Władimir Gieworkian nie jest już szkoleniowcem Hetmana Zamość. Umowa z trenerem została rozwiązana za porozumieniem stron. Białoruski szkoleniowiec pracę w Hetmanie rozpoczął 7 kwietnia 2021 r. i poprowadził naszą drużynę w 18 meczach o punkty, notując bilans 2 zwycięstw, 1 remisu i 15 porażek.
Trenerowi Gieworkianowi dziękujemy za pracę i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Obecnie prowadzone są rozmowy kandydatami na nowego szkoleniowca, o ich rezultatach poinformujemy w kolejnym komunikacie.
Początek spotkania to wyraźna przewaga Startu, który starał się grać bardzo wysokim pressingiem i wyraźnie zdominował nasz zespół. Jednakże to pierwsza groźniejsza akcja Hetmana przyniosła powodzenie. W 8. minucie Mykhailo Kaznokha przedarł się prawym skrzydłem, dośrodkował w pole karne gospodarzy, a tam niezdecydowanie obrońców Startu wykorzystał Miłosz Bator i niespodziewanie to Hetman objął prowadzenie. Gospodarze nie zrazili się jednak takim obrotem sprawy i szybko doprowadzili do wyrównania. W 15. minucie długa piłka za plecy obrońców trafiła do Dominika Skiby, który w pojedynku sam na sam pokonał Jakuba Wyłupka. Piłkarze z Krasnegostawu za wszelką cenę dążyli do objęcia prowadzenia, długimi minutami nie schodząc z połowy zamościan. Przewaga przyniosła efekt w 36. minucie spotkania, kiedy strzałem z dystansu naszego bramkarza pokonał Jakub Sołdecki. Po niespełna czterech minutach gospodarze podwyższyli na 3:1, kiedy to po dośrodkowaniu w pole karne i biernej postawie naszych obrońców, na listę strzelców ponownie wpisał się Dominik Skiba. Gospodarze schodzili na przerwę z zasłużonym prowadzeniem, a ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji.
Po przerwie trener Gieworkian zmianami próbował odmienić grę naszego zespołu, wprowadzając na boisko Przemysława Gałkę i Kordiana Kozioła, którzy zmienili Michała Herdę i Patryka Miedźwiedzia. Niestety, zamościanie bardzo słabo weszli w drugą połowę i już w 48. minucie po błędzie naszego bramkarza i niezdecydowaniu obrońców wynik na 4:1 podwyższył Kryspin Florek. Po stracie bramki zamościanie dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu, jednak brakowało pomysłu na wykończenie, a stałe fragmenty gry nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Krzysztofa Janiaka. Z kolei gospodarze nie zamierzali poprzestać na trzybramkowym prowadzeniu. W 65. minucie strzałem z dystansu Wyłupka pokonał Dawid Sołdecki, a trzy minuty później seryjne błędy naszych obrońców i bramkarza w polu karnym wykorzystał Dominik Skiba, kompletując tym samym hat tricka. Wynik spotkania w 79. minucie ustalił Miłosz Ciechan.
Przed naszymi piłkarzami dłuższy odpoczynek, ponieważ następne spotkanie rozegrają dopiero 28 sierpnia, kiedy do Zamościa zawita Stal Kraśnik.
Start Krasnystaw – Hetman Zamość 7:1 (3:1)
Bramki: Skiba (15′, 40′, 68′), J. Sołdecki (36′), Florek (48′), D. Sołdecki (65′), Ciechan (79′) – Bator (8′).
Start: Janiak – Kożuchowski, Saj, Kraiko, Piwko, Chariasz (72′ Kowalski), J. Sołdecki (78′ Łubkowski), D. Sołdecki, Florek (68′ Lenard), Skiba (78′ Niedrowski), Lando (61′ Ciechan).
Hetman: Wyłupek – Herda (46′ Gałka), Kaznokha, Bator, Gierowski, Miedźwiedź (46′ Kozioł), Dajos, Nowak (59′ Sienkiewicz), Łapiński, Maziarka, Wójcik.
Żółte kartki: Lenard – Wyłupek.
