23.05.2017
Hetman Zamość – Górnik Łęczna 3:2 (1:0)
Bramki dla Hetmana:
1-0 Kacper Cebula 3′
2-0 Paweł Daszek 55′
3-1 Szymon Sadowski 64′
Hetman: Niemczyk – Filipowicz, Płotnikiewicz (43′ Skóra), Danilewicz, Zub (19′ Romański) – Tucki, Bukowski, Latawiec, Cebula, Sadowski – Daszek
Trzeba przyznać, że przyjemnie patrzyło się na niedzielny mecz juniorów. Kibice, którzy przybyli na boiska za zamojską rotundą z pewnością nie mają czego żałować. Mecz był otwarty i przyjemnie patrzyło się na poczynania boiskowe juniorów Hetmana. Pełna kontrola meczu, chociaż też nie ustrzeżenie się prostych błędów, jak przy pierwszej bramce dla Górnika gdy przypadkowo ręką zagrał obrońca Hetmana. Cieszy również fakt, że do spotkania zawodnicy podeszli skoncentrowani, i nie miała miejsca sytuacja z poprzednich meczów, w której to Hetman tracił bramkę jako pierwszy już w pierwszych minutach meczu. W tym spotkaniu rolę się odwróciły i to zespół z Zamościa jako pierwszy zadał cios w postaci bramki, swoim rywalom.
Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z tego spotkania.
Kamil Gac

20.05.2017
W mecz Hetman wszedł bardzo ospale. Już w czwartej minucie spotkania po stałym fragmencie, strzał oddał napastnik Lublinianki, jednak w bramce Hetmana bardzo dobrze spisał się Kacper Skrzypek. Osiem minut później kolejną groźną okazję stworzyli sobie gospodarze. Sobiech wypatrzył dobrze ustawionego Milcza jednak ten pomylił się, i wynik spotkania się nie zmienił. Chwilę później Hetman wywalczył rzut rożny. Do piłki ustawionej w narożniku boiska podszedł Ziółkowski, dorzucił na głowę do Bubeły a ten minimalnie chybił celu. W 37 minucie spotkania aktywny w tym spotkaniu Milcz skierował piłkę do siatki, jednak po chwili sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną napastnika.

Na drugą połowę Hetman wyszedł wyraźnie pobudzony. Drużyna zaczęła grać solidniej i stwarzać sobie sytuacje jak chociażby po strzale z szesnastego metra, Damiana Ziółkowskiego w 69 minucie. Najwięcej sytuacji obie drużyny stworzyły sobie pod koniec regulaminowego czasu gry. W 86 minucie Milcz dokładnie uderzył zza pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki, dopadł do niej jeszcze co prawda pomocnik lublinian jednak strzelił obok bramki. Dwie minuty później w świetnej, wręcz stu procentowej sytuacji znalazł się Ziółkowski jednak z odległości pięciu metrów strzelił wysoko nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry Hetmanowi udało pokonać się Krupę ale sędzia odgwizdał przewinienie chwilę wcześniej i bramki nie uznał. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

– W pierwszej połowie za dużo sytuacji sobie nie stworzyliśmy. Natomiast po przerwie, mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje. Pierwsze Ziółkowski z sześciu metrów spudłował, natomiast mieliśmy też później strzeloną bramkę, sędzia jednak jej nie uznał, zasygnalizował faul. Trudno mi się wypowiadać czy ten faul był czy nie. Na pewno w drugiej połowie byliśmy zespołem lepszym, bo przeciwnik stworzył sobie tylko jedną sytuację po strzale w poprzeczkę. Widoczny był brak na boisku Damiana Kupisza oraz Szymona Soleckiego. Generalnie, duży niedosyt, strata dwóch punktów. Jednak trzeba powiedzieć, że remis jest sprawiedliwy ponieważ przeciwnik też stworzył sobie sytuacje. – powiedział po meczu trener Hetmana, Marek Motyka

