01.09.2017
„Przedszkola Piłkarskie” to zajęcia piłkarskie dla dzieci w wieku od 3 do 7 roku życia i są one częścią ogólnopolskiego projektu „Legia Soccer Schools”, którego celem jest edukacja w zakresie trwałego kształtowania prozdrowotnych nawyków wśród najmłodszych dziewczynek i chłopców poprzez promocję zasad aktywnego stylu życia w oparciu o zajęcia sportowe na najwyższym poziomie.
Podczas zajęć dzieci, będąc pod opieką trenera oraz asystentki, wkraczają w zaczarowany świat bajek i opowieści, w którym przeżywając przygody bawią się, rywalizują w duchu fair play oraz grają w mini piłkę nożną.
Dzięki odpowiedniej liczebności grup (do 15 os.) oraz bogatemu wyposażeniu placów treningowych, każde dziecko może liczyć na pełne wsparcie zarówno pod kątem pomocy w czasie piłkarskich zadań jak i rozwijania talentów, które drzemią w każdym małym człowieku.
Nadrzędnymi celami zajęć w „Piłkarskich Przedszkolach Legii” jest:
– nauka postawy fair play oraz wzajemnego szacunku;
– wzmacnianie potrzeby ruchu z wykorzystaniem gier i zabaw;
– kształtowanie koordynacji ruchowej oraz poczucia równowagi;
– danie poczucia dzieciom przynależności w rodziny Legii Warszawa;
– propagowanie zdrowego trybu życia i wzmacnianie relacji między opiekunami i dziećmi z wykorzystaniem zabaw i gier z elementami piłki nożnej;
Start zajęć: wrzesień 2017 r.
Uwaga: Liczba miejsc w Legia Soccer Schools jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Zapraszamy.
http://www.legiasoccerschools.pl/o/zamosc-50
KOSZT: 99 ZŁ / MIESIĘCZNIE
OPŁATA WPISOWA DLA NOWYCH UCZESTNIKÓW : W WYSOKOŚCI 170ZŁ/199ZŁ *
W RAMACH OPŁATY UCZESTNICY OTRZYMUJĄ STRÓJ MAŁEGO LEGIONISTY ( SPODENKI, KOSZULKA, SKARPETKI)
* OPŁATA JEST ZALEŻNA OD WYBRANEGO ZESTAWU STROJU PROSIMY NOWE OSOBY PRZED PRZYJŚCIEM NA ZAJĘCIA O KONTAKT Z KOORDYNATOREM OŚRODKA POD NUMEREM TELEFONU : 515 – 734 – 768
Szkoły Techniki
SZKOŁY TECHNIKI LEGII WARSZAWA – rozwój piłkarskich umiejętności indywidualnych dla dzieci od 6 do 14 roku życia.
Treningi w Szkole Techniki to m. in.:
Program szkolenie m.in. obejmuje:
Kamil Gac
30.08.2017
Karnety można nabywać na recepcji OSiR w Zamościu oraz w kasach biletowych w dni meczowe. Cena karnetu normalnego to 70 zł a karnetu VIP 150 zł. Podczas meczu z Sokołem Adamów, w przerwie spotkania zostaną wylosowane nagrody dla posiadaczy karnetów, a będą to:
Już dzisiaj zapraszamy na ligowe pojedynki. Razem budujmy markę Klubu Sportowego Hetman Zamość!
Kamil Gac
29.08.2017
Kamil Gac
28.08.2017
Drużyna Marka Motyki wywalczyła sobie rzut rożny już w drugiej minucie meczu. Zawodnicy ustawili się do szarańczy, ale wywalczyli tylko korner z drugiej strony. Powtórzenie schematu kilkadziesiąt sekund później przyniosło pierwszą bramkę. Piotr Stefański ze spokojem wpakował piłkę do siatki. Już w siódmej minucie po silnym uderzeniu z linii pola karnego Szymon Solecki dobiegł do dobitki i wpakował piłkę podwyższając wynik. Kolejne dwie próby w wykonaniu Michała Palucha i Rafała Turczyna minimalnie przeleciały obok prawego słupka. W 17. minucie napastnik Hetmana wyregulował celownik pakując piłkę do siatki po raz pierwszy. To był dopiero początek kanonady 23-latka, który został bohaterem naszego zespołu pod nieobecność pauzującego Damiana Kupisza. Czwarta bramkę zdobył jednak Szymon Solecki, który ze spokojem pokonał bramkarza z jedenastu metrów.

