Porażką 0:1 zakończyło się wyjazdowe spotkanie Hetmana z Gryfem Gmina Zamość. Pierwsza odsłona spotkania nie obfitowała w wiele sytuacji, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, gdzie nie brakowało walki. Mimo tego to Hetman był bliższy objęcia prowadzenia, kiedy w dogodnej sytuacji znalazł się Mateusz Wójcik, jednak jego strzał z 12 metrów poszybował nad poprzeczką.

W drugiej połowie spotkania sytuacji było już nieco więcej, jednak nadal na boisku dominowała walka i sporo niedokładności. Obydwa zespoły próbowały zagrozić bramce przeciwnika po stałych fragmentach, jednak dośrodkowania albo nie znajdowały adresata, albo na ich drodze stawali obrońcy, tak jak w przypadku sytuacji Dawida Dobromilskiego. Hetman największe zagrożenie stworzył ponownie za sprawą Mateusza Wójcika, który jednak jego zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a obrońcy Gryfa zdążyli z interwencją. Rozstrzygająca spotkanie akcja miała miejsce w 71. minucie, kiedy do długiej piłki w pole karne doszedł Damian Dołba i strzelił bez przyjęcia, nie dając szans Jakubowi Wyłupkowi. Hetman próbował doprowadzić do wyrównania, jednak niestety zamościanom nie udało się stworzyć żadnej klarownej sytuacji i wynik nie uległ juz zmianie.

Kolejne spotkanie piłkarze Hetmana rozegrają w Zamościu, kiedy to zmierzą się ze Startem Krasnystaw.

Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (0:0)

Bramka: Dołba (71).

Hetman: Wyłupek – Herda, Łaska, Bator, Łapiński (80′ Maziarka), Dajos, Kaznocha, Miedźwiedź, Drobik, Sienkiewicz, Wójcik (80′ Gałka).

Żółte kartki: Kierepka, Panas – Drobik, Łaska.

Sędziował: Michał Mikulski (Lublin).

DSC 2158 1024x572
Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (30.10.2021)
DSC 2163 1024x711
Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (30.10.2021)
DSC 2166 1024x783
Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (30.10.2021)
DSC 2167 1024x631
Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (30.10.2021)
DSC 2172 1024x683
Gryf Gmina Zamość – Hetman Zamość 1:0 (30.10.2021)

Porażką 0:2 zakończyło się rewanżowe spotkanie Hetmana z Gromem Różaniec. Goście wyszli na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Długie podanie Kamila Przybysławskiego i błąd zamojskiej defensywy wykorzystał Jakub Stefan, który pewnym strzałem nie dał szans Jakubowi Wyłupkowi. Piłkarze Hetmana próbowali odpowiedzieć, jednak w ich akcjach brakowało dokładności. Największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry lub strzałach z dystansu, jak choćby w 19. minucie, gdy strzału z 20 metra próbował Piotr Dajos.

W drugiej połowie obraz spotkania nie uległ już zmianie, choć należy przyznać, że więcej z gry mieli goście z Różańca. Swoją przewagę udokumentowali w 79. minucie, kiedy to z rzutu karnego wynik meczu ustalił Arkadiusz Kwiatkowski.

Kolejne spotkanie Hetman rozegra na wyjeździe, kiedy to 30 października zmierzy się z Gryfem Gmina Zamość.

Hetman Zamość – Grom Różaniec 0:2 (0:1)

Bramki: Stefan (2′), Kwiatkowski (79′)

Hetman: Wyłupek – Bator (46′ Łapiński), Gierowski, Dajos, Łaska, Szura (34′ Kozioł),  Miedźwiedź, Nowak (60′ Maziarka), Kaznokha, Drobik (65′ Sienkiewicz), Gałka.

Żółte kartki: Woch – Kula, Wróbel, Markowicz

242174252 591141082005168 1494212763963662079 N
248014239 1257557084670114 1768701510863851957 N
247546050 908236686484489 9094342878552921913 N
247912348 1018021642323789 5674966622114047834 N

Spotkanie w Tyszowcach pomiędzy Huczwą a Hetmanem było już trzecią konfrontacją pomiędzy tymi zespołami w bieżącym sezonie. Na początku inicjatywę starał się przejąć zespół Hetmana. Aktywny na boisku był Mateusz Wójcik, ale jego strzały nie bez trudu dwukrotnie obronił Marcin Perdun. Gospodarze mogli objąć prowadzenie po strzale Adama Niderli, jednak piłka minęła słupek bramki Jakuba Wyłupka. W 25. minucie dośrodkowanie gospodarzy z rzutu wolnego zatrzymało się na słupku bramki Hetmana, a do piłki pierwszy dopadł Mateusz Materna i dał prowadzenie miejscowym. Hetman próbował odpowiedzieć jeszcze przed zakończeniem pierwszej odsłony, jednak albo akcjom brakowało wykończenia, albo na wysokości zadania stawał bramkarz Huczwy.

