04.06.2017
Już w 3 minucie spotkania Szymon Solecki po strzale z rzutu wolnego zagroził Górnikowi. Bramkarz łęcznian zachował się czujnie i sparował piłkę czubkami palców do boku. W kolejnych minutach gra przez większość czasu toczyła się w środku pola, co prawda w 8 minucie Górnik wywalczył sobie rzut rożny jednak nic wielkiego z tego nie wynikło. W 19 minucie Ziółkowski wrzucił mocną piłkę w pole karne, dopadł do niej Damian Otręba jednak po jego strzale głową piłką minimalnie minęła słupek bramki Górnika.

Pięć minut później po raz kolejny swoich sił próbował Damian Otręba. Tym razem uderzał mocno z 18 metra, lecz piłka znów minimalnie minęła bramkę rywali. Chwilę potem mocno piłkę zacentrował Błażej Omański, lecz wprost w bramkarza. Na trzy minuty przed końca bardzo czujnie w polu karnym odnalazł się Rafał Turczyn, jednak po jego strzale piłką obiła poprzeczkę bramki przeciwnika. Mimo, że biało-zielono-czerwoni stworzyli sobie w pierwszej części spotkania wyraźną przewagę oraz wiele sytuacji, to niewykorzystane sytuacje zgodnie z porzekadłem się zemściły. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy błąd popełnił Bubeła oraz Tomczyszyn a Patryk Orysz dopełnił formalności strzelając piłkę do pustej bramki.

W drugiej połowie doszło do zmiany w drużynie Hetmana. Boisko z powodu urazu opuścić musiał Szymon Solecki a na jego miejsce zameldował się Hubert Czady. Już od samego początku Hetman wyszedł mocno na rywala czego efektem była bramka po stały fragmencie gry w 53 minucie. Piłkę z narożnika boiska dorzucał Ziółkowski ta znalazła się pod nogami Otręby, a ten mocnym strzałem po ziemi pokonał bezradnego w tej sytuacji Wrzoska. Hetman nie zwalniał temat i chwilę później z narożnika pola karnego piłkę mocno uderzył Turczyn, jednak po odbiciu się od poprzeczki opuściła ona plac gry. Chwilę później do głosu doszli przyjezdni jednak strzał z dystansu nie sprawił trudności naszemu bramkarzowi. Do końca spotkania po jednej dogodnej sytuacji stworzyły sobie obydwa zespoły jednak wynik pozostał bez zmian.

Hetman Zamość – Górnik II Łęczna 1:1 (0:1)
0-1 Patryk Orysz 45+’
1-1 Damian Otręba 53′
Żółte kartki: Szymon Solecki – Jacek Tymosiak, Adam Kędzierski, Patryk Orysz, Adrian Szczerba
Hetman: Tomczyszyn – Omański (68′ Myszka), Solecki (46′ Czady), Kanarek, Luterek, Bubeła, Turczyn, Baran, Otręba (84′ Tucki), Ziółkowski, Drozd (74′ Bukowski)
Górnik: Wrzosek – Marconi, Turewicz, Tymosiak, Pacek, Greniuk, Olszewski, Szczerba, Aftyka (40′ Wawrzusiszyn), Duduś, Orysz (77′ Kędzierski)
PONIŻEJ WYPOWIEDŹ TRENERA
Kamil Gac
03.06.2017
Kolejnym przeciwnikiem biało-zielono-czerwonych będą rezerwy Górnika Łęczna. W ostatnim spotkaniu ligowym zremisowali oni na swoim obiekcie 2:2 z Polesiem Kock. Drużyna prowadzona przez Jacka Fiednia wystąpiła w tym meczu w następującym składzie:
Wrzosek – Marconi, Ponurek, Turewicz, Duduś, Greniuk, Michalak, Aftyka, Pacek, Olszewski, Pakuła
Arbitrem głównym tego spotkania będzie Mateusz Złotnicki a na liniach asystować mu będą Piotr Boryca oraz Maciej Grządziel. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 17:00. Prognozy pogody zapowiadają się wyśmienicie a na murawie szykuje się piłkarska uczta więc mamy nadzieję, że kibice licznie przybędą na to spotkanie. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!
Przypominamy również, że każdy pełnoletni kibic będzie mógł wejść na stadion wyłącznie z ważnym dowodem tożsamości, zawierającym aktualną fotografię (dowód osobisty, paszport, prawo jazdy itp.). Bilety w kasach będzie można nabyć tylko za okazaniem owego dokumentu. Osoby niepełnoletnie w wieku od 13 lat będą mogły nabyć bilet za okazaniem ważnej legitymacji szkolnej, którą muszą posiadać przy sobie także po wejściu na stadion. Dzieci, które nie ukończyły 13 roku życia, mogą wejść na stadion tylko z rodzicami lub prawnymi opiekunami.
Kamil Gac, graf: lubsport
02.06.2017
Kamil Gac
01.06.2017
W środę przed ligowym spotkaniem z Kłosem Chełm do Szkoły Podstawowej numer 3 oraz numer 6 wybrali się trzej zawodnicy Hetmana, Kacper Skrzypek, Filip Drozd oraz Przemysław Kanarek. W czasie wizyty zawodnicy rozdawali wejściówki na niedzielne spotkanie z Górnikiem II Łęczna. Po reakcjach dało zauważyć się duże, pozytywne zaskoczenie.