Sędziował: Karol Kowalski.
Początek pierwszej połowy spotkania upłynął pod znakiem lekkiej przewagi optycznej Hetmana, która niestety nie przełożyła się na konkretne sytuacje bramkowe. Widać było, że obydwie drużyny podeszły do spotkania z dużym respektem do rywala i żadna z nich nie rzucała się do zdecydowanych ataków. Pierwszy sygnał do ataku dał Gryf, ale strzał obrońcy gości przeszedł ponad bramką strzeżoną przez Jakuba Wyłupka. Wszystko co najważniejsze w całym spotkaniu wydarzyło się w ciągu niespełna pięciu minut, między 27. a 31. minutą. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonywanego przez zamościan, strzał głową oddał Przemysław Gałka, w sporym zamieszaniu piłka trafiła w obrońcę gości i wpadła do siatki. Niestety, piłkarze Hetmana nie cieszyli się z tego prowadzenia zbyt długo, ponieważ po dwóch minutach to Gryf wykonywał rzut wolny i dośrodkowanie główką na gola zamienił Damian Baran. Po wyrównującym trafieniu goście poszli za ciosem. Po przejęciu piłki i szybkiej kontrze piłka trafiła do Bartłomieja Panasa, który z pewnym strzałem pokonał bramkarza Hetmana. W końcówce pierwszej połowy piłkarze obydwu stron mieli jeszcze kilka sytuacji do zmiany wyniku, po stronie zamościan próbował m.in. Mateusz Wójcik, niestety bezskutecznie.
Druga połowa przebiegała w zdecydowanie wolniejszym tempie, a na boisku działo się niewiele. Nasza drużyna dążyła do wyrównania, jednak brakowało decydującego podania, które przełożyłoby się na konkretne sytuacje. Piłkarze Gryfa spuścili z tonu i koncentrowali się raczej na obronie korzystnego rezultatu. Do końca drugiej odsłony wynik nie uległ już zmianie i z trzech punktów mogli cieszyć się goście.
Kolejne spotkanie już w najbliższy czwartek 19 sierpnia w Krasnymstawie, gdzie zamościanie zmierzą się z miejscowym Startem.
Hetman Zamość – Gryf Gmina Zamość 1:2 (1:2)
Bramki: D. Dobromilski (27′ – samobójcza) – Baran (29′), Panas (31′).
Hetman: Wyłupek – Herda (84′ Brzozowski), Kaznocha, Ostaszewski (39′ Bator), Gierowski, Miedźwiedź, Gałka (46′ Sienkiewicz), Nowak (65′ Kozioł), Łapiński, Maziarka, Wójcik.
Gryf: P. Dobromilski – Cymerman (75′ Magryta), D. Dobromilski, Tomaszewski, Wołoch, Woźniak (89′ Fidler), Kierepka (62′ Dołba), Żukowski, Dębicki (55′ Markowski), Baran (80′ Sałamacha), Panas.
Żółte kartki: Ostaszewski, Wyłupek, Łapiński – Cymerman, Żukowski, D. Dobromilski.
Sędziował: Jakub Bancerz (Lublin).





Początek spotkania był dość wyrównany, zamościanie starali się dłużej konstruować akcje, jednak w ich poczynaniach było sporo niedokładności i brakowało decydujących podań. Niestety, w zasadzie pierwsza groźniejsza sytuacja gospodarzy zakończyła się bramką. W 23. minucie Jakub Stefan wyłuskał piłkę naszemu obrońcy, udało minąć kolejnego i dokładnym strzałem przy słupku pokonał Jakuba Wyłupka. Zdobyta bramka wyraźnie dodała gospodarzom skrzydeł, ponieważ do końca drugiej połowy coraz częściej zagrażali bramce Hetmana, jednak ich strzały okazywały się niecelne.
