Za kilka godzin rozpoczynamy mecz z Siarką. Tymczasem przypomnijmy sobie jeszcze, jak w środę przy pustych trybunach Hetman Zamość rozgromił Ładę 1945 Biłgoraj 6:0 (0:0) w półfinale Pucharu Polski ZOZPN. Poniżej krótka relacja i zdjęcia z meczu.

Do przerwy nic nie wskazywało na pogrom. Mecz toczył się w niezbyt szybkim tempie i żadna z ekip nie wypracowała sobie klarownej okazji bramkowej. Obraz spotkania diametralnie zmienił się w drugiej połowie, a Hetman w ciągu 10 minut dosłownie znokautował gospodarzy. Strzelanie zaczął aktywny Mateusz Olszak, który w sytuacji sam na sam najpierw trafił w słupek, a po chwili poprawił już skutecznie. W kolejnej akcji zahaczony w polu karnym został Kamil Oziemczuk. Poszkodowany osobiście wymierzył sprawiedliwość z jedenastu metrów. Do siatki trafił również Bruno Wacławek, który z zimną krwią wykończył zespołową akcję gości. Czwarty gol to zasługa Dawida Skoczylasa, który wbiegł w pole karne i uderzył płasko z ośmiu metrów. Najładniejsze trafienie należało do Przemysława Koszela. Skrzydłowy biało-zielono-czerwonych huknął z osiemnastu metrów pod poprzeczkę i Łukasz Szawara był bezradny. Strzelanie zakończył Rafał Turczyn, posyłając precyzyjnie piłkę do siatki z szesnastu metrów. Ładną asystą przy golu popisał się zaś Dawid Skoczylas.

W finale Hetman zmierzy się z Unia Hrubieszów, która po karnych wyeliminowała Kryształ Werbkowice. I tylko Szczepana Popko żal. Nasz Zawodnik już w 3 min. doznał groźnie wyglądającej kontuzji kolana. Mamy jednak nadzieję, że Szczepan szybko wróci do pełni sił i zespołu. Czego z całego serca wszyscy Mu życzymy!

Łada 1945 Biłgoraj – Hetman
Zamość 0:6 (0:0)
Bramki: Mateusz Olszak 53,
Kamil Oziemczuk 56 (z karnego), Bruno Wacławek 59, Dawid Skoczylas 63,
Przemysław Koszel 75, Rafał Turczyn 90.
Hetman: Amermajster – Kanarek (46 Skiba), Dudek, Kursa, Kopyciński (60 Skoczylas) – Koszel, Popko (3 Oziemczuk, 68 Kycko), Pupeć (60 Słotwiński), Rzadkosz (46 Wacławek), Turczyn – Olszak.
Sędziował: Paweł Tucki. Widzów: 0.









Nie tak dawno Hetman Zamość inaugurował trzecioligowe rozgrywki, a już pora na dziesiątą serię gier. W niej biało-zielono-czerwoni udają się do Tarnobrzega na mecz z Siarką. Spotkanie trzeciej z czwartą drużyną z pewnością dostarczy wrażeń.
W dotychczasowych ligowych starciach Siarka osiągała rezultaty:
1. 11.08 Wisła Sandomierz (d) 2:1, Krzysztof Ropski 42, 43
2. 15.08 Jutrzenka Giebułtów (w) 4:1, Patryk Kapuściński 16, Krzysztof Ropski 48 (k), 56, 86.
3. 18.08 Sokół Sieniawa (d) 2:0, Krzysztof Ropski 38, 82
4. 24.08 Wisła Puławy (w) 1:1, Patryk Kapuściński 66
5. 28.08 Chełmianka Chełm (d) 4:1, Krzysztof Ropski 14, 76, 90, Kamil Kargulewicz 72.
6. 31.08 Korona II Kielce (d) 1:2, Paweł Mróz 7
7. 07.09 Hutnik Kraków (w) 1:1, Kacper Józefiak 52
8. 14.09 Wisłoka Dębica (d) 1:1, Adrian Gębalski 61
9. 20.09 KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (w) 0:0
Najskuteczniejszym strzelcem Siarki jest Krzysztof Ropski – 10 bramek. Rosły napastnik ma już na koncie dwa hat-tricki, ale ostatni raz trafił do siatki w piątej kolejce, grając przeciwko Chełmiance. Warto też zauważyć, że 23-letni snajper zielono-czarno-żółtych strzelał gole tylko w tych spotkaniach, które Siarka wygrała. Czyżby więc klucz do korzystnego wyniku tkwił w powstrzymaniu groźnego napastnika?

– Może nie klucz, ale na pewno jeden z kluczy. Siarka to nie tylko Ropski, bo przecież każdy napastnik żyje z podań kolegów. Jednak fakt, że zdobył 10 z 16 goli całego zespołu świadczy o tym, jak ważnym jest ogniwem w drużynie Grzegorza Opalińskiego. Osobiście uważam Siarkę za jednego z głównych pretendentów do awansu, ale to tylko bardziej nas motywuje. Chcielibyśmy na pewno w Tarnobrzegu zagrać swoje. Mam pomysł na ten mecz, wiemy, czego się spodziewać po rywalu i jedziemy walczyć. Z pewnością nie będzie to spotkanie, w którym któraś z ekip zdominuje drugą – mówi trener Jacek Ziarkowski.

Ostatni raz o ligowe punkty Hetman walczył z Siarką w sezonie 2003/2004. Wówczas również w rozgrywkach III ligi (gr. IV) biało-zielono-czerwoni (trener Dariusz Kmiecik) wygrali w Tarnobrzegu 2:1 (Sobczyk 53, Szepeta 81). Jak będzie tym razem, przekonamy się już niebawem. Początek sobotniego starcia o godz. 16.00. Sędzią głównym jest Mateusz Czerwień z Krakowa. Mamy jednak nadzieję, że obejdzie się bez… czerwonych kartek.
Zestaw par 10 kolejki:
Jutrzenka Giebułtów – Orlęta Radzyń Podlaski, 28 września, 12:00
Korona II Kielce – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, 28 września, 13:00
Podlasie Biała Podlaska – Podhale Nowy Targ, 28 września, 14:00
Wisła Puławy – Stal Kraśnik, 28 września, 16:00
Siarka Tarnobrzeg – Hetman Zamość, 28 września, 16:00
Chełmianka Chełm – Wólczanka Wólka Pełkińska, 29 września, 15:00
Hutnik Kraków – Wisłoka Dębica, 29 września, 15:00
Wisła Sandomierz – Avia Świdnik, 29 września, 16:00
Sokół Sieniawa – Motor Lublin, 29 września, 16:00

Bruno Wacławek trafia po raz trzeci w sezonie i Hetman remisuje z Wisłą Puławy 1:1 (1:1). Twierdza Zamość nadal jest niezdobyta!