Drugie 45 minut zdecydowanie lepiej rozpoczęli podopieczni Krzysztofa Ryska, co udokumentowali w 54. minucie. Sędzia podyktował rzut karny za faul na Damianie Ziółkowskim, a sam poszkodowany pewnym strzałem pokonał golkipera Hetmana. Zespół z Tyszowiec jak najszybciej starał się podwyższyć prowadzenie, jednak to Hetman w 60. minucie cieszył się z gola. Piłkę na skrzydle wywalczył Oliwier Drobik, którego dośrodkowanie przejął obrońca gospodarzy, jednak niedokładnie wybitą piłkę przejął Michał Herda i dokładnym strzałem z narożnika pola karnego umieścił ją w siatce. W kolejnych minutach swoich szans najpierw nie wykorzystał Damian Ziółkowski, a po stronie Hetmana bliski wyrównania był Bartłomiej Sienkiewicz. Pomimo starań zamościan, nie zdołali oni doprowadzić do wyrównania i trzy punkty zostały w Tyszowcach.

Kolejny mecz o ligowe punkty Hetman rozegra w Zamościu, kiedy to zmierzy się z Gromem Różaniec.

Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (1:0)

Bramki: Herda (60’) Materna (25’) Ziółkowski (54’).

Hetman: Wyłupek – Herda, Bator(46′ Łapiński), Gierowski, Łaska, Szura (74′ Kozioł), Dajos, Nowak (60′ Maziarka), Kaznokha, Drobik (65′ Sienkiewicz), Wójcik.

Huczwa: Perdun, Szatała, Ścibior, Materna, Dworak, Gęborys, Krosman, Lis, Niderla, Ziółkowski, Cielebąk.

Żółte kartki: Herda – Lis, Ziółkowski, Niderla, Cielebąk.

Sędziował: Kawiński (Chełm).

246070541 1031448444315749 6300432140883765597 N
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (17.10.2021)
246244728 874777766758989 1860954525418682660 N
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (17.10.2021)
246177011 1502984346747449 3832785561108492074 N
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (17.10.2021)
246723997 255413313265912 27505584627068350 N
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (17.10.2021)
246280355 579065896736732 1798966129735324921 N
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość 2:1 (17.10.2021)

Początek spotkania pomiędzy Świdniczanką a Hetmanem toczył się w mocno spacerowym tempie. Niestety pierwsza groźniejsza akcja miejscowych zakończyła się golem. W 10. minucie meczu Jarosław Milcz otrzymał długie podanie po którym stanął „oko w oko” z Jakubem Wyłupkiem i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Na pierwszą okazję dla Hetmana czekaliśmy do 23. minuty. Rzut wolny egzekwował Dajos jednak jego strzał pewnie obronił Kacper Kowalczyk. Trzy minuty później z dystansu próbowali świdniczanie jednak wyczyn Kowalczyka skopiował Wyłupek. W 33. minucie kolejny raz próbuje Hetman, jednak strzał był zbyt lekki by zaskoczyć Kowalczyka. W ostatnim fragmencie pierwszej połowy było dużo twardej gry, lecz mało klarownych sytuacji. Świdniczanka starał się kontrolować spotkanie, a próby kontr zamościan kończyły się na szesnastym metrze od bramki rywala. Druga połowa rozpoczęła się od groźnej akcji Hetmana – niestety zbyt lekko strzelał Patryk Miedźwiedź. Na odpowiedź Świdniczanki nie trzeba było długo czekać, jednak na wysokości zdania stanął nasz bramkarz i wynik nie uległ zmianie. W 56. minucie było 2:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się Wyłupek i do siatki piłkę głową skierował Rafał Stępień. Dwie minuty później było już 3:0, po tym jak kontrę gospodarzy wykończył Michał Zuber. Trzecia bramka praktycznie ustawiła spotkanie na kolejne minuty. W 64. minucie dośrodkowanie z prawej strony boiska sprytnym strzałem na bramkę zamienił Przemysław Gałka i było 1:3. Chwilę później powinno być 2:3, jednak w sytuacji sam na sam bramkarzem nie wykorzystał Mateusz Wójcik. W kolejnym kwadransie meczu Hetman nie potrafił znaleźć sposobu na przeciwnika, zaś gospodarze czyhali na błąd zamościan. W 79. minucie w walce o piłkę przy końcowej linii boiska błąd popełnili defensorzy Hetmana i piłkę z bliska w siatce umieścił Milcz. W 85. minucie Hetman mógł pokusić się o gola na 2:4, jednak w dobrej sytuacji zabrakło zamknięcia akcji. Już w doliczonym czasie gry wynik meczu na 5:1 dla Świdniczanki ustalił Kacper Kopyciński. Wynik pokazuje, że gospodarze odnieśli zdecydowane zwycięstwo jednak przyznać trzeba, że z przebiegu meczu Hetman nie zasłużył na tak wysoką porażkę. W następnej kolejce biało zielono czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Huczwą Tyszowce.

