Walka o utrzymanie w drugiej lidze grupie wschodniej w sezonie 1998/99 rozegrała się aż do ostatniej kolejki, a walczyły o to aż pięć zespołów: Hetman Zamość, Unia Tarnów, Stal Stalowa Wola, Jeziorak Iława i Hutnik Kraków. O ostatnim meczu w sezonie, który uradował cały Zamość opowiada Roman Kwitek, kibic, który nawet w pracy nie rozstaje się z barwami swojego ukochanego klubu.
– To był rok 1999, środa, ostatnia kolejka II ligi. Hetman grał o utrzymanie z Unią Tarnów. Do 80. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis, który nie pozwalał Hetmanowi na pozostanie w drugiej lidze. Musieliśmy wygrać, by nie spaść, ponieważ Unia Tarnów miała nad nami dwa punkty przewagi. Nadeszła 81. minuta, gol! Chwilę później druga bramka autorstwa Karola Sobczaka. Zostaliśmy w drugiej lidze, a swojego bezpośredniego rywala spuściliśmy do trzeciej ligi. Na meczu było ponad 6 tysięcy widzów. Po zakończeniu spotkania wszyscy, włącznie ze mną wbiegli na murawę podrzucając do góry trenera Jerzego Krawczyka. Cud – wspomina z rozrzewnieniem Roman Kwitek.
Żywiołowy doping zamojskich kibiców poniósł do zwycięstwa drużynę w ostatnich minutach spotkania. We wspomnianej 81. minucie Paweł Zajączkowski podał do Andrzeja Pidka, ten uderzył głową, ale bramkarz Unii świetnie obronił strzał. Golkiper wypuścił jednak piłkę, którą dobił do bramki Paweł Pranagal. Trzy minuty później pięknym strzałem z dystansu wynik ustalił Karol Sobczak. Hetman zakończył sezon na siódmym miejscu wyprzedzając Stal, Jezioraka i Hutnika o zaledwie jeden punkt! Pechowcem okazała się Unia Tarnów, która spadła do III ligi z 11. miejsca. Poza tym wcześniej zapewniony spadek mieli: Piotrcovia Piotrków Trybunalski, Wawel Kraków, Avia Świnik i Stal Sanok. Zwycięzcą rozgrywek okazała się Siarka Tarnobrzeg.
Jesteś wiernym fanem Hetmana? Pamiętasz niecodzienne, fantastyczne widowisko z Hetmanem w roli głównej? Napisz do nas prywatną wiadomość na Facebooku (https://www.facebook.com/KSHetmanZamosc/). Najciekawsze wspomnienia opublikujemy na stronie.
Zamojscy piłkarze zorganizowali w klubie zbiórkę pieniędzy po wcześniejszym wybraniu rodziny, której chcą pomóc. Do akcji dołączyli również sponsorzy wspierający klub.
W ostatnim tygodniu przygotowań Szlachetnej Paczki przedstawiciele klubu: Kamil Gac, Rafał Turczyn, Dawid Daszkiewicz oraz Kamil Tomczyszyn udali się do sklepu E.leclerc, w którym dokonali zakupu produktów z listy, którą sporządziła potrzebująca rodzina. Chcielibyśmy bardzo podziękować właścicielowi sklepu, Panu Henrykowi Świdnikowi i jego pracownikom za ufundowanie dwóch koszy wypełnionych produktami, które trafiły do wybranej przez nas rodziny. Robiąc zakupy w tym sklepie wspomagacie Państwo nie tylko E.leclerc, ale również nasz klub, który jest sponsorowany przez hipermarket.
Do pomocy dołączyła również firma Arlen Meble Pana Artura Brzyskiego do spółki z Grupą HDJ. Zasponsorowali oni łóżko dla chłopaka, który jak dotąd musiał spać na materacu położonym na podłodze. Co więcej, wspomniana Grupa HDJ Piotra Chadaja dorzuciła konsolę XBOX z pełną siatką gier.
Firma outletmedia podarowała odkurzacz dla rodziny, na który Pani Ewa zbierała od pięciu lat. Nasi zawodnicy ze zbiórki pieniędzy zakupili rodzinie potrzebne ubrania na zimę (kurtki, buty, koszulki).
W dniu wręczenia prezentów na miejscu był nasz dobrodziej Kamil wraz z wolontariuszką. Poniżej znajduje się galeria zdjęć z tego wydarzenia. Cieszymy się, że klub o sporych ambicjach może uczestniczyć w takich akcjach. Raz jeszcze dziękujemy:
firmie Arlen Meble – Panu Arturowi Brzyskiemu i Piotrowi Chadajowi z firmy Grupa HDJ
Piotrowi Welczowi – firma Outletmedia
E.Leclerc – Henryk Świdnik i cała załoga sklepu

9.12.2018
W 1980 roku miało miejsce historyczne wydarzenie dla Hetmana. Zespół z Zamościa strzelił aż 28 bramek w ligowym meczu, a najskuteczniejszy zawodnik zanotował aż dziewięć trafień. O tym wydarzeniu opowiada nam dyrektor sportowy zamościan w latach 2015-2018, Piotr Welcz.