Lublinianka Lublin – Hetman Zamość 0:0
Żółte kartki: Piotr Stefański – Przemysław Kanarek, Hubert Czady, Łukasz Kamiński
Lublinianka: Krupa – Paździor, Kosiarczyk, Ptaszyński, Jezior – Skoczylas (62′ Kośka), Bednara (75′ Gutek), Kamola (78′ Prus), Sobiech, Stefański – Milcz (87′ Rasiński)
Hetman: Skrzypek – Bubeła, Kanarek, Luterek, Omański, Markowski, Czady (71′ Turczyn), Kamiński, Otręba (62′ Baran), Ziółkowski, Drozd
Kamil Gac, fot: Wojciech Nieśpiałowski
20.05.2017

Kamil Gac
19.05.2017
Lublinianka została założona w 1921 roku i zalicza się do jednego z najstarszych klubów na Lubelszczyźnie. Wychowankami Lublinianki są między innymi tacy zawodnicy jak Arkadiusz Onyszko, Tomasz Brzyski czy Jakub Wierzchowski, wszyscy trzej znani z występów w Ekstraklasie. Zespół z Lublina zajmuje obecnie dwunaste miejsce w ligowej tabeli, z dorobkiem trzydziestu jeden punktów. W swoim ostatnim spotkaniu ligowym zmierzyli się na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna. Podopieczni Grzegorza Białka przegrali to spotkanie 0:2 i wystąpili w następującym składzie:
Mucha – Dzyr, Kosiarczyk, Ptaszyński, Jezior, Kośka, Bednara, Sobiech, Stefański, Gutek, Milcz
W jesiennym spotkaniu górą okazali się piłkarze Hetmana. Po bramkach Kupisza, Omańskiego oraz Rodewicza wygrali 3:1. Jak będzie tym razem? Odpowiedź na to pytanie poznamy już jutro. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 14:00. Arbitrem głównym tego spotkania będzie Arkadiusz Nestorowicz.
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego treningu.
Kamil Gac

18.05.2017
Kamil Gac
17.05.2017
Już w drugiej minucie spotkania groźną okazję do zdobycia bramki miał Hetman. Ziółkowski nawinął sobie obrońcę jednak strzał powędrował wprost w ręce dobrze ustawionego bramkarza. W ósmej minucie po zespołowej akcji, szczęścia z dystansu próbował Drozd. W 14 minucie spotkania piłkę za naszą linię obrony posłał obrońcami Tomasovii. Do piłki dopadł Karólak, który chwilę później został sfaulowany przez interweniującego Skrzypka. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Żurawski i pewnym strzałem wyprowadził Tomasovię na prowadzenie. W 19 minucie ładnym strzałem z woleja popisał się Ziółkowski, a piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Rojka. Chwilę później po mocnym strzale głową bliski wyrównania był Kanarek.

W 30 minucie do piłki ustawionej w narożniku boiska podszedł Karólak. Nikt nie spodziewał się, że strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego uda mu się zdobyć bramkę, a jednak tak się stało. Piłka zmierzająca wzdłuż linii odbiła się tuż przed dwójką naszych obrońców i bez najmniejszego problemu, wpadła do siatki. W 37 minucie Filip Drozd zagrał prostopadłą piłkę między dwójkę obrońców Tomasovii. Do piłki dopadł Omański i strzałem po długim słupku pokonał bezradnego w tej sytuacji bramkarza. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Na początku drugiej połowy było już 3:1. Powtórka z pierwszej połowy, długa piłka za naszego obrońcę, do piłki dochodzi baran i wrzuca do znajdującego się Melnuchyk, który z najbliższej odległości pokonuje Skrzypka. Hetman nie spuścił głowy i starał się walczyć. Efektem tego była bramka na 3:2. Do rzutu rożnego podszedł Ziółkowski, wrzucił piłkę na ósmy metr, tam dobrze odnalazł się Kanarek i strzałem po ziemi dał drużynie nadzieję na dogonienie rywala.

W 64 minucie groźnie ze skrzydła urwał się Ziółkowski, sprytnie nawinął sobie obrońcę lecz w sytuacji sam na sam uderzył tylko w boczną siatkę. W 75 minucie piłkę wślizgiem na aut skierować próbował Solecki, jednak w jego nogi zaplątał się napastnik gospodarzy i sędzia po raz kolejny w tym spotkaniu wskazał jedenasty metr. Do piłki ponownie podszedł Żurawski i po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.