W wyjściowym składzie biało-zielono-czerwonych zabrakło Przemysława Żmudy i Rafała Kycki (kontuzje). Zagrał za to wreszcie Patryk Słotwiński. Mecz mogliśmy rozpocząć od wysokiego „c”. Do podania z głębi pola doszedł Paweł Myśliwiecki, ładnie zwiódł obrońcę, ale uderzył zbyt lekko i Paweł Socha bez trudu obronił to uderzenie. Wisła odpowiedziała golem. Po ładnym rozegraniu piłki, z prawego skrzydła dośrodkował Michał Wolanin, a Szymon Stanisławski głową trafił do siatki. W 24 min. był już jednak remis, w czym ogromna zasługa Bruna Wacławka. Nasz młodzieżowiec otrzymał górne podanie od Patryka Słotwińskiego, ale opanował trudną piłkę. Po chwili mimo asysty dwóch graczy z Puław ruszył odważnie do przodu i w sytuacji sam na sam trafił tuż przy słupku. Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie stworzyła już sobie okazji bramkowych. Przyznać jednak trzeba, że to nasi rywale lepiej operowali piłką. Na początku drugiej połowy w dogodnej sytuacji znalazł się Kamil Oziemczuk. Został jednak skutecznie zablokowany. Po chwili w polu karnym gości doszło do ewidentnego zagrania ręką, jednak sędzia nie zareagował. W tej części gry nasz zespół próbował stwarzać zagrożenie prostymi środkami. Długie piłki posyłane były na Kamila Oziemczuka, który strącał je głową. Po jednej z takich akcji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Mateusz Olszak, ale strzelił obok po słupka. Po chwili z rzutu wolnego dośrodkował Michał Skiba, główkował Kamil Oziemczuk, na posterunku był jednak Paweł Socha. W drugiej połowie goście dwukrotnie groźnie zaatakowali, ale Dawid Skoczylas i Michał Dudek przerwali akcje faulami.

Podsumowując, po męskiej grze padł remis, który nie krzywdzi żadnej z drużyn. Przez grzeczność pominiemy poziom sędziowania, który wyraźnie odbiegał od standardów trzecioligowych.
Hetman Zamość – Wisła Puławy 1:1 (1:1)
Bramki: Wacławek 24 – Stanisławski 9
Hetman: Sobieszczyk – Kanarek Kursa, Dudek, Skiba – Słotwiński (64 Koszel), Buczek (73 Pupeć), Wacławek (60 Kopyciński), Myśliwiecki, Skoczylas (83 Olszak) – Oziemczuk.
Żółte kartki: Skoczylas, Dudek.
Sędziował: Paweł Sitkowski (Kąkolewnica). Widzów: 800.
Ten mecz na pewno elektryzuje wielu kibiców. W sobotę o 13.00 w 9 kolejce trzeciej ligi (gr. IV) Hetman Zamość zmierzy się z Wisłą Puławy.
Przed sezonem Dumę Powiśla wymieniano w gronie głównych kandydatów do awansu i mimo że zespół Jacka Magnuszewskiego jest na razie szósty, to nic w tym względzie się nie zmieniło.
W ostatniej kolejce biało-niebiescy pechowo zremisowali z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1, tracąc bramkę w końcówce spotkania. W dotychczasowych ośmiu meczach Wisła zgromadziła 12 punktów (3 zwycięstwa, 3 remisy, 2 porażki). Dodatkowego smaczku pojedynkowi dodaje fakt, że w naszej ekipie jest kilku graczy (Rafał Kursa, Rafał Kycko, Przemysław Kanarek, Mateusz Olszak, Patryk Słotwiński), którzy mają w swoim CV występy w barwach rywala. W zespole z Puław gra natomiast wychowanek DKS Gaudium Zamość 18-letni Michał Wolanin.
Ostatni mecz Hetmana z Wisłą miał miejsce w 13 czerwca 1992 r. Biało-zielono-czerwoni wygrali aż 8:1, pieczętując awans do drugiej ligi. Mecz z trybun oglądał zaś Kazimierz Górski.

Dotychczasowe wyniki Wisły:
1. 10.08, Jutrzenka Giebułtów (d), 3:0 – Krystian Puton 35 (k), Michał Kobiałka 57, Krystian Żelisko 79.
2. 15.08, Sokół Sieniawa (w) 0:1.
3. 18.08, Chełmianka Chełm (d) 0:0.
4. 24.08, Siarka Tarnobrzeg (d) 1:1 – Maciej Wojczuk 68.
5. 28.08, Korona II Kielce (w) 1:0 – Piotr Zmorzyński 37.
6. 31.08, Hutnik Kraków (d) 3:2 – Maciej Wojczuk 12, 25, Krystian Puton 71 (k).
7. 07.09, Wisłoka Dębica (w) 2:4 – Maciej Wojczuk 11, Łukasz Kacprzycki 67.
8. 14.09, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (d) 1:1 – Łukasz Kacprzycki 25.
Strzelcy Wisły: 4 – Maciej Wojczuk, 2 – Łukasz Kacprzycki, Krystian Puton, 1 – Michał Kobiałka, Piotr Zmorzyński, Krystian Żelisko.
Strzelcy Hetmana: 5 – Paweł Myśliwiecki, Kamil Oziemczuk, 2 – Bruno Wacławek, 1 – Rafał Kursa, Rafał Kycko.

– Myślę, że liczba zdobytych punktów i miejsce w tabeli nie oddają potencjału Wisły. Jest to zespół lubiący posiadać piłkę i umiejący konstruować akcje od tyłu. Musimy być bardzo skoncentrowani od pierwszej do… dziewięćdziesiątej piątej minuty meczu, bo to przeciwnik, który potrafi wykorzystać każde zawahanie. Moim zdaniem, pod obiema bramkami ważne mogą okazać się stałe fragmenty gry. Po przegranej w Sieniawie jest w nas sporo złości, chcemy się odkuć i na pewno wyjdziemy na mecz z wolą zwycięstwa. Spodziewam się ciężkiego spotkania, ale w tej lidze spacerków nie będzie – mówi kapitan Hetmana Przemysław Żmuda.
Arbitrem głównym będzie Paweł Sitkowski z Kąkolewnicy.
Zestaw par 9 kolejki:
Podhale Nowy Targ – Wólczanka Wólka Pełkińska, piątek 16:00
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Siarka Tarnobrzeg, piątek 19:29
Jutrzenka Giebułtów – Motor Lublin, sobota 12:00 ( Zabierzów)
Hetman Zamość – Wisła Puławy, sobota 13:00
Chełmianka Chełm – Hutnik Kraków, sobota 15:00
Orlęta Radzyń Podlaski – Wisła Sandomierz, sobota 16:00
Avia Świdnik – Podlasie Biała Podlaska, sobota 16:00
Wisłoka Dębica – Korona II Kielce, sobota 16:00
Stal Kraśnik – Sokół Sieniawa, niedziela 16:00

Druga porażki w rundzie jesiennej stała się faktem. Przegrywamy w Sieniawie 1:2 (1:1) po dyskusyjnym rzucie karnym.
Powiedzieć, że przegraliśmy, bo zostaliśmy skrzywdzeni przez sędziego, byłoby zbytnim uproszczeniem. Jednak decyzja Alberta Bińkowskiego sprawiła, że Sokół po raz pierwszy w sezonie zdobył w meczu więcej niż jednego gola, a my wróciliśmy bez punktów.

