Akademia foto

Przedstawiamy harmonogram spotkań drużyn Akademii Hetmana na najbliższy weekend (30.09.2023 – 31.09.2023):

  • Rocznik 2008/07- KS Lublinianka – Hetman Zamość – sobota 11:00
  • Rocznik 2009 – Hetman Zamość – BKS Lublin – sobota 11:00
  • Rocznik 2010- Hetman Zamość – BKS Lublin – niedziela 11:00
  • Rocznik 2011 – Hetman Zamość – Motor Lublin – sobota 11:00
  • Rocznik 2012 – Vrotcovia –  Hetman Zamość – niedziela 11:00
  • Rocznik 2012/11 – OSIR Biłgoraj – Hetman Zamość – sobota 11:00
  • Rocznik 2013 – Turniej Wolności – niedziela 9:00
  • Rocznik 2014 – Turniej OZPN
  • Rocznik 2015 – Turniej Gryfogranie w Zawadzie 
  • Roczniki 2016/2017/2018 – Turnieje OZPN
Sponsor Bogdanka
Z przyjemnością informujemy, iż nasz Oficjalny Sponsor, Lubelski Węgiel Bogdanka S.A. rozszerza współpracę z Hetmanem!
 
Jesteśmy dumni, że jedna z największych firm naszego regionu postanowiła zwiększyć swoje wsparcie dla Hetmana oraz co niezmiernie dla nas ważne, zadeklarowała przedłużenie współpracy na tak ważny dla nas, kolejny sezon 2024/2025. To wsparcie jest dla nas niezwykle istotne, ponieważ pozwoli nam zbudować jeszcze mocniejsze fundamenty dla rozwoju Naszego Klubu. Bardzo cieszymy się również dlatego, iż praca w odbudowie Hetmana, jaką prowadzimy od początku tego roku, została doceniona i kolejny raz dziękujemy za zaufanie!
DSC_5851_edytowano

W sobotnim spotkaniu 8. kolejki zamojskiej klasy okręgowej Hetman pokonał 9:0 Unię Hrubieszów. Podopieczni Roberta Wieczerzaka odnieśli okazałe zwycięstwo, a goście praktycznie nie zmusili Patryka Dobromilskiego do wysiłku. Trzy gole dla drużyny z Zamościa zdobył Oleksandr Kushch Vasylyshyn, dwie Kamil Woźniak i Sebastian Łapiński, a po jednym dołożyli Jakub Laskowski i Mateusz Materna.

Hetman Zamość – Unia Hrubieszów 9:0 (3:0)

Bramki: 10’ 54’ Woźniak, 11’, 29’, 39’ Kushch-Vasylyshyn, 74’ Materna 75’ Laskowski, 78’, 89’ Łapiński

Hetman: Dobromilski (75’ Bednarczyk)  – Herda (65’ Zakrzewski) , Materna, Serdiuk, Kostrubiec (75’ Bartecki),Woźniak (60’ Łapiński), Laskowski  Łazar (60’ Nowak), Chodacki (65’ Oseła), Miedźwiedź (65’ Woźniak) , Kushch – Vasylyshyn (67’ Wołoch)

Sędziował: Barda

Żółta kartka: Łazar

Kilka znajomych twarzy mogli zobaczyć w drużynie z Hrubieszowa kibice, którzy wybrali się na sobotnie spotkanie. Trenerem gości jest bowiem Andrzej Rycak, a oprócz tego w pierwszej jedenastce wystąpili, Krystian Szura oraz Adrian i Patryk Cymerman. Już w drugiej minucie Hetman mógł otworzyć wynik meczu. Desygnowany do gry w pierwszym składzie Kamil Woźniak znalazł się w dogodnej sytuacji w polu karnym, ale oddał mocny niecelny strzał nad poprzeczką. Kolejnej okazji na szczęście dla gospodarzy Woźniak już nie zmarnował. Pomocnik Hetmana oddał uderzenie z pola karnego nie dając szans Wanarskiemu. Gospodarze nie zamierzali poprzestać na jednej bramce i szybko chcieli podwyższać prowadzenie. Już w kolejnej sytuacji wynik na 2:0 podwyższył bramkostrzelny Oleksandr Kushch- Vasylyshyn, który na początku musiał uznać wyższość golkipera z Hrubieszowa, ale już przy dobitce nie mógł się pomylić. Groźnie ponownie pod bramką Unii było po dośrodkowaniu z prawej strony Patryka Miedźwiedzia na głowę Oleksandra Kushcha- Vasylyshyna, po którym ostatecznie obiło poprzeczkę. W 29. minucie Miedźwiedź tym razem na lewej stronie zdołał dośrodkować na głowę Kushcha- Vasylyshyna, a ten dopełnił formalności, podwyższając rezultat na 3:0. Pięć minut później Miedźwiedź otrzymał prezent od Krystiana Szury, a jego strzał prawą nogą trafił w słupek. W 39. minucie napastnik Hetmana skompletował klasycznego hattricka. Kushch- Vasylyshyn zabawił się z obrońcami Unii i ładnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans Wanarskiemu.

Po przerwie to Unia pierwsza stworzyła sobie sytuację do zdobycia gola. Na szczęście dla gospodarzy Patryk Dobromilski nie dał się pokonać i sparował piłkę na rzut rożny. W 54 minucie Michał Herda zagrał z prawej strony w pole karne, a po zamieszaniu w nim piłkę do siatki skierował Woźniak. Siedem minut później po ładnym dośrodkowaniu lewą nogą Kushcha-Vasylyshyna piłka doszła do Jakuba Laskowskiego, a ten wolejem trafił wprost w bramkarza z Hrubieszowa. Wynik na 6:0 podwyższył Mateusz Materna, który głową wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Sebastiana Łapińskiego. Minutę później Jakub Laskowski zdecydował się na strzał zza pola karnego lewą nogą,  po którym piłkę z siatki musiał wyjmować Wanarski. W 78. minucie Rodion Serdiuk dograł do Sebastian Łapińskiego, a ten uderzeniem z pola karnego ponownie zmusił do kapitulacji golkipera z Hrubieszowa. Wynik na 9:0 dla Hetmana ustalił Łapiński po pięknym strzale z rzutu wolnego. Jeszcze w ostatniej akcji spotkania piłkę w słupek po raz kolejny skierował Miedźwiedź.