W przerwie trener Gieworkian dokonał kilku roszad w składzie, na boisku pojawili się Maciej Nowak, Miłosz Bator i Oliwier Maziarka. Nasi zawodnicy starali się doprowadzić do wyrównania, trudno im było odmówić zaangażowania, jednak nadal brakowało konkretów w ofensywie. Tymczasem kontry gospodarzy były coraz groźniejsze i jedna z nich w 76. minucie zakończyła się powodzeniem. Strata w środku pola, szybkie wyjście z przewagą zawodnika i Kacper Działo, który otrzymał podanie w tempo od Jakuba Stefana, pewnym strzałem skierował piłkę do naszej siatki. Zamościanie najlepszą okazję do zdobycia bramki stworzyli w 79. minucie spotkania. Patryk Miedźwiedź dokładnym podaniem uruchomił wchodzącego skrzydłem Krystiana Szurę, ten dograł w kierunku Miłosza Batora, jednak jego strzał w ostatniej chwili zablokowali obrońcy gospodarzy. Piłkarze z Różańca również stworzyli kilka dogodnych sytuacji, jednak do końca spotkania wynik nie uległ juz zmianie.
Okazja do zdobycia pierwszych punktów już w najbliższą sobotę, kiedy Hetman podejmie w Zamościu drużynę Gryfa Gmina Zamość.
Grom Różaniec – Hetman Zamość 2:0 (1:0)
Bramki: Stefan (23′), Działo (76′).
Grom: Markowicz, Przybysławski, Mielniczek, Halyh, Misiąg (78′ Kuczyński), K. Działo, Podolak, Kaproń (75′ Kwiatkowski), Kozyra (60′ Rak), G. Działo (55′ Paćkowski), Stefan (83′ Wróbel).
Hetman: Wyłupek – Herda, Kaznokha , Ostaszewski, Gierowski, Miedźwiedź (46′ Nowak), Gałka (46′ Maziarka), Dajos, Łapiński (65′ Szura), Sienkiewicz(46′ Bator), Wójcik.
Kartka: Misiąg, Przybysławski – Kaznokha.
Meczem z Huczwą Tyszowce piłkarze Hetmana Zamość zainaugurowali rozgrywki hummel IV ligi grupy II. W pierwszej połowie spotkania, mimo widocznej przewagi gości, zamościanie próbowali kontrować rywala, jednak mieli problemy z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich. To co najważniejsze w pierwszej odsłonie wydarzyło się w 28. minucie meczu. Pechowcem w tej sytuacji był Mykhajlo Kaznokha, który interweniował nieszczęśliwie i pokonał Jakuba Wyłupka.
W drugiej połowie spotkania do zmiany rezultatu niewiele zabrakło Michałowi Herdzie, jednak po jego strzale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W 61. minucie zamojscy kibice brawami przywitali wracającego po ponad 16 latach do Hetmana, Przemysława Gałkę, który zmienił Patryka Miedźwiedzia. Niestety, po kilku minutach przyjezdni podwyższyli wynik meczu, kiedy to Anton Lytvyn trafił do siatki bezpośrednio z rzutu wolnego. Kibicom Hetmana mógł też przypomnieć się Rafał Turczyn, jednak dwukrotnie przegrał pojedynek z Wyłupkiem. Pierwsze spotkanie pokazało, że przed naszą drużyną jeszcze sporo pracy, jednak wierzymy, że doświadczenie zdobywane przez naszą młodą drużynę wkrótce będzie procentować. Okazja na zdobycie kolejnych punktów już w najbliższą środę 11 sierpnia, kiedy Hetman zmierzy się na wyjeździe z Gromem Różaniec.
Hetman Zamość – Huczwa Tyszowce 0:2 (0:1)
Bramki: Kaznokha (28′ -samobójcza), Lytvyn (68′).
Hetman: Wyłupek – Gierowski, Dajos (81′ Kozioł), Ostaszewski, Łapiński (46′ Bator), Miedźwiedź (61′ Gałka), Kaznokha, Wójcik, Herda, Szura (46′ Nowak), Sienkiewicz (46′ Maziarka).
Huczwa: Waśkiewicz – Skowronek, Ścibior, Duduś (75′ Persona), Dworak (75′ Materna), Krosman, Shmat, Lytvyn (80′ Gałan), Cielebąk, Niderla (46′ Gęborys), Turczyn.