Kamil Gac
31.05.2017
Już na samym początku spotkania z dystansu uderzać próbował Czady jednak piłka została skierowana wysoko nad bramkę. Chwilę później dwie bardzo dobre okazje do zdobycia bramki miał Kupisz. Pierwsze po otrzymaniu podania od Drozda, uderzył tuż obok bramki a chwilę później po stałym fragmencie gry uderzał on wprost w dobrze ustawionego bramkarza. W 17 minucie spotkania, biało-zielono-czerwoni wywalczyli kolejny rzut rożny. Do piłki podszedł Ziółkowski, dorzucił w pole karne gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Przemysław Kanarek, jednak piłka uderzana głową odbiła się od murawy i minimalnie minęła poprzeczkę Kłosa. W 21 minucie Łukasz Bubeła zdecydował się na wrzutkę, piłka leciała jednak z taka siłą, że gdyby nie bramkarz Kłosa, który interweniował czubkami palców, idealnie wpadłaby do siatki. Jednak to by było na tyle z dobrych fragmentów w pierwsze połowie. Pod koniec pierwszej części spotkania w sytuacji sam na sam znalazł się napastnik gospodarzy. Tomczyszyn jednak mądrze skracał kąt podczas cofania się do bramki i napastnik Kłosa ostatecznie uderzył w słupek.

Druga połową rozpoczęła się tragicznie dla naszej drużyny. Już w 20 sekundzie drugiej połowy błąd przy wyprowadzaniu piłki naszej linii obronnej wykorzystał Drzewicki wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Pięć minut później szansę na wyrównanie miał Ziółkowski jednak podjął złą decyzję i piłkę zamiast skierować w długi róg bramki, skierował na krótki i futbolówka uderzyła w boczną siatkę. Gdy wszyscy myśleli, że Hetman ruszy wysoko by odrabiać wynik mocno się zdziwili. Hetman do końca spotkanie nie stworzył sobie ani jednej groźnej sytuacji podbramkowej. Dużo gdy toczyło się w środku pola. Z przebiegu meczu należy przyznać, ze Kłos był drużyną lepszą a jednobramkowe zwycięstwo jest najmniejszym wymiarem kary.
Miejmy nadzieję, że nasi zawodnicy zrehabilitują się za to spotkanie już w najbliższą niedzielę. Na własnym obiekcie w Zamościu podejmować oni będą Górnik II Łęczna. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie i żadnego kibica nie może na nim zabraknąć.