Trener Robert Wieczerzak po meczu:

– Po dobrym meczu pokonujemy Unię Hrubieszów 9:0.Od początku mieliśmy mecz pod kontrolą. Spokojnie rozgrywaliśmy akcje, a w fazie kończącej odpowiednio przyspieszaliśmy co stworzyło nam wiele sytuacji bramkowych. Cieszy skuteczność Sahsy Kushch-Vasylyshyna, który coraz pewniej czuje się w naszej drużynie. Cały zespół zagrał na dobrym poziomie ,ale szczególnie chcę pochwalić Kuba Laskowskiego i Kamila Woźniaka ,którzy dzisiaj dostali szansę gry od początku meczu i zagrali fajny mecz. Dziękujemy Unii za mecz teraz regeneracja i od poniedziałku zaczynamy spokojną pracę aby jak najlepiej przygotować się do pojedynku z Tanwią Majdan Stary.

Autor: Paweł Wróbel

IMG-4725

10/09/2023

Z przyjemnością informujemy, iż w ubiegły czwartek, 7 września, zawodnicy naszej Akademii rocznika 2010, dzięki programowi Poznaj Polskę na sportowo – przedsięwzięcia organizowanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki i Polski Związek Piłki Nożnej, mieli możliwość wyjazdu na mecz Polska – Wysypy Owcze, rozgrywanego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Przed meczem nasi młodzi zawodnicy uczestniczyli w pikniku sportowym, w którym oprócz gry w piłkę korzystali z licznych przygotowanych przez organizatorów atrakcji.
Młodzi Hetmanowcy podczas rozgrywek zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, a po pikniku przyszedł czas na emocje sportowe. Atmosfera Stadionu Narodowego związana z meczem polskiej reprezentacji sprawiła, iż chłopcy mogli poczuć na własnej skórze atmosferę wielkiej piłki. Wyjazd ten sprawił, iż drużyna jeszcze bardziej się zintegrowała i z pewnością dodatkowo zmotywował naszych młodych zawodników do dalszej pracy!
 
Poznaj Polske Na Sportowo Logo
image1

Mimo, że to gospodarze objęli szybkie prowadzenie, nasz zespół odniósł dziś pewne zwycięstwo, pokonując Metalowiec Goraj 8:1.

Metalowiec Goraj – Hetman Zamość 1:8 (1:3)

Bramki: 7’ Decyk – 18’ Serdiuk, 42’ Łapiński, 57’ Miedźwiedź, 37’, 50’, 61’ Kushch-Vasylyshyn, 81’, 85’ Woźniak

Hetman: Dobromilski (75’ Bednarczyk)  – Herda (63’ Zakrzewski) , Materna, Serdiuk (68’ Oseła), Kostrubiec (75’ Bartecki), Łapiński, Nowak, Łazar, Chodacki (58’ Laskowski), Miedźwiedź (65’ Woźniak), Kushch – Vasylyshyn (68’ Wołoch)

Sędziował: Swacha

Żółta kartka: Materna

Niedzielne spotkanie mogło zacząć się idealnie dla piłkarzy prowadzonych przez Roberta Wieczerzaka. Już po kilkunastu minutach Patryk Miedźwiedź w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać golkipera z Goraja. W 7. minucie niespodziewanie Metalowiec wyszedł na prowadzenie. Bramkę na 1:0 zdobył Mateusz Decyk, który mając przed sobą Patryka Dobromilskiego, skierował piłkę do siatki. Gospodarze jednak długo nie cieszyli się z korzystnego rezultatu. W 18. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Łapińskiego w polu karnym najwyżej wyskoczył Rodion Serdiuk i strzałem głową z około pięciu metrów wyrównał stan rywalizacji. Z upływem czasu na boisku było widać, że kolejne gole dla Hetmana są kwestią czasu. Wynik na 2:1 dla zespołu z Zamościa podwyższył Oleksandr Kushch-Vasylyshyn, który zdecydował się na uderzenie zza pola karnego po ziemi, a piłka wpadła do siatki przy prawym słupku. W 42. minucie Mateusz Chodacki odegrał „futbolówkę” do wbiegającego w pole karne Sebastiana Łapińskiego, a ten mając przed sobą tylko bramkarza nie pomylił się. Chwilę później Patryk Miedźwiedź miał dogodną sytuację do zdobycia gola, ale po otrzymaniu piłki górą nie trafił w bramkę.

Po przerwie szybko Hetman mógł podwyższyć rezultat. Tym razem Patryk Miedźwiedź zdecydował się na strzał z dystansu, a piłkę z trudem nad poprzeczkę sparował golkiper gospodarzy. W 50. minucie Miedźwiedź wbiegł w pole karne lewą stroną zagrał idealną piłkę  do Oleksandra Kushcha-Vasylyshyna, a ten mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans na interwencję bramkarzowi Metalowca. Siedem minut później Hetman strzelił piątego gola. Patryk Miedźwiedź minął obrońcę w polu karnym i skierował piłkę do siatki przy lewym słupku. Jeszcze przed zejściem z boiska hat-tricka ustrzelił Oleksandr Kushch-Vasylyshyn, po którego uderzeniu lewą nogą było już 6:1 dla Hetmana. W drugiej połowie trener Robert Wieczerzak desygnował na boisko zmienników, co nie przeszkodziło gościom w strzeleniu jeszcze dwóch goli. Najpierw Kamil Woźniak wbiegł w pole karne z lewej strony i nie miał problemu z pokonaniem wprowadzonego na boisko rezerwowego golkipera Goraja. Wynik na 8:1 ustalił ponownie Woźniak, który otrzymał podanie górą na lewej stronie i w podobny sposób jak przy swoim pierwszy trafieniu nie dał szans na udaną interwencję bramkarzowi gospodarzy.