Świdniczanka Świdnik – Hetman Zamość 5:1 (1:0)

Bramki: Gałka (64’) – Milcz (11’, 79’), Stępień (56’), Zuber (58’), Kopyciński (90’)

Hetman: Wyłupek – Herda (82 Łaska), Bator, Gierowski, Szura (67 Łapiński), Dajos (67 Maziarka), Nowak, Sienkiewicz Miedźwiedź, Wójcik (89 Kozioł), Gałka.

Świdniczanka: Kowalczyk – Kowalski, Pryimak (82 Kopyciński) Żmuda, Sypeń, Kucybała (86 Pogorzałek), Stępień, Zuber, Szczerba (64 Pędlowski), Mazurek (75 Plesz), Milcz (83 Rutkowski-Martyna).

Żółte kartki: Nowak, Wójcik, Gierowski

Sędziował: Wójcik (Chełm)

W pojedynku Hetmana Zamość z Bratem Cukrownik Siennica Nadolna piłkarze obu zespołów zapowiadali, że interesuje ich tylko 3 punkty. Już w pierwszej akcji zamościanie mogli pokusić się o bramkę jednak w dobrej sytuacji pomylił się Maciej Nowak. W kolejnych fragmentach spotkania gra toczyła się w środku boiska i nic nie zapowiadało gola. W 15 minucie rzut rożny egzekwował Patryk Miedźwiedź piłka dotarła do Piotra Dajosa, a jego uderzenie zostało zablokowane ręką. Sędzia wskazał na „wapno”, a sam poszkodowany pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Przyjezdni próbowali wyrównać jednak w ich akcjach brakowało pomysłu i dokładności. Najbliżej powodzenia był w 30 minucie Sebastian Suduł jednak jego strzał obronił Jakub Wyłupek. Sześć minut później tuż przed polem karnym sfaulowany został Maciej Nowak. Do rzutu wolnego podszedł Piotr Dajos i precyzyjnym strzałem nie dał szans Jakubowi Grzędzie. W 40 minucie meczu Brat mógł zdobyć kontaktowego gola jednak Aleksander Urbański przegrałpojedynek „oko w oko” z Wyłupkiemi do przerwy Hetman prowadził 2:0. Od początku drugiej połowy ton grze nadawali goście. Dwie dogodne sytuacje miał kapitan przyjezdnych Arnold Kisterdwukrotnie jednak się pomylił. Co nie udało się kapitanowi zrobił SeabstianSuduł, który po podaniu Kistera wygrał siłowy pojedynek z Michałem Herdą i pokonał Wyłupka. W 67 minucie szczęścia próbował aktywny Maciej Nowak jednak jego strzał minął bramkę Grzędy. Trzy minuty później odpowiedzieli goście ale dobrą interwencją po strzale z ostrego kąta popisał się nasz bramkarz. Kolejne dziesięć minut meczu upłynęło bez większych fajerwerków. W 81 goście powinni doprowadzić do wyrównania jednak w idealnej sytuacji nad bramką strzelił Łukasz Stec. W 86 minucie tym razem niecelnie z rzutu wolnego strzelał Piotr Dajos. W doliczonym czasie gry mecz powinien zamknąć Kordian Kozioł jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Hetman „dowiózł” wygraną do końca i odniósł drugie zwycięstwo w sezonie.

Kolejne spotkanie o ligowe punkty Hetman rozegra w najbliższą sobotę a przeciwnikiem zamościan będzie Świdniczanka Świdnik Mały.

Hetman Zamość – Brat Cukrownik Siennica Nadolna 2:1 (2:0)

Bramki: Dajos (15’36’) Suduł (53’)

Hetman: Wyłupek – Gierowski , Bator, Herda, Dajos, Nowak, Miedźwiedź (70′ Kozioł), Janicki, Wójcik (90′ Szura), Sienkiewicz, (62′ Drobik) Gałka (70′ Łapiński)

Brat: Grzęda – Ignaciuk, D. Mazurek,Stec,Malinowski, Płatek (75′ Chwaszcz),Kister, Kowalczyk, Suduł, Kniażuk, Urbański.

Żółte kartki: Dajos, Wójcik – Ignaciuk, Malinowski

Sędziował: Rowiński (Lublin)

Piłkarze Igrosu mecz z Hetmanem określali mianem tego z gatunku „za 6 punktów”. Słowa te mocniej wzięli sobie do serca zamościanie, bo już w 1. minucie to Hetman pierwszy stworzył okazję bramkową – niestety Patryk Miedźwiedź uderzył ponad bramką. Po tej sytuacji na boisku działo się niewiele, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie. W 37. minucie Michał Kołodziejski wykorzystał błąd w szeregach defensywnych Hetmana i strzałem w długi róg pokonał Jakuba Wyłupka. W ten sposób pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem gospodarzy.