– Biblioteka meczów, które szczególnie zapadły mi w pamięci jest bardzo duża. Pierwszy raz na stadion zaprowadził mnie mój Ojciec, było to w 1978 roku. Od tego czasu praktycznie nie opuszczam występów zamojskich piłkarzy. Skupiając się na szczegółach, które utkwiły w pamięci, do głowy przychodzi mecz, w których Hetman osiągnął rekordowy wynik. W rozgrywkach międzyokręgowej klasy chełmsko-zamojskiej w listopadzie 1980 roku zamościanie wygrali aż 28:0 z zespołem Hutnika Ruda Huta. Podczas tego pamiętnego starcia obficie padał śnieg. Kibice lepili gałki ze śniegu, by precyzyjnie doliczyć się liczby strzelonych bramek i ustawiali je na ławkach. Po zakończeniu meczu fani doliczyli się ich aż dwudziestu ośmiu! Pamiętam też, że najwięcej bramek w meczu strzelił Waldemar Soboń – wspomina Piotr Welcz.

Waldemar Soboń to rekordzista klubu pod względem liczby strzelonych bramek w meczu ligowym. Urodzony w 1952 roku zawodnik strzelił dla Hetmana 86 bramek w 283 występach grając jako pomocnik, lub obrońca. Spotkanie z Hutnikiem Ruda Huta nie miało jednak tylko jednego bohatera. Osiem bramek strzelił wówczas drugi z napastników, Piotr Kość. Sezon 1980/81 Hetman zakończył na drugim miejscu w międzyokręgowej klasie chełmsko-zamojskiej z 44 punktami na koncie. Piłkarze z Zamościa strzelili wówczas aż 103 bramki tracąc zaledwie jedenaście.
Jesteś wiernym fanem Hetmana? Pamiętasz niecodzienne, fantastyczne widowisko z Hetmanem w roli głównej? Napisz do nas prywatną wiadomość na Facebooku (https://www.facebook.com/KSHetmanZamosc/). Najciekawsze wspomnienia opublikujemy na stronie.
Piłkarska zima w IV lidze trwa wyjątkowo długo. 17 listopada zamościanie rozegrali ostatnie spotkanie w tym roku kalendarzowym, a pierwszy mecz po przerwie zaplanowano na weekend 23-24 marca 2019 roku. Będzie to wyjątkowo spokojna przerwa dla drużyny Hetmana, która czas ten spędzi na miejscu lidera rozgrywek. Jedenaście punktów przewagi nad drugim Lewartem Lubartów, ponad roczna hegemonia na własnym stadionie oraz 58 strzelonych bramek muszą robić wrażenie.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 44683247_286544438630974_5411998142621024256_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/44683247_286544438630974_5411998142621024256_n.jpg)
Trener ocenia
Jacek Ziarkowski od dawna uznawany jest w Zamościu jako legenda klubu. Po kapitalnych występach na boisku w koszulce Hetmana dołożył niemałą cegiełkę w roli szkoleniowca. Rok bez porażki przy Królowej Jadwigi 8, efektowny styl, jaki prezentuje drużyna oraz stałe miejsce na fotelu lidera to skutki pracy trenera. – Patrząc na przebieg rundy można uznać ten okres za udany. Zdobycie jesienią 45 punktów i tylko jedna porażka o czymś świadczą. Taki rezultat zmieścił się w celu, który obraliśmy przed sezonem. Stracone punkty w Lublinie trochę smucą, ale zdawaliśmy sobie sprawę, że jedna wpadka na przestrzeni całej rundy może się przytrafić. Właśnie od meczu z Lublinianką zaczęły się nasze małe problemy spowodowane między innymi nawarstwieniem urazów i kartek. Był taki moment, że ze zdwojoną siłą musieliśmy udowadniać swoją wyższość, ale wyszliśmy z tego obronną ręką – ogółem ocenia szkoleniowiec Biało-Zielono-Czerwonych.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 40683680_2204181499623514_4441577237304573952_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/40683680_2204181499623514_4441577237304573952_n.jpg)
W szesnastu ligowych meczach Hetman stracił 11 bramek, o jedną więcej, niż drugi Lewart. To bardzo dobry wynik naszej obrony, jednak trzeba przyznać, że drużyna traciła czasami niepotrzebne gole. – W defensywie spisywaliśmy się dość solidnie. Uważam jednak, że zbyt dużo bramek straciliśmy po stałych fragmentach gry. Na pewno będziemy pracować nad tym zimą podczas okresu przygotowawczego. Zdarzało się też, że traciliśmy gole po błędach wynikających z braku odpowiedniej koncentracji i jest to kolejny element, na który musimy zwrócić uwagę – zapewnia Jacek Ziarkowski.