Gospodarze objęli prowadzenie już w 6 minucie, gdy Sebastian Brocki uderzył płasko z narożnika pola karnego dystansu, a piłka mimo interwencji Andrzeja Sobieszczyka wpadła do siatki. Inna sprawa, że nasi gracze domagali się w tej sytuacji odgwizdania spalonego. Sędzia pozostał jednak niewzruszony. Wyrównaliśmy w 40 minucie, a gola ładnym uderzeniem z woleja spoza pola karnego zdobył Paweł Myśliwiecki. Kilka minut później z wolnego ładnie strzelił Michał Skiba, ale bramkarz gospodarzy był na posterunku. Sokół też miał swoją okazję, gdy piłka po strzale jednego z graczy gospodarzy odbiła się od zewnętrznej części słupka.

W 62 min. przy strzale z przewrotki Sebastian Brocki trafił piłką w stojącego tuż obok jednego z naszych graczy i sędzia odgwizdał rzut karny. Gdy kilka minut wcześniej podobna sytuacja miała miejsce w polu karnym gospodarzy, gwizdek jednak milczał. Jedenastkę wykorzystał Bartłomiej Buczek. W ostatnich minutach ruszyliśmy do przodu, ale to Sokół wypracował sobie kilka świetnych okazji po kontrach. W naszej bramce bardzo dobrze jednak zachował się Andrzej Sobieszczyk.
– Przegraliśmy po kontrowersyjnym karnym, więc jest w nas dużo złości. Zgodnie z nowymi przepisami takich zagrań ręką się nie powinno gwizdać, bo żaden z naszych obrońców nie miał szans zareagować. Mam jednak pretensję, że nie przecięliśmy tego dośrodkowania, bo to jak najbardziej należało zrobić. Sam mecz był wyrównany, a my absolutnie nie byliśmy zespołem gorszym – skomentował spotkanie Jacek Ziarkowski.
Sokół Sieniawa – Hetman Zamość 2:1 (1:1)
Bramki: Brocki 6, Buczek 62 (z karnego) –Myśliwiecki 40.
Sokół: Korziewicz – Kardyś, Padiasek, Burka, Lis – Drelich, Rogala (82 Majda), Jędryas, Ochał (82′ Purcha), Brocki (90′ Skała) – B. Buczek (68 Skrzypek).
Hetman: Sobieszczyk – Kanarek, Kursa, Żmuda, Kopyciński (80′ Wacławek) – Skiba (72 Olszak), Buczek, Kycko, Myśliwiecki, Skoczylas (55 Koszel) – Oziemczuk.
Żółte kartki: Skiba, Kopyciński, Skoczylas.
Czerwona kartka: Rafał Kursa 90+2 (za drugą żółtą)
Sędziował: Albert Bińkowski (Kielce).


Przed nami test z piłkarskiej dojrzałości. W ósmej kolejce zagramy na wyjeździe z Sokołem Sieniawa.
Zespół z Podkarpacia do czwartej kolejki prowadził Szymon Szydełko, który pod koniec sierpnia został trenerem drugoligowej Stali Stalowa Wola. Na trenerskiej ławce zastąpił go doświadczony Ryszard Kuźma, który ma na swoim koncie m.in. mistrzostwo Polski jako asystent Jacka Zielińskiego w Lechu Poznań. Prowadził również Stal Rzeszów, Motor Lublin (awans do II ligi) i Stal Stalowa Wola.
Drużyna z Sieniawy w siedmiu kolejkach zgromadziła 10 pkt. (3 zwycięstwa, remis, 3 porażki) i zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. W kontekście meczu z Hetmanem ważny jest jednak fakt, że Sokół wszystkie punkty zdobył przed własną publicznością. Biało-niebiescy wygrali trzy mecze, a jeden zremisowali. Ich domowy bilans bramkowy to 4:1, co oznacza, że trzeba wielkiej sztuki, żeby w Sieniawie strzelić gola. Z drugiej strony nasz najbliższy rywal w żadnym z dotychczasowych spotkań nie trafiał do siatki częściej niż raz.

– Być może nasi kibice uważają inaczej, ale moim zdaniem faworytem niedzielnego meczu jest Sokół. To solidna i mocna fizycznie drużyna. Bardzo dużo biegają, mądrze przesuwając przy tym poszczególne formacje. Jeżeli popatrzymy na nazwiska, to mają bardzo dużo zawodników wyszkolonych w Stali Rzeszów czy Resovii. Są to młodzi, ambitni gracze, którzy traktują Sokół jako jeden z etapów na drodze do wyższych lig. Do tego dochodzi dość specyficzne boisko, na którym nie poradziło sobie już wielu faworytów. Specjalnie pod tym kątem zagraliśmy w lipcu sparing w Sieniawie, ale liga to zupełnie co innego. Na szczęście te siedem kolejek wiele już nas nauczyło i postaramy się to doświadczenie wykorzystać – zapowiada trener Jacek Ziarkowski.

Arbitrem głównym spotkania jest Albert Bińkowski ze Skarżyska-Kamiennej.
Dotychczasowe mecze Sokoła:
1. 11.08, Chełmianka Chełm (d) 1:0, Sebastian Brocki 90
2. 15.08, Wisła Puławy (d) 1:0, Bartłomiej Purcha 35
3. 18.08, Siarka Tarnobrzeg (w), 0:2
4. 24.08, Korona II Kielce (d) 1:1, Bartłomiej Buczek 65 (karny)
5. 28.08, Hutnik Kraków (w) 1:3, Łukasz Skrzypek 78
6. 01.09, Wisłoka Dębica (d) 1:0, Łukasz Skrzypek 90 (karny)
7. 05.09, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (w) 0:1
Strzelcy po 7 kolejkach (za www.90minut.pl)
| 10 goli – Krzysztof Ropski (Siarka Tarnobrzeg), 9 goli – Rafał Król (Stal Kraśnik), 5 goli – Kamil Oziemczuk (Hetman Zamość), Krzysztof Zawiślak (Wisła Sandomierz), 4 gole – Paweł Myśliwiecki (Hetman Zamość), Krzysztof Świątek (Hutnik Kraków), Maciej Wojczuk (Wisła Puławy), 3 gole – Wojciech Białek (Avia Świdnik), Wołodymyr Hładkyj (Chełmianka Chełm), Jarosław Kosieradzki (Podlasie Biała Podlaska), Dawid Lisowski (Korona II Kielce), Damian Łanucha (Wisłoka Dębica), 2 gole – Sławomir Duda (Motor Lublin), Sebastian Fedan (Wisłoka Dębica), Mateusz Gamrot (Hutnik Kraków), Patryk Kapuściński (Siarka Tarnobrzeg), Wiktor Kłos (Wólczanka Wólka Pełkińska), Dawid Linca (Hutnik Kraków), Piotr Pierzchała (Korona II Kielce), Krystian Puton (Wisła Puławy), Artur Renkowski (Orlęta Radzyń Podlaski), Łukasz Skrzypek (Sokół Sieniawa), Mateusz Sowiński (Korona II Kielce), Patryk Szymala (Orlęta Radzyń Podlaski), Bruno Wacławek (Hetman Zamość), Patryk Wilk (Wisła Sandomierz), Paweł Zabielski (Podlasie Biała Podlaska), Rodrigo Zalazar (Korona II Kielce), |