Drugą odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczął Hetman. W 58. minucie piłkę w narożniku pola karnego wywalczył Przemysław Gałka i lobem zaskoczył bramkarza Igrosu. Po zdobyciu wyrównującej bramki zamościanie chcieli pójść za ciosem i chwilę później w dogodnej sytuacji strzał głową oddał Mateusz Wójcik, jednak piłka poszybowała wysoko nad bramką. W 68. minucie podopieczni Jacka Paszkiewcza wyszli na prowadzenie. Michał Kołodziejski ograł dwóch defensorów Hetmana i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę umieścił piłkę bramce. W 87. minucie Mateusz Przytuła wykorzystał prostopadłe podanie i podwyższył wynik na 3:1 dla beniaminka z Karsnobrodu. Wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił  Jakub Wawrzusiszyn.

Kolejne spotkanie o ligowe punkty Hetman rozegra na własnym boisku z Bratem Cukrownik Siennica Nadolna.

Igros Krasnobród – Hetman Zamość  4:1 (1:0)

Bramki: Kołodziejski (37′, 68′), Przytuła (87′), Wawrzusiszyn (90′) – Gałka (58′).

Hetman: Wyłupek – Gierowski, Bator, Łaska, Łapiński, Dajos, Miedźwiedź, Maziarka, Wójcik (79′ Nowak), Sienkiewicz, Gałka (88′ Janicki).

Igros: Gontarz – Malec, Dziura (60′ Żerucha), Baran, Kołodziejski, (82′ Mekal) Przytuła (88′ Ząbek), Margol (70′ Albingier), Surinovich, Karólak, Maslov, Jędruszczak (65′ Wawrzusiszyn).

Żółte kartki: Dajos, Miedzwiedź – Ząbek, Przytuła.

Sędziował: Wójcik (Chełm).

243210253 883876872263704 6424935679024300707 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
243089747 2053886624766837 5715534707784799329 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
243019929 372672577856198 5207526542456383182 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
242938630 1187195101762891 824888840740198719 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
242918568 2413913285411296 4001745054735086133 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
242908493 1473702869653862 4595871634695795336 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
242881580 353600346496751 8704057588620154566 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)
242877144 403316694522242 5289907079975294607 N
Igros Krasnobród – Hetman Zamosć 4:1 (26.09.2021)

Po rozstaniu z Hetmanem w grudniu 2019 roku Jacek Ziarkowski wrócił w sobotę do Zamościa w roli szkoleniowca Kryształu Werbkowice. Jego zespół już w pierwszej akcji meczu zaskoczył zamościan i szybko wyszedł na prowadzenie. Naciskany przez Damian Otrębę Sebastian Łapiński stracił piłkę, dograł do Stanisława Rybki, a ten pewnym strzałem pokonał Filipa Ochala. W 4. minucie było już 2:0. W roli głównej znów wystąpiła dwójka Otręba i Rybka. Pierwszy zaliczył asystę numer dwa, a Rybka swoje drugie trafienie. Hetman mógł złapać kontakt w 11. minucie, jednak obrońcy gości w ostatniej chwili uprzedzili Oliwera Maziarkę. W 18. minucie po centrze z rzutu rożnego piłkę głową do Otręby zgrał Grzegorz Mulawa, a ten bez problemu umieścił ją w siatce i było już 3:0 dla gości. Chwilę później mogła paść czwarta bramka, jednak z rzutu karnego po faulu Patryka Miedźwiedzia pomylił się Rybka.

W drugiej połowie Kryształ mając korzystny rezultat, niespecjalnie forsował tempo, z kolei Hetman dążył do zmiany niekorzystnego rezultatu. W 58. minucie skrzydłem ładnie przedarł się Bartłomiej Sienkiewicz i po dobrym dośrodkowaniu Maziarka nieznacznie minął się z piłką, próbując uderzenia „szczupakiem”. Cztery minuty później do akcji podłączył się Łapiński, który otrzymał dobre podanie zwrotne, jednak jego strzał nieznacznie minął słupek bramki strzeżonej przez Roberta Suchodolskiego. Niestety, odpowiedź gości była bardzo konkretna. W 62. minucie z prostopadłego podania Rybki skorzystał Mateusz Oleszczuk i w sytuacji „sam na sam” pokonał Ochala. Zamościanie starali się zniwelować przewagę Kryształu, jednak ich akcjom brakowało wykończenia. Swoje starania udokumentowali w 88. minucie, kiedy honorowe trafienie zaliczył Maciej Nowak, przyjął piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał Suchodolskiego.

Okazja na powiększenie dorobku punktowego w najbliższą niedzielę, kiedy Hetman w meczu wyjazdowym zmierzy się z Igrosem Krasnobród.

Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (0:3)

Bramki: Nowak (88′) – Rybka (1′, 4′), Otręba (18′), Oleszczuk (62′).