W 20. minucie Paluch rozpoczął drugi akt swojego popisu, kiedy to po świetnej wrzutce z prawej flanki pokonał bramkarza. Młody napastnik emanował w niedzielę pewnością siebie i zaledwie 120 sekund później skompletował hat-tricka. W 30. minucie po kuriozalnym zagraniu bramkarza piłkę przejął Kanarek, podał głową do Palucha, który podwyższył na 7:0. Jeszcze przed przerwą show snajpera ukradł Rafał Turczyn. Skrzydłowy dostał świetne podanie w pole karne, przyjął piłkę, popatrzył na Polaka stojącego w bramce i piękną podcinką ustalił wynik do przerwy.

Na początku drugiej połowy obrona zamościan nieco zaspała. Gospodarze zdecydowali się na wejście w pole karne kilkoma zawodnikami, a bramkę po podaniu z bliskiej odległości strzelił Kociuba. W 55. minucie Mietlicki pięknym technicznym strzałem z rzutu wolnego dał Hetmanowi dziewiątą bramkę. Po ponad kwadransie spokojnej gry zamościan Paluch tym razem głową trafił do bramki strzeżonej przez nękanego strzałami Polaka. 23-latek wyprzedził przy okazji w klasyfikacji strzelców pauzującego Damiana Kupisza. W 82. minucie swoje trafienie mógł mieć Otręba, ale jego próba po podaniu Turczyna poszybowała nad poprzeczką. Tuż przed końcem spotkania Chwedoruk po dobitce ustalił końcowy wynik.

Popisu gry Hetmana na stadionie we Włodawie nie zobaczyli kibice. Niedzielny mecz przeprowadzony został bez udziału publiczności z powodu kary nałożonej na Włodawiankę.

Hetman Zamość – Włodawianka Włodawa 10:2
Bramki: Alan Kociuba 50′, Mateusz Chwedoruk 88′ – Piotr Stefański 3′, Szymon Solecki 7, 19′ (rzut karny), Michał Paluch 17′, 20′, 22′, 30′, 74′, Rafał Turczyn 39′, Łukasz Mietlicki 54′
Włodawianka: Polak – Kędzierski, Nielipiuk, Torbicz, Bartosik, Soroka, Borodijuk, Wazelin, Kociuba (63′ Piotrowski), Chwedoruk, Czelej
Hetman: Skrzypek – Kanarek (46′ Gąska), Żmuda, Bednara, Daszkiewicz (46′ Luterek) – Solecki (46′ Lavruk), Mietlicki (67′ Bukowski), Kycko – Turczyn, Paluch, Stefański (46′ Otręba)
Poniżej wypowiedź trenera.
25.08.2017
Jak wspominasz mecz z Wisłą Kraków i występy w Hetmanie w tamtym pamiętnym sezonie?
Była to dla mnie świetna lekcja futbolu. Przyjechał do nas mistrz Polski. Na pewno wyciągnąłem z tego meczu masę doświadczenia i wspomnień. Miałem okazję zmierzyć się najlepszymi zawodnikami w Polsce i podpatrzeć ich grę. Pamiętam walkę z takimi zawodnikami jak Mauro Cantoro, bracia Brożek, w drugiej połowie wszedł Patryk Małecki i strzelił nam dwie bramki. Było to dla mnie wyjątkowe wydarzenie. W pamięci utkwiło mi też spotkanie na koniec sezonu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki w dawnej drugiej lidze. Przegraliśmy wtedy w Zamościu bodajże 2:3, ale udało mi się strzelić dwie bramki.
Jakbyś miał porównać tamtą drużynę II-ligowego Hetmana z dzisiejszą ekipą z IV ligi, widzisz jakieś różnice?
Ciężko powiedzieć. Nie znam aż tak dobrze chłopaków, cały czas się zgrywamy, ale na pewno obecna drużyna ma potencjał, który może zaprocentować. Jest jeszcze za wcześnie, żebym mógł porównywać.

