
Superbet gra z Hetmanem! W Zamościu jesteśmy SUPER!
Pragniemy poinformować, że nasz klub pozyskał nowego partnera! Dzięki dołączeniu do programu Superregio został nim bukmacher Superbet, cieszący się ogromną popularnością dzięki nowoczesnemu i innowacyjnemu podejściu do zakładów sportowych. Jesteś pasjonatem analizy sportowej i nie masz jeszcze konta u naszego partnera? Załóż je wpisując kod HETMAN1934, wpłać minimum 50 złotych i wesprzyj finansowo Hetmana!
Wybierając Superbet i zakładając konto z naszym kodem wspieracie finansowo nasz klub i jednocześnie zyskujecie sprawdzonego i nowoczesnego bukmachera, wielokrotnie nagradzanego za jakość świadczonych usług. Pobierz nowoczesną aplikację mobilną i spraw, że oglądanie meczów ukochanej drużyny będzie jeszcze ciekawsze! Każdy doceni jej szybkość działania, przejrzystość i niezawodność, ale to nie wszystko. Aplikacja posiada również rozbudowany moduł statystyczny, a także liczne transmisje online. Tylko w aplikacji Superbet możecie podpatrywać, kopiować i komentować kupony znanych osobistości świata sportu, ekspertów i swoich kumpli. SuperSocial to społecznościowa funkcjonalność, która sprawia, że emocje w grze są jeszcze większe.
Pamiętaj też, że w ramach Superregio nasz partner mocno stawia na futbol lokalny, dając najszerszą ofertę zakładów na mecze niższych lig w Polsce. Jeśli chcesz obstawiać mecze Hetmana Zamość, to tylko w Superbecie!
Baw się za darmo
Czym jeszcze wyróżnia się Superbet? Możliwością gry i dobrej zabawy całkowicie za darmo! Takie możliwości daje SuperGame, gdzie co tydzień, bez żadnego wkładu finansowego, typujesz 5 dokładnych wyników hitowych meczów piłkarskich i walczysz o rozbicie puli w wysokości nawet do 50 000 PLN! Wygrać gotówkę można nawet trafiając jeden wynik. Innym ciekawym rozwiązaniem dla graczy szukających darmowej rozrywki w internecie, jest SuperSpin. W tej grze każdy gracz może codziennie zakręcić wirtualnym kołem z nagrodami i otrzymać jeden z siedmiu dostępnych bonusów.
Postawiłeś na drużynę, która roztrwoniła przewagę?
W Superbet twój kupon… i tak jest wygrany! Funkcjonalnością regularnie poprawiającą humor jest SuperPrzewaga, która rozlicza wygrany kupon, niezależnie od końcowego rezultatu, już w przypadku przewagi 2 bramek. Przykładowo: postawiłeś na wygraną Polski z Mołdawią. Do przerwy prowadzimy 2:0, ale niestety mecz kończy się porażką 2:3. Co dalej? Twój kupon Superbet rozlicza jako wygrany, bo mieliśmy dwubramkową przewagę!
Nawiązanie współpracy z Superbet to dla naszego klubu ogromna duma. Tworzymy od dziś SuperDrużynę z takimi ambasadorami bukmachera jak Mateusz Borek, Jerzy Dudek, Tomasz Smokowski czy Sławomir Peszko. Grupa Superbet zawarła współpracę ambasadorską z najlepszym koszykarzem NBA, Nikolą Jokiciem, która obowiązuje na rynku serbskim a także weszła na rynek brazylijski, zostając sponsorem głównym legendarnych Sao Paulo FC czy Fluminense. Dziękujemy za zaufanie i pamiętajcie, że RAZEM JESTEŚMY SUPER!
Strona internetowa Superbet -> zarejestruj się z kodem HETMAN1934 żeby wesprzeć klub
Obserwuj naszego partnera na: FACEBOOKU, INSTAGRAMIE, X (dawnym Twitterze) oraz TikToku
***
O SUPERBET
Grupa Superbet to globalny operator zakładów bukmacherskich i gier on-line charakteryzujący się wysoką dynamiką wzrostu i szybkim rozwojem. Globalnie grupa zatrudnia ponad 5 tysięcy osób, prowadząc działalność bukmacherską w Rumunii, Polsce, Brazylii, Belgii i Serbii. Na rynku polskim jest obecna od 2018 roku jako marka Superbet. Od 2020 roku oferuje zakłady on-line w aplikacji mobilnej oraz na stronie superbet.pl. Na koniec 2023 roku Superbet miał blisko 22% udziału w polskim rynku bukmacherskim online i był wiceliderem bukmacherskiego rynku online w naszym kraju.
Firma może się pochwalić nagrodami w plebiscycie NAGRODY BUKMACHERSKIE 2021, 2022 i 2023 w kategorii Najlepszy Bukmacher, Najlepsza Aplikacja Mobilna, Najlepsza Oferta Live, Najlepsza Oferta na Piłkę Nożną, Najlepszy Marketing i Nagroda Użytkowników, z których w ostatniej edycji plebiscytu aż 61% wybrało Superbet jako najlepszego bukmachera w Polsce.