Hetman: Ochal – Gierowski, Dajos, Bator, Łapiński, Nowak, Miedźwiedź, Maziarka, Sienkiewicz, Gałka, Wójcik (80′ Janicki).

Kryształ: Suchodolski – Wanarski, Mulawa, Wójtowicz (75′ Sąsiadek), Borys, Otręba (46′ Reszczyński), Grzęda (63′ Sas), Pupeć (46′ Wołoch), Jarosz, Rybka, Omański (46′ Oleszczuk).

Żółte kartki: Łapiński, Miedźwiedź.

242211684 907199636544860 3703103738053483258 N
Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (18.09.2021)
242171815 2550108778468447 2681189065270132442 N
Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (18.09.2021)
242172464 288401339382212 528324036211897432 N
Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (18.09.2021)
242182107 1028094074632333 2525806645609617817 N
Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (18.09.2021)
242198945 277897037269275 3864447062237690090 N
Hetman Zamość – Kryształ Werbkowice 1:4 (18.09.2021)

Już w pierwszej akcji pucharowego starcia Hetmana z Huczwą Tyszowce powinno być 1:0 dla gości, ale po długim podaniu z rzutu wolnego Rafała Turczyna Jakub Cielebąk trafił w Jakuba Wyłupka, a Adam Niderla nie trafił z „dobitką” praktycznie do pustej bramki. Od tego momentu w pierwszej fazie spotkania zarysowała się przewaga Huczwy, co zostało udokumentowane bramką w 11. minucie,  podanie za plecy obrońców wykorzystał Niderla. Hetman pierwszą groźną sytuację stworzył w 20. minucie, jednak strzał Bartłomieja Sienkiewicza był zbyt słaby by zaskoczyć Marcina Perduna. Zamościanie nie zrażali się jednak i już cztery minuty później, po dobrze bitym rzucie rożnym na strzał bez przyjęcia zdecydował się Mykhailo Kaznokha i było 1:1. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy oba zespoły stworzyły po jednej dogodnej sytuacji, ale uderzenia Wojciecha Gęborysa i Myhailo Kaznokhy poszybowały wysoko nad bramką. Tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej odsłony meczu szansę po rzucie rożnym miała Huczwa, jednak strzał głową gości w dużej odległości minął bramkę Wyłupka.

Od początku drugiej połowy Hetman starał się przejąć inicjatywę, egzekwował kilka rzutów rożnych, ale nie przyniosło to efektu w postaci gola. W 63. minucie zamościanie wyprowadzili bardzo ładną kontrę, jednak zabrakło dokładności i skończyło się tylko na strachu dla ekipy z Tyszowiec. Co nie udało się Hetmanowi, minutę później wykorzystała Huczwa. Przy biernej postawie naszych obrońców Cielebąk uderzył pod poprzeczkę i wyprowadził gości na prowadzenie. Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania wychodzącego na czystą pozycję napastnika Huczwy sfaulował Miłosz Bator i zdaniem sędziego Przemysława Kasztelana zasłużył na czerwoną kartkę. Od tego momentu Huczwa robiła wszystko by przejąć kontrolę nad meczem i  dowieźć korzystny rezultat do końca. Z kolei nasz zespół, mimo gry w osłabieniu starał się doprowadzić do wyrównania. W doliczonym czasie gry Hetman mógł zdobyć bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale nieznacznie pomylił się Mateusz Łaska i to podopieczni Krzysztofa Rysaka odnosząc minimalne zwycięstwo, awansowali do finału Okręgowego Pucharu Polski.

Hetman Zamość – Huczwa Tyszowce 1:2 (1:1)

Bramki: Kaznokha (24′) – Niderla (11′), Cielebąk (64′).

Hetman: Wyłupek – Gierowski Bator, Dajos, Łapiński – Kaznokha, Miedźwiedź, Drobik (69′ Nowak), Maziarka (69′ Wójcik) – Sienkiewicz, Gałka (90′ Łaska).

Huczwa: Perdun – Dworak, Duduś, Materna, Skowronek, Cielebąk, Shmat (75′ Ziółkowski), Turczyn, Szatała (67′ Lis), Gęborys, Niderla (80′ Gałan).

Czerwona kartka: Bator.

Sędziował: Kasztelan(OKS Zamość)

Przed meczem zarówno Hetman jak i Granit zapowiadał walkę o komplet punktów. Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla podopiecznych Łukasza Gieresza. Tuż przed upływem pierwszego kwadransa gry piłkę na szóstym metrze otrzymał Łukasz Strug i strzałem po ziemi pokonał Jakuba Wyłupka. Zamościanie mogli bardzo szybko doprowadzić do wyrównania, gdy zespołową akcję wykończył Mykhailo Kaznokha, jednak jego strzał zablokowali defensorzy gospodarzy. W końcowych fragmentach pierwszej połowy żadna ze stron nie potrafiła zmienić rezultatu i po pierwszych 45 minutach Granit prowadził 1:0.