Trener Robert Wieczerzak po meczu:

– Odnosimy pewne zwycięstwo 8:1 nad Metalowcem Goraj. W 10 sekundzie Patryk Miedźwiedź ma sytuację sam na sam ale nie strzela. W 7 minucie ,gospodarze trafiają na 1:0, po naszym błędzie w ustawieniu, od tej bramki  zarysowuje się zdecydowana nasza przewaga tworzymy wiele fajnych, składnych akcji z czego 8 kończymy bramkami. Dziękujemy gospodarzom za mecz, oczywiście dziękujemy też naszym kibicom którzy cały mecz nas dopingowali.

Autor: Paweł Wróbel

Lotto

09/09/2023

Nasz Klub zyskuje kolejnego uznanego Partnera, którym zostaje doskonale wszystkim znany właściciel marki LOTTO. Jest to kolejna uznana marka, która zdecydowała się wesprzeć Hetmana!
 
Totalizator Sportowy to jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych polskich spółek. Działa nieprzerwanie od ponad 66 lat, zapewniając klientom dostęp do szerokiej oferty produktów gamingowych. Totalizator Sportowy niezmiennie pozostaje jednym z filarów finansowania polskiego sportu i kultury, będąc między innymi Partnerem Głównym rozgrywek Ekstraklasy czy też od lat wspierając Polski Komitet Olimpijski.
 
Dziękujemy za zaufanie i mamy nadzieję, że od teraz nasi zawodnicy na murawie będą trafiać tylko szóstkę!
Hetman - Olimpia 09.09.2023 na strone

W spotkaniu 6. kolejki zamojskiej klasy okręgowej Hetman pokonał 6:1 Olimpię Miączyn. Dwie bramki dla drużyny z Zamościa zdobył Oleksandr Kushch-Vasylyshyn, a po jednym trafieniu zaliczyli Rodion Serdiuk, Patryk Miedzwiedź, Adrian Wołoch oraz samobójczy gol Filipa Gęśli. W następnej kolejce 17 września (niedziela) o godzinie 15:30 podopieczni Roberta Wieczerzaka zmierzą się na wyjeździe z Metalowcem Goraj.

Hetman Zamość – Olimpia Miączyn 6:1 (2:1)

Bramki: 12’ Serdiuk, 36′ (k) 74’ Kushch-Vasylyshyn, 70’ Gęśla (sam), 78’ Miedźwiedź, 86’ Wołoch – 38’ Gałka

Hetman: Dobromilski  – Oseła , Zakrzewski, Serdiuk, Kostrubiec (79’ Bartecki),Łapiński(65’ Vistovskyi) Nowak (57’ Buczek) Laskowski (57’ Łazar), Chodacki (77’ Woźniak), Miedźwiedź , Kushch – Vasylyshyn (79’ Wołoch)

Sędziował: Słoboda

Żółta kartka: Serdiuk

Od pierwszych minut w sobotnim spotkaniu w drużynie z Miączyna na murawie pojawili się wypożyczeni z Hetmana Filip Ochal i Mariusz Oszust. Oprócz tego kibice zgromadzeni na boisku za Rotundą mogli oglądać w szeregach gości grającego trenera Przemysława Gałkę. Już w drugiej minucie Patryk Miedźwiedź wykorzystał moment zawahania się kilku zawodników z Miączyna, wbiegł w pole karne, a jego strzał został zablokowany przez jednego z obrońców Olimpii. Ponownie groźnie pod bramką gości było po wejściu w pole karne Maksymiliana Kostrubca, a jego uderzenie do boku sparował Filip Ochal, a przy dobitce w świetnej sytuacji zbyt długo z wykończeniem akcji zwlekał Oleksandr Kushch-Vasylyshyn. Chwilę później po rzucie rożnym słupek uratował drużynę z Miączyna przed utratą gola. W 12. minucie Hetman dopiął swego i wyszedł na prowadzenie. Najlepiej w polu karnym zachował się Rodion Serdiuk i strzałem z woleja otworzył rezultat. Z upływem czasu spotkanie się wyrównało, a wynik spotkania wciąż pozostawał sprawą otwartą. W 33. minucie Mateusz Chodacki dośrodkował z rzutu wolnego na głowę aktywnego Rodiona Serdiuka, ale niestety dla gospodarzy bramkarz gości nie miał problemów ze złapaniem piłki. W 36. minucie Hetman wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Po faulu na Patryku Miedźwiedziu sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Oleksandr Kusch- Vasylyshyn i strzałem w prawy róg podwyższył rezultat kompletnie myląc Filipa Ochala. Jeszcze dobrze piłkarze prowadzeni przez Roberta Wieczerzaka nie zdążyli się nacieszyć ze strzelenia gola, a kibice, którzy wybrali się na sobotnie spotkanie mogli oglądać trafienie o jakich zwykło się mówić „stadiony świata”.  Po przyjęciu piłki Przemysław Gałka kapitalnie uderzył z około trzydziestu pięciu metrów i wsadził piłkę za „kołnierz” Patryka Dobromilskiego. Końcówka pierwszej połowy byłą nieco szarpana, a wynik drugiej części spotkania wciąż był sprawą otwartą.

Po przerwie po strzale po ziemi Patryka Miedźwiedzia gości przed utratą gola uratował słupek. Z upływem minut Hetman wciąż nie mógł być pewny trzech punktów, ale w  70. minucie rozwiązał się worek z bramkami. Patryk Miedźwiedź w swoim stylu zagrał wzdłuż pola karnego, a samobójcze trafienie zaliczył Filip Gęśla. Cztery minuty później błąd w obronie Olimpii wykorzystał Kusch- Vasylyshyn, który minął Ochala i skierował „futbolówkę” do pustej bramki. W 78. minucie Myron Vistovskyi ruszył lewą stroną, a jego strzał obronił golkiper gości, który nie miał już szans przy „dobitce” lewą nogą Miedźwiedzia. Wynik na 6:1 dla Hetmana ustalił Adrian Wołoch, który wykorzystał odegranie klatką piersiową od kapitana Hetmana i świetnym strzałem prostym podbiciem nie dał najmniejszych szans Filipowi Ochalowi.