Żółte kartki: Maziarka, Herda, Kaznokha – Shmat, Cielebąk, Ścibior.
Czerwona kartka: Kaznokha.
Sędziował: Przemysław Kasztelan (Zamość).
Przedstawiamy przedsezonowy wywiad z Zarządem K.S. Hetman Zamość. Na pytania odpowiada Prezes Aleksandra Kasprzak i Wiceprezes Tomasz Goździuk. Zapraszamy do lektury.
Już za chwilę start nowego sezonu. Jak oceniają Państwo okres przygotowawczy, czy udało się zrealizować wszystkie założenia?
T. Goździuk – Uważam, że okres przygotowawczy przez większość zawodników był dobrze przepracowany. Zespół jest w ciągłej budowie. Nastąpiło dużo zmian personalnych w stosunku do ubiegłego sezonu, przez to istnieje lekka obawa o wynik sportowy, gdyż zawodnicy nie są ze sobą jeszcze zgrani. Mogę stwierdzić, że motorycznie i wolicjonalnie zawodnicy są dobrze przygotowani.
A. Kasprzak – W mojej ocenie okres przygotowawczy był bardzo wyczerpujący dla zawodników i mam nadzieję, że przyniesie to oczekiwane efekty w stosunku do obietnic trenera. Sportowo trudno mi ocenić czy wszystko zostało zrealizowane, testy wskazują, że tak, a rezultaty zobaczymy na boisku.
Czy zgodzą się Państwo z pojawiającymi się zarzutami, że w drużynie została zaburzona proporcja pomiędzy młodymi a doświadczanymi piłkarzami?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Trudno mówić o zaburzeniu proporcji patrząc na tabele Pro Junior System i ilość młodych zawodników nawet na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Nie ma złotego środka, który by mówił o odpowiednich wiekowych proporcjach dla sukcesu sportowego. Mamy kilku doświadczonych zawodników, mamy kilku zawodników młodych, ale ogranych, zatem młodzież ma się od kogo uczyć i przy kim rosnąć. Warto wspomnieć, że mamy w kadrze zawodników – czynnych licencjonowanych trenerów, co również wpływa na jakość szkolenia. Tu zaznaczymy, że dzięki polityce Pana Morawskiego i naszej kontynuacji zajęliśmy trzecie miejsce w klasyfikacji Pro Junior System, co wiąże się dla nas z gratyfikacją finansową. Natomiast drużyny, które nas wyprzedziły poza klasyfikacją, osiągnęły zadowalający wynik sportowy, mając prawie samą młodzież.
Dlaczego nie udało się porozumieć z większością piłkarzy grających wiosną w Zamościu?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Pierwsze rozmowy zaczęliśmy prowadzić w kwietniu. Oczywistym było, że ilość zawodników „z zewnątrz” będziemy chcieli zminimalizować, zatem niektóre rozmowy były kurtuazją. Dwóch zawodników z regionu było wypożyczonych i po zakończeniu sezonu wrócili oni do macierzystych klubów. Byli zawodnicy, którzy zażądali wysokiej podwyżki, inni zwlekali z decyzją o pozostaniu, byli też tacy, którzy chcieli spróbować sił w wyższych ligach – przynajmniej tak deklarowali. Mieli oni menedżerów, dla których Hetman nie był wystarczająco atrakcyjny i którzy szukali im innych klubów w wyższych ligach. Część oświadczyła, że nie chce przegrywać dalej, inni nie stawili się na rozmowy, byli też tacy, którzy oświadczyli nam, że nie przyjdą bo działacze innych klubów powiedzieli im, że u nich jest lepiej, a Hetman się rozpada. W każdym razie jeden z zaprzyjaźnionych prezesów z bardzo dużym stażem powiedział nam podczas jednego z meczów, żebyśmy skorzystali z doświadczenia jego i choćby Wisły Puławy. W takich przypadkach drużyna po spadku nie mogła dojść do wyniku sportowego i powrócić na reprezentowany wcześniej poziom rozgrywkowy i dopiero po przebudowie kadry w 80% zaczęła uzyskiwać zadowalający wynik sportowy. Mimo posiadania mocnych jednostek nasza drużyna mentalnie była przegrana, zatem trudno byłoby im razem uwierzyć w siebie. Sugerując sie jego życzliwością i wypowiedzią, a także analizując podobną sytuację w innych klubach na różnych poziomach rozgrywkowych stwierdziliśmy, że ma rację i nie nalegaliśmy na pozostanie za wszelką cenę niektórych zawodników, z pełną wyrozumiałością odnosząc się do ich decyzji.