Co sprawia, że gracze wybierają Superbet? Stałe promocje takie jak Superprzewaga czy Superbonus powodują, że graczom po prostu nie opłaca się grać gdzie indziej, a atrakcyjne nagrody w darmowych grach jak Supergame czy Superspin przyciągają do wspólnej zabawy również tych, którzy szukają innych sposobów na sportową rozrywkę. Gdy dodasz do tego wielokrotnie nagradzaną aplikację, w której możesz oglądać na żywo transmisje meczów, śledzić statystyki czy przeglądać kupony innych graczy dzięki platformie do gry społecznościowej Supersocial, silna pozycja Superbetu na polskim rynku jest w pełni zrozumiała.
Superbet od początku działalności na naszym rynku prężnie wspiera polski sport. Jest sponsorem strategicznym/głównym Lecha Poznań, Górnika Zabrze, wielosekcyjnego GKS-u Katowice, a także sponsorem I-ligowej Wisły Kraków oraz GKS-u Tychy. Bukmacher jest również sponsorem reprezentacji Polski w skokach narciarskich oraz największego turnieju szachowego – Superbet Rapid&Blitz. Sponsoruje tez turniej Superbet Poland Darts Masters.





Mariusz Pliżga do drużyny seniorskiej Hetmana dołączył nie mając nawet piętnastu lat. Popularny „Mały” w wywiadzie wspomina m.in. okres gry w drużynie z Zamościa, który z kolegów z zespołu zrobił na nim największe wrażenie, a także jakie kluby się nim interesowały.
Dla kibiców w Zamościu jest Pan legendą. Jak to jest być nią jeszcze za życia?
Cieszę się, że kibice tak o mnie mówią, doceniają grę i tyle lat spędzonych w Hetmanie. Jestem z tego powodu bardzo dumny. Wielką sprawą było dla mnie również to, że kibice przez pewien okres wywieszali flagę z moją podobizną. W Hetmanie spędziłem prawie dwadzieścia lat, a kibice zawsze byli z nami na dobre i na złe. Graliśmy jedenaście lat na zapleczu ekstraklasy, co było na pewno zapamiętane. Dla klubu był to na pewno najlepszy okres.
Zagrał Pan wiele spotkań w barwach Hetmana. Które z nich najbardziej zapadło w pamięci Mariusza Pliżgi?
Jest to bardzo trudne pytanie, bo dla Hetmana rozegrałem kilkaset spotkań. Jeśli miałbym wybierać, to spotkanie z Jagiellonią na wyjeździe w Białymstoku. Ja strzeliłem dwie bramki i ostatecznie wygraliśmy 2:1. Po tym triumfie kibice spekulowali nawet, że możemy włączyć się do gry o awans do ekstraklasy. Oprócz tego pamiętam bramki rzadkiej urody z Polonią Warszawa, Stal Stalową Wolą i Radomiakiem Radom.
Można powiedzieć, że najlepszy swój okres piłkarski poświęcił Pan Hetmanowi. Nie żałuje Pan, że nie odszedł do większego klubu?
Absolutnie nie żałuję! Do Okocimskiego Brzesko odszedłem, ale to chodziło bardziej o sprawy finansowe. Miałem rodzinę na utrzymaniu i chciałem zapewnić im lepszy byt. Zarobiłem tam przez pół roku tyle co w dwa lata grając dla Hetmana. Z klubem z Zamościa także negocjowała Polonia Warszawa. Słyszałem także o zainteresowaniu Legii Warszawa, ale bez większych konkretów. Piłkarsko pół roku w Brzesku było na pewno czasem straconym.
W 1992 roku w Zamościu młodzieżowa reprezentacja Polski rozegrała towarzyski mecz z Ukrainą, a Pan okazał się objawieniem zdobywając dwie bramki. Jak to się stało, że po takim występie okraszonym golami więcej Pan nie wystąpił w kadrze?
Rok 1992 był najlepszym w moim życiu. Urodziła mi się córka Patrycja, a Hetman zaliczył historyczny awans do II ligi. Ja strzeliłem dwie bramki z Ukrainą, ale to była już końcówka kadry tego rocznika. Niektórzy przeszli już do seniorskiej piłki, na przykład tacy zawodnicy jak Piotr Świerczewski, Radosław Majdan czy Tomasz Hajto.
Był Pan w stanie wyżyć z pensji w Hetmanie?
Oczywiście i jeszcze można było odłożyć. Mieliśmy pensję oraz premie za wygrane mecze ligowe i pucharowe. Był również okres, że nie było z tym dobrze, bo były poślizgi.
Atmosferę na jakim stadionie zapamiętał Pan najbardziej?
Nigdy nie zapomnę atmosfery na stadionie przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu oraz na jeszcze starym stadionie Legii Warszawa. Takie momenty pamięta się do końca życia.
Który z zawodników Hetmana zrobił na Panu największe wrażenie?