Ostatnio grałeś w trzeciej lidze. Czujesz różnicę w poziomie gry teraz, gdy wybiegasz na boiska czwartej ligi?
Zdecydowanie tak, czuję pewną różnicę na boisku. Widać, że przeciwnicy są nieco wolniejsi. Po sobie widzę, że mam więcej miejsca na boisku. Nie wszystkie drużyny są poukładane taktycznie. W trzeciej lidze naprawdę odczułem grę z poważną taktyką, nauczyłem się tam, jak poruszać się odpowiednio bez piłki.
Z meczu na mecz wyglądasz coraz lepiej. Czujesz więcej pewności i formę, która powoli przychodzi?
Jest znacznie lepiej. Gra mi się dużo swobodniej. Poznaję chłopaków. Prognozy są optymistyczne, sam jestem ciekawy jak to wszystko będzie wyglądało po 10-11 kolejkach, kiedy nasza drużyna sklei się w jedność. Taki mecz jak ten z Victorią Żmudź, w którym wywalczyliśmy zwycięstwo w ostatnich minutach zaprocentuje na przyszłość, wyszarpaliśmy te trzy punkty i wiem, że to nie pierwszy i nie ostatni taki mecz w tej lidze. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy Hetmanem Zamość i takie zespoły jak na przykład Wlodawianka nie będą grać otwartej piłki, zechcą zamknąć się na swojej szesnastce i ugrać choćby punkt.

Widziałeś na pewno ostatni wynik Stali Kraśnik, głównego rywala w walce o awans, z najbliższym naszym rywalem – Włodawianką 8:1. Robi wrażenie?
Nie robi to na mnie wrażenia. Wiem, że Stal ma dobrze wyszkolonych zawodników, takich jak Filip Drozd, czy Rafał Król w środku, więc ten wynik nie może dziwić. Takie wyniki będą w tej lidze, jestem o tym przekonany. Mecz z nimi będzie dla nas kluczowy, mamy jeszcze trochę czasu, by dojść do optymalnej formy. W zespole są lekkie urazy, niestety Damian Kupisz będzie pauzował, jest to w jakimś stopniu osłabienie, ale na pewno damy radę.
Nie wszyscy wiedzą, że byłeś na testach w Legii Warszawa. Powiedz coś o tym.
Tak, jeszcze w drugiej klasie gimnazjum, jak grałem w AMSPN-ie, wybrałem się na testy do Warszawy. Brałem udział w treningach Młodych Wilków Legii. Byłem na meczu kontrolnym oraz kilku treningach. Miałem okazję zostać w stolicy, ale wolałem wrócić do Zamościa. Nie byłem gotowy na zmianę otoczenia w tak młodym wieku.
Kiedy zrodziła się decyzja by wrócić na ten sezon do Zamościa?
Docierały do mnie wiadomości, że w Zamościu są ambicje, by grać dużo wyżej. Wiedziałem, że są w Hetmanie ludzie, którzy myślą o poważnej piłce. Widząc, jakie transfery były dokonywane od początku letniego okienka, jak wzmacnia się zespół i ja, postanowiłem pomóc klubowi w awansie. Chcę dołożyć swoją cegiełkę i spróbować awansować. Raz już mi się udało. Dlaczego by tego nie powtórzyć?

Jak oceniasz współpracę z trenerem Markiem Motyką i całym sztabem szkoleniowym? Wcześniej pracowałeś w KS-ie z doświadczonym trenerem, Andrzejem Orzeszkiem. Da się porównać tych dwóch szkoleniowców?
Obaj bardzo utytułowani i doświadczeni trenerzy, ale dwie różne szkoły. Z Andrzejem Orzeszkiem współpracowałem aż 7 lat temu, ale mogę powiedzieć, że dobrze się z nim dogadywałem. Cieszyła mnie współpraca z nim, tak samo jak teraz z trenerem Motyką. Nasza wspólna praca dopiero się zaczęła. Na pewno jest bardzo dobrym motywatorem, ma świetny warsztat trenerski. Co ważne, każdy trening jest inny, nie ma monotonii, nie nudzimy się. Jestem bardzo zadowolony z początku współpracy.
Taktyka z szarańczą was nakręca? Chcecie to powtórzyć? W Parczewie wyszło idealnie.
Często to trenujemy i lubimy. Co najważniejsze są efekty, strzelamy bramki i oby tak dalej.