O ocenę dzisiejszego spotkania poprosiliśmy trenera Roberta Wieczerzaka:

– Za nami 6. kolejka i mecz z drużyną z dołu tabeli. Scenariusz się powtarza – Olimpia grająca w niskim pressingu, a my cały czas byliśmy stroną atakującą. Niestety, celowniki w pierwszej połowie mieliśmy trochę rozregulowane, ale na przerwę schodzimy z jednobramkową przewagą. W drugiej połowie przyspieszyliśmy grę, ale znów brakowało nam spokoju przy wykończeniu akcji. Dopiero od 70. minuty zaczynamy nasze sytuacje skutecznie wykańczać, a mecz kończymy wynikiem 6:1. Dziękujemy Olimpii Miączyn za mecz, dokładamy kolejne 3 punkty i już koncentrujemy się na Metalowcu Goraj.

Autor: Paweł Wróbel

Klub_100_0109023_2
W ubiegły piątek, 1 września, w Restauracja Luneta w Zamościu odbyło się kolejne spotkanie Członków Klubu 100. Gościliśmy także dwie legendy Naszego Klubu – braci Andrzeja i Wojciecha Rycaków, którzy reprezentowali barwy Hetmana w ostatnich dwóch dekadach XX wieku.
 
Spotkanie tradycyjnie rozpoczęło się od prezentacji przedstawiającej bieżącą sytuację Klubu i Akademii. Omówione zostały postępy w realizacji naszych krótko- i długoterminowych celów oraz przedstawione zostało podsumowanie przygotowań drużyny do sezonu od strony sportowej. Nasi goście zostali również zapoznani ze szczegółami wykonania budżetu za ostatnie miesiące.
 
Po prezentacji przyszła pora na część nieoficjalną, której głównymi bohaterami stały się nasze klubowe legendy – Andrzej i Wojtek. Opowiadali o najciekawszych momentach swojej bogatej kariery, wspominali swoje występy w biało-zielono-czerwonych barwach, a na koniec obaj wzięli udział w specjalnie przygotowanym na tę okazję quizie.
 
Serdecznie dziękujemy wszystkim zgromadzonym za przybycie, a Restauracji Luneta za gościnę i przygotowanie poczęstunku dla naszych gości. Wszystkich zaś już z tego miejsca zapraszamy na kolejne spotkanie, które planujemy zorganizować w listopadzie i jak zwykle zachęcamy do dołączenia do grona Członków Klubu 100!
Hetman_Sparta_0209023_0

02/09/2023

W sobotnie popołudnie w piątej kolejce zamojskiej klasy okręgowej podopieczni Roberta Wieczerzaka podejmowali zamykającą ligową tabelę Spartę Łabunie.

Hetman Zamość – Sparta Łabunie 6:1 (4:0)

Bramki: 8’ Miedźwiedź, 35’ Serdiuk, 39’ Chodacki, 43 (k)’, 56(k)’, 67’ Kushch-Vasylyshyn – 77’ Buczak

Hetman: Bednarczyk  – Materna (66’ Oseła) , Zakrzewski (62’ Herda), Serdiuk, Kostrubiec (70’ Bartecki), Łapiński (66’ Wołoch), Nowak, Łazar (60’ Buczek), Chodacki, Miedźwiedź (62’ Woźniak), Kushch-Vasylyshyn

Sędziował: Gil

Żółta kartka: Materna, Chodacki

Biało-zielono-czerwoni już w 8. minucie wyszli na prowadzenie. Po indywidualnej akcji bramkarza przyjezdnych, Konrada Fusiarza, pokonał Patryk Miedźwiedź. W kolejnych fragmentach meczu to Hetman miał zdecydowaną przewagę, ale brakowało przysłowiowej „kropki na i”. Dwie dobre okazje do podwyższenia wyniku miał  między innymi Kushch-Vasylyshyn. Sparta także miała jedną dobrą okazję do zdobycia bramki, jednak skutecznie interweniował Jakub Bednarczyk. W 35. minucie było już 2:0 dla Hetmana, kiedy to z rzutu wolnego celnie przymierzył Rodion Serdiuk. Pomiędzy 39. a 43. minutą padły dwie kolejne bramki  dla zamościan. Najpierw w polu karnym sfaulowany został Miedźwiedź, a skutecznym egzekutorem karnego był Kushch-Vasylyschyn, a cztery minuty później piłkę obrońcy Sparty spod nóg wyłuskał Mateusz Chodacki i było już 4:0. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy mogła paść piąta bramka, jednak tym razem karnego nie wykorzystał Oskar Łazar.

Co nie udało się na koniec pierwszej połowy Łazarowi, udało się Vasylyshynowi, który w 56. minucie nie pomylił się z „wapna”. W drugiej odsłonie trener Wieczerzak dokonał kilku zmian, zmienił ustawienie naszego zespołu, co skutkowało kolejnymi próbami ataków na bramkę beniaminka, ale podopieczni Mariusza Kycko skutecznie się bronili. W 67. minucie po asyście Kostrubca hat-tricka skompletował Kushch-Vasylyshyn. Festiwal strzelecki za Rotundą zakończył Hubert Buczak zdobywając honorowego gola dla gości i ustalając rezultat na 6:1.

W kolejnym ligowym spotkaniu już w najbliższą sobotę o godzinie 17:00 zagramy u siebie z Olimpią  Miączyn.