Kolejka 8, 14-15 września
Chełmianka Chełm – Podhale Nowy Targ, 14 września, 16:00
Wólczanka Wólka Pełkińska – Avia Świdnik, 15 września, 16:00
Wisła Sandomierz – Motor Lublin, 15 września, 16:00
Jutrzenka Giebułtów – Stal Kraśnik, 14 września, 12:00
Sokół Sieniawa – Hetman Zamość, 15 września, 16:00
Wisła Puławy – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, 14 września, 16:00
Siarka Tarnobrzeg – Wisłoka Dębica, 14 września, 16:00
Korona II Kielce – Hutnik Kraków, 15 września, 13:00
Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska, przełożony na 16 października, 15:30
NASI KIBICE ORGANIZUJĄ WYJAZD NA MECZ DO SIENIAWY! SZCZEGÓŁY NA PROFILU FB Hetman Zamość 1934.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Jacek Ziarkowski powiedział, że siłę zespołu poznaje się, gdy nie idzie. I niech słowa te starczą za najlepszy komentarz do wygranego meczu z Jutrzenką Giebułtów.
Przed meczem miała miejsce mała uroczystość, w czasie której Kamil Oziemczuk i Mateusz Olszak odebrali z rąk Prezesa Adama Adamczuka i Wiceprezesa Tomasza Saka puchary za wygranie klasyfikacji strzelców lubelskiej czwartej ligi w sezonie 2018/2019.

Pierwsze minuty w naszym wykonaniu wyglądały bardzo słabo. Nic więc dziwnego, że rywale postanowili z tego skorzystać i zaatakowali. W 11 min. po groźnym strzale jednego z graczy z Giebułtowa Andrzej Sobieszczyk przeniósł piłkę nad poprzeczką. Jutrzenka zyskała optyczną przewagą, a biało-zielono-czerwoni nie byli w stanie wyprowadzić składnej akcji. Dopiero w końcówce pierwszej połowy zakotłowało się kilka razy pod bramka rywali. Ale szczerze przyznać należy, że podobnie jak Polacy wczoraj w meczu ze Słowenią, żadnej stuprocentowej sytuacji sobie nie stworzyliśmy.

Na szczęście w przerwie Jacek Ziarkowski użył właściwych argumentów i w drugiej połowie nasza gra była już trochę lepsza. w 55 min. Dawid Skoczylas pociągnął prawą stroną, wycofał na piąty metr, a nadbiegający Paweł Myśliwiecki trafił do siatki. W pamięci kibiców zostanie natomiast z pewnością drugi gol dla Hetmana. Akcję środkiem rozpoczął Rafał Kycko, który obsłużył Kamila Oziemczuka. Oziem uderzył jednak w wybiegającego bramkarza. Do odbitej piłki doskoczył… nie kto inny jak Skoczi i wrzucił ją na dalszy słupek. Myśliwy bez namysłu przyładował z woleja i piłka zatrzepotała w siatce. Na brawa zasłużył też Przemysław Żmuda, który kilka minut później skutecznym wślizgiem zapobiegł utracie bramki. W ostatnich minutach mecz się otworzył. My nie potrafiliśmy jednak skutecznie wykończyć kilku akcji, a rywale trafili na dobrze dysponowanego Andrzeja Sobieszczyka.

W efekcie wygrywamy z Jutrzenką 2:0 (0:0) i po siedmiu kolejkach mamy na koncie 14 punktów.
TRENERSKI DWUGŁOS:
Piotr Powroźnik: Po pierwsze, chciałem pogratulować Hetmanowi awansu do trzeciej ligi, bo taki klub powinien jak najszybciej znaleźć się na salonach piłkarskiej Polski. Klub z tradycjami, fajną bazą i obiektem, młodym prezesem. Co do meczu, uważam, że spotkały się drużyny o podobnym poziomie sportowym. Różnica jest taka, że w Hetmanie jest kilku doświadczonych zawodników, którzy widzieli już dużą piłkę, a u mnie są chłopcy, którzy grali w niższych ligach. Hetman wykorzystał swoje sytuacje, my próbowaliśmy kąsać, ale się nie udało.
Jacek Ziarkowski: Dziękuję za gratulacje i również gratuluję Jutrzence. Na pewno w takiej małej miejscowości zrobić taki wynik to prawdziwa sztuka i zasługa sztabu. My zagraliśmy słabsze spotkanie i cała sztuka polega na tym, żeby takie spotkanie wyciągnąć i zdobyć trzy punkty. Po tym poznaje się jakość zespołu. Zawodnicy zdają sobie sprawę, że wyglądali nie najlepiej. Trochę po środowym pucharze brakowało im świeżości. Natomiast szukając jakichś plusów poza punktami, to na pewno jest to znowu mecz na zero z tyłu.

Hetman Zamość – Jutrzenka Giebułtów 2:0 (0:0)
Bramki: Myśliwiecki 54, 62
Hetman: Sobieszczyk – Kanarek, Żmuda, Kursa, Kopyciński – Skoczylas (75 Koszel), Skiba, Buczek (85 Pupeć), Kycko (73 Olszak), Myśliwiecki – Oziemczuk (89 Wacławek).
Żółta kartka: Myśliwiecki
Sędziował: Konrad Tomczyk (Jarosław). Widzów: 850.
Już w sobotę o 12.00 kolejna ligowa batalia. Tym razem podejmujemy Jutrzenkę Giebułtów.
Nasz najbliższy rywal podobnie jak my jest beniaminkiem. W sześciu grach zespół z Małopolski uzbierał trzy punkty, odnosząc jedno zwycięstwo i doznając pięciu porażek.
Dotychczasowe spotkania Jutrzenki:
1. 10.08.19, Wisła Puławy (w) 0:3
2. 15.08.19, Siarka Tarnobrzeg (d) 1:4, Dominik Zawadzki 45
3. 18.08.19, Korona II Kielce (w) 0:2
4. 24.08.19, Hutnik Kraków (d) 0:1
5. 28.08.19, Wisłoka Dębica (w) 2:0, Jan Pelc 74 (s), Patryk Michniak 90
6. 31.08.19, KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski (d) 1:3, Kacper Ziółkowski 58 (s)

Trenerem zespołu z Małopolski jest 42-letni Piotr Powroźnik, który jako zawodnik ma na swoim koncie bramkę strzeloną Hetmanowi. Było to w sezonie 1997/1998, gdy w rozgrywkach drugiej ligi Cracovia pokonała nas 4:0 (2:0), a ostatnie trafienie zaliczył właśnie obecny szkoleniowiec Jutrzenki. W rewanżu górą był Hetman, wygrywając 3:1 (Szajkowski 3, Pidek 44, Czarniecki 45), a między słupkami pasów stał… Włodzimierz Kwiatkowski.
– Znamy tabelę, ale znamy również doskonale trzecioligowe realia, dlatego nie ma z naszej strony mowy o lekceważeniu rywala. Wiem, że w Jutrzence występuje sporo graczy wyszkolonych w krakowskich klubach, a to na pewno znamionuje piłkarską jakość. Zresztą barażowy dwumecz z Unią Tarnów sam się nie wygrał. W środę dałem odpocząć kilku zawodnikom, bo w ciągu ostatnich dwóch tygodni graliśmy też w środku tygodnia. Spodziewam się trudnego spotkania, ale rozumiem też, że kibice oczekują od nas zwycięstwa. Na pewno mamy swój pomysł na ten mecz i postaramy się przekuć teorię w praktykę – zapowiada Jacek Ziarkowski.

Arbitrem głównym spotkania będzie Konrad Tomczyk z Jarosławia.
Strzelcy po 6 kolejkach (www.90minut.pl):
10 goli – Krzysztof Ropski (Siarka Tarnobrzeg),
9 goli – Rafał Król (Stal Kraśnik),
5 goli – Kamil Oziemczuk (Hetman Zamość), Krzysztof Zawiślak (Wisła Sandomierz),
3 gole – Wojciech Białek (Avia Świdnik), Wołodymyr Hładkyj (Chełmianka Chełm), Jarosław Kosieradzki (Podlasie Biała Podlaska), Damian Łanucha (Wisłoka Dębica), Krzysztof Świątek (Hutnik Kraków), Maciej Wojczuk (Wisła Puławy),
2 gole – Sławomir Duda (Motor Lublin), Mateusz Gamrot (Hutnik Kraków), Patryk Kapuściński (Siarka Tarnobrzeg), Wiktor Kłos (Wólczanka Wólka Pełkińska), Dawid Linca (Hutnik Kraków), Paweł Myśliwiecki (Hetman Zamość), Piotr Pierzchała (Korona II Kielce), Krystian Puton (Wisła Puławy), Artur Renkowski (Orlęta Radzyń Podlaski), Łukasz Skrzypek (Sokół Sieniawa), Patryk Szymala (Orlęta Radzyń Podlaski), Bruno Wacławek (Hetman Zamość).

7 kolejka (7-8 września)
Korona II Kielce – Chełmianka Chełm 8 września, 16:00
Hutnik Kraków – Siarka Tarnobrzeg 7 września, 17:00
Wisłoka Dębica – Wisła Puławy 7 września, 16:00
KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Sokół Sieniawa 1:0 (1:0)
Hetman Zamość – Jutrzenka Giebułtów 7 września, 12:00
Stal Kraśnik – Wisła Sandomierz 8 września, 17:00
Motor Lublin – Podlasie Biała Podlaska 25 września, 18:00
Orlęta Radzyń Podlaski – Wólczanka Wólka Pełkińska 7 września, 15:00
Avia Świdnik – Podhale Nowy Targ 7 września, 12:00
Momentami gra była radosna, ale cel został osiągnięty. Wygrywamy na wyjeździe z Tomasovią 4:3 (1:1) i w kolejnej rundzie Pucharu Polski (25 września) jedziemy do Biłgoraja zmierzyć się z Ładą.

Mecz rozpoczął się nie najlepiej. W 8 min. gracze Jacka Ziarkowskiego spóźnili się z kryciem przy rzucie wolnym i Maciej Stożek oddał strzał z osiemnastu metrów. Płaskie uderzenie zaskoczyło Michała Amermajstra, który powinien je obronić. Odbita od murawy piłka wpadła jednak do bramki. Wyrównaliśmy w 38 min. Szczepan Popko zagrał na prawe skrzydło, Przemysław Koszel podciągnął do końcowej linii, a Rafał Turczyn z główki pokonał Karola Krawczyka. Obiektywnie przyznać trzeba, że lepiej przed przerwą prezentowali się miejscowi. Po zmianie stron wreszcie osiągnęliśmy przewagę. W 66 min. ładna trójkowa akcja i Paweł Myśliwiecki znajduje się przez bramkarzem Tomasovii. Karol Krawczyk odbija strzał, ale w zamieszaniu najwięcej przytomności zachowuje Bruno Wacławek i płaskim uderzeniem trafia do siatki. Kolejne akcje też przynoszą nam okazje bramkowe, ale strzał Bońka broni golkiper niebiesko – białych, a Bruno Wacławek w dogodnej sytuacji niepotrzebnie podaje zamiast strzelać. W 74 min. sędzia Piotr Burak odgwizduje rzut karny po rzekomym faulu Michała Amermajstra i mamy już 2:2. W 78 min. Przemysław Koszel wrzuca piłkę na jedenasty metr z wolnego, a Rafał Kursa uprzedza obrońców gospodarzy i główką trafia do siatki. Kilka minut później zdobywamy kolejnego gola. Przemysław Koszel dogrywa ponownie z wolnego, Rafał Kursa przedłuża lot piłki, a Przemysław Kanarek główką zdobywa czwartą bramkę. Miejscowi odpowiadają pięknym uderzeniem z rzutu wolnego Michała Towbina. W końcówce to Hetman ma jeszcze bramkową okazję, ale Dawid Skoczylas w sytuacji sam na sam posyła piłkę obok słupka.

– Mecz był emocjonujący i na pewno kibicom się podobał. Byliśmy zespołem lepszym, posiadaliśmy optyczną przewagę, ale sami doprowadziliśmy do nerwówki. Mieliśmy wcześniej kilka piłek do skończenia, które zmarnowaliśmy. Straciliśmy też niepotrzebne bramki. W moim przekonaniu karny był dość kontrowersyjny. Dałem pograć tym, którzy do tej pory nie grali. Zrobiłem przegląd kadr i mam o czym myśleć. Wygraliśmy, cieszymy się i myślimy już o sobotnim spotkaniu z Jutrzenką – podsumował mecz trener Jacek Ziarkowski.

W półfinale Pucharu Polski na szczeblu ZOZPN zagramy 25 września na wyjeździe z Ładą 1945 Biłgoraj.
Wyniki ćwierćfinałów Pucharu Polski na szczeblu ZOZPN:
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Hetman Zamość 3:4, Gryf Gmina Zamość – Łada Biłgoraj 1:3, Tanew Majdan Stary – Kryształ Werbkowice 0:5, Unia Hrubieszów – Huczwa Tyszowce 7:1.

Tomasovia – Hetman Zamość 3:4 (1:1)
Bramki: Stożek 8, Smoła 74 (z karnego), Towbin 88 – Turczyn 39, Wacławek 66, Kursa 78, Kanarek 84.
Tomasovia: Krawczyk – Pleskacz, D. Szuta, Smoła, Zozulia – Łeń (78 Żurawski), Gęborys (68 Krosman), Turewicz, Żerucha (60 Towbin), Stożek- Rataj (68 J. Szuta).
Hetman: Amermajster (89 Tomczyszyn) – Brzozowski (58 Skoczylas), Skiba (46 Kursa), Dudek, Kopyciński – Koszel, Pupeć (46 Buczek), Popko (46 Kanarek), Kycko (46 Wacławek), Turczyn– Olszak (64 Myśliwiecki).
Żółte kartki: Turewicz, Pleskacz, D. Szuta, J. Szuta – Pupeć, Wacławek, Amermajster.
Sędziował: Piotr Burak. Widzów: 300

Po szalonym meczu remisujemy w Sandomierzu 3:3 (1:2). Trochę szkoda, bo komplet punktów był blisko.