Kłos Chełm – Hetman Zamość 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – Łukasz Drzewicki (46 min.)
Kartki: Kazimierz Bala, Łukasz Drzewicki – Damian Kupisz, Szymon Solecki, Damian Ziółkowski
Kłos: Porzyc – Omelko, Ciechoński, Kowalski, Świderski, Bala, Sołtysiuk (58′ Huk), Janas, Wojtal (65′ P. Gierczak), Siatka (80′ Wyrostek), Drzewicki (74′ Olęder)
Hetman: Tomczyszyn – Bubeła, Solecki, Kanarek, Luterek (77′ Myszka), Drozd, Ziółkowski, Kupisz, Baran (60′ Otręba), Czady (68′ Bukowski), Turczyn (85′ Tucki)
PONIŻEJ WYPOWIEDŹ TRENERA.
Kamil Gac
30.05.2017
Kolejnym przeciwnikiem na drodze Hetmana będzie Kłos Chełm. Mimo, że w tym spotkaniu będą mogli już wystąpić Szymon Solecki oraz Damian Kupisz, to drużyna do meczu z Kłosem podejdzie osłabiona. Maciej Markowski w ostatni meczu z Kryształem Werbkowice doznał groźnej kontuzji i prawdopodobnie nie zobaczymy go już w tym sezonie na boiskach IV ligi. Z kolei Łukasz Kamiński również w ostatnim spotkaniu, obejrzał czerwoną kartkę i nie pojawi się na boisku podczas meczu z Kłosem.

W swoim ostatnim ligowym spotkaniu Kłos przegrał na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna, 1:3. Drużyna prowadzona przez Marka Tarnowskiego wystąpiła w następującym zestawieniu.
Porzyc – Siatka, Kowalski, Poznański, Wyrostek, Bala, Janas, Huk, Gierczak, Wojtal, Drzewicki
Arbitrem głównym tego spotkania będzie Jacek Paskudzki a na liniach asystować mu będą Grzegorz Jakuszko oraz Patryk Zielant. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 17:30.
Informujemy, że za pośrednictwem klubowego Twittera, będzie możliwość śledzenia aktualnego wyniku spotkania.
Kamil Gac

29.05.2017
Kamil Gac
27.05.2017
Początek meczu to sprawdzanie się obu drużyn i dużo gry w środku pola. W 8 minucie spotkania mocny strzał z rzutu wolnego oddał Kaznocha, jednak nie sprawił on bramkarzowi Hetmana większych problemów. W 19 minucie pierwszy strzał w tym spotkaniu oddał Hetman jednak piłka uderzana przez Ziółkowskiego poszybowała wysoko nad bramką. Chwilę później bliski szczęścia był Kamiński, który głową starał się skierować piłkę do bramki rywali. W 28 minucie Michał Luterek zabrał się z piłką po skrzydle, minął jednego z obrońców i strzałem w krótki róg pokonał bramkarza i wyprowadził Hetman na prowadzenie. Dwie minuty później błąd naszego bramkarza wykorzystał Śmiałko i doprowadził do wyrównania. Pięć minut później arbiter główny tego spotkania dopatrzył się przewinienia w polu karnym Hetmana, i mimo sprzeciwów defensorów biało-zielono-czerwonych wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Rybka i po raz pierwszy wpisał się w tym spotkaniu na listę strzelców. Hetman nie poddawał się i chwilę później było już 2:2. Hetman wywalczył sobie rzut wolny w odległości 18 metrów od bramki rywala. Piłkę mocno w okienko bramki strzeżonej przez Suchodolskiego skierował Filip Drozd.
W drugiej połowie spotkania Hetman wyszedł wysoko na swojego rywala i widać było, że chce wygrać to spotkanie. W 50 minucie Kamiński zagrał do znajdującego się na 7 metrze Ziółkowskiego, ten poczekał, aż piłka odbije się od podłoża, oszukał obrońcę i wyprowadził zamościan na prowadzenie. W 59 minucie spotkania sędzia dopatrzył się znów przewinienia w polu karnym Hetmana. Tym razem Czady faulował Wołocha. Do piłki ponownie podszedł Rybka i doprowadził do wyrównania. W 69 minucie Rafał Turczyn wrzucił piłkę z prawej strony boiska, wyskoczył Drozd, który zaskoczył bramkarza werbkowiczan i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Na sam koniec kibice zobaczyli wisienkę na torcie, czyli bramkę na 5:3 w wykonaniu Damiana Barana. Strzałem z połowy boiska z rzutu wolnego pokonał bezradnego Suchodolskiego. Warto odnotować, że Hetman, kończył to spotkanie w dziewiątkę po tym jak czerwone kartki dostali Przemysław Kanarek oraz Łukasz Kamiński.
Bramki: 2x Drozd, Luterek, Baran, Ziółkowski – 2x Rybka, Śmiałko
Hetman: Tomczyszyn – Omański, Kanarek, Bubeła, Luterek (86’ Myszka) – Kamiński, Markowski (79’ Bukowski), Czady (75’ Baran), Otręba (63’ Turczyn), Ziółkowski – Drozd
Poniżej wypowiedź trenera.
Kamil Gac
26.05.2017
W ostatnim swoim spotkaniu ligowym Kryształ mimo, że nie był faworytem, to ograł rezerwy Górnika Łęczna 1:0. Bramkę dla Kryształu w 13 minucie spotkania zdobył Patryk Nieradko. Drużyna z Werbkowic wystąpiła w następującym składzie:
Suchodolski – Pa. Musiał, Dobromilski, Śmiałko, K. Wołoch, Nieradko (75’ Steciuk), Borys (70’ Kaznokha), Kaczoruk (77’ Wurszt), Dec (85’ Pi. Musiał), Rybka, A. Wołoch
W drużynie gołym okiem widać zamojskie akcenty. Dawid Wurszt, Patryk Dobromilski, Przemysław Gałka, bracia Krystian Wołoch oraz Adrian Wołoch to wychowankowie AMSPN Hetman Zamość. Również trener Kryształu, Robert Wieczerzak podczas swojej piłkarskiej kariery reprezentował barwy Klubu Sportowego Hetman Zamość. Pewne jest to, że możemy spodziewać się meczu walki. Należy również odnotować, że już od trzech spotkań drużyna Kryształu nie straciła ani jednej bramki.
Arbitrem głównym tego spotkania będzie Wojciech Rek a na liniach asystować mu będą Marcin Kępowicz oraz Przemysław Golonka. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 17:00. Wszystkich kibiców na to spotkanie serdecznie zapraszamy!
Poniżej kilka zdjęć z ostatniego ligowego meczu pomiędzy Hetmanem a Kryształem.
Kamil Gac