Czujesz się dużo lepszym zawodnikiem niż kilka lat temu?
Na pewno czuję się dużo bardziej doświadczony. Grałem na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie, w Motorze, w Puławach czy Chełmie i na pewno z każdej drużyny wyniosłem coś pozytywnego. Każdy trener nauczył mnie czegoś, co będzie procentować w dalszej części kariery. Odpowiadając na pytanie – tak, czuję, że jestem lepszym zawodnikiem,w głównej mierze właśnie dzięki zdobytemu doświadczeniu.
Strzeliłeś w ostatnim czasie bramkę, która szczególnie zapadła ci w pamięć?
Jeszcze w trzeciej lidze lubelsko-podkarpackiej przed zmianami JKS Jarosław grał z Chełmianką. Przyszedłem wtedy z Chełma, dostałem świetną piłkę przed polem karnym i strzeliłem bramkę swojemu byłemu klubowi w 90. minucie, czego skutkiem był spadek Chełmianki do 4 ligi, a nam dała „kopa” do utrzymania w lidze.

Nie miałeś przez to jakichś problemów?
Było sporo śmiesznych komentarzy z boku, ale jeśli kogoś znam, to pozwalam na takie żarty. „Szydera” nigdy nie zaszkodzi.
Na mieście mówi się, że boisz się burzy.
Boję się, ale tylko kiedy jestem na dworze. Nie cierpię grać i przebywać na boisku podczas burz, jakoś tak mam.
Dzięki za rozmowę i życzę powodzenia w najbliższych meczach.
Dzięki
Mateusz Różycki
24.08.2017
Losowanie par odbyło się w czwartek w siedzibie Zamojskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W meczu zaplanowanym na 13 września na godzinę 16:00 podopieczni Marka Motyki zmierzą się w Tyszowcach z tamtejszą Huczwą, która występuje w klasie okręgowej.
Jeśli zamościanie okażą się lepsi od drużyny z Tyszowiec w kolejnej rundzie zmierzą się ze zwycięzca z pary Łada Biłgoraj – Kryształ Werbkowice.
Poniżej zestawienie par.
Runda wstępna:
Unia Hrubieszów – Tomasovia Tomaszów Lubelski
Runda zasadnicza:
Huczwa Tyszowce – Hetman Zamość
Olimpia Miączyn – Roztocze Szczebrzeszyn
Łada Biłgoraj – Kryształ Werbkowice
Metalowiec Goraj – Unia Hrubieszów/ Tomasovia Tomaszów Lubelski
Kamil Gac
21.08.2017
Hetman Zamość – Powiślak Końskowola 3:3 (1:2)
1:0 Damian Kupisz 13 min.
1:1 Grzegorz Fularski 18 min.
1:2 Grzegorz Fularski 45 min.
2:2 Damian Kupisz 58 min.
2:3 Maciej Pięta 62 min.
3:3 Damian Otręba 83 min.
Eko Różanka – Hetman Zamość 1:4 (0:3)
0:1 Łukasz Mietlicki 19 min.
0:2 Damian Kupisz 21 min.
0:3 Damian Kupisz 44 min.
1:3 Pasha Sheluk 85 min.
1:4 Łukasz Mietlicki 90 min.
Hetman Zamość – Victoria Żmudź 2:1 (1:1)
1:0 Damian Kupisz 11 min.
1:1 Tomasz Pogorzelec 21 min.
2:1 Michał Paluch 90 min.
Kamil Gac
19.08.2017
Już w trzeciej minucie Damian Kupisz dostał świetną piłkę z lewej flanki i z bliskiej odległości uderzył głową na bramkę rywala. Piłka odbiła się jednak od poprzeczki i trafiła w ręce bramkarza. W 10. minucie po długim rozgrywaniu przed szesnastym metrem na strzał zdecydował się Przemysław Żmuda. Obrońca Hetmana minimalnie chybił. Zamościanie wyszli na prowadzenie w 11. minucie. Michał Paluch biegł z piłką w środkowej części boiska, zagrał do pędzącego jeszcze szybciej Damiana Kupisza, a ten ze spokojem w pięknym stylu pokonał bramkarza technicznym strzałem. Kiedy wydawało się, że gra Hetmana będzie wyglądać coraz lepiej, a spokój zagości na twarzach zarówno kibiców jak i piłkarzy, w 20. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji. Po niezrozumiałym zagraniu Jacka Troshupy piłkę przejął Pogorzelec i wpakował ją do pustej bramki. W kolejnych minutach goście przejęli inicjatywę na dłuższą chwilę. Zawodnicy Hetmana powstrzymywali ich akcje faulami, przez co żółte kartki obejrzeli Dawid Daszkiewicz i Jakub Bednara.