Podobnie jak w linii obronnej, najlepsi pomocnicy wykrystalizowali się już na początku rundy. Na skrzydłach świetnie spisywali Rafał Turczyn i Dawid Skoczylas, jednak w drużynie brakowało zmienników na ich pozycje. Więcej rywalizacji w drużynie dało się zauważyć na środku pomocy, gdzie najwięcej minut na boisku rozegrał Rafał Kycko (1350 min. na 1440 możliwych). – Biorąc pod uwagę linię pomocy trzeba pochwalić tę formację. Na pewno brakowało wewnętrznej rywalizacji na skrzydłach. Grali tam praktycznie tylko Rafał i Dawid. Czasami widać było, że w ostatnich 30 minutach meczu chłopakom brakowało zdrowia i z pewnością przydaliby się dla nich zmiennicy. Oczywiście mówiąc o całej rundzie należy ich pochwalić, bo stwarzali nam wiele sytuacji, zaliczali zarówno asysty, jak i bramki. W środku pola nie mam zastrzeżeń do gry w ofensywie. Nieco gorzej było ze wspomaganiem obrony. Brało się to z charakterystyki piłkarzy grających jesienią na tej pozycji. W wyższej lidze będziemy musieli rozłożyć akcenty związane ze środkiem pola, ale oczywiście mamy na to jeszcze czas – ocenia linię pomocników szkoleniowiec Hetmana.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 43281626_165258424408476_2085356241688723456_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/43281626_165258424408476_2085356241688723456_n.jpg)
Ocena zawodników, którzy grają na szpicy zazwyczaj opierają się na statystykach. Te dla napastników są imponujące. – O przodzie naszej drużyny mówią liczby. 15 bramek Kamila, Mateusz dziewięć i Paweł sześć – każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę. Trener nie byłby sobą, gdyby nie wspomniał o możliwości strzelenia jeszcze większej liczby bramek. – Oczywiście, że można było trafić do siatki jeszcze więcej razy. Nie zawsze skuteczność w ataku była u nas na wysokim poziomie. Zmarnowaliśmy naprawdę sporo sytuacji, ale na pewno nie jest to czas na narzekanie. Będziemy również pracować nad tym aspektem. Chciałbym, żeby ta drużyna została w takim kształcie jakim jest. Pokazali, że stać ich na dobrą grę. Mam na myśli szczególnie zawodników, którzy stanowili o sile zespołu. Transfery, które zamierzamy przeprowadzić w zimowym okienku na pewno zwiększą rywalizację w Hetmanie. Świeża krew zawsze się przyda. Praca oparta na konkurowaniu w zespole między sobą zawsze podnosi poziom indywidualnych umiejętności, jak i całej drużyny. – zapowiada Jacek Ziarkowski.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 43392936_2177577679189651_7047740968493121536_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/43392936_2177577679189651_7047740968493121536_n.jpg)
Wielu kibiców śledzących IV ligę zastanawia się, w którym sezonie lider bardziej zdominował rozgrywki w rundzie jesiennej. Zapytany o to trener nie miał jednoznacznej odpowiedzi. – Opierając się tylko na statystykach nie można powiedzieć, że jesteśmy gorszym zespołem od Stali Kraśnik z zeszłego sezonu. Biorąc pod uwagę jakość na boisku mimo wszystko uważam, że Hetman jest minimalnie silniejszy. Oczywiście każdy może mieć własne zdanie i można o tym długo dyskutować – zakończył.
Narodziła się drużyna
Biorąc pod uwagę nastroje, atmosferę panującą w zespole oraz przede wszystkim wyniki możemy mówić o ustabilizowanej drużynie Hetmana, która jest w stanie już teraz dobrze prezentować się w wyższej lidze. Wypalił praktycznie każdy pomysł trenera Ziarkowskiego, który podjął się ryzyka m.in. przez postawienie na bramce zawodnika ze statusem juniora, Kacper Kowalczyk pokazał jednak, że warto mu zaufać. Przed sezonem do klubu przyszli także Michał Skiba, Dawid Skoczylas, Mateusz Olszak, Damian Pupeć i Kamil Oziemczuk, którzy realnie wzmocnili drużynę. Pozytywem okazało się także sprowadzenie Marcina Byszewskiego, którego pod swoją opieką trener Ziarkowski miał jeszcze w Avii Świdnik. Zawodnik imponował walecznością i zwrotnością. Ostatni transferem okazał się Bright Egyir Barnor, który wchodząc z ławki pokazał, że jego szybkość może przydać się również wiosną.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] DSC_0367 (Copy)](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/DSC_0367-Copy.jpg)
Z rundy jesiennej zadowoleni są również zawodnicy, którzy również pokusili się o krótkie podsumowanie. – Spełniliśmy pokładane w nas nadzieje i wypełniliśmy założone cele, chociaż ta porażka z Lublinianką na pewno trochę boli. Oceniając ostatnie miesiące pod kątem indywidualnych występów jestem umiarkowanie zadowolony. – powiedział Przemysław Kanarek. Podobne zdanie o minionej rundzie miał Kamil Oziemczuk. – Jako drużyna postawiliśmy sobie jasny dla wszystkich cel – ugrać bezpieczną przewagę nad wszystkimi drużynami w lidze i być liderem rozgrywek. Udało nam się to wykonać, dlatego też nie pozostaje powiedzieć nic innego, jak to, że była to udana runda w naszym wykonaniu. Pomijając kontuzję, która przytrafiła mi się podczas rundy muszę przyznać, że jestem usatysfakcjonowany swoją grą, ale zdaję sobie sprawę, że mogłem strzelić jeszcze więcej bramek. W grze zawsze będzie coś do poprawy, można od siebie wymagać jeszcze więcej, dlatego też czekamy na okres przygotowawczy do rundy wiosennej – podsumował lider klasyfikacji strzelców IV ligi.