Co było głównym powodem tego, że do Klubu nie trafili bardziej doświadczeni zawodnicy?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Mamy kilku doświadczonych zawodników, w tym jednego na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Mamy też na uwadze, że żeby pozyskać doświadczonych zawodników, należy sprostać ich warunkom finansowym. Nasz budżet nie pozwala na wiązanie się kontraktami, gdzie nie mamy pokrycia w finansach. Nie będziemy składać obietnic bez pokrycia, stąd nie chcemy proponować pieniędzy, których na dzień dzisiejszy nie posiadamy. Na ten moment nie byliśmy w stanie sprostać wymaganiom finansowym i warunkom bardzo doświadczonych zawodników z zewnątrz, ponadto nie jest to wpisane w politykę klubu, którą chcemy realizować.
A. Kasprzak: Tomek wykonał telefony do ponad 50 zawodników z Zamościa i regionu. Część nie była zainteresowana, część była, ale na warunkach, których nie mogliśmy zrealizować. Część powiedziała, że za dużo trenujemy, inni, że nie wrócą do Hetmana bo zostali oszukani. Ponadto dwa razy zastanawialiśmy się do kogo dzwonimy, bo jeżeli widzimy, że na mecz przychodzi zawodnik, którego mieliśmy w planach ściągnąć, a on cieszy się, kiedy strzelają nam bramkę to bez sensu jest w ogóle zadawać sobie trud rozmowy z taką osobą.
T. Goździuk: Byli zawodnicy do których dzwoniłem i ich praca nie pozwala na związanie się z klubem z uwagi na ilość treningów. Byli zawodnicy, którzy powiedzieli, że tym samym poziomie rozgrywkowym mogą trenować dwa razy, a u nas jest wymagane cztery treningi plus regeneracja na basenie i jest to zbyt dużo.
A. Kasprzak: Planujemy w perspektywie stworzyć profesjonalny Klub i jeżeli widzimy, że zawodnicy po meczu zamiast na regenerację siadają na piwo, kilka piw, to mamy trochę inne założenia. Przykładamy wagę do regeneracji, a dziś piłka poszła na tyle do przodu, że zawodnik o zdrowie powinien dbać, a atmosferę można budować nie tylko za pomocą alkoholu, ale w inny sposób. Jest czas na wszystko, natomiast w sezonie powinno się dbać o zdrowie, a relaksować się w basenie lub na drenażu, nie za pomocą używek.
A. Kasprzak i T. Goździuk: Okienko transferowe jest do końca sierpnia, zimowe też będzie długie i w zależności od osiąganych rezultatów będziemy myśleć czy jest potrzeba wzmocnić drużynę. Na ten moment wierzymy w tych chłopców którym zaufaliśmy.
Niedługo minie ósmy miesiąc Państwa pracy w Klubie. Jak oceniają Państwo ten okres, co udało się poprawić w Hetmanie w stosunku do poprzednich miesięcy?