Po przerwie zamościanie ruszyli do ataku i często przebywali na połowie rywala. W 53. minucie po wrzutce z rzutu wolnego piłka trafiła do Palucha, który będąc w zatłoczonym polu karnym uderzył na bramkę, ale wprost w Marcina Makowskiego. Golkiper Victorii obronił strzał wybijając futbolówkę na rzut rożny. W 65. minucie Damian Kupisz spróbował ekwilibrystycznego uderzenia, a piłka tylko o centymetry minęła bramkę rywala. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego swoją szansę miał Przemysław Żmuda. Obrońca uwolnił się od rywali i wślizgiem próbował skierować piłkę do siatki. Futbolówka przeturlała się jednak obok słupka. Kolejną okazję podopieczni Marka Motyki stworzyli sobie w 69. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym gości Bednara uderzył w światło bramki, ale efektowną interwencją popisał się Makowski. Rafał Kycko może pochwalić się najpiękniejszym uderzeniem w sobotnim spotkaniu. Pomocnik fenomenalnie strzelił z daleka i zmusił bramkarza do efektownej interwencji. Makowski popisał się niesamowitym refleksem wyrzucając nad poprzeczkę mocny strzał w samo okienko.

W 87. minucie Gąska dośrodkował z rzutu rożnego na drugi słupek, z pierwszej piłki huknął Daszkiewicz. To była dobra decyzja obrońcy, ale strzał minimalnie minął bramkę. To, co stało się w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry z pewnością podniosło morale zamościan, a przede wszystkim pozwoliło na wywalczenie trzech punktów. Piotr Stefański, który wszedł na boisko za Rafała Turczyna w 56. minucie fantastycznie dośrodkował z prawej strony do Michała Palucha. 23-letni napastnik uderzył z powietrza lewą nogą dając Hetmanowi prowadzenie, którego podopieczni Marka Motyki nie mieli prawa już oddać. W doliczonym czasie gry doszło do starcia między byłem zawodnikiem naszego klubu, Szczepanem Sawą, a Damianem Kupiszem. Po ostrej wymianie zdań sędzia zdecydował się pokazać czerwone kartki obu zawodnikom.
Emocjonujący mecz rozgrywany na stadionie przy Królowej Jadwigi 8 oglądało około 900osób. Kolejne spotkanie Hetman rozegra na wyjeździe w niedzielę 27 września z Włodawianką Włodawa.
Hetman Zamość – Victoria Żmudź 2:1 (1:1)
1:0 Damian Kupisz 11 min.
1:1 Tomasz Pogorzelec 21 min.
2:1 Michał Paluch 90 min.
Hetman: Troshupa – Kanarek (83′ Gąska), Bednara, Żmuda, Daszkiewicz – Solecki, Mietlicki (62′ Lavruk), Kycko (85′ Luterek) – Kupisz, Paluch, Turczyn (56′ Stefański)
Victoria: Makowski – K. Sawa, Wagner, Paskiv, Kołodziejczyk, Pogorzelec, Kasprzycki (76′ S. Sawa), Misztal (72′ Fronc), Fornal (88′ Janusz), Sołtysiuk (59′ Tywoniuk), Furta
Żółte kartki: Dawid Daszkiewicz, Jakub Bednara
Czerwone kartki: Damian Kupisz 90+3′ – Szczepan Sawa 90+3′
Poniżej wypowiedź trenera.

18.08.2017
Drużyna została założona w 1989 roku. Największe sukcesy klubu to awans do klasy okręgowej w sezonie 2010/2011 oraz awans w kolejnym sezonie 2011/2012 do czwartej ligi. W ostatnim spotkaniu ligowym Victoria zmierzyła się na własnym stadionie ze Stalą Kraśnik. Musieli oni uznać wyższość kraśniczan, którzy pokonali ich 3:0. Victoria w tym spotkaniu wystąpiła w następującym zestawieniu:
Wasyniuk – Kołodziejczyk, Paskiv, Wagner, K. Sawa, Pogorzelec, Kasprzycki, Misztal, Sołtysiuk, Fornal, Furta
W zeszłym sezonie w bezpośrednich pojedynkach wygrywała drużyna Hetmana. Jesienią zamościanie wywieźli trzy punkty ze Żmudzi po dwubramkowym zwycięstwie. W rundzie wiosennej drużyna na inaugurację ligowych rozgrywek kolejny raz pokonała Victorię tym razem 2:1, a bramki dla zamościan strzelali Damian Otręba oraz Rafał Turczyn.

Serdecznie zapraszamy na mecz ligowy z Victorią. Pierwszy gwizdek sędziego Sylwestra Wuczko zabrzmi o godzinie 17:00. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!
Kamil Gac
Hetman wywalczył pierwsze wyjazdowe punkty w nowym sezonie. Podopieczni Marka Motyki wygrali w Parczewie z zespołem EKO Różanka 4:1. Po dwie bramki strzelili Damian Kupisz i Łukasz Mietlicki.
Zamościanie od początku przejęli inicjatywę i dłużej utrzymywali się przy piłce. Już w drugiej minucie spotkania Damian Kupisz zdecydował się na strzał z kilkunastu metrów, ale bramkarz Łukasz Witkowski zdołał obronić mocne uderzenie napastnika. W 10 minucie po prostopadłym podaniu Rafała Kycki „Smok” uwolnił się od obrońców, chcąc technicznym strzałem po ziemi zaskoczyć bramkarza, ale piłka przeturlała się tuż obok lewego słupka. W 19 minucie Rafał Turczyn dośrodkowywał z rzutu rożnego, a „szarańcza” w polu karnym przyniosła oczekiwany skutek. Piłka trafiła pod nogi Łukasza Mietlickiego, który bez problemów wyprowadził Hetmana na prowadzenie. Nie minęło 120 sekund, a było już 2:0. Po zamieszaniu w szesnastce gospodarzy Damian Kupisz wykorzystał kilka centymetrów miejsca i wpakował piłkę do siatki.
W 32 minucie pierwszą groźną okazję mieli gospodarze. Obrońcy zostawili sporo miejsca w polu karnym Jakubowi Gołębiowi, którego strzał minął bramkę zamościan. 6 minut później Patryk Romaniuk dostał prostopadłą piłkę w pole karne, zdecydował się na strzał po ziemi, ale Jacek Troshupa końcami palców skierował futbolówkę na słupek. Jeszcze w pierwszej połowie Hetman powiększył prowadzenie. W 44 minucie Damian Kupisz zabawił się z obrońcami z Różanki i uderzeniem z lewej nogi wpisał się na listę strzelców.
W drugiej połowie zamościanie kontrolowali przebieg gry. W 62 minucie Mietlicki uderzył z dystansu, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później podobną próbą popisał się Przemyslaw Kanarek. Mierzony strzał minimalnie minął bramkę rywala. Kolejne minuty przebiegały pod znakiem walki w środku pola. W składzie naszej drużyny zmienionych zostało czterech zawodników. Zamościanie dłużej utrzymywali się przy piłce, nie dając stworzyć gospodarzom groźnych sytuacji z gry. Jednak w 85 minucie po dobrze rozegranym rzucie rożnym do piłki dopadł Sheluk i wpakował ją do bramki Hetmana, zmniejszając straty EKO Różanki. W 89 minucie po zagraniu ręką jednego z obrońców gospodarzy sędzia podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Łukasz Mietlicki i strzelił swoją drugą bramkę, która ustaliła wynik meczu. Ostatnie kilka minut drużyna z Różanki grała w dziesięciu. W doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, obejrzał Paweł Jędrzejuk.
W kolejnym meczu w ramach trzeciej kolejki lubelskiej IV ligi Hetman zmierzy się z Victorią Żmudź. Spotkanie odbędzie się w sobotę 19 sierpnia o godzinie 17:00 na stadionie przy Królowej Jadwigi 8 w Zamościu.
Mateusz Różycki