24.05.2017

Kamil Gac
23.05.2017
Hetman Zamość – Górnik Łęczna 3:2 (1:0)
Bramki dla Hetmana:
1-0 Kacper Cebula 3′
2-0 Paweł Daszek 55′
3-1 Szymon Sadowski 64′
Hetman: Niemczyk – Filipowicz, Płotnikiewicz (43′ Skóra), Danilewicz, Zub (19′ Romański) – Tucki, Bukowski, Latawiec, Cebula, Sadowski – Daszek
Trzeba przyznać, że przyjemnie patrzyło się na niedzielny mecz juniorów. Kibice, którzy przybyli na boiska za zamojską rotundą z pewnością nie mają czego żałować. Mecz był otwarty i przyjemnie patrzyło się na poczynania boiskowe juniorów Hetmana. Pełna kontrola meczu, chociaż też nie ustrzeżenie się prostych błędów, jak przy pierwszej bramce dla Górnika gdy przypadkowo ręką zagrał obrońca Hetmana. Cieszy również fakt, że do spotkania zawodnicy podeszli skoncentrowani, i nie miała miejsca sytuacja z poprzednich meczów, w której to Hetman tracił bramkę jako pierwszy już w pierwszych minutach meczu. W tym spotkaniu rolę się odwróciły i to zespół z Zamościa jako pierwszy zadał cios w postaci bramki, swoim rywalom.
Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć z tego spotkania.
Kamil Gac

20.05.2017
W mecz Hetman wszedł bardzo ospale. Już w czwartej minucie spotkania po stałym fragmencie, strzał oddał napastnik Lublinianki, jednak w bramce Hetmana bardzo dobrze spisał się Kacper Skrzypek. Osiem minut później kolejną groźną okazję stworzyli sobie gospodarze. Sobiech wypatrzył dobrze ustawionego Milcza jednak ten pomylił się, i wynik spotkania się nie zmienił. Chwilę później Hetman wywalczył rzut rożny. Do piłki ustawionej w narożniku boiska podszedł Ziółkowski, dorzucił na głowę do Bubeły a ten minimalnie chybił celu. W 37 minucie spotkania aktywny w tym spotkaniu Milcz skierował piłkę do siatki, jednak po chwili sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną napastnika.