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 45221525_2335546510060754_1522784425778085888_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/45221525_2335546510060754_1522784425778085888_n.jpg)
Statystyki
1440 minut w IV lidze: Kacper Kowalczyk, Przemysław Żmuda, Michał Dudek
Najwyższe zwycięstwo: 6:0 z Kłosem Chełm
Czyste konta: 6 (z Lewartem, Włodawianką, Kłosem, Startem Krasnystaw i MKS-em Ryki x2)
Najwięcej żółtych kartek – Michał Skiba, Marcin Byszewski (obaj pięć)
Zawodnicy bez kartki: Adrian Cymerman, Kacper Kowalczyk, Maciej Markowski, Adam Mazurek, Kamil Oziemczuk, Szymon Solecki
Czerwona kartka: Przemysław Kanarek z Lewartem
Jedyna drużyna bez remisu w IV lidze
Strzelcy Hetmana:
Kamil Oziemczuk (15 bramek)
Mateusz Olszak, Rafał Turczyn (9 bramek)
Rafał Kycko, Paweł Myśliwiecki (6 bramek)
Dawid Skoczylas, Przemysław Kanarek (5 bramek)
Dawid Daszkiewicz, Przemysław Żmuda (1 bramka)
1 bramka samobójcza
![Spektakularna jesień [Podsumowanie rundy] 44449751_343098803135063_8878543522274213888_n](https://kshetman.zamosc.pl/wp-content/uploads/2023/02/44449751_343098803135063_8878543522274213888_n.jpg)
Wspieracie lidera
Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy w rundzie jesiennej pojawili się na stadionie przy Królowej Jadwigi 8 oraz grupie wiernych fanów, którzy dopingowali nas na wszystkich wyjazdowych starciach! Podczas zimowej przerwy rozpoczynamy cykl „Pamiętam ten mecz”, w którym każdy kibic będzie mógł podzielić się swoimi wspomnieniami związanymi z występami Hetmana w odległej oraz świeżej historii klubu.
Mateusz Różycki, Kamil Gac
21.11.2018
Poniżej przedstawiamy plan sparingów Hetmana w okresie zimowym. Szczegółowe plany odnośnie miejsca rozgrywania sparingu oraz godziny będziemy podawać na bieżąco.
26 stycznia (sobota) Hetman Zamość vs. Gryf Gmina Zamość
02 luty (sobota) Hetman Zamość vs. Włodawianka Włodawa
09 luty (sobota) Hetman Zamość vs. Resovia Rzeszów
13 luty (środa) Hetman Zamość vs. Kryształ Werbkowice
16 luty (sobota) Hetman Zamość vs. Sokół Sieniawa
20 luty (środa) Hetman Zamość vs. Motor Lublin
23 luty (sobota) Hetman Zamość vs. Izolator Boguchwała
02 marzec (sobota) Hetman Zamość vs. Avia Świdnik
09 marzec (sobota) Hetman Zamość vs. Wisła Puławy
17.11.2018
Pierwsza bramka dla Hetmana padła po zamieszaniu w polu karnym rywali. Bramkarz rywali minął się z piłką, żaden z obrońców nie wybił piłki i Kamil Oziemczuk wpakował piłkę do pustej bramki. Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W szesnastej minucie Biało-Zielono-Czerwoni wywalczyli rzut rożny. Do piłki podszedł Rafał Kycko, dograł bardzo dokładną piłkę na głowę Oziemczuka i ten po raz drugi w tym spotkaniu pokonał bramkarza gospodarzy. Pięć minut później bliźniacza sytuacja tylko inni wykonawcy. Wywalczony rzut rożny, Michał Skiba podchodzi do narożnika dogrywa precyzyjną piłkę, dopada do niej Przemysław Kanarek i mocnym uderzeniem głową pokonuje bezradnego bramkarza. Czwarta bramka to już efekt zespołowej akcji. Prawą stroną przedarł się Byszewski, dograł dokładną piłkę po ziemi w pole karne do Kamila Oziemczuka. Obecny lider klasyfikacji strzelców czwartej ligi po tym uderzeniu mógł się cieszyć z piętnastej bramki w sezonie. Do końca pierwszej połowy zamościanie mieli jeszcze jedną świetną sytuację na podwyższenie wyniku. Piłka co prawda przekroczyła linię bramkową po tym jak Mateusz Olszak przelobował bramkarza, jednak sędzia wskazał pozycję spaloną naszego napastnika. Pod koniec pierwszej połowy piłka po strzale Kamila Oziemczuka z 16 metra wpadł do bramki jednak sędzia pokazał pozycję spaloną jednego z naszych zawodników, który zasłaniał pole widzenia bramkarzowi MKS-u.
W drugiej połowie Hetman cały czas dochodził do głosu. W 78 minucie Hetman wywalczył rzut wolny. Michał Skiba dorzucił w pole karne rywali piłka znalazła Przemka Kanarka i ten na raty (pierwsze uderzenie odbiło się od słupka) pokonał po raz kolejny bezradnego bramkarza rywali. Do końca meczu wynik nie zmienił się i Hetman w dobrych nastrojach zakończył rok.
MKS Ryki 0 – 5 Hetman Zamość
0:1 Kamil Oziemczuk 14 min.
0:2 Kamil Oziemczuk 16 min.
0:3 Przemysław Kanarek 21 min.
0:4 Kamil Oziemczuk 33 min.
0:5 Przemysław Kanarek 78 min.
Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Skiba – Myśliwiecki (88′ Barnor), Pupeć (88′ Daszkiewicz), Kanarek (88′ Markowski), Kycko (63′ Turczyn), Oziemczuk – Olszak
17.11.2018
Nasz rywal
Miejscu Klub Sportowy Ryki założony został w 1948 roku. Po 15 kolejkach rozgrywek IV ligi MKS zajmuje 16 miejsce w tabeli z trzema punktami na koncie. Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Bartłomiej Bułhak, którego dorobek wynosi 3 bramki.
Poprzedni mecz:
MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:5 (2:3)
Bramki: Bartłomiej Bułhak 9′ (rzut karny), Paweł Osojca 32′ – Wojciech Więcaszek 25′, 26′, 56′ (rzut karny), 82′, Rafał Musz 28′
MKS: Mróz – Cieśla, Walasek, Przybysz, Sergiel (46′ Długaszek) – Leonarcik, Szewczyk (75′ Kuchnio), Szwed (90′ Głodek), P. Osojca (85′ Szlendak), Kazimierak – Bułhak.
Do przerwy w Rykach utrzymywał się wynik remisowy 2:2. Jednak po przerwie do głosu doszła Włodawianka i podopieczni Marcina Cieśli zaliczyli dwunastą porażkę w tym sezonie.
Ostatnie bezpośredni mecze w IV lidze:
Hetman Zamość 5-0 MKS Ryki, 15 sierpnia 2018
Hetman Zamość 7-0 MKS Ryki, 30 maja 2018
Hetman Zamość 7-0 MKS Ryki. 28 października 2017
12.11.2018
Powiślak Końskowola 1 : 2 Hetman Zamość
0:1 Kamil Oziemczuk 7 min.
1:1 Patryk Grzegorczyk 45+1 min.
1:2 Dawid Skoczylas 56 min.
Żółte kartki: Damian Miazga, Paweł Bielak, Patryk Grzegorczyk, Mateusz Antoniak – Bright Barnor, Dawid Skoczylas, Marcin Byszewski
Powiślak: Kasperek – Antoniak, Grzegorczyk, Leszczyński (67′ Pyda) – Kazubski (80′ Kamola), Bogusz, Miazga (46′ Mietlicki), Pięta, Dudkowski (67′ Kłyk) – Koprucha, Bielak
Hetman: Kowalczyk – Byszewski (73′ Pupeć), Dudek, Żmuda, Daszkiewicz – Kanarek, Turczyn (63′ Skiba), Oziemczuk (78′ Olszak), Kycko (90′ Markowski), Skoczylas (88′ Barnor) – Myśliwiecki

11.11.2018
Narodowe Święto Niepodległości to dla Polaków jedno z najważniejszych świąt państwowych. Po 123 latach zaborów – niewoli naznaczonej walką, cierpieniem i wysiłkiem wielu pokoleń Polek i Polaków – nasz kraj odzyskał suwerenność. Podczas obchodów 11 listopada czcimy pamięć tych, którym zawdzięczamy własne państwo, którym udało się podnieść kraj z ogromnych zniszczeń I wojny światowej. Rok 2018 wyznacza rocznicę szczególną – jest to bowiem już setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.


9.11.2018
Podopieczni Jacka Ziarkowskiego zagrali w tym sezonie pięć wyjazdowych meczów w IV lidze. Zamościanie z kompletem punktów wracali z Łukowa, Lubartowa, Włodawy i Tyszowiec. Pechowym miejscem okazała się stolica województwa lubelskiego, gdzie Lublinianka, jako jedyna drużyna w tym sezonie zdołała urwać punkty Hetmanowi.
Nasz rywal
Klub Sportowy Powiślak Końskowola założony został w 1985 roku. Po 15 kolejkach rozgrywek IV ligi MKS zajmuje 16 miejsce w tabeli z ośmioma zwycięstwami na koncie. Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Damian Koprucha, którego dorobek wynosi 10 bramek, o jedną mniej niż lider zestawienia, Kamil Oziemczuk. Dublet zawodnika z Końskowoli pozwolił mu na wyprzedzenie Mateusza Olszaka i Rafała Turczyna, którzy strzelili jak dotąd po dziewięć goli.
Poprzedni mecz:
Włodawianka Włodawa – Powiślak Końskowola 1:3 (1:0)
Bramki: Jakub Bylina 25’ – Damian Koprucha 68′, 90+3′, Paweł Bielak 73′
Powiślak: Kasperek – Kazubski, Grzegorczyk, Antoniak – Dudkowski, Bogusz, Miazga, Pięta (90′ Jakóbczyk), Mietlicki (75′ Kłyk) – Koprucha, Bielak.
Nasz najbliższy rywal w ostatnim meczu przegrywał do przerwy 0:1, jednak w drugiej połowie podopieczni Łukasza Gizy strzelili aż trzy bramki i mogli cieszyć się z ósmego zwycięstwa w sezonie.
