelny strzał Koszela z rzutu wolego.
Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, od niecelnego strzału przyjezdnych. W 53. minucie dwójkową akcję przeprowadzili Koszel i Chyrchała, jednak ten drugi w decydującej fazie nie sięgnął piłki. W 56. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Michał Kobylarczyk i na nieszczęście naszego zespołu, uderzenie było na tyle precyzyjne, że futbolówka znalazła się w bramce. Od tego momentu tempo meczu spadło i na boisku nie działo się zbyt wiele. Podhale próbowało przedostawać się pod pole karne, ale Hetman bardzo umiejętnie rozbijał ataki gości. Kolejna dobra akcja miała miejsce dopiero w 73. minucie, jednak zamościanom zabrakło wykończenia dobrze zapowiadającej się kontry. Chwilę później najpierw obejrzeliśmy strzał z dystansu ekipy z Nowego Targu, a następnie napastnikowi Podhala zabrakło centymetrów by sięgnąć piłki i skierować ją do bramki strzeżonej przez Jakuba Wyłupka. W ostatnich fragmentach meczu Hetman ambitnie dążył do zdobycia zwycięskiego gola, ale akcjom brakowało precyzji. Kiedy wszystko wskazywało na to, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, piłkę przy linii bocznej wywalczył Przemysław Chyrchała i bez zastanowienia dośrodkował do Łukasza Pokrywki, a ten precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i drugie zwycięstwo w sezonie nad Podhalem Nowy Targ stało się faktem.

Naszej drużynie za mecz z Podhalem, a także za postawę w ostatnich tygodniach należą się słowa pochwały. Widać, że praca na treningach pod kierunkiem Władimira Gieworkiana owocuje, co jest na pewno dobrym prognostykiem na przyszłość. Warto dodać, że historia lubi się powtarzać. W sezonie 2019/2020 Hetman w takim samym stosunku pokonał Podhale, a bramka na 2:1 autorstwa Bruno Wacławka padła w… doliczonym czasie gry.

Hetman Zamość – Podhale Nowy Targ 2:1 (1:0)
Bramki: Chyrchała (37’), Pokrywka (90’+3) – Kobylarczyk (56’)
Hetman: Wyłupek – Wolanin, Kaznokha,Grzęda, Gierowski,Szatała, Koszel Pupeć (71’ Maziarka), Łapiński(59’ Pokrywka),Wszoła (23’ Chyrchała), Sienkiewicz (23’ Nastałek)
Podhale: Styrczula – Jeziorski, Tkocz, Bryja (80’ Wójciak), Dynarek, Tonia, Mianowany, Kobylarczyk, Budinsky (63’ Sobek), Molis (63’ Palacz), Burnat (80’ Krzyżak)
Żółte kartki: Wszoła, Kaznokha, Pokrywka – Dynarek
Sędzia: Konrad Tomczyk (Jarosław)