A. Kasprzak: Staramy się zrobić wszystko, aby Klub zaczął funkcjonować na takim poziomie na jakim byśmy oczekiwali – profesjonalnym. Patrząc na inne kluby, gdzie prezesi są po kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat, osiem miesięcy to bardzo krótki okres. Na ten moment zimą stworzyliśmy zalążek drużyny na IV ligę, a teraz od podstaw przebudowaliśmy drużynę, która ma być fundamentem na następne lata. Na ile nam się to udało, czas zweryfikuje. Podkreślam, że jest to fundament, a w jakim kierunku pójdzie polityka transferowa to pokaże czas. Jesteśmy niezadowoleni, że nie udało sie stworzyć drugiej drużyny, ale mamy to w planach na przyszłość. Na to co jest zaplanowane potrzebujemy lat, a nie miesięcy i na pewno ten sezon nie będzie o tym jeszcze świadczył, bez względu na osiągnięty wynik sportowy. Ponadto powinniśmy zostać objęci jakimś dodatkiem za pracę w szczególnie trudnych warunkach. Kiedy przegrywamy, jesteśmy nieudacznikami, kiedy wygrywamy graliśmy z juniorami, tymczasem ludzie rzucają bardzo chamskie komentarze, nie zważając, że w drużynie są ludzie, którzy mają swoją wrażliwość. Warto tu zaznaczyć, że osobiście zawiodłam się na moich kolegach. Przykładowo miałam sytuację, kiedy siedząc obok innego znajomego, usłyszałam jego rozmowę telefoniczną z naszym wspólnym kolegą, który moje działania określił cytuję „kabaretu ciąg dalszy”. W związku z powyższym wiem, że bez względu na to co będziemy robić i tak komuś nie będzie to pasować, zatem zwyczajnie zamierzamy realizować swoją politykę, tak by móc rano wstać z łóżka i spojrzeć w lustro bez uczucie zniesmaczenia. Dlatego też chcę podkreślić, że odpowiadam tylko za swoje działania i słowa, a nie za to co sobie wyobrażają i co zrozumieli inni.
T. Goździuk: Czas naszej działalności w Klubie był czasem bardzo aktywnym. Przejęliśmy Klub w bardzo trudnej sytuacji organizacyjnej i sportowej. Wynik sportowy po jesieni był bardzo słaby. Musieliśmy borykać sie z wieloma problemami, np. brakiem sprzętu do treningu, który uzupełniliśmy. Zadbaliśmy również o proces regeneracji, otwierając salkę do odnowy oraz biuro, gdyż po dawnym biurze pozostały tylko dokumenty i niewielka ilość pucharów. Staraliśmy się realizować swoją politykę opartą na zawodnikach z Zamościa i regionu, pozyskaliśmy tylko dwóch zawodników z zewnątrz przy czym jeden od 2014 roku z krótką przerwą mieszka w Zamościu, gdzie planuje zostać. Proces budowy Klubu i odzyskanie wiarygodności wśród kibiców jest bardzo trudny. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że budując wcześniej w STS Gryf jako zawodnik, trener, dyrektor sportowy i członek zarządu musieliśmy poświęcić 10 lat, aby zaczynając od podstaw dojść do miejsca, w którym obecnie Gryf sie znajduje. Hetman to marka sama w sobie, jednak z powodu perturbacji z jakimi Klub miał do czynienia potrzebujemy czasu, aby znaleźć sie w miejscu w którym chcemy. Praca w zarządzie Hetmana jest bardzo odpowiedzialna i o dużym ciężarze gatunkowym. Każda nasza decyzja wiąże się z pewną krytyką ze strony „znawców piłki nożnej”. Zbyt mało ludzi jest wyrozumiałych i stara nam się pomóc, ale my staramy się robić swoje nie zważając na bardzo często negatywne komentarze.
A. Kasprzak i T. Goździuk: Bez kibiców nie ma Hetmana. To dla nich tak naprawdę działamy i liczymy, że zaufanie jakimi zostaliśmy obdarzeni sprawi, że w perspektywie lat historia oceni nas pozytywnie. Chcemy, aby biało-zielono-czerwone barwy i buława hetmańska z wieńcem laurowym znów wróciła na poziom, na jakim zasługuje być, jednak wymaga to czasu i budowania na solidnych fundamentach. Na piasku dom też stanie, tylko pytanie, jak długo będzie na nim stał. My chcemy, żeby Hetman stanął na należnym mu miejscu bez ryzyka utracenia go. Do tego potrzeba współpracy i zjednoczenia środowiska piłkarskiego w regionie. Mamy nadzieję, że nasze działania doprowadzą z czasem do uwierzenia, że jesteśmy wiarygodni i chcemy, aby piłka w regionie stale rozwijała się i stała na wysokim poziomie.