Trener Jacek Ziarkowski po meczu z Wisłą Sandomierz:
– Zdaję sobie sprawę, że wielu kibiców może odczuwać spory niedosyt. My też bardzo emocjonowaliśmy się tym meczem, bo miał on szalony przebieg. W naszej grze było dużo nerwowości i niedokładności, być może spowodowanej szybką utratą bramki. Rywalom trzeba natomiast oddać, że grali bardzo agresywnie. Gdy udało się już nam strzelić dwie bramki, wyszliśmy na drugą połowę bez należytej koncentracji i ponownie zaczęła się nerwówka. Później po ładnej akcji wywalczyliśmy rzut karny, ale w końcówce daliśmy się zaskoczyć po rzucie rożnym. W doliczonym czasie gry piłka zatańczyła jeszcze na linii bramkowej Wisły, ale sędzia uznał, że gola nie było. Nie załamujemy jednak rąk i szanujemy jeden punkt. Czasami jeżeli nie da się wygrać, to trzeba zremisować. Przypomnę tylko, że jesteśmy beniaminkiem i nie wygramy wszystkich meczów w sezonie. Po sześciu kolejkach mamy 11 punktów, co jest dorobkiem solidnym.
Czasu na wytchnienie jednak nie ma, bo już w środę (4 września) o 16.30 zagramy na wyjeździe z Tomasovią w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu ZOZPN.
Nasz rywal występuje w czwartej lidze (gr. lubelska), zajmując po pięciu kolejkach drugie miejsce. Niebiesko-biali wywalczyli 12 punktów, wygrywając 2:1 z Kłosem Gmina Chełm (d), 3:1 z Kryształem Werbkowice (w), 2:1 z Granitem Bychawa (d) i 1:0 z Górnikiem II Łęczna (d). Zespół Pawła Babiarza przegrał natomiast w Biłgoraju z Ładą 2:3. W ubiegłym sezonie potykaliśmy się z Tomasovią dwukrotnie, wygrywając 2:1 w Zamościu i 2:0 na wyjeździe.

Wisła Sandomierz – Hetman Zamość 3:3 (1:2)
Bramki: Brągiel (8), Piątkowski (47), Sudy (88) – Oziemczuk (41, 80 – z karnego), Wilk (45+1-samobójcza).
Wisła: Pietrasik – Wojsa, Wilk, Konefał, Chorab (46 Frańczak), Brągiel (65 Dahnowski), Tyl, Jeziorski (65 Sudy), Kmiotek (46 Siedlecki), Piątkowski, Zawiślak.
Hetman: Sobieszczyk – Kursa, Żmuda, Kanarek (71 Dudek), Skiba, Skoczylas (71 Turczyn), Buczek, Kycko (46 Koszel), Wacławek (46 Pupeć), Oziemczuk, Myśliwiecki (78 Olszak).
Żółte kartki: Piątkowski – Kycko, Turczyn, Ziarkowski (na ławce).
Sędziował: Sebastian Godek (Rzeszów). Widzów: 500
Apetyt rośnie w miarę jedzenia? Oczywiście! Dlatego już w niedzielę biało-zielono-czerwoni wybierają się do Sandomierza po kolejną zdobycz punktową.
Dotychczasowe wyniki ułożyły się tak, że po pięciu kolejkach jesteśmy wiceliderem. Nie ma jednak mowy o popadaniu w hurraoptymizm. Zgodnie z przypuszczeniami liga jest wyrównana, a dziewiąty w tabeli Sokół Sieniawa ma tylko trzy punkty mniej od naszej drużyny. Bardzo ostrożnie podchodzimy również do naszego najbliższego rywala, czyli Wisły Sandomierz. Zespół Rafała Wójcika w dotychczasowych grach uzbierał pięć punktów, notując zwycięstwo, dwa remisy i dwie porażki.

Mecze Wisły: Siarka Tarnobrzeg 1:2 (wyjazd), Korona II Kielce 1:2 (dom), Hutnik Kraków 3:3 (w), Wisłoka Dębica 1:1 (d), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:0 (w).
Z ośmiu strzelonych bramek aż pięć padło łupem rosłego Krzysztofa Zawiślaka, który ma na koncie potyczki przeciwko Hetmanowi w barwach Tomasovii (2015/2016). Z pewnością wart uwagi jest również 36-letni Jarosław Piątkowski, mający w swoim piłkarskim życiorysie występy w Ekstraklasie w barwach Korony Kielce (2006) i Zagłębia Sosnowiec (2007/2008). Oprócz tego pomocnik sandomierzan reprezentował też m.in. Siarkę Tarnobrzeg, ŁKS i Resovię. Jednym z bramkarzy Wisły jest natomiast Stanisław Wierzgacz, który przez kilka sezonów był graczem I-ligowej Stali Stalowa Wola.

– Zapominamy o tabeli i szykujemy się na kolejny ciężki mecz. Wisła nie przegrała od trzech kolejek i na pewno zechce się przełamać przed własną publicznością. A my postaramy się jej w tym przeszkodzić. Z pewnością ważne będzie przygotowanie motoryczne, bo to kolejne spotkanie rozgrywane przez oba zespoły co 3-4 dni. Mamy swój plan na ten mecz, ale teoria to jedno, a sytuacja na boisku to drugie. Na pewno cieszy mnie fakt, że wreszcie zaczęły funkcjonować stałe fragmenty gry, co wcześniej nam nie wychodziło – mówi trener Jacek Ziarkowski. – O podejście mentalne zawodników jestem spokojny. Dużo rozmawiamy i doskonale zdajemy sobie sprawę, że do ideału nam jeszcze bardzo daleko. Zawsze powtarzam, że piłka uczy pokory i my z tą pokorą wyjdziemy na murawę w Sandomierzu.
Sędzią meczu będzie Sebastian Godek z Rzeszowa.
Zestaw par 6 kolejki (31 sierpnia – 1 września):
Chełmianka Chełm – Avia Świdnik 1 września, 15:00
Podhale Nowy Targ – Orlęta Radzyń Podlaski 31 sierpnia, 17:00
Podlasie Biała Podlaska – Stal Kraśnik 31 sierpnia, 17:00
Wisła Sandomierz – Hetman Zamość 1 września, 17:00
Jutrzenka Giebułtów – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 31 sierpnia, 12:00 (w Zabierzowie)
Sokół Sieniawa – Wisłoka Dębica 1 września, 17:00
Wisła Puławy – Hutnik Kraków 31 sierpnia, 17:00
Siarka Tarnobrzeg – Korona II Kielce 31 sierpnia, 17:00
Motor Lublin – Wólczanka Wólka Pełkińska 1 września, 18:00
Wygrywamy z Podlasiem Biała Podlaska 4:0 (2:0)! Po pięciu kolejkach mamy dziesięć punktów i jesteśmy wiceliderem.