Początek drugiej odsłony spotkania to wymiana ciosów z obydwu stron. Gospodarze atakowali, jednak i zamościanie stwarzali sobie sytuacje, jednak w ich akcjach brakowało wykończenia. Niestety, w 61. minucie znów dał o sobie znać najlepszy strzelec hummel IV ligi, któremu po dośrodkowaniu ze skrzydła pozostało tylko dołożyć stopę i umieścić piłkę w siatce. Pięć minut później blisko kontaktowego gola był Hetman, jednak Kaznokha po dośrodkowaniu z rzutu wolnego uderzył niecelnie. W 69. minucie było już 3:0 dla piłkarzy Bychawy. Wyłupek sfaulował w polu karnym, a skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Patryk Szymala. Hetman nie składał jednak broni i na kwadrans przed końcem meczu najprzytomniej w polu karnym zachował się Oliwier Drobik, a na tablicy wyników było 3:1 dla Granitu. Dosłownie chwilę później zamościanie mogli załapać kontakt, jednak w dogodnej sytuacji pomylił się Oliwer Maziarka. W końcówce spotkania ten sam zawodnik stanął przed kolejną szansą, niestety znów bez powiedzenia. Hetman stwarzał kolejne okazje jednak zabrakło skuteczności i to zachowujący więcej zimnej krwi pod bramką przeciwnika Granit sięgnął po 3 punkty.

Kolejnym przeciwnikiem Hetmana będzie Kryształ Werbkowice. Spotkanie odbędzie się w sobotę 18 września o godzinie 16:00 w Zamościu.

Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (1:0)

Bramki: Strug (14’, 61’), Szymala (69’) – Drobik (75’).

Granit: Toruń – Piwnicki, Brzozowski, Janik (89’ Wolski), Bogusz, Juchna (67’ Sikora), Struk, Szymala, Misztal (83’ Rzeźnik) Pęcak (76’ Cyrankiewicz), Strug (88’ Pawelec).

Hetman: Wyłupek – Herda (43’ Nowak), Bator, Gierowski, Łapiński (64’ Drobik) – Dajos, Kaznokha, Sienkiewicz (88’ Janicki), Miedźwiedź – Wójcik, Gałka (75’ Maziarka).

Żółte kartki: Wyłupek –  Sikora, Brzozowski.

241636696 1764845057047889 9022815739175852604 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)
241730837 560984671622701 5284463921097969235 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)
241730855 967757720453831 3411420759694843064 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)
241732192 886147195659673 9059336652828042442 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)
241732378 3845095128924897 5267935350809306622 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)
241741639 215985437234541 4004629874739905526 N
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (12.09.2021)

25-letni środkowy obrońca związał się z Hetmanem rocznym kontraktem.

Mateusz jest wychowankiem Lublinianki. W trakcie swojej piłkarskiej kariery reprezentował również barwy lubelskiego BKS-u, Widoku, a także Górnika Łęczna, by na dłużej związać się z Opolaninem Opole Lubelskie. Ostatni sezon spędził jednak w macierzystym klubie, a od bieżącej rundy będzie reprezentować biało-zielono-czerwone barwy.

– Przyszedłem do Hetmana pomóc zająć jak najlepsze miejsce w lidze. Jest to klub, który zasługuje by grać o najwyższe cele w każdym sezonie – podkreśla nasz nowy zawodnik.

Witamy w Hetmanie Mateusz i życzymy powodzenia!

Piłkarze Hetmana bardzo szybko „ustawili” sobie spotkanie pucharowe z Omegą Stary Zamość. Już w 8. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Sienkiewicza na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Patryk Miedźwiedź i było 1:0. Dwie minuty później skrzydłem uciekł Oliwier Drobik, który zagrał w pole karne, gdzie futbolówkę przejął Oliwer Maziarka, ale jego uderzenie wylądowało na słupku. Do piłki dopadł jednak Sienkiewicz i podwyższył na 2:0. Miejscowi próbowali odpowiedzieć strzałem z rzutu wolnego, ale pewną interwencją popisał się Jakub Wyłupek. Najlepszą sytuację gospodarze stworzyli na kwadrans przed końcem pierwszej połowy spotkania, jednak szarżującego napastnika ze Starego Zamościa ponownie zatrzymał golkiper Hetmana.

W drugiej połowie zamościanie w pełni kontrolowali przebieg meczu, specjalnie nie forsując tempa. Z kolei podopieczni Pawła Lewandowskiego szansę na  kontaktowego gola zaprzepaścili w 70. minucie, gdy po centrze z rzutu rożnego uderzenie piłki głową poszybowało obok bramki Hetmana. Nasz zespół mógł podwyższyć prowadzenie dwie minuty później. Akcję zainicjował Mykhailo Kaznokha, który zagrał na skrzydło do Drobika, a do dośrodkowanej piłki odbitej rykoszetem w polu karnym dopadł Maciej Nowak, jednak jego strzał obronił Krzysztof Hadło. W końcówce spotkania na boisku nie działo się już zbyt wiele ciekawego i Hetman w pełni zasłużenie awansował do ½ finału Okręgowego Pucharu Polski. Przeciwnikiem zamościan w kolejnej rundzie będzie Huczwa Tyszowce, spotkanie zostanie rozegrane 15 września o godz. 16:00 w Zamościu.