Robert Wieczerzak po meczu ze Spartą:

– Dokładamy dzisiaj kolejne 3 punkty co jest dla nas najważniejsze. Oceniając sam mecz, to pierwsza połowa była rozgrywana w szybkim tempie, strzeliliśmy 4 bramki, a przy lepiej ustawionych celownikach można było się pokusić o parę bramek więcej. Druga połowa trochę słabsza w naszym wykonaniu, dokonaliśmy kilku zmian i zmieniliśmy ustawienie, zaś Sparta broniła cały czas w niskim pressingu i mieliśmy z tym problem. Gratulacje dla całego zespołu. Dziękujemy Sparcie za mecz, a od poniedziałku już myślimy o Olimpii Miączyn, z którą zmierzymy się za tydzień.

Hetman - Obsza 26.08.2023

26/08/2023

W spotkaniu 4. kolejki zamojskiej klasy okręgowej Hetman pokonał 7:0 spadkowicza z IV ligi z Obszy. Trzy bramki dla drużyny z Zamościa odnotowując klasycznego hattricka zdobył Oleksandr Kushch- Vasylyshyn, a po jednym Patryk Miedźwiedź, Kamil Woźniak, Maciej Nowak i Adrian Wołoch.

Hetman Zamość – Błękitni Obsza 7:0 (4:0)

Bramki: 19’, 35’, 40’ Kushch-Vasylyshyn, 43’ Miedźwiedź, 74’ Woźniak, 76’ Nowak, 79’ Wołoch

Hetman: Dobromilski  – Herda , Zakrzewski, Serdiuk (73’ Materna), Kostrubiec (75’ Oseła),Łapiński(65’ Woźniak), Nowak (75’ Bartecki), Buczek (65’ Laskowski), Chodacki (65’ Łazar), Miedźwiedź, Kushch-Vasylyshyn (73’ Wołoch)

Sędziował: Wróbel

Żółta kartka: Łapiński

W spotkaniu ze spadkowiczem z IV ligi od pierwszych minut trener Robert Wieczerzak desygnował na murawę Filipa Zakrzewskiego w miejsce zmagającego się z przeziębieniem Mateusza Materny. Pod bramką Błękitnych było już groźnie w piątej minucie. Maciej Nowak wszedł w pole karne, ale niestety dla gospodarzy oddał niecelny strzał. Ponownie groźnie pod bramką drużyny z Obszy było po uderzeniu Mateusza Chodackiego, po którym piłka poszybowała wysoko nad bramką. W 19. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie. W polu karnym świetnie znalazł się Oleksandr Kushch-Vasylyshyn, który nie wahał się długo i po strzale z pierwszej piłki nie dał najmniejszych szans golkiperowi gości. W 26. minucie Rodion Serdiuk zagrał piękną długą piłkę do Patryka Miedźwiedzia, który wbiegł w pole karne, ale musiał ostatecznie uznać wyższość bramkarza z Obszy. Hetman nie zamierzał jednak poprzestawać na jednym trafieniu i w końcu udało im się osiągnąć cel. Świetne dośrodkowanie Sebastiana Łapińskiego wykorzystał Oleksandr Kushch pakując piłkę do siatki. Chwilę później mocne podanie z prawej strony Michała Herdy z trudem wyłapał bramkarz rywali. W 40. minucie klasyczny hat-trick zaliczył Kushch Vasylyshyn, który ponownie został obsłużony przez Kostrubca. Trzy minuty później trafienie na 4:0 zaliczył Patryk Miedźwiedź, który w swoim stylu z prawej stronny oddał strzał posyłając piłkę przy samym słupku.

W drugiej połowie zawodnikom obydwu drużyn przyszło grać w trudnych warunkach, bo nad boiskiem na Rotundzie rozpętała się burza z opadami deszczu. W 50. minucie Sebastian Łapiński przeszedł w środku pola kilku zawodników Błękitnych, a jego strzał z problemami wyłapał golkiper z Obszy. Dziesięć minut później Mateusz Chodacki podał do Sebastiana Łapińskiego, który szukał swojej lepszej nogi z której oddał bardzo niecelny strzał. W 74. minucie Hetman strzelił gola na 5:0. Patryk Miedźwiedź zagrał z lewej strony wzdłuż pola karnego do zamykającego akcję Kamila Woźniaka, który wpakował piłkę do pustej bramki. Dwie minuty później Hetman strzelił szóstego gola. Podanie Miedźwiedzia wykorzystał Maciej Nowak, który strzałem praktycznie z jedenastu metrów wpisał się na listę strzelców. W 79. minucie Hetman ustalił wynik spotkania na 7:0. Adrian Wołoch kilkukrotnie kładł bramkarza gości i obrońców, a na koniec wpisał się na listę strzelców. Pod koniec spotkania na rajd lewą stroną zdecydował się Ugochukwu Chikatara, a jego strzał prawą nogą z najwyższym trudem obronił Patryk Dobromilski. Jeszcze przed końcowym gwizdkiem na akcję w swoim stylu na lewej stronie zdecydował się Miedźwiedź, ale mając przed sobą tylko bramkarza minimalnie nie trafił w bramkę.

W następnej serii spotkań  Hetman w sobotę (2 września) o godzinie 17:00 na własnym terenie podejmie Spartę Łabunie.

Mecz ocenia trener Robert Wieczerzak:

– Dzisiaj mierzyliśmy się z Błękitnymi Obsza, spadkowiczem z IV ligi. Od samego początku mieliśmy zdecydowaną przewagę, goście w niskim pressingu. Otwieramy wynik w 19. minucie po bramce Saszy, a pierwszą połowę kończymy z 4 bramkami. Druga połowa w naszym wykonaniu trochę szarpana, poza tym mocno pogorszyły się warunki pogodowe, pojawił się silny wiatr i deszcz. Mimo to dokładamy 3 bramki i odnosimy pewne zwycięstwo. Cieszę się, że dopisujemy kolejne 3 punkty, ale już przygotowujemy się do meczu ze Spartą Łabunie.

Autor: Paweł Wróbel

Potok_Hetman_1908023_6

19/08/2023

Grad goli mogli obejrzeć kibice, którzy zdecydowali się oglądać w Sitnie spotkanie pomiędzy miejscowym Potokiem a Hetmanem. Górą w tym starciu byli podopieczni Roberta Wieczerzaka, którzy aż 11:0 pokonali swojego rywala. Był to udany rewanż za porażkę 0:2 w Pucharze Starostów.