Powiślak Końskowola – Hetman Zamość, 0:0, 11 kwietnia 2018
Hetman Zamość – Powiślak Końskowola, 3:3, 12 sierpnia 2017
Hetman Zamość – Powiślak Końskowola, 2:0, 8 kwietnia 2017
Powiślak Końskowola – Hetman Zamość, 0:2, 28 sierpnia 2016
09.11.18
Tomasz Tomczewski
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 4 0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0 2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1 1 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1 2 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 1 2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 1 3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2 1 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1 3
Mariusz Pliżga
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm2:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:1Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:3Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0:0 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:1 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 3:0 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:2
Przemysław Kita
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 8:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:4 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:2 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 2:2 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 1:4 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 0:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:3
Jarosław Czarniecki
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 1:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:3 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:0 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 0:2 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:1
Andrzej Rycak
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 2:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 2:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:0 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 3:0 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:2
Bartosz Biernacki
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 3:1 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:3 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:1Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 2:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:2 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 1:3
Wojciech Rycak
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 1:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:2Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 1:0Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 1:1Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:0 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 2:1 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:0Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:1
Kacper Popławski
Górnik II Łęczna – Kłos Chełm 3:0 Łada 1945 Biłgoraj – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:2 Huczwa Tyszowce – Lublinianka Lublin 0:2 Polesie Kock – Kryształ Werbkowice 0;3 Powiślak Końskowola – Hetman Zamość 0:2 MKS Ryki – Włodawianka Włodawa 1:3 Orlęta Łuków – Start Krasnystaw 2:2 Victoria Żmudź – Lewart Lubartów 0:2
8.11.2018
Hetman Zamość wygrał piętnasty mecz z rzędu na własnym stadionie. To tylko 4. liga, ktoś pewnie zauważy z przekąsem i politowaniem. Ale właśnie tam, w Zamościu bije prawdziwe piłkarskie serce.
Hetman Zamość został założony 14 kwietnia 1934 roku. Klub kilkadziesiąt lat spędził w niższych klasach rozgrywkowych. Złoty okres w historii to lata 1992–2003, KS Hetman Zamość występował na zapleczu ekstraklasy przez jedenaście sezonów, a obecny trener pierwszej drużyny Jacek Ziarkowski w 2002 roku zdobył tytuł króla strzelców II ligi . W 2003 roku zespół zaliczył niestety spadek, do II ligi powrócił dopiero pięć lat później. W sezonie 2009/2010 władze klubu postanowiły wycofać się z rozgrywek z powodów finansowych.
W 2015 roku została ustanowiona Fundacja KS Hetman Zamość, zaczynając rywalizację na poziomie 4. ligi. Hetman nie zdołał awansować wyżej. Mateusz Różycki, prowadzący media społecznościowe w klubie, mówi nam:
– Na drodze Hetmana stanęła wówczas Chełmianka, a rok później sensacyjnie Stal Kraśnik. Obie drużyny świetnie radzą sobie w obecnej trzeciej lidze gr. IV.
W klubie obrano za cel jak najszybszy awans do 3. ligi. Obliguje do tego tradycja i tęsknota za sukcesami. W samym Zamościu jest ogromne zapotrzebowanie na futbol na wyższym poziomie. A Mateusz Różycki podkreśla, że:
– Hetmanowi przyświeca idea dążenia do jak najlepszego rozwoju piłkarskiego drużyn seniorów i juniorów starszych oraz jak najpełniejsze przywrócenie tradycji i sukcesów związanych z Klubem Sportowym Hetman Zamość.
W podobnym tonie wypowiada się wielki pasjonat piłki nożnej, zakochany w Zamościu dyrektor sportowy Krzysztof Krupa:
– Zamość zasługuje na grę minimum w 3. lidze. Celujemy wyżej, bo nikomu nie ujmując, w polskich warunkach czwartą ligę określam mianem” kowbojskiej”.
Drużyna Hetmana od początku sezonu jest liderem IV ligi grupy lubelskiej. Co więcej, podopieczni Jacka Ziarkowskiego osiągnęli ostatnio historyczny wyczyn, jakim jest wygranie piętnastu meczów z rzędu na swoim stadionie. Ostatnią porażkę zamościanie ponieśli 4 listopada 2017 roku, kiedy to ligowe spotkanie na obiekcie przy Królowej Jadwigi 8 wygrała Lublinianka.
Obaj nasi rozmówcy uderzają w podobny ton, twierdząc:
– Jesteśmy przekonani, że trener Ziarkowski doprowadzi naszą drużynę do awansu do trzeciej ligi, dzięki czemu na stadionie OSiR w Zamościu znów zobaczymy kilkutysięczną widownię.
Jacek Ziarkowski ma za sobą ekstraklasową przeszłość. Był zawodnikiem m.in. Odry Wodzisław czy Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. W Zamościu, z którym wiążą go miłe wspomnienia z czasów kariery zawodniczej, postawił jasny cel: wyciągnąć klub z IV-ligowej szarzyzny.
W Hetmanie gra obecnie wielu zawodników z doświadczeniem w wyższych ligach. Najlepsze CV w drużynie ma Kamil Oziemczuk, były piłkarz Górnika Łęczna, z którym występował w ekstraklasie. Drużyna z Zamościa wyróżnia się na tle rywali w swojej grupie, nie tylko jeśli chodzi o walory piłkarskie.