Omega Stary Zamość  – Hetman Zamość 0:2 (0:2)

Hetman: Wyłupek – Herda, Bator, Gierowski, Kaznokha, Dajos, Nowak, Drobik, Miedźwiedź, Maziarka (82′ Janicki), Sienkiewicz (69′ Wójcik)

Omega: Hadło – P. Tchórz, Mikulski, Mazur, Bubeła (Sz. Dyrkacz), Bojar (76′ Goch), Maciejewski (62′ Pieczykolan), Baran, Olech, Nizoł, Dywański (62′ Maziarczyk), Samulak

Żółte kartki: Dajos, Miedźwiedź, Herda – Bojar

Sędziował: Chmura (Zamość)

241344500 383765390065800 1057559967990039918 N 1024x796
Omega Stary Zamość  – Hetman Zamość 0:2 (07.09.2021)
241473075 311295300754808 6799930228899510114 N 1024x764
Omega Stary Zamość  – Hetman Zamość 0:2 (07.09.2021)
241225955 209771117853041 851358060918896031 N 1024x671
Omega Stary Zamość  – Hetman Zamość 0:2 (07.09.2021)
241533838 561357138401600 5252638579569957655 N 1024x723
Omega Stary Zamość  – Hetman Zamość 0:2 (07.09.2021)

Przed spotkaniem z Kłosem Patryk Miedźwiedź zapowiadał, że dla Hetmana jest to mecz z gatunku tych za sześć punktów. Nasi piłkarze wzięli sobie to do serca, bo już w 8. minucie prowadzili 1:0. Po dwójkowej akcji Adriana Gierowskiego i Mateusza Wójcika, ten drugi sprytnie wrzucił piłkę za obrońców, na co tylko czekał Przemysław Gałka, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Chełmianie ruszyli do odrabiania strat, czego efektem było wyjście Piotra Adamskiego sam na sam z Filipem Ochalem, jednak pomocnik gości zmarnował tę dogodną sytuację. Do końca pierwszej połowy Hetman mądrze bronił dostępu do własnej bramki i nie powtórzyła się sytuacja, kiedy zamościanie po szybkim objęciu prowadzenia zaraz potem tracili gole.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się dla biało-zielono-czerwonych tak samo dobrze jak pierwsza, a w dodatku miała tych samych bohaterów. W 50. minucie Piotr Dajos uruchomił podaniem z pierwszej piłki Wójcika, ten dostrzegł Gałkę, który strzałem z dystansu po raz drugi pokonał Łukasza Kozłowskiego. Po stracie bramki z gości wyraźnie zeszło powietrze, a Hetman nie zwalniał tempa. W 61. minucie Bartłomiej Sienkiewicz zbiegł z piłką do środka i uruchomił Wójcika, który strzałem po krótkim rogu podwyższył wynik na 3:0. Wynik spotkania w 69. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Łapińskiego ustalił strzałem głową Mykhailo Kaznokha.

Cieszą pierwsze trzy punkty i cieszy również postawa bloku defensywnego z młodym golkiperem w bramce, dzięki którym Hetmanowi po raz pierwszy od dłuższego czasu udało się zachować czyste konto. Za tydzień jednak zamościanie przystąpią do znacznie trudniejszego sprawdzianu, mierząc się na wyjeździe z Granitem Bychawa.  

Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (1:0)

Bramki: Gałka (8′, 50′), Wójcik (61′), Kaznokha (69′).

Hetman: Ochal – Herda, Bator, Gierowski, Łapiński, Kaznokha, Dajos (82′ Janicki), Sienkiewicz (75′ Drobik), Wójcik (65′ Maziarka), Miedźwiedź (75′ Nowak), Gałka (82′ Kozioł).

Kłos: Kozłowski – Jabłoński, E. Poznański (80′ Gierczak), Rutkowski, Leśniak, K. Rak, Krawiec (46′ J. Rak), Adamski (68′ P. Poznański), Fornal, Drzewicki (65′ Dąbrowski), Kuśmierz (46′ Mazur).

Żółte kartki: Herda, Bator – Poznański.

Sędziował: Jarosław Wieleba (Lublin).

DSC 1904 1024x567
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (04.09.2021)
DSC 1926 1024x707
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (04.09.2021)
DSC 1891 1024x557
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (04.09.2021)
DSC 1888 1024x568
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (04.09.2021)
DSC 1900 1024x642
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (04.09.2021)

19-letni ofensywny pomocnik Oliwier Drobik dołączył do naszej drużyny na zasadzie wypożyczenia z Górnika Łęczna do końca rundy jesiennej.