Czy są prowadzone rozmowy z nowymi sponsorami?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Prowadzimy rozmowy ze sponsorami, w tym nowymi, poszukujemy sponsora strategicznego dla którego mamy interesującą ofertę. W rozmowach z potencjalnymi sponsorami zauważamy często ograniczone zaufanie, a nasi rozmówcy obiecują obserwować nasze działania, by w perspektywie podjąć współpracę. Zarzucają nam jednak brak stabilizacji i częste zmiany w zarządzie, które spowodowały utratę wiarygodności klubu. Liczymy, że z czasem ta sytuacja się zmieni.
Jak na obecną chwilę wygląda sytuacja finansowa Klubu?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Sytuacja jest stabilna, jednak potrzebujemy każdego wsparcia. Marzy się nam profesjonalny klub, a z tym wiążą się bardzo duże wydatki, zatem nawet najmniejsza pomoc jest na wagę złota, bo małą łyżeczką też możemy kopać fundament pod realizację założeń i polityki Klubu. Mamy na uwadze, że w przyszłości może się okazać, że będziemy musieli wyłożyć pieniądze z powodu działań poprzedników, zatem mamy nadzieję, że nasze plany nie będą musiały być odsunięte w czasie, a sytuacja finansowa w razie takiego ryzyka pozwoli nam na spokojne funkcjonowanie.
Jaki wynik sportowy w IV lidze zadowoli Zarząd Hetmana?
A. Kasprzak i T. Goździuk: Chcemy, żeby gra naszego zespołu cieszyła kibiców przybyłych na mecze Hetmana. Naszym celem na ten sezon jest trafienie do grupy mistrzowskiej, dzięki czemu rundę wiosenną będziemy mogli rozegrać ogrywając najmłodszych zawodników, a w następnym sezonie dokonując niewielkich korekt będzie można porywalizować o powrót na trzecioligową arenę. Zdajemy sobie sprawę, że mamy wymagających rywali, którzy zespoły budowali od lat. Mamy na uwadze, że w obecnym sezonie aż siedem drużyn pożegna się z grą na poziomie czwartoligowym i szanujemy każdego rywala. W każdy mecz chłopcy włożą maksimum ambicji i umiejętności, bardzo na nich liczymy. Gdyby sytuacja chciała wymknąć się spod kontroli to mamy koncepcję jak temu zaradzić.
Dziękujemy za rozmowę.
Rozmawiali: Krzysztof Rycaj i Piotr Łaszkiewicz
23-letni pomocnik podpisał z Hetmanem roczny kontrakt.
Mateusz jest wychowankiem Widoku Lublin. Następnie swoją karierę piłkarską kontynuował w Opolaninie Opole Lubelskie i Włodawiance Włodawa, gdzie spędził cały ostatni sezon.
– Cieszę się, że będę reprezentować barwy Hetmana. Hetman to uznana marka w tej części Polski. Postaram się zrobić wszystko, by pomóc kolegom z zespołu – mówi nasz nowy pomocnik.
Witamy w Hetmanie Mateusz i życzymy powodzenia!
W dniu dzisiejszym odbyło się losowanie 1/4 Pucharu Polski na szczeblu Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Rywalem naszej drużyny będzie Omega Stary Zamość. Spotkanie odbędzie się w Starym Zamościu w środę 1 września o godzinie 17:00.
Zwycięzca tego meczu zmierzy się w 1/2 rozgrywek ze zwycięzcą spotkania: MKS Unia Hrubieszów/ŁKS Korona Łaszczów-TKS Huczwa Tyszowce
21-letni pomocnik związał się z naszym Klubem 2-letnim kontraktem.
Urodzony w Zamościu zawodnik jest wychowankiem AMSPN Hetman Zamość. Swoją seniorską karierę kontynuował w Sokole Zwierzyniec, Hetmanie Zamość, Huczwie Tyszowce oraz Hetmanie Żółkiewka. W ubiegłym sezonie był wyróżniającym się zawodnikiem drużyny z Żółkiewki, rozgrywając łącznie 25 meczów, w których strzelił 19 bramek.