Baza treningowa wygląda, jakby w Zamościu siedzibę miał klub grający w I lidze, jeśli nie w ekstraklasie. Codzienność IV-ligowa, realizacja założeń treningowych czy wreszcie długofalowy plan rozwoju wydają się dużo prostsze, jeżeli ma się do dyspozycji…
Fundacja KS Hetman Zamość łamie wszelkie stereotypy typowej drużyny z niższej ligi. Co rzuca się na pierwszy rzut oka, to niesłychanie rozwinięte jak na IV ligę media społecznościowe. Mateusz Różycki oprócz tego, że redaguje oficjalną stronę kshetman.zamosc.pl, to prowadzi też konto klubu na Facebooku, Twitterze czy Instagramie. Co muszę przyznać, robi niesłychane wrażenie.
Profesjonalnie, śmiem twierdzić, prowadzony klub ma potężną bazę treningową, której pozazdrościć mogą nawet zespoły z ekstraklasy. Oddajmy głos Krzysztofowi Krupie:
– Jeśli chodzi o infrastrukturę, to nie mamy się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie, jesteśmy dumni z tego, co posiadamy. Pięć boisk treningowych, do tego oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią, no i sam stadion OSiR Zamość. Rozgrywamy sparingi z drużynami z wyższych lig i ich przedstawiciele nie mogą wyjść z podziwu, oglądając nasze zaplecze treningowe. Często wykorzystują potem obiekty Hetmana podczas przygotowań, szczególnie do rundy wiosennej.
Pan Krzysztof zachęca wręcz do odwiedzin w swoim klubie, mówiąc wprost:
– Trzeba przyjechać do Zamościa, spędzić jeden dzień na naszych obiektach, a gwarantuję pozytywne wrażenia, bo mamy się czym pochwalić (osir.zamosc.pl).
Trzeba przyznać, że całość robi ogromne wrażenie i nie dziwi fakt, że do piłki nożnej garnie się młodzież w Zamościu.
– Mamy drużynę juniorów starszych grającą w lidze wojewódzkiej. Mamy podpisaną umowę z AMSPN Hetman Zamość, która posiada zespoły od grupy naborowej do juniorów młodszych. Współpraca wygląda naprawdę dobrze, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.
Klub jest sponsorowany w głównej mierze przez miasto Zamość. Jak mówi dyrektor sportowy Hetmana, ogromne ukłony w stronę prezydenta miasta, który jest jednym z głównych orędowników powrotu klubu na szerokie wody i wspiera go bardzo mocno.
– Poszukujemy również sponsorów wśród lokalnych przedsiębiorców. Z tym jest jednak gorzej, specyficzny region, bardziej rolniczy, ściana wschodnia, jak to potocznie nazywamy. Na chwilę obecną prowadzimy szereg rozmów z wieloma podmiotami, firmami oraz osobami prywatnymi, które mogłyby i chciałyby wesprzeć nas finansowo.
Ciekawostką jest utworzony Klub 100. Jest to przedsięwzięcie, w którym każdy sympatyk zespołu, który chciałby wesprzeć projekt powrotu Hetmana do dużego futbolu, wpłacić może minimum 100 złotych miesięcznie.
Prowadzone są też działania marketingowe zmierzające do wypromowania klubu na szerszą skalę. Pan Krzysztof mówi wprost:
– Jesteśmy bardzo otwarci na rozmowy i każda pomoc dla klubu, w kontekście jego promocji, jest przez nas mile widziana.
Fundacja KS Hetman Zamość w tym sezonie zamierza awansować do 3. ligi. To jest jasno określony cel. Drużyna jest zdecydowanie na dobrej drodze, aby go zrealizować. Jak widzimy, ogromną wiarę w powodzenie projektu da się odczuć w każdym wręcz zdaniu naszych rozmówców. Krzysztof Krupa, dyrektor sportowy, nota bene trener z licencją UEFA A, to człowiek związany z klubem od dzieciństwa. Niesamowita pasja, z jaką opowiadał nam o Hetmanie, zaraża pozytywnie już od początku rozmowy. Przekonanie w powodzenie projektu, jaki stworzono w Zamościu, jest niesłychane. Na lekko rzuconą sugestię: Hetman za 4 lata?, odpowiada z pewnością siebie:
– Projekt, który jest w realizacji, zakłada jak najszybszy awans do 3. ligi. Jeżeli w tym sezonie uzyskalibyśmy promocję do wyższej klasy rozgrywkowej, to chcielibyśmy zostać w niej na dłużej, ograć drużynę tak, aby w sezonie 2021/2022 wrócić do rywalizacji z zespołami na II-ligowym froncie.
Ze swojej strony pozostaje nam życzyć spełnienia tych planów. Warto sympatyzować z Hetmanem Zamość. Śmiemy twierdzić, że klub zasługuje na to, aby na stałe zaistnieć na mapie polskiego futbolu i to na dużo wyższym szczeblu niż obecnie.
Zapraszamy więc w imieniu pana Krzysztofa Krupy do Zamościa.
4.11.2018
Szkoleniowiec Biało-Zielono-Czerwonych podobnie jak wielu kibiców zgromadzonych w sobotę na stadionie przy Królowej Jadwigi 8 nie był zadowolony z gry zespołu z Zamościa. – Było to najsłabsze spotkanie w naszym wykonaniu w tym sezonie. Mam nadzieję, że te słabsze minuty już za nami, bo takiego stylu nie możemy powtórzyć w kolejnych dwóch meczach wyjazdowych, które zostały nam w tym roku. Oczywiście cieszymy się, że wygraliśmy ostatnie spotkanie u siebie, ale po takiej grze potrzebne będą męskie rozmowy, które wyjaśnią kilka kwestii. Taka gra wystarczyła na Polesie, ale na lepszych rywali będzie to o wiele za mało – skomentował tuż po meczu trener Ziarkowski.