Trener Jacek Ziarkowski obawiał się tego meczu, spodziewając się defensywnej gry przyjezdnych i niebezpiecznych kontr. I pierwsza połowa potwierdziła, że zespół Przemysława Sałańskiego potrafi być groźny. Ale po kolei. Początkowy kwadrans to nerwowa gra Hetmana. Za szybko i niepotrzebnie posyłaliśmy prostopadłe piłki, które z łatwością przechwytywali obrońcy gości. Podlasie wyprowadzało zaś kontry i kilka z nich zakończyło się celnymi strzałami. Tu oddać trzeba, że bardzo czujnie i pewnie w bramce spisywał się Andrzej Sobieszczyk. W 16 min. ładnie wymienili piłkę Kamil Oziemczuk z Rafałem Kycką, a na bramkowe łowy wybrał się Paweł Myśliwiecki. Nasz napastnik otrzymał zagranie od Kyca, minął bramkarza gości i wreszcie mógł się cieszyć z gola. W kolejnych minutach wypracowaliśmy sobie jeszcze dwie świetne okazje. Najpierw w sytuacji sam na sam znalazł się Dawid Skoczylas, ale jego płaski strzał obronił nogą bramkarz Podlasia. Kilka minut później podobną okazję miał Kamil Oziemczuk, ale i on nie zdołał zmienić rezultatu. Wreszcie w 42 min. Michał Skiba dośrodkował z rzutu rożnego, Przemysław Kanarek zgrał piłkę głową, a zamykający akcję Rafał Kursa z bliska trafił pod poprzeczkę. W odpowiedzi bardzo ładnie z dystansu przymierzył jeden z graczy Podlasia, ale Andrzej Sobieszczyk pokazał klasę, broniąc kąśliwe uderzenie.

Krótko po zmianie stron instynkt strzelecki ponownie nie zawiódł Myśliwego. Dawid Skoczylas zakręcił obrońcami gości i wycofał do Rafała Kycki. Ten uderzył w kierunku dalszego słupka, a nadbiegający Myśliwy spokojnie trafił do siatki. W tym momencie z naszych rywali uszło powietrze i do końca meczu nie byli w stanie już poważniej nam zagrozić. Jacek Ziarkowski dokonał pięciu zmian i po raz kolejny okazało się, że zawodnicy wchodzący z ławki utrzymują jakość naszej gry. W 79 min. Michał Skiba ponownie dośrodkował z rzutu rożnego, a Kamil Oziemczuk głową zdobył czwartego gola. Warto zauważyć, że Oziem cały mecz harował jak wół i ta bramka była ukoronowaniem jego dobrego występu.

– Nasz wynik był trochę lepszy od gry. Zwłaszcza w pierwszej połowie łatwo nie było, bo rywale naprawdę wyglądali dobrze. Cieszę się, że w końcu wpadły bramki po stałych fragmentach gry, bo z tym mieliśmy wcześniej problem. Brakuje nam jeszcze spokoju przy rozgrywaniu akcji, ale z każdym meczem powinno być lepiej – powiedział po meczu kapitan Hetmana Przemysław Żmuda.

– Trzecie zwycięstwo z rzędu, więc trzeba być zadowolonym. Zwrócę też uwagę, że w końcu zagraliśmy na „zero” z tyłu. W dotychczasowych meczach traciliśmy zawsze po jednej bramce, tym razem udało się tego uniknąć. Po przerwie osiągnęliśmy już zdecydowaną przewagę, a zawodnicy, którzy pojawili się w tej części spotkania na boisku, dali nową jakość. Widać było, że przeciwnicy z każdą minutą opadają z sił, a my coraz bardziej dominowaliśmy. Z przebiegu starcia wynik jest jak najbardziej sprawiedliwy. W niedzielę jedziemy do Sandomierza i na tabelę absolutnie nie patrzymy. Przed nami kolejny ciężki mecz i kolejne wyzwanie. Ale moi zawodnicy wyzwania lubią – zapewnia Jacek Ziarkowski.

Hetman Zamość – Podlasie Biała Podlaska 4:0 (2:0)
Bramki: Myśliwiecki 16, 52, Kursa 42, Oziemczuk 79.
Hetman: Sobieszczyk – Kanarek, Żmuda, Kursa, Skiba – Skoczylas (70 Turczyn), Buczek (70 Pupeć), Kycko (60 Olszak), Wacławek (46 Daszkiewicz) – Oziemczuk, Myśliwiecki (65 Koszel).
Podlasie: Zagórski – Marczuk, Andrzejuk, Konaszewski, Pyrka – Nieścieruk, Kaznokha (75 Korol), Dmowski (80 Skrodziuk), Kosieradzki (30 Dmitruk), Jastrzębski (70 Kuron) – Martynek (60 Buzun).
Żółte kartki: Kanarek – Marczuk
Sędziował: Łukasz Szczołko (Lublin). Widzów: 1350.
W niedzielę (01 września) o 17.00 gramy na wyjeździe z Wisłą Sandomierz. Wyjazd na mecz organizują nasi kibice. Szczegóły na FB Hetman Zamość 1934.
Tabela po pięciu kolejkach (www.90minut.pl)

Wyjazdowym meczem z Wólczanką Wólka Pełkińska rozpoczęliśmy prawdziwy maraton grania co trzy dni. Jego druga odsłona już w środę (28 sierpnia) o godz. 17.00, gdy przy Królowej Jadwigi 8 będziemy podejmować Podlasie Biała Podlaska. Po spotkaniach z Orlętami i Avią czas więc na potyczkę z kolejną ekipą z Lubelszczyzny.

Nasz najbliższy rywal do ostatnich chwili nie był pewny swojego występu w trzeciej lidze. W końcu jednak sprawiedliwości stało się zadość i ekipa Przemysława Sałańskiego pozostała w tej samej klasie rozgrywkowej.
W dotychczasowych trzech meczach (spotkanie z Koroną II Kielce przełożone na 11 września) biało-zieloni doznali porażek 0:2 z Hutnikiem Kraków (dom) i 1:4 z Wisłoką Dębica (wyjazd). W czwartej kolejce Podlasie pokonało natomiast przed własną publicznością KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1. W kadrze ekipy z Białej Podlaskiej znajduje się pochodzący z Zamościa Krystian Kuron, którego Jacek Ziarkowski testował w meczach sparingowych. Drugą znaną twarzą jest Michajło Kaznocha, grający w sezonie 2015/2016 w trzecioligowym wówczas AMSPN Hetman Zamość (26 występów, 4 gole). Najskuteczniejszym graczem naszych rywali jest Jarosław Kosieradzki – 3 gole. Dla Hetmana po dwie bramki strzelili natomiast Kamil Oziemczuk i Bruno Wacławek, a jedną Rafał Kycko.

Trener Hetmana przestrzega przed jakimkolwiek lekceważeniem najbliższego przeciwnika.

Sędzią głównym meczu jest Łukasz Szczołko z Lublina.
A tak wygląda zestaw par 5 kolejki i tabela gr. IV III ligi (www.90minut.pl):


Bruno Wacławek napoczyna, Kamil Oziemczuk poprawia, Andrzej Sobieszczyk broni rzut karny. Cała drużyna walczy, jakby grała o życie! Wygrywamy na wyjeździe z Wólczanką Wólka Pełkińska 2:1 (2:0)! Brawo!!!