Potok Sitno – Hetman Zamość 0:11 (0:5)

Bramki: Materna 16’, Drozdowski (sam.) 20’ ,  Miedźwiedź 23’, 41’, 57’, Nowak  44’, Kushch-Vasylyshyn (k) 53’, Woźniak 63’, Vistovskij 66’, Serdiuk 84’, Wołoch 87’

Hetman: Dobromilski (75’ Bednarczyk) – Herda (46’ Zakrzewski), Materna, Serdiuk, Kostrubiec (70’ Bartecki),Łapiński(60’ Woźniak) Nowak (60’ Łazar) Buczek, Chodacki, Miedźwiedź (60’ Vistovskij), Kushch – Vasylyshyn (68’ Wołoch)

Sędziował: Łaba

Żółta kartka: Herda

W sobotnim spotkaniu do dyspozycji Roberta Wieczerzaka był już Patryk Dobromilski i to właśnie on zajął miejsce między słupkami. Od pierwszych minut widać było w piłkarzach z Zamościa zaangażowanie i chęć zdobycia kolejnych punktów. W 8. minucie Patryk Miedźwiedź dośrodkował z rzutu wolnego do Oleksandra Kushcha- Vasylyshyna, którzy oddał niecelny strzał głową. Minutę później Maksymilian Kostrubiec z lewej strony wszedł w pole karne, ale oddał zbyt lekkie uderzenie, trafiając wprost w bramkarza Potoku. W 16. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie. Mateusz Chodacki dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Mateusza Materny, który głową umieścił piłkę w siatce. Trzy minuty później Hetman zdobył drugiego gola. Po zagraniu z prawej strony Michała Herdy do własnej bramki skierował Drozdowski. Gola na 3:0 dla drużyny z Zamościa zdobył Patryk Miedźwiedź, który po zagraniu od Mateusza Chodackiego oddał strzał fałszem, po którym piłka odbiła się od słupka i ugrzęzła w siatce. W 32. minucie na uderzenie zdecydował się Michał Herda, a gospodarzy tym razem uratowała poprzeczka. Ponownie groźnie pod bramką Potoku było po dośrodkowaniu Herdy prawej strony do Macieja Nowaka, który w dogodnej sytuacji głową nie trafił w bramkę.  W 41. minucie w zamieszaniu w polu karnym najlepiej zachował się Patryk Miedźwiedź umieszczając piłkę przy lewym słupku. Tuż przed przerwą Maciej Nowak minął kilku zawodników Potoku, a później położył bramkarza i trafił do „pustaka”.

Po przerwie Hetman nie zamierzał zadowolić się pięciobramkowym prowadzeniem. W 52. minucie po faulu na Macieju Nowaku sędzia wskazał na „wapno”. Do jedenastki podszedł Oleksandr Kush-Vasylyshyn i strzałem w prawy róg kompletnie zmylił golkipera z Sitna. Pięć minut później Maksymilian Kostrubiec zagrał wzdłuż pola karnego do zamykającego akcję Patryka Miedźwiedzia, a ten mógł się cieszyć ze zdobycia hattricka. W 63. minucie Oskar Łazar zagrał długą piłkę do wprowadzonego Kamila Woźniaka, który z prawej strony nie dał najmniejszych szans bramkarzowi. Gola na 8:0 dla Hetmana zdobył Myron Vistovskyi, którzy wykorzystał dobre zagranie od Kamila Woźniaka. W drugiej połowie na ostatnie piętnaście minut trener Robert Wieczerzak zdecydował się wpuścić Jakuba Bednarczyka w miejsce praktycznie bezrobotnego dziś Patryka Dobromilskiego. Po uderzeniu Błażeja Omańskiego z rzutu wolnego wprowadzony golkiper z najwyższym trudem uratował drużynę z Zamościa przed straceniem gola. W 84. minucie po faulu na Myronie Vistovskyim sędzia odgwizdał drugą jedenastkę. Do piłki podszedł Rodion Serdiuk kompletnie myląc golkipera gospodarzy. Dzieła zniszczenia i ustalenia wyniku na 11:0 dokonał Adrian Wołoch, który po strzale Serdiuka dobiegł do piłki i skierował futbolówkę do siatki.

Mecz na gorąco skomentował trener Robert Wieczerzak:

– Dzisiaj byliśmy żądni rewanżu za Puchar Starosty, zagraliśmy od początku skoncentrowani i zepchnęliśmy Potok do niskiej obrony. Strzelanie rozpoczął Mateusz Materna i dalej stwarzaliśmy sobie dobre sytuacje które potrafiliśmy skutecznie wykończyć, co bardzo cieszy. Z chłopaków po zwycięstwie z Grafem zeszła presja, zaczęli grać tak jak potrafią i są tego efekty. Dziękujemy Potokowi Sitno za mecz, od poniedziałku przygotowujemy się do meczu z Błękitnymi Obsza. Zapraszamy kibiców na mecz sobota 15:00, boisko za Rotundą.

Hetman_Graf_1508023_7

Dwucyfrówka Hetmana

W świetnym stylu na remis 2:2 w Starym Zamościu zareagowali w swoim kolejnym spotkaniu podopieczni Roberta Wieczerzaka. Hetman w pierwszym meczu w nowym sezonie na własnym terenie pokonał 10:0 drużynę z Chodywaniec.