– Postaram się w jak najlepszy sposób pomóc drużynie, tak żebyśmy wspólnie mogli cieszyć się ze zwycięstw w lidze. Będę ciężko pracować, aby pokazać się klubowi i kibicom z jak najlepszej strony. W każdym meczu będziemy walczyć o to, by trzy punkty zostawały z nami – mówi nasz nowy pomocnik.
Witamy ponownie w Hetmanie Patryk i życzymy powodzenia!
Nasz obrońca podpisał nowy, roczny kontrakt, na mocy którego pozostanie w Zamościu na najbliższy sezon.
Adrian (rocznik 1997) jest wychowankiem Świdniczanki Świdnik Mały. Karierę seniorską rozpoczynał w Widoku Lublin, by w sezonie 2017/2018 związać się na dłużej z Opolaninem Opole Lubelskie. Do naszej drużyny dołączył w lipcu 2020 r. stając się jednym z podstawowych zawodników Hetmana w ubiegłym sezonie. W barwach biało-zielono-czerwonych Adrian rozegrał 28 spotkań, z czego 17 w podstawowym składzie, zwykle występując na pozycji lewego obrońcy.
Bardzo cieszymy się, że w kolejnym sezonie będziemy mogli nadal oglądać Adriana na zamojskich boiskach i życzymy powodzenia!
33-letni środkowy obrońca związał się z naszym Klubem z perspektywą zakończenia kariery w Zamościu.
Jarosław rozpoczynał swoją karierę w Hetmanie, by potem na pewien czas wyjechać do Anglii, gdzie również kontynuował przygodę z piłką. W ostatnich latach reprezentował barwy Gryfa Gmina Zamość.
Witamy w Hetmanie i życzymy powodzenia!
Po podpisaniu nowego kontraktu, nasz zawodnik pozostaje w Klubie do końca przyszłego sezonu.
Piotr jest wychowankiem Widoku Lublin, w którym rozpoczynał karierę seniorską, by następnie związać się z Opolaninem Opole Lubelskie, gdzie występował przez kilka kolejnym sezonów. W rundzie wiosennej sezonu 20219/2020 przebywał na wypożyczeniu w Chełmiance Chełm, a barwy Hetmana reprezentuje od lipca 2020 r. W ubiegłym sezonie Piotr był podstawowym zawodnikiem biało-zielono-czerwonych, notując 34 występy na III-ligowych boiskach (z czego 25 w podstawowym składzie), zaliczając w nich jedną asystę. Piotr jest nominalnym środkowym / defensywnym pomocnikiem, choć w ubiegłym sezonie często grał na pozycji środkowego obrońcy.
Bardzo cieszymy się, że Piotr w kolejnym sezonie nadal reprezentować będzie barwy Hetmana i życzymy powodzenia!
41-letni napastnik podkreślał, że swoją piłkarską przygodę chciałby zakończyć w Hetmanie Zamość. Jak widać, marzenia się spełniają i Przemek wesprze na boisku młodszych graczy.
– Hetman Zamość to bardzo ważna część mojego sportowego życia, więc cieszę się, że będę mógł swoim piłkarskim doświadczeniem podzielić się z młodszymi kolegami – powiedział doświadczony zawodnik, którego witamy w Hetmanie.
Korzystając z okazji, składamy Przemkowi SERDECZNE GRATULACJE z powodu zawarcia związku małżeńskiego! Jak widać, 17 lipca 2021 r. to pamiętna data w życiu naszego nowego piłkarza.
29-letni pomocnik do tej pory reprezentował barwy Roztocza Szczebrzeszyn. Z Hetmanem związał się dwuletnim kontraktem.
Na boisku Krystian gra na pozycji pomocnika. Jest wychowankiem AMSPN Hetman Zamość. W minionym sezonie w barwach Roztocza Szczebrzeszyn rozegrał 21 meczów i zdobył 4 bramki.
– Cieszę się na powrót na Królowej Jadwigi 8. Dziękuję zarządowi za zaufanie. Postaram się zrobić wszystko by dobrymi występami pomóc Hetmanowi w lidze – mówi nowy pomocnik zamościan.