O tym, że żartów nie będzie, przekonaliśmy się bardzo szybko. Już w 3 min. wypożyczony z Legii Warszawa Dawid Olejarka huknął z czternastu metrów tuż nad naszą poprzeczką. W 12 min. po krótko rozegranym rogu Michał Skiba zakręcił lewą nogą minimalnie obok słupka. Kolejna akcja przyniosła nam gola. Na prawym skrzydle Przemysław Kanarek uruchomił Dawida Skoczylasa, który w swoim stylu popędził wzdłuż linii i zagrał w pole karne. Idealnie w tempo nadbiegł Bruno Wacławek, po czym z miną pokerzysty uderzył płasko obok słupka. Bramkarz gospodarzy nie miał szans na skuteczną interwencję. Następny atak Hetmana zakończył się przytomnym odegraniem Kamila Oziemczuka do Wacławka, ale tym razem uderzenie naszego młodzieżowca zostało zablokowane. W 30 min. kolejny raz błysnął Wacławek. Najpierw przeciął niedokładne podanie, a po chwili w pełnym biegu dorzucił tak dokładną piłkę w pole karne, że Kamil Oziemczuk mógł nawet zamknąć oczy. Nie zrobił tego, ale jego uderzenie z głowy było zabójcze i prowadziliśmy 2:0. W odpowiedzi Wołodymir Chorolskyj główkował z siedmiu metrów nad poprzeczką. W 39 min. po rzucie rożnym Andrzej Sobieszczyk nie sięgnął piłki, a w zamieszeniu podbramkowym jeden z graczy gospodarzy został sfaulowany. Rzut karny! Gol kontaktowy? Nic takiego! Sobieszczyk poszedł w lewy róg, ale zdołał czubkiem buta odbić piłkę do boku! Tuż przed przerwą ponownie zakotłowało się pod bramką Wólczanki. Najpierw wyblokowany został Wacławek, a poprawka Pawła Myśliwieckiego trafiła w ręce bramkarza.

W przerwie miejscowi zrobili aż trzy zmiany i ruszyli do przodu. Hetman czyhał na kontry i 55 min. miał znakomitą okazję do podwyższenia prowadzenia. Rafał Kycko przejął piłkę na trzydziestym metrze i bez zastanowienia zagrał między stoperów. Paweł Myśliwiecki wpadł w pole karne, ale jego uderzenie z czternastu metrów zdołał obronić bramkarz Wólczanki. Od tego momentu gospodarze osiągnęli przewagę, ale nasza ekipa grała bardzo agresywnie, nie pozwalając rywalom na rozwijanie skrzydeł. Zapędy miejscowych ograniczyły się więc do dwóch groźniejszych strzałów z główki. W 87 min. zespół z Wólki Pełkińskiej zdobył bramkę kontaktową. Po kontrowersyjnym faulu Wiktor Kłos pięknym uderzeniem z rzutu wolnego nie dał szans Sobieszczykowi. W doliczonym czasie gry miejscowi raz jeszcze posłali piłkę w nasze pole karne, ale skończyło się na uderzeniu nad poprzeczką i punkty pojechały do Zamościa!

Z Wólczanką po raz pierwszy zagraliśmy w nowych strojach i przyznać trzeba, że prezentowaliśmy się bardzo efektownie! Oby tak dalej! Bo już w środę o 17.00 gramy u siebie z Podlasiem Biała Podlaska!
– Sami zafundowaliśmy sobie nerwową końcówkę. W pierwszej połowie po dwóch ładnych oskrzydlających akcjach zdobyliśmy gole. Później chwila nieuwagi i rzut karny, ale Andrzej Sobieszczyk pokazał klasę. Tuż po przerwie mieliśmy setkę, która zamknęłaby mecz. Niestety, górą był bramkarz Wólczanki. W końcówce gospodarze zdobyli gola z wolnego z cyklu „stadiony świata”, ale nie pękliśmy. Na tle mocnego rywala pokazaliśmy charakter. Była walka, determinacja, a do tego boiskowa dojrzałość. To wszystko sprawiło, że zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty – powiedział po meczu trener Jacek Ziarkowski. – Przypomnę też, że nasi rywale dotychczas nie zaznali porażki, więc w pewnym sensie udało się nam ich ujarzmić.

– Wiedzieliśmy, że musimy wejść w spotkanie skoncentrowani. Trener przewidział, że na pewno stworzymy sobie sytuację i prosił, żebyśmy zachowali zimną krew. Udało się i mecz dobrze nam się ułożył. A przyznać trzeba, że każdy z graczy rywali prezentował duże umiejętności. Widać było, że piłka u nogi im nie przeszkadza. W drugiej połowie zrobiło się trochę nerwowo i Wólczanka osiągnęła przewagę. Potrafiliśmy jednak się obronić i pokazać, że na wyjazdach też trzeba się z nami liczyć – powiedział nam Kamil Oziemczuk.

Wólczanka Wólka Pełkińska − Hetman Zamość 1:2 (0:2)
Bramki: Kłos 87 − Wacławek 16, Oziemczuk 30
Hetman: Sobieszczyk − Skiba, Żmuda, Kanarek (46 Dudek), Kursa – Buczek, Kycko (88 Olszak), Wacławek (59 Pupeć), Skoczylas (67 Turczyn), Oziemczuk – Myśliwiecki (67 Koszel).
Żółte kartki: Kanarek, Kursa, Żmuda, Buczek, Kycko, Pupeć.
Sędziował: Jan Pawlikowski (Nowy Targ).
Wólczanka Wólka Pełkińska to rywal Hetmana w czwartej kolejce rozgrywek III ligi (gr. IV).
Mecz odbędzie się w sobotę o 17.00 na stadionie w Przeworsku, ponieważ na obiekcie naszych przeciwników trwa renowacja płyty.
Po trzech kolejkach Wólczanka ma na koncie pięć punktów, na co złożyło się: wyjazdowa wygrana 2:1 z Hutnikiem Kraków, bezbramkowy remis z Wisłoką Dębica (dom) oraz remis 1:1 w Ostrowcu Świętokrzyskim z KSZO. W kadrze rywali jest kilku doświadczonych zawodników, jak choćby 34-letni Słowak Peter Basista, który ma na swoim koncie występy m.in. w MFK Koszyce, Polonii Bytom i Stali Rzeszów. Oprócz tego wielu graczy ma w swoim CV grę w barwach mieleckiej Stali, Siarki Tarnobrzeg, KSZO czy Stali Rzeszów. Trenerem Wólczanki jest Marcin Wołowiec. Na łamach jednej z podkarpackich gazet Prezes klubu zapowiadał, że podstawowym celem postawionym przed piłkarzami jest utrzymanie. Dodał też jednak, że osobiście liczy na miejsce w pierwszej dziesiątce.
Biało-zielono-czerwoni przystąpią do meczu pokrzepieni zwycięstwem nad Podhalem Nowy Targ. Trener Jacek Ziarkowski ma do dyspozycji wszystkich graczy z wyjątkiem Patryka Słotwińskiego, który z każdym dniem wraca do zdrowia po zabiegu.


Spotkanie sędziuje Jan Pawlikowski z Poronina.
Wyjazd na mecz organizują kibice biało-zielono-czerwonych. Szczegóły na profilu FB Hetman Zamość 1934.