Hetman  Zamość – Graf Chodywańce 10:0 (5:0)

Bramki: 24’ Miedźwiedź, 32’ 55’ Buczek, 35’ Nowak, 36’ 45’ 51’Łapiński, 58’ Kushch-Vasylyshyn, 82’ 90’ Serdiuk

Hetman: Bednarczyk – Herda (55’ Zakrzewski), Materna, Serdiuk, Kostrubiec (60’ Bartecki),Łapiński (55’ Vistovskyi), Nowak Buczek (55 Łazar), Chodacki (80’Vistovskyi), Miedźwiedź (55’ Woźniak), Kushch – Vasylyshyn (60’ Wołoch)

Sędziował: Barda

Przy żarze lejącym się z nieba przyszło rywalizować piłkarzom Grafu i Hetmana. Od pierwszych minut podopieczni Roberta Wieczerzaka zepchnęli swojego rywala do defensywy. W 10. minucie ładnie na prawej stronie pokazał się Patryk Miedźwiedź, a jego strzał po zejściu na lewą nogę minął bramkę w bezpiecznej odległości. Cztery minuty później Oleksandr Kushch Vasylyshyn oddał uderzenie zza pola karnego, a „futbolówkę” nogami na rzut rożny sparował golkiper gości. W 24. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie 1:0. Atomowe uderzenie z prawej strony aktywnego Patryka Miedźwiedzia wpadło do bramki przy samym słupku, a bramkarz z Chodywaniec nie miał najmniejszych szans na udaną interwencję. Podopieczni Roberta Wieczerzaka nie zamierzali spuszczać z tonu i szybko zdobyli drugiego gola. Oleksandr Kusch Vasylyshyn zagrał świetną piłkę do Patryka Miedźwiedzia, który minął bramkarza i zagrał do Damiana Buczka, a ten trafił do pustej bramki. W 35. minucie Hetman wyszedł na trzybramkowe prowadzenie. Na lewej swojej, nienominalnej stronie, urwał się Patryk Miedźwiedź zagrał do środka do Macieja Nowaka, który mocnym strzałem z pola karnego nie dał szans bramkarzowi gości. Minutę później, kiedy zawodnicy z Chodywaniec jeszcze nie otrząsnęli się po stracie gola, a stracili już kolejnego. Po indywidualnej akcji Sebastian Łapiński znalazł się w sytuacji sam na sam i bez problemów podwyższył wynik na 4:0. W 44. minucie Mateusz Chodacki zagrał świetną piłkę do Kuscha- Vasylysyna, który wypuścił sobie za mocno piłkę. W doliczonym czasie gry ponownie Łapiński mijał jak tyczki swoich rywali i skierował piłkę obok bezradnego golkipera gości.

Po przerwie Hetman nie miał zamiaru spuszczać z tonu i nie miał litości dla swojego rywala. W 51. minucie Sebastian Łapiński skompletował hattricka. Cztery minuty później Damian Buczek wyprzedził bramkarza gości i posłał piłkę głową, nad nim kierując ją do siatki. Wynik na 8:0 podwyższył Kusch-Vasylyshyn, który dopadł do piłki i skierował ją do siatki po strzale Myrona Vistovskyiego. W 70. minucie  po wejściu na boisko aktywny Vistkovskyi oddał strzał z lewej strony, który do boku sparował bramkarz z Chodywaniec, a na zakończenie akcji praktycznie na pustą bramkę nie trafił Kamil Woźniak. Ponownie groźnie było po mocnym strzale z dalszej odległości Rodiona Serdiuka, jednak ten trafił wprost w bramkarza. W 80. minucie Mateusz Chodacki zagrał do Adriana Wołocha, którego uderzenie zostało zablokowane przez obrońcę rywala. Dwie minuty później dziewiątego gola dla Hetmana, a swojego premierowego głową zdobył Rodion Serediuk. Tuż przed ostatnim gwizdkiem dośrodkowanie Filipa Zakrzewskiego ponownie głową wykończył Serediuk, ustalając wynik na 10:0 dla Hetmana.

Kilka słów po meczu od trenera Roberta Wieczerzaka:

– Od początku narzuciliśmy swoje warunki gry, było dobre tempo i dużo akcji oskrzydlających, co dało z czasem efekty bramkowe. Wynik wysoki, ale to już historia. 3 punkty zostają w Zamościu, dziękujemy Grafowi za mecz i już myślimy o następnym spotkaniu z Potokiem Sitno, który rozegramy w sobotę o 17:00.

Autor: Paweł Wróbel

Omega_Hetman_1208023_6

W inauguracyjnym spotkaniu rozgrywanym na wyjeździe w Starym Zamościu podopieczni trenera Roberta Wieczerzaka zremisowali 2:2 z miejscową Omegą. Na listę strzelców w Hetmanie wpisali się Damian Buczek i Maciej Nowak.

Omega Stary Zamość – Hetman Zamość 2:2 (2:2)

Bramki: Buczek 9’, Nowak 27’ – Buczek (sam) 22′, Tchórz’ 44

Hetman: Bednarczyk – Herda, Materna, Serdiuk, Kostrubiec, Woźniak (60’ Łapiński), Nowak (68’ Łazar), Buczek, Chodacki (80’Vistovskyi), Miedźwiedź, Kushch – Vasylyshyn

Żółte kartki: Woźniak, Serdiuk

Sędziował: Jasina

Kilka nowych twarzy w drużynie z Zamościa w składzie od pierwszych minut mogli oglądać kibice, którzy wybrali się w sobotnie przedpołudnie do Starego Zamościa. Od pierwszych minut trener Robert Wieczerzak na murawę desygnował Rodiona Serdiuka, Michała Herdę, Kamila Woźniaka i Oleksandra Kushcha- Vasylyshyna. Już w 4. minucie będący na lewej stronie Patryk Miedźwiedź podał górą na drugą stronę do Kamila Woźniaka, którego strzał lewą nogą minął w bezpiecznej odległości dla Omegi bramkę. Dwie minuty później Damian Buczek zagrał dobrą piłkę w pole karne, ale niestety dla gości nikt z tego podania nie skorzystał. W 9. minucie Hetman wyszedł na prowadzenie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez aktywnego od pierwszych minut Kamila Woźniaka piłka spadła pod nogi Damiana Buczka, który strzałem z półwoleja nie dał najmniejszych szans bramkarzowi Omegi. Od początku spotkania Hetman prezentował się jeszcze lepiej, jeśli chodzi o kulturę gry i stwarzane groźne sytuacje. W 18. minucie Michał Herda oddał mocny strzał z dalszej odległości z  rzutu wolnego, który wyłapał golkiper zespołu ze Starego Zamościa. W 22. minucie Omega wyrównała stan rywalizacji, a stało się to po przypadkowym, samobójczym golu Damiana Buczka. Pięć minut później ponownie Hetman wyszedł na prowadzenie. Maciej Nowak w środku pola minął kilku zawodników Omegi i pięknym uderzeniem wpisał się na listę strzelców. W 35. minucie Maksymilian Kostrubiec dograł do Oleksandra Kushcha- Vasylyshyna, którego strzał obronił golkiper gospodarzy. Jeszcze przed przerwą drużyna prowadzona przez Tomasza Goździuka ponownie wyrównała rezultat. Po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego na listę strzelców wpisał się Tomasz Tchórz.