Przez tyle lat gry nie widziałem piłkarza, który ma takie umiejętności i grę głową jak Vladimir Kobzev. Oprócz tego chciałbym jeszcze wyróżnić Zdzisława Prejbusza od którego nauczyłem się dyscypliny i kultury gry. Uważam, że w historii klubu jest to jedna z najwybitniejszych postaci.
Jak wspomina Pan epizod w USA?
To nie był epizod, a ja poleciałem tam za pracą. Zadzwoniłem do trenera klubu Stal Mielec Nowy York i zacząłem tam trenować, a później grać. Wywalczyliśmy tam awans do wyższej ligi. Zostałem wybrany nawet najlepszym piłkarzem w tamtym sezonie. Podczas gali na zakończenie sezon odebrałem nagrodę z rąk samego Włodzimierza Lubańskiego. Oprócz gry w piłkę wykonywałem tam jeszcze prace remontowe.
Hetman ma Pan dalej mocno w sercu?
Oczywiście, że mam. Jestem stąd i los klubu, w którym grałem przez tyle lat nie jest mi obojętny. Kiedyś OSiR był dla mnie drugim domem.
Pod koniec kariery występował Pan m.in. w Gryfie Gmina Zamość, Ostoi Skierbieszów czy Perle Deszkowice. Aż tak ciężko było rozstać się z piłką i czy życie bez niej jest trudne?
Prawie do pięćdziesiątki byłem grającym trenerem. Teraz po przekroczeniu pół wieku mi się po prostu nie chce (śmiech). W pewnym czasie trzeba było przestawić się na życie bez piłki i zająć się po prostu pracą zarobkową. Wbrew pozorom na początku wcale nie było to łatwe.
Hetman w przyszłym sezonie będzie grał na poziomie IV ligi. Pana zdaniem klub z Zamościa zaistnieje jeszcze na piłkarskiej mapie Polski?
Chciałbym jeszcze dożyć takich czasów, żeby pójść na takie mecze jak z Wisłą Kraków, Lechem Poznań czy Legią Warszawa. Ja zawsze Hetmanowi będę życzyć jak najlepiej, żeby grał jak najwyżej. Na pewno przyszły sezon jako beniaminek IV ligi wcale nie będzie łatwy. Czas pokaże jak daleko zajdzie ten projekt.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Paweł Wróbel

21/07/2024






02/07/2024
– Podsumowując miniony sezon, jako sztab szkoleniowy jesteśmy zadowoleni z postawy zespołu. Cel główny, czyli awans wykonaliśmy na cztery kolejki przed końcem ligi, gdzie zostały nam mecze z całą czołówką. Dla nas już były to mecze, gdzie chcieliśmy pokazać dobry futbol i myślę, że źle to nie wyglądało. W kadrze mieliśmy 20 zawodników, z czasem doszedł jeszcze Oliwier Płatek po ciężkiej kontuzji kolana, ale w trakcie drugiej rundy niestety wypadł nam Wojtek Oseła, który doznał poważniejszego urazu. Mieliśmy umowę, że wszyscy zawodnicy zagrają w pierwszej jedenastce i to się udało zrobić. Na pewno siłą naszego zespołu była szeroka kadra i jej wyrównany poziom. Jeśli wypadł nam zawodnik z lekkim urazem lub za kartki, wchodził drugi i nie było widać różnicy. Na pewno w drugiej rundzie za rozgrywanie w głównej mierze był odpowiedzialny Rafał Kycko, nasz wychowanek i zawodnik bardzo dobrze wyszkolony technicznie. Doszedł do nas w zimie i dał jakość, gdzie głównie w środku mamy młodych zawodników i oni dużo czerpali z jego gry. Jesteśmy na ścieżce odbudowy marki Hetmana, jest zrobiony jeden krok do przodu. Teraz zadanie zarządu i sztabu szkoleniowego zbudować odpowiedni zespół, który będzie mógł w stanie powalczyć w każdym meczu ligowym o punkty. Na pewno jedno się nie zmieni będziemy stawiali na naszych wychowanków i zawodników z regionu – mówi szkoleniowiec Hetmana, Robert Wieczerzak.
– Zadanie wykonane! Cieszymy się bardzo z tego, że udało nam się awansować. Z całym szacunkiem do każdej drużyny grającej w klasie okręgowej, ale to nie jest miejsce, w którym powinien znajdować się Hetman. Zamykamy ten rozdział i mam nadzieję, że więcej się nie spotkamy na tym poziomie rozgrywek. Osobiście uważam, że był to dobry sezon i każdy z nas włożył w to mnóstwo wysiłku, żeby klub grał wyżej. Gratulacje dla moich kolegów z zespołu, trenerów, zarządu i wszystkich, którzy utożsamiają się z tym klubem i z tą drużyną. Dziękujemy naszym kibicom, którzy byli z nami przez cały sezon i nas wspierali. Widzimy się w następnym sezonie! – Patryk Miedźwiedź, kapitan Hetmana.