Na drużynę Hetmana w tym roku czekają jeszcze dwa wyjazdowe spotkania. 10 listopada (godz. 13:00) zamościanie wybiorą do Końskowoli, gdzie zagrają z miejscowym Powiślakiem. 17 listopada decyzją LZPN odbędzie się pierwsze spotkanie rundy rewanżowej, w której zagramy z MKS-em Ryki. W pierwszym meczu w Zamościu padł wynik 5:0.

3.11.2018
Pierwszą groźną sytuację Hetman stworzył sobie za sprawą Rafała Turczyna. „Boniek” uderzył tuż nad bramką po podaniu od Marcina Byszewskiego. Jeszcze lepszą okazję w 16. minucie stworzył sobie Mateusz Olszak, ale jego strzał obronił Zapał, a dobitka Dawida Skoczylasa również nie przyniosła zmiany rezultatu. Wynik w 38. minucie zmienił zawodnik Polesia, Marcin Wójcik. Była to jednak bramka samobójcza po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafała Kycki, która dała prowadzenie zamościanom.
W 48. minucie wynik podwyższył Kamil Oziemczuk, który wysunął się na samodzielnego lidera klasyfikacji strzelców IV ligi. Mimo korzystnego wyniku kibice zgromadzeni na stadionie nie mogli czuć się usatysfakcjonowani. Mecz nie porywał, a tempo gry pozostawiało wiele do życzenia. Na domiar złego bramkę kontaktową po efektownym strzale w okienko strzelił Kacper Duduś. Po wielu próbach Biało-Zielono-Czerwoni pokusili się o trzecie trafienie. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Kamil Oziemczuk, dla którego była to jedenasta bramka w lidze.
Hetman Zamość – Polesie Kock 3:1 (1:0)
Bramki: 38′ Wójcik (sam.), 48′,90+2′ Oziemczuk – 55′ Duduś
Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Daszkiewicz – Skoczylas, Kycko, Kanarek (71′ Pupeć), Oziemczuk, Turczyn (88′ Bright) – Olszak (71′ Skiba)
Polesie: Zapał – Kamiński, Cybul, Krupski (79′ Kozłowski), Misiarz, Wójcik, Duduś, Maciej Skrzypek, Dobosz, Al-Swaiti (83′ Bielecki), Michał Skrzypek (88′ Nowakowski)
Żółte kartki: Kycko – Misiarz
Fot.: Tomasz Tomczewski, Kronika Tygodnia

2.11.2018
Podopieczni Jacka Ziarkowskiego przyzwyczaili zamojskich kibiców do tego, że ich drużyna wygrywa na własnym stadionie. Hetman triumfował w ostatnich 14 spotkaniach przy Królowej Jadwigi 8 i w sobotę stanie przed szansą zdobycia kolejnych trzech punktów. Zwycięstwo pozwoliłoby na dokonanie historycznego wyczynu, jakim byłaby seria domowych wiktorii w ciągu 365 dni. Równie ciekawie prezentuje się klasyfikacja strzelców IV ligi. Pierwsze miejsce ex aequo zajmują w niej Kamil Oziemczuk, Mateusz Olszak i Rafał Turczyn, którzy zgromadzili w tym sezonie po 9 bramek.
Nasz rywal
Polesie Kock założone zostało 16 września 1985 roku i reprezentuje barwy czarno-żółto-niebieskie.. W sezonie 2015/16 zespół z Kocka zajął miejsce na podium w tabeli IV ligi. Trzecie miejsce tuż za Podlasiem Biała Podlaska i Stalą Kraśnik okazało się najlepszym rezultatem od lat. Rok później klub żegnał się już z piątym szczeblem rozgrywkowym. W zeszłym sezonie klasy okręgowej (grupa Lublin) Polesie wywalczyło awans, mimo że zajęło w niej drugie miejsce. Spowodowane było to wygraniem ligi przez rezerwy Wisły Puławy, które nie mogły awansować ze względu na pierwszą drużynę z Puław, która od tego roku występuje w trzeciej lidze. Obecnie nasz najbliższy rywal zajmuje czternaste miejsce w tabeli z zaledwie dwoma zwycięstwami na koncie. Najlepszym strzelcem Polesia po 13 spotkaniach jest Grzegorz Misiarz, który strzelił trzy bramki.
Poprzedni mecz:
Polesie Kock – Włodawianka Włodawa 2:2 (1:1)
Bramki: Szymon Bielecki 6′, Maciej Skrzypek 62′- Marcin Misiak 43′, Antoni Jemioł 75′
Polesie: Zapał – Dobosz, Kamiński (70′ Sikorski), Wójcik, Mi. Skrzypek – Bielecki, Ma. Skrzypek, Duduś (85′ Nowakowski), Majcher, Misiarz – Al-Swaiti.
Ostatnie bezpośredni mecze
Hetman Zamość – Polesie Kock, 1:2, 10 czerwca 2017
Polesie Kock – Hetman Zamość, 0:5, 6 listopada 2016
Sędzią sobotniego spotkania będzie Piotr Kawiński. Początek meczu o godzinie 13:00.