 

Chwilę po przerwie Robert Wieczerzak zdecydował wprowadzić na boisko Sebastiana Łapińskiego w miejsce Kamila Woźniaka. W 58. minucie wprowadzony Łapiński dograł do Damiana Buczka, którego strzał z trudem obronił bramkarz gospodarzy. Ponownie groźnie pod bramką Omegi było po uderzeniu Oleksandra Kuscha- Vasylyshyna, ale ponownie dobrze w bramce zachował się Pieczykolan. W drugiej połowie za krytykę sędziów żółtą kartkę obejrzał trener Robert Wieczerzak. Trzeba przyznać, że kilka decyzji sędziego Jarosława Jasiny było niezrozumiałych. Kiedy Hetman myślał o strzeleniu gola na prowadzenie, to sam mógł go stracić. Bartłomiej Nizioł w idealnej sytuacji pod bramką Jakuba Bednarczyka skierował „futbolówkę” tuż obok słupka. W 81. minucie strzał Oskara Łazara w bezpiecznej odległości minął cel. W końcówce spotkania drużyna z Zamościa grała w przewadze jednego zawodnika, po tym jak za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Krystian Olech. W 84. minucie Myron Vistovskyi zamiast przyjmować, oddał strzał, ale nie trafił w bramkę. W doliczonym czasie gry Michał Herda oddał nieprzygotowany strzał z dystansu, po którym piłka poszybowała wysoko nad bramkę. W inauguracyjnym spotkaniu rozpoczynającym sezon 2023/2024 Hetman zremisował 2:2 z Omegą Stary Zamość.

Już we wtorek (15 sierpnia) o godzinie 17:00 drużyna z Zamościa podejmie na własnym terenie Graf Chodywańce.

Trener Robert Wieczarzak po meczu:

– Myślę że do końca nie jesteśmy zadowoleni z inauguracji liczyliśmy na trzy punkty a mamy jedno oczko. Z przebiegu gry powinniśmy też mecz wygrać nie udało się, emocje jutro opadną. Bierzemy się do pracy i już we wtorek w drugiej kolejce ligowej chcemy zdobyć trzy punkty i wejść na ścieżkę zwycięstw – kończy Robert Wieczerzak.

Grupa Azoty

Grupa Azoty Puławy przekaże darowiznę na dofinansowanie zakupu strojów sportowych oraz sprzętu sportowego dla naszych zawodników. Jest to kolejna uznana, polska marka, która chce wspierać Hetmana. Dziękujemy za zaufanie!

Grupa Azoty Zakłady Azotowe „Puławy” S.A., wchodząca od 2012 roku w skład grupy kapitałowej Grupy Azoty, to wiodący dostawca nawozów azotowych dla polskiego rolnictwa. Posiada ugruntowaną i mocną pozycję na europejskim rynku nawozów: mocznika granulowanego (PULREA®), saletry amonowej (PULAN®), siarczanu amonu (PULSAR®) i roztworu saletrzano-mocznikowego RSM®. Jest jedynym w Polsce i trzecim w Europie producentem melaminy, oraz znaczącym producentem kaprolaktamu. Grupa Azoty Puławy to także jedyny w Polsce producent nadtlenku wodoru. Systematycznie zwiększa sprzedaż i potencjał wytwórczy w obszarze RedNOx®, tj. linii produktowej oferowanej do redukcji emisji szkodliwych substancji.

1

08/08/2023

Okienko transferowe to nie tylko czas podpisywania kontraktów z nowymi zawodnikami, ale również czas pożegnań. Możemy poinformować, że w kolejnym sezonie w barwach Hetmana nie zobaczymy:
 
Nazara Mielniczuka (koniec kontraktu). Nazar do Hetmana trafił w sezonie 2021/2022, łącznie ukraiński obrońca w naszym zespole rozegrał 23 mecze, będąc jednym z podstawowych zawodników.
 
Bartłomieja Szewca (koniec wypożyczenia). Bartek do Hetmana dołączył z Tomasovii Tomaszów Lubelski w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu 2022/2023, 10 razy broniąc dostępu do naszej bramki.
 
Krystiana Szury (koniec kontraktu). “Szuri” grał w Hetmanie od sezonu 2021/2022. Łącznie w biało-zielono-czerwonych barwach rozegrał 31 meczów, z czego 25 na poziomie IV ligi.
 
Nazara Butenko (koniec kontraktu). 18-letni obrońca z Ukrainy w barwach Hetman rozegrał 14 meczów i zdobył 2 bramki.
 
Mateusza Serafina. Mateusz w Hetmanie w rundzie wiosennej zagrał w 9 spotkaniach.
 
Valentyna Maksymenko (koniec kontraktu). Do Hetmana dołączył w sezonie 2021/2022, rozgrywając jeszcze na poziomie IV ligi 12 meczów. Wiosną był wypożyczony do Huczwy Tyszowce.
 
Daniła Samochko (koniec kontraktu). Daniło w rundzie wiosennej grał na wypożyczeniu w Huczwie Tyszowce.
 
Dziękujemy Panowie za reprezentowanie biało-zielono-czerwonych barw! Życzymy powodzenia w dalszej karierze!