Trzeba przyznać, że drużyna z Zamościa zaprezentowała się bardzo słabo na tle Tomasovii i mamy nadzieję, że zawodnicy zrehabilitują się już w najbliższą sobotę w wyjazdowym spotkaniu z Lublinianką.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Hetman Zamość 4-2 (2-1)
1-0 Marcin Żurawski 15’
2-0 Karol Karólak 30’
2-1 Błażej Omański 37’
3-1 Nazar Melnuchyk 53’
3-2 Przemysław Kanarek 58’
4-2 Marcin Żurawski 75’
Żółte kartki: Karólak – Skrzypek, Solecki, Kamiński
Tomasovia: Rojek – Żurawski, Piątkowski, Karwan, Skiba, Mielniczuk, Staszczak, Karólak (80 Krawczyk), Baran (65Kłos), Mruk (75 Śrótwa), Szuta (60 Zawiślak)
Hetman: Skrzypek – Kanarek, Solecki, Bubeła (80 Myszka), Luterek (60 Baran), Omański (55 Otręba), Markowski (80 Płotnikiewicz), Kamiński (80 Bukowski), Drozd (55 Czady), Ziółkowski, Kupisz.
Poniżej wypowiedź trenera.
Kamil Gac
16.05.2017
Drużyna założona została w 1923 roku. Do największych sukcesów klubu zalicza się: v-ce Mistrzostwo Polski juniorów U-19 w roku 2006, oraz występy w III lidze. W ostatnim swoim spotkaniu ligowym Tomasovia zmierzyła się, na własnym stadionie, z Włodawianką Włodawa. Trzeba przyznać, że zespół z Włodawy nie zawiesił wysoko poprzeczki. Gra w większości części spotkania toczyła się na połowie przyjezdnych. Już w ósmej minucie spotkania po strzale głową Nazara Melnyczuka, który w całym spotkaniu był zawodnikiem wyróżniającym się, tomaszowianie wysunęli się na prowadzenie. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Tomasovii 4:0. Tak niski wymiar kary jest zasługą dobrej postawy w bramce bramkarza Włodawianki, Macieja Danielczuka. Zespół z Tomaszowa wystąpił w tym spotkaniu w następującym składzie:
Rojek
Żurawski Karwan Smoła Skiba
Staszczak Karólak
Melnyczuk Mruk Baran
Zawiślak
W ostatnim spotkaniu obu drużyn górą była Tomasovia. Mamy nadzieję, że tym razem to Hetman okaże się zwycięski i po końcowym gwizdku arbitra będziemy mogli cieszyć się z pierwszego trofeum w tym sezonie.
Kamil Gac
15.05.2017
Janowianka Janów Lubelski – Hetman Zamość 1:5
Bramki dla Hetmana: Mikołaj Romański (2 min.), Karol Tucki (6 min.), Dariusz Zub (18 min., 51 min.), Paweł Daszek (38 min.)
Hetman: Wolanin – Romański, Płotnikiewicz, Danilewicz, Madeja – Latawiec, Tucki, Zub (79′ Niemczyk), Cebula, Sadowski – Daszek
Kamil Gac
13.05.2017
Już od samego początku Hetman wyszedł odważnie na rywala. W dziewiątej minucie spotkania bliski szczęścia po strzale z 20 metra był Kamiński, a cztery minuty później również z dystansu pięknym strzałem popisał się Hubert Czady. Niestety w 19 minucie błąd podczas wyprowadzania piłki z linii obronnej popełnił Bubeła, do piłki dopadł Niewęgłowski i w sytuacji sam na sam pokonał Skrzypka i wyprowadził lubartowian na prowadzenie. Osiem minut później Hetman wyrównał wynik spotkania za sprawą Damiana Kupisza, który przedarł się skrzydłem i mocnym uderzeniem pokonał bramkarza.

W 29 minucie Błażej Omański zdecydował się na strzał z dystansu, piłka odpiła się od obrońcy i trafiła na rzut rożny. Do piłki ustawionej w narożniku boiska podszedł Ziółkowski, do piłki na 16 metrze dopadł Solecki i mocnym uderzeniem z dystansu wyprowadził biało-zielono-czerwonych na prowadzenie. W 34 minucie groźną sytuację mieli goście, jednak Skrzypek świetnie zachował się w bramce i zażegnał niebezpieczeństwo. Do końca pierwszej połowy Hetman miał jeszcze dwie groźne sytuacje jednak wynik pozostawał bez zmian i do przerwy piłkarze schodzili z jednobramkową przewagą.

Na drugą połowę Hetman wyszedł zmobilizowany i chciał od początku zaatakować. Powtórzył się jednak scenariusz z pierwszej połowy i po błędzie obrony Zuber doprowadził do wyrównania. Hetman jednak nie spuścił głowy i się nie poddał tylko szybko chciał wyjść na prowadzenie. W 55 minucie po stałym fragmencie dla Hetmana piłkę głową do bramki skierował Kamiński, bramkarz instynktownie obronił rzut rożny jednak skierował piłkę wprost pod nogi Omańskiego i Błażej cieszył się ze swojego trafienia.

Zgromadzeni kibice nie zdążyli się nacieszyć z bramki dającej prowadzenie w tym meczu a Damian Kupisz zdecydował się na mocny strzał z daleka i było już 4:2. W 78 minucie Hetman po raz kolejny za sprawą Damiana Kupisza cieszył się z kolejnej bramki. Tu należy dodać, że po tym meczu Damian Kupisz ma już 18 bramek w ogólnej klasyfikacji strzelców i jest bliski dogonienia swojego kolegi z zespołu Filipa Drozda, który ma ich 20. W 93 minucie Lewart zmniejszył rozmiar porażki a na listę strzelców wpisał się ponownie Niewęgłowski a chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni.

Na Hetmana czeka teraz Finał Okręgowego Pucharu Polski. W najbliższą środę o godzinie 17:00 w Tomaszowie Lubelskim zagrają go z miejscową Tomasovią. Jest to bardzo ważne spotkanie i mamy nadzieję, że po końcowym gwizdku będziemy mogli zaśpiewać „Puchar jest nasz”.
Hetman – Lewart 5:3 (2:1)
0:1 Dawid Niewęgłowski 19’
1:1 Damian Kupisz 27’
2:1 Szymon Solecki 30’
2:2 Michał Zuber 50’
3:2 Błażej Omański 55’
4:2 Damian Kupisz 60’
5:2 Damian Kupisz 78’
5:3 Dawid Niewęgłowski 90+3’
Żółta Kartka: Maciej Markowski
Hetman: Skrzypek – Bubeła, Kanarek, Solecki, Luterek (80′ Myszka), Markowski, Kamiński (78′ Bukowski), Czady (70′ Baran), Ziółkowski, Omański (60′ Otręba), Kupisz
Lewart: Parzyszek – Marzęda, Stopa, Rusinek, Niewęgłowski, Walaszek (77′ Wiącek), Pęksa (83′ A. Pikul), Terlecki (46′ D. Pikul), Michna (66′ Kuzioła), Zuber, Bujak
Poniżej wypowiedź trenera.
Kamil Gac
12.05.2017
Lewart Lubartów założony został w 1923 roku. Drużyna z Lubartowa zajmuje obecnie siódme miejsce w ligowej tabeli. Na swoim koncie ma trzynaście zwycięstw, siedem remisów oraz siedem porażek. W swoim ostatnim ligowym spotkaniu Lewart zmierzył się na własnym stadionie z Górnikiem II Łęczna. Mimo, że podopieczni Roberta Makarewicza przegrywali do 26 minuty 0:2 to nie poddali się i wygrali to spotkanie wynikiem 5:3. Trzy bramki dla lubartowian zdobył Michał Zuber, po jednym trafieniu dołożyli Karol Bujak oraz Dawid Pikul a Lewart wystąpił w następującym składzie:
Parzyszek – Piasek, Stopa, Marzęda, Walaszek, Pęksa, Terlecki, Niewęgłowski, Michna, Bujak, Zuber

KS LZPN ogłosiło obsadę sędziowską meczów 28 kolejki IV ligi grupy lubelskiej. Głównym arbitrem spotkania pomiędzy Hetmanem a Lewartem będzie Jacek Paskudzki. Pierwszy gwizdek sobotniego spotkania zabrzmi o godzinie 17:00. Wszystkich kibiców na to spotkanie serdecznie zapraszamy!
Kamil Gac