Na drugą połowę Hetman wyszedł wyraźnie pobudzony. Drużyna zaczęła grać solidniej i stwarzać sobie sytuacje jak chociażby po strzale z szesnastego metra, Damiana Ziółkowskiego w 69 minucie. Najwięcej sytuacji obie drużyny stworzyły sobie pod koniec regulaminowego czasu gry. W 86 minucie Milcz dokładnie uderzył zza pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki, dopadł do niej jeszcze co prawda pomocnik lublinian jednak strzelił obok bramki. Dwie minuty później w świetnej, wręcz stu procentowej sytuacji znalazł się Ziółkowski jednak z odległości pięciu metrów strzelił wysoko nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry Hetmanowi udało pokonać się Krupę ale sędzia odgwizdał przewinienie chwilę wcześniej i bramki nie uznał. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

– W pierwszej połowie za dużo sytuacji sobie nie stworzyliśmy. Natomiast po przerwie, mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje. Pierwsze Ziółkowski z sześciu metrów spudłował, natomiast mieliśmy też później strzeloną bramkę, sędzia jednak jej nie uznał, zasygnalizował faul. Trudno mi się wypowiadać czy ten faul był czy nie. Na pewno w drugiej połowie byliśmy zespołem lepszym, bo przeciwnik stworzył sobie tylko jedną sytuację po strzale w poprzeczkę. Widoczny był brak na boisku Damiana Kupisza oraz Szymona Soleckiego. Generalnie, duży niedosyt, strata dwóch punktów. Jednak trzeba powiedzieć, że remis jest sprawiedliwy ponieważ przeciwnik też stworzył sobie sytuacje. – powiedział po meczu trener Hetmana, Marek Motyka

Lublinianka Lublin – Hetman Zamość 0:0
Żółte kartki: Piotr Stefański – Przemysław Kanarek, Hubert Czady, Łukasz Kamiński
Lublinianka: Krupa – Paździor, Kosiarczyk, Ptaszyński, Jezior – Skoczylas (62′ Kośka), Bednara (75′ Gutek), Kamola (78′ Prus), Sobiech, Stefański – Milcz (87′ Rasiński)
Hetman: Skrzypek – Bubeła, Kanarek, Luterek, Omański, Markowski, Czady (71′ Turczyn), Kamiński, Otręba (62′ Baran), Ziółkowski, Drozd
Kamil Gac, fot: Wojciech Nieśpiałowski
20.05.2017

Kamil Gac
19.05.2017
Lublinianka została założona w 1921 roku i zalicza się do jednego z najstarszych klubów na Lubelszczyźnie. Wychowankami Lublinianki są między innymi tacy zawodnicy jak Arkadiusz Onyszko, Tomasz Brzyski czy Jakub Wierzchowski, wszyscy trzej znani z występów w Ekstraklasie. Zespół z Lublina zajmuje obecnie dwunaste miejsce w ligowej tabeli, z dorobkiem trzydziestu jeden punktów. W swoim ostatnim spotkaniu ligowym zmierzyli się na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna. Podopieczni Grzegorza Białka przegrali to spotkanie 0:2 i wystąpili w następującym składzie:
Mucha – Dzyr, Kosiarczyk, Ptaszyński, Jezior, Kośka, Bednara, Sobiech, Stefański, Gutek, Milcz
W jesiennym spotkaniu górą okazali się piłkarze Hetmana. Po bramkach Kupisza, Omańskiego oraz Rodewicza wygrali 3:1. Jak będzie tym razem? Odpowiedź na to pytanie poznamy już jutro. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 14:00. Arbitrem głównym tego spotkania będzie Arkadiusz Nestorowicz.
Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego treningu.
Kamil Gac

18.05.2017
Kamil Gac