Przed meczem zarówno Hetman jak i Granit zapowiadał walkę o komplet punktów. Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla podopiecznych Łukasza Gieresza. Tuż przed upływem pierwszego kwadransa gry piłkę na szóstym metrze otrzymał Łukasz Strug i strzałem po ziemi pokonał Jakuba Wyłupka. Zamościanie mogli bardzo szybko doprowadzić do wyrównania, gdy zespołową akcję wykończył Mykhailo Kaznokha, jednak jego strzał zablokowali defensorzy gospodarzy. W końcowych fragmentach pierwszej połowy żadna ze stron nie potrafiła zmienić rezultatu i po pierwszych 45 minutach Granit prowadził 1:0.
Początek drugiej odsłony spotkania to wymiana ciosów z obydwu stron. Gospodarze atakowali, jednak i zamościanie stwarzali sobie sytuacje, jednak w ich akcjach brakowało wykończenia. Niestety, w 61. minucie znów dał o sobie znać najlepszy strzelec hummel IV ligi, któremu po dośrodkowaniu ze skrzydła pozostało tylko dołożyć stopę i umieścić piłkę w siatce. Pięć minut później blisko kontaktowego gola był Hetman, jednak Kaznokha po dośrodkowaniu z rzutu wolnego uderzył niecelnie. W 69. minucie było już 3:0 dla piłkarzy Bychawy. Wyłupek sfaulował w polu karnym, a skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Patryk Szymala. Hetman nie składał jednak broni i na kwadrans przed końcem meczu najprzytomniej w polu karnym zachował się Oliwier Drobik, a na tablicy wyników było 3:1 dla Granitu. Dosłownie chwilę później zamościanie mogli załapać kontakt, jednak w dogodnej sytuacji pomylił się Oliwer Maziarka. W końcówce spotkania ten sam zawodnik stanął przed kolejną szansą, niestety znów bez powiedzenia. Hetman stwarzał kolejne okazje jednak zabrakło skuteczności i to zachowujący więcej zimnej krwi pod bramką przeciwnika Granit sięgnął po 3 punkty.
Kolejnym przeciwnikiem Hetmana będzie Kryształ Werbkowice. Spotkanie odbędzie się w sobotę 18 września o godzinie 16:00 w Zamościu.
Granit Bychawa – Hetman Zamość 3:1 (1:0)
Bramki: Strug (14’, 61’), Szymala (69’) – Drobik (75’).
Granit: Toruń – Piwnicki, Brzozowski, Janik (89’ Wolski), Bogusz, Juchna (67’ Sikora), Struk, Szymala, Misztal (83’ Rzeźnik) Pęcak (76’ Cyrankiewicz), Strug (88’ Pawelec).
Hetman: Wyłupek – Herda (43’ Nowak), Bator, Gierowski, Łapiński (64’ Drobik) – Dajos, Kaznokha, Sienkiewicz (88’ Janicki), Miedźwiedź – Wójcik, Gałka (75’ Maziarka).
Żółte kartki: Wyłupek – Sikora, Brzozowski.






25-letni środkowy obrońca związał się z Hetmanem rocznym kontraktem.
Mateusz jest wychowankiem Lublinianki. W trakcie swojej piłkarskiej kariery reprezentował również barwy lubelskiego BKS-u, Widoku, a także Górnika Łęczna, by na dłużej związać się z Opolaninem Opole Lubelskie. Ostatni sezon spędził jednak w macierzystym klubie, a od bieżącej rundy będzie reprezentować biało-zielono-czerwone barwy.
– Przyszedłem do Hetmana pomóc zająć jak najlepsze miejsce w lidze. Jest to klub, który zasługuje by grać o najwyższe cele w każdym sezonie – podkreśla nasz nowy zawodnik.
Witamy w Hetmanie Mateusz i życzymy powodzenia!
Piłkarze Hetmana bardzo szybko „ustawili” sobie spotkanie pucharowe z Omegą Stary Zamość. Już w 8. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartłomieja Sienkiewicza na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Patryk Miedźwiedź i było 1:0. Dwie minuty później skrzydłem uciekł Oliwier Drobik, który zagrał w pole karne, gdzie futbolówkę przejął Oliwer Maziarka, ale jego uderzenie wylądowało na słupku. Do piłki dopadł jednak Sienkiewicz i podwyższył na 2:0. Miejscowi próbowali odpowiedzieć strzałem z rzutu wolnego, ale pewną interwencją popisał się Jakub Wyłupek. Najlepszą sytuację gospodarze stworzyli na kwadrans przed końcem pierwszej połowy spotkania, jednak szarżującego napastnika ze Starego Zamościa ponownie zatrzymał golkiper Hetmana.
W drugiej połowie zamościanie w pełni kontrolowali przebieg meczu, specjalnie nie forsując tempa. Z kolei podopieczni Pawła Lewandowskiego szansę na kontaktowego gola zaprzepaścili w 70. minucie, gdy po centrze z rzutu rożnego uderzenie piłki głową poszybowało obok bramki Hetmana. