17.11.2018
Pierwsza bramka dla Hetmana padła po zamieszaniu w polu karnym rywali. Bramkarz rywali minął się z piłką, żaden z obrońców nie wybił piłki i Kamil Oziemczuk wpakował piłkę do pustej bramki. Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W szesnastej minucie Biało-Zielono-Czerwoni wywalczyli rzut rożny. Do piłki podszedł Rafał Kycko, dograł bardzo dokładną piłkę na głowę Oziemczuka i ten po raz drugi w tym spotkaniu pokonał bramkarza gospodarzy. Pięć minut później bliźniacza sytuacja tylko inni wykonawcy. Wywalczony rzut rożny, Michał Skiba podchodzi do narożnika dogrywa precyzyjną piłkę, dopada do niej Przemysław Kanarek i mocnym uderzeniem głową pokonuje bezradnego bramkarza. Czwarta bramka to już efekt zespołowej akcji. Prawą stroną przedarł się Byszewski, dograł dokładną piłkę po ziemi w pole karne do Kamila Oziemczuka. Obecny lider klasyfikacji strzelców czwartej ligi po tym uderzeniu mógł się cieszyć z piętnastej bramki w sezonie. Do końca pierwszej połowy zamościanie mieli jeszcze jedną świetną sytuację na podwyższenie wyniku. Piłka co prawda przekroczyła linię bramkową po tym jak Mateusz Olszak przelobował bramkarza, jednak sędzia wskazał pozycję spaloną naszego napastnika. Pod koniec pierwszej połowy piłka po strzale Kamila Oziemczuka z 16 metra wpadł do bramki jednak sędzia pokazał pozycję spaloną jednego z naszych zawodników, który zasłaniał pole widzenia bramkarzowi MKS-u.
W drugiej połowie Hetman cały czas dochodził do głosu. W 78 minucie Hetman wywalczył rzut wolny. Michał Skiba dorzucił w pole karne rywali piłka znalazła Przemka Kanarka i ten na raty (pierwsze uderzenie odbiło się od słupka) pokonał po raz kolejny bezradnego bramkarza rywali. Do końca meczu wynik nie zmienił się i Hetman w dobrych nastrojach zakończył rok.
MKS Ryki 0 – 5 Hetman Zamość
0:1 Kamil Oziemczuk 14 min.
0:2 Kamil Oziemczuk 16 min.
0:3 Przemysław Kanarek 21 min.
0:4 Kamil Oziemczuk 33 min.
0:5 Przemysław Kanarek 78 min.
Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Skiba – Myśliwiecki (88′ Barnor), Pupeć (88′ Daszkiewicz), Kanarek (88′ Markowski), Kycko (63′ Turczyn), Oziemczuk – Olszak
17.11.2018
Nasz rywal
Miejscu Klub Sportowy Ryki założony został w 1948 roku. Po 15 kolejkach rozgrywek IV ligi MKS zajmuje 16 miejsce w tabeli z trzema punktami na koncie. Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Bartłomiej Bułhak, którego dorobek wynosi 3 bramki.
Poprzedni mecz:
MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:5 (2:3)
Bramki: Bartłomiej Bułhak 9′ (rzut karny), Paweł Osojca 32′ – Wojciech Więcaszek 25′, 26′, 56′ (rzut karny), 82′, Rafał Musz 28′
MKS: Mróz – Cieśla, Walasek, Przybysz, Sergiel (46′ Długaszek) – Leonarcik, Szewczyk (75′ Kuchnio), Szwed (90′ Głodek), P. Osojca (85′ Szlendak), Kazimierak – Bułhak.
Do przerwy w Rykach utrzymywał się wynik remisowy 2:2. Jednak po przerwie do głosu doszła Włodawianka i podopieczni Marcina Cieśli zaliczyli dwunastą porażkę w tym sezonie.
Ostatnie bezpośredni mecze w IV lidze:
Hetman Zamość 5-0 MKS Ryki, 15 sierpnia 2018
Hetman Zamość 7-0 MKS Ryki, 30 maja 2018
Hetman Zamość 7-0 MKS Ryki. 28 października 2017
12.11.2018
Powiślak Końskowola 1 : 2 Hetman Zamość
0:1 Kamil Oziemczuk 7 min.
1:1 Patryk Grzegorczyk 45+1 min.
1:2 Dawid Skoczylas 56 min.
Żółte kartki: Damian Miazga, Paweł Bielak, Patryk Grzegorczyk, Mateusz Antoniak – Bright Barnor, Dawid Skoczylas, Marcin Byszewski
Powiślak: Kasperek – Antoniak, Grzegorczyk, Leszczyński (67′ Pyda) – Kazubski (80′ Kamola), Bogusz, Miazga (46′ Mietlicki), Pięta, Dudkowski (67′ Kłyk) – Koprucha, Bielak
Hetman: Kowalczyk – Byszewski (73′ Pupeć), Dudek, Żmuda, Daszkiewicz – Kanarek, Turczyn (63′ Skiba), Oziemczuk (78′ Olszak), Kycko (90′ Markowski), Skoczylas (88′ Barnor) – Myśliwiecki

11.11.2018
Narodowe Święto Niepodległości to dla Polaków jedno z najważniejszych świąt państwowych. Po 123 latach zaborów – niewoli naznaczonej walką, cierpieniem i wysiłkiem wielu pokoleń Polek i Polaków – nasz kraj odzyskał suwerenność. Podczas obchodów 11 listopada czcimy pamięć tych, którym zawdzięczamy własne państwo, którym udało się podnieść kraj z ogromnych zniszczeń I wojny światowej. Rok 2018 wyznacza rocznicę szczególną – jest to bowiem już setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.


9.11.2018
Podopieczni Jacka Ziarkowskiego zagrali w tym sezonie pięć wyjazdowych meczów w IV lidze. Zamościanie z kompletem punktów wracali z Łukowa, Lubartowa, Włodawy i Tyszowiec. Pechowym miejscem okazała się stolica województwa lubelskiego, gdzie Lublinianka, jako jedyna drużyna w tym sezonie zdołała urwać punkty Hetmanowi.
Nasz rywal
Klub Sportowy Powiślak Końskowola założony został w 1985 roku. Po 15 kolejkach rozgrywek IV ligi MKS zajmuje 16 miejsce w tabeli z ośmioma zwycięstwami na koncie. Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Damian Koprucha, którego dorobek wynosi 10 bramek, o jedną mniej niż lider zestawienia, Kamil Oziemczuk. Dublet zawodnika z Końskowoli pozwolił mu na wyprzedzenie Mateusza Olszaka i Rafała Turczyna, którzy strzelili jak dotąd po dziewięć goli.
Poprzedni mecz:
Włodawianka Włodawa – Powiślak Końskowola 1:3 (1:0)
Bramki: Jakub Bylina 25’ – Damian Koprucha 68′, 90+3′, Paweł Bielak 73′
Powiślak: Kasperek – Kazubski, Grzegorczyk, Antoniak – Dudkowski, Bogusz, Miazga, Pięta (90′ Jakóbczyk), Mietlicki (75′ Kłyk) – Koprucha, Bielak.
Nasz najbliższy rywal w ostatnim meczu przegrywał do przerwy 0:1, jednak w drugiej połowie podopieczni Łukasza Gizy strzelili aż trzy bramki i mogli cieszyć się z ósmego zwycięstwa w sezonie.
Powiślak Końskowola – Hetman Zamość, 0:0, 11 kwietnia 2018
Hetman Zamość – Powiślak Końskowola, 3:3, 12 sierpnia 2017
Hetman Zamość – Powiślak Końskowola, 2:0, 8 kwietnia 2017
Powiślak Końskowola – Hetman Zamość, 0:2, 28 sierpnia 2016
09.11.18
Tomasz Tomczewski
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 4 0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0 2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1 1 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1 2 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 1 2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 1 3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2 1 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1 3
Mariusz Pliżga
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm2:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:1Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:3Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0:0 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:1 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 3:0 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:2
Przemysław Kita
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 8:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:4 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:2 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 2:2 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 1:4 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 0:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:3
Jarosław Czarniecki
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 1:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:3 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:0 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 0:2 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:1
Andrzej Rycak
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 2:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 2:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:0 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 3:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:2
Bartosz Biernacki
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 3:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:3 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 2:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:2 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:3
Wojciech Rycak
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 1:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:2Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:0Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:0 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:1 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:1
Kacper Popławski
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 3:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 0:2 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0;3 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 1:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:2 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:2
8.11.2018
Hetman Zamość wygrał piętnasty mecz z rzędu na własnym stadionie. To tylko 4. liga, ktoś pewnie zauważy z przekąsem i politowaniem. Ale właśnie tam, w Zamościu bije prawdziwe piłkarskie serce.
Hetman Zamość został założony 14 kwietnia 1934 roku. Klub kilkadziesiąt lat spędził w niższych klasach rozgrywkowych. Złoty okres w historii to lata 1992–2003, KS Hetman Zamość występował na zapleczu ekstraklasy przez jedenaście sezonów, a obecny trener pierwszej drużyny Jacek Ziarkowski w 2002 roku zdobył tytuł króla strzelców II ligi . W 2003 roku zespół zaliczył niestety spadek, do II ligi powrócił dopiero pięć lat później. W sezonie 2009/2010 władze klubu postanowiły wycofać się z rozgrywek z powodów finansowych.
W 2015 roku została ustanowiona Fundacja KS Hetman Zamość, zaczynając rywalizację na poziomie 4. ligi. Hetman nie zdołał awansować wyżej. Mateusz Różycki, prowadzący media społecznościowe w klubie, mówi nam:
– Na drodze Hetmana stanęła wówczas Chełmianka, a rok później sensacyjnie Stal Kraśnik. Obie drużyny świetnie radzą sobie w obecnej trzeciej lidze gr. IV.
W klubie obrano za cel jak najszybszy awans do 3. ligi. Obliguje do tego tradycja i tęsknota za sukcesami. W samym Zamościu jest ogromne zapotrzebowanie na futbol na wyższym poziomie. A Mateusz Różycki podkreśla, że:
– Hetmanowi przyświeca idea dążenia do jak najlepszego rozwoju piłkarskiego drużyn seniorów i juniorów starszych oraz jak najpełniejsze przywrócenie tradycji i sukcesów związanych z Klubem Sportowym Hetman Zamość.
W podobnym tonie wypowiada się wielki pasjonat piłki nożnej, zakochany w Zamościu dyrektor sportowy Krzysztof Krupa:
– Zamość zasługuje na grę minimum w 3. lidze. Celujemy wyżej, bo nikomu nie ujmując, w polskich warunkach czwartą ligę określam mianem” kowbojskiej”.
Drużyna Hetmana od początku sezonu jest liderem IV ligi grupy lubelskiej. Co więcej, podopieczni Jacka Ziarkowskiego osiągnęli ostatnio historyczny wyczyn, jakim jest wygranie piętnastu meczów z rzędu na swoim stadionie. Ostatnią porażkę zamościanie ponieśli 4 listopada 2017 roku, kiedy to ligowe spotkanie na obiekcie przy Królowej Jadwigi 8 wygrała Lublinianka.
Obaj nasi rozmówcy uderzają w podobny ton, twierdząc:
– Jesteśmy przekonani, że trener Ziarkowski doprowadzi naszą drużynę do awansu do trzeciej ligi, dzięki czemu na stadionie OSiR w Zamościu znów zobaczymy kilkutysięczną widownię.
Jacek Ziarkowski ma za sobą ekstraklasową przeszłość. Był zawodnikiem m.in. Odry Wodzisław czy Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. W Zamościu, z którym wiążą go miłe wspomnienia z czasów kariery zawodniczej, postawił jasny cel: wyciągnąć klub z IV-ligowej szarzyzny.
W Hetmanie gra obecnie wielu zawodników z doświadczeniem w wyższych ligach. Najlepsze CV w drużynie ma Kamil Oziemczuk, były piłkarz Górnika Łęczna, z którym występował w ekstraklasie. Drużyna z Zamościa wyróżnia się na tle rywali w swojej grupie, nie tylko jeśli chodzi o walory piłkarskie.
Baza treningowa wygląda, jakby w Zamościu siedzibę miał klub grający w I lidze, jeśli nie w ekstraklasie. Codzienność IV-ligowa, realizacja założeń treningowych czy wreszcie długofalowy plan rozwoju wydają się dużo prostsze, jeżeli ma się do dyspozycji…
Fundacja KS Hetman Zamość łamie wszelkie stereotypy typowej drużyny z niższej ligi. Co rzuca się na pierwszy rzut oka, to niesłychanie rozwinięte jak na IV ligę media społecznościowe. Mateusz Różycki oprócz tego, że redaguje oficjalną stronę kshetman.zamosc.pl, to prowadzi też konto klubu na Facebooku, Twitterze czy Instagramie. Co muszę przyznać, robi niesłychane wrażenie.
Profesjonalnie, śmiem twierdzić, prowadzony klub ma potężną bazę treningową, której pozazdrościć mogą nawet zespoły z ekstraklasy. Oddajmy głos Krzysztofowi Krupie:
– Jeśli chodzi o infrastrukturę, to nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, jesteśmy dumni z tego, co posiadamy. Pięć boisk treningowych, do tego oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią, no i sam stadion OSiR Zamość. Rozgrywamy sparingi z drużynami z wyższych lig i ich przedstawiciele nie mogą wyjść z podziwu, oglądając nasze zaplecze treningowe. Często wykorzystują potem obiekty Hetmana podczas przygotowań, szczególnie do rundy wiosennej.
Pan Krzysztof zachęca wręcz do odwiedzin w swoim klubie, mówiąc wprost:
– Trzeba przyjechać do Zamościa, spędzić jeden dzień na naszych obiektach, a gwarantuję pozytywne wrażenia, bo mamy się czym pochwalić (osir.zamosc.pl).
Trzeba przyznać, że całość robi ogromne wrażenie i nie dziwi fakt, że do piłki nożnej garnie się młodzież w Zamościu.
– Mamy drużynę juniorów starszych grającą w lidze wojewódzkiej. Mamy podpisaną umowę z AMSPN Hetman Zamość, która posiada zespoły od grupy naborowej do juniorów młodszych. Współpraca wygląda naprawdę dobrze, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.
Klub jest sponsorowany w głównej mierze przez miasto Zamość. Jak mówi dyrektor sportowy Hetmana, ogromne ukłony w stronę prezydenta miasta, który jest jednym z głównych orędowników powrotu klubu na szerokie wody i wspiera go bardzo mocno.
– Poszukujemy również sponsorów wśród lokalnych przedsiębiorców. Z tym jest jednak gorzej, specyficzny region, bardziej rolniczy, ściana wschodnia, jak to potocznie nazywamy. Na chwilę obecną prowadzimy szereg rozmów z wieloma podmiotami, firmami oraz osobami prywatnymi, które mogłyby i chciałyby wesprzeć nas finansowo.
Ciekawostką jest utworzony Klub 100. Jest to przedsięwzięcie, w którym każdy sympatyk zespołu, który chciałby wesprzeć projekt powrotu Hetmana do dużego futbolu, wpłacić może minimum 100 złotych miesięcznie.
Prowadzone są też działania marketingowe zmierzające do wypromowania klubu na szerszą skalę. Pan Krzysztof mówi wprost:
– Jesteśmy bardzo otwarci na rozmowy i każda pomoc dla klubu, w kontekście jego promocji, jest przez nas mile widziana.
Fundacja KS Hetman Zamość w tym sezonie zamierza awansować do 3. ligi. To jest jasno określony cel. Drużyna jest zdecydowanie na dobrej drodze, aby go zrealizować. Jak widzimy, ogromną wiarę w powodzenie projektu da się odczuć w każdym wręcz zdaniu naszych rozmówców. Krzysztof Krupa, dyrektor sportowy, nota bene trener z licencją UEFA A, to człowiek związany z klubem od dzieciństwa. Niesamowita pasja, z jaką opowiadał nam o Hetmanie, zaraża pozytywnie już od początku rozmowy. Przekonanie w powodzenie projektu, jaki stworzono w Zamościu, jest niesłychane. Na lekko rzuconą sugestię: Hetman za 4 lata?, odpowiada z pewnością siebie:
– Projekt, który jest w realizacji, zakłada jak najszybszy awans do 3. ligi. Jeżeli w tym sezonie uzyskalibyśmy promocję do wyższej klasy rozgrywkowej, to chcielibyśmy zostać w niej na dłużej, ograć drużynę tak, aby w sezonie 2021/2022 wrócić do rywalizacji z zespołami na II-ligowym froncie.
Ze swojej strony pozostaje nam życzyć spełnienia tych planów. Warto sympatyzować z Hetmanem Zamość. Śmiemy twierdzić, że klub zasługuje na to, aby na stałe zaistnieć na mapie polskiego futbolu i to na dużo wyższym szczeblu niż obecnie.
Zapraszamy więc w imieniu pana Krzysztofa Krupy do Zamościa.
4.11.2018
Szkoleniowiec Biało-Zielono-Czerwonych podobnie jak wielu kibiców zgromadzonych w sobotę na stadionie przy Królowej Jadwigi 8 nie był zadowolony z gry zespołu z Zamościa. – Było to najsłabsze spotkanie w naszym wykonaniu w tym sezonie. Mam nadzieję, że te słabsze minuty już za nami, bo takiego stylu nie możemy powtórzyć w kolejnych dwóch meczach wyjazdowych, które zostały nam w tym roku. Oczywiście cieszymy się, że wygraliśmy ostatnie spotkanie u siebie, ale po takiej grze potrzebne będą męskie rozmowy, które wyjaśnią kilka kwestii. Taka gra wystarczyła na Polesie, ale na lepszych rywali będzie to o wiele za mało – skomentował tuż po meczu trener Ziarkowski.
Na drużynę Hetmana w tym roku czekają jeszcze dwa wyjazdowe spotkania. 10 listopada (godz. 13:00) zamościanie wybiorą do Końskowoli, gdzie zagrają z miejscowym Powiślakiem. 17 listopada decyzją LZPN odbędzie się pierwsze spotkanie rundy rewanżowej, w której zagramy z MKS-em Ryki. W pierwszym meczu w Zamościu padł wynik 5:0.

3.11.2018
Pierwszą groźną sytuację Hetman stworzył sobie za sprawą Rafała Turczyna. „Boniek” uderzył tuż nad bramką po podaniu od Marcina Byszewskiego. Jeszcze lepszą okazję w 16. minucie stworzył sobie Mateusz Olszak, ale jego strzał obronił Zapał, a dobitka Dawida Skoczylasa również nie przyniosła zmiany rezultatu. Wynik w 38. minucie zmienił zawodnik Polesia, Marcin Wójcik. Była to jednak bramka samobójcza po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafała Kycki, która dała prowadzenie zamościanom.
W 48. minucie wynik podwyższył Kamil Oziemczuk, który wysunął się na samodzielnego lidera klasyfikacji strzelców IV ligi. Mimo korzystnego wyniku kibice zgromadzeni na stadionie nie mogli czuć się usatysfakcjonowani. Mecz nie porywał, a tempo gry pozostawiało wiele do życzenia. Na domiar złego bramkę kontaktową po efektownym strzale w okienko strzelił Kacper Duduś. Po wielu próbach Biało-Zielono-Czerwoni pokusili się o trzecie trafienie. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Kamil Oziemczuk, dla którego była to jedenasta bramka w lidze.
Hetman Zamość – Polesie Kock 3:1 (1:0)
Bramki: 38′ Wójcik (sam.), 48′,90+2′ Oziemczuk – 55′ Duduś
Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Daszkiewicz – Skoczylas, Kycko, Kanarek (71′ Pupeć), Oziemczuk, Turczyn (88′ Bright) – Olszak (71′ Skiba)
Polesie: Zapał – Kamiński, Cybul, Krupski (79′ Kozłowski), Misiarz, Wójcik, Duduś, Maciej Skrzypek, Dobosz, Al-Swaiti (83′ Bielecki), Michał Skrzypek (88′ Nowakowski)
Żółte kartki: Kycko – Misiarz
Fot.: Tomasz Tomczewski, Kronika Tygodnia

2.11.2018
Podopieczni Jacka Ziarkowskiego przyzwyczaili zamojskich kibiców do tego, że ich drużyna wygrywa na własnym stadionie. Hetman triumfował w ostatnich 14 spotkaniach przy Królowej Jadwigi 8 i w sobotę stanie przed szansą zdobycia kolejnych trzech punktów. Zwycięstwo pozwoliłoby na dokonanie historycznego wyczynu, jakim byłaby seria domowych wiktorii w ciągu 365 dni. Równie ciekawie prezentuje się klasyfikacja strzelców IV ligi. Pierwsze miejsce ex aequo zajmują w niej Kamil Oziemczuk, Mateusz Olszak i Rafał Turczyn, którzy zgromadzili w tym sezonie po 9 bramek.
Nasz rywal
Polesie Kock założone zostało 16 września 1985 roku i reprezentuje barwy czarno-żółto-niebieskie.. W sezonie 2015/16 zespół z Kocka zajął miejsce na podium w tabeli IV ligi. Trzecie miejsce tuż za Podlasiem Biała Podlaska i Stalą Kraśnik okazało się najlepszym rezultatem od lat. Rok później klub żegnał się już z piątym szczeblem rozgrywkowym. W zeszłym sezonie klasy okręgowej (grupa Lublin) Polesie wywalczyło awans, mimo że zajęło w niej drugie miejsce. Spowodowane było to wygraniem ligi przez rezerwy Wisły Puławy, które nie mogły awansować ze względu na pierwszą drużynę z Puław, która od tego roku występuje w trzeciej lidze. Obecnie nasz najbliższy rywal zajmuje czternaste miejsce w tabeli z zaledwie dwoma zwycięstwami na koncie. Najlepszym strzelcem Polesia po 13 spotkaniach jest Grzegorz Misiarz, który strzelił trzy bramki.
Poprzedni mecz:
Polesie Kock – Włodawianka Włodawa 2:2 (1:1)
Bramki: Szymon Bielecki 6′, Maciej Skrzypek 62′- Marcin Misiak 43′, Antoni Jemioł 75′
Polesie: Zapał – Dobosz, Kamiński (70′ Sikorski), Wójcik, Mi. Skrzypek – Bielecki, Ma. Skrzypek, Duduś (85′ Nowakowski), Majcher, Misiarz – Al-Swaiti.
Ostatnie bezpośredni mecze
Hetman Zamość – Polesie Kock, 1:2, 10 czerwca 2017
Polesie Kock – Hetman Zamość, 0:5, 6 listopada 2016
Sędzią sobotniego spotkania będzie Piotr Kawiński. Początek meczu o godzinie 13:00.