Młody pomocnik swoją przygodę z piłką rozpoczynał w BKS Lublin. Występował również drużynach juniorskich Lublinianki, Korony Kielce i Motoru Lublin. W rundzie wiosennej sezonu 2020/2021 występując w drużynie juniorów starszych Motoru rozegrał 10 spotkań.

– W obecnej sytuacji chciałbym pomóc drużynie utrzymać się w tym roku w IV lidze, aby mogła w przyszłości walczyć o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, bo taki zasłużony klub jak Hetman na to zasługuje. Swoją postawą na boisku chce wzmocnić drużynę, aby wciąż była dumą i wizytówką miasta Zamość – mówi nasz nowy pomocnik.

Witamy w Hetmanie Oliwier i życzymy powodzenia!

Niespełna 17-letni zawodnik, występujący dotychczas w AMSPN Hetman Zamość, związał się naszym Klubem 3-letnim kontraktem.

Od początku swojej kariery piłkarskiej związany był z AMSPN Hetman Zamość, gdzie spędził również ostatni sezon występując w drużynie U-17.

– Cieszę się, że w tak młodym wieku dostałem szansę pokazania się w pierwszej drużynie Hetmana – mówi nasz nowy zawodnik.

Witamy w Hetmanie Filip i życzymy powodzenia!

Choć wielu nie dawało Hetmanowi wielkich szans w starciu z rozpędzoną Stalą, po raz kolejny w tym sezonie mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla biało-zielono-czerwonych. Już pierwsza akcja zamościan przyniosła powodzenie. W 6. minucie Piotr Dajos dograł do nieobstawionego Patryka Miedźwiedzia, a ten precyzyjnym uderzeniem po długim rogu pokonał bramkarza Stali. Goście próbowali odpowiadać głównie po stałych fragmentach gry, jednak bez rezultatu i po pierwszym kwadransie meczu Hetman zasłużenie prowadził. Tuż przed upływem drugiego kwadransa meczu mogło być 2:0, jednak sprytne uderzenie Przemysława Gałki obronił Mateusz Wójcicki. Przyjezdni nie mogli otrząsnąć się po stracie gola i praktycznie nie zagrozili bramce Jakuba Wyłupka. Hetman z kolei grał bardzo mądrze i kontrolował przebieg meczu. Goście najlepszą swoją okazję do wyrównania stworzyli w 41. minucie, jednak solowa akcja zakończona strzałem z ostrego kąta Dariusza Cygana nie przyniosła powodzenia. Trzy minuty później ponownie próbowała Stal, ale i tym razem uderzenie z dystansu z łatwością obronił Wyłupek.

Od początku drugiej połowy goście dążyli do wyrównania, jednak w ich akcjach było dużo nerwowości i niedokładności. Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 60. minucie jednak naciskany przez Gierowskiego Adrian Cybula strzelił nad bramką. W kolejnych minutach szczęścia próbowali Maciej Welman oraz Jakub Zielińśki z rzutu wolnego, ale również bez efektu. Zespół Hetmana w drugiej połowie skupił się na grze defensywnej i kontratakach. Młoda drużyna Hetmana wsparta doświadczonym i nieustępliwym Przemysławem Gałką mądrze broniła korzystnego rezultatu. Stal z kolei za wszelką cenę dążyła do wyrównania. Starania lidera przyniosły efekt na pięć minut przed końcem meczu, kiedy to kapitan zespołu Jakub Gajewski strzałem z powietrza doprowadził do remisu. Już w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę za zagranie piłkę ręką za polem karnym obejrzał Jakub Wyłupek. W bramce Hetmana zadebiutował młody Filip Ochal. Sędzia spotkania doliczył kilka minut do podstawowego czasu gry, jednak wynik nie uległ już zmianie i Hetman, skazywany przez wielu na pożarcie, urwał punkty liderowi z Kraśnika.

Kolejne spotkanie o ligowe punkty zamościanie rozegrają na własnym boisku z Kłosem Gmina Chełm.

Hetman Zamość – Stal Kraśnik 1:1 (1:0)

Hetman: Wyłupek – Łapiński, Gierowski, Bator, Herda, Dajos, Kaznocha, Wójcik (55’ Maziarka, (90’ Ochal), Sienkiewicz (57’ Nowak), Miedźwiedź (78’ Kozioł), Gałka (90’ Brzozowski).

Stal: Wójcicki – Gajewski, Niewiński, Michalak, Welman, Cybula (90’ Błaszczuk), Zieliński, Pietrzyk (83’ Latosiewicz), Buczek, Cygan (77’ Winkler), Eduardo (62’ Woźniak).

Żółte kartki: Maziarka, Herda, Wyłupek – Wójcicki, Welman, Gajewski.

Czerwona kartka: Wyłupek.

Sędziował: Adrian Pukas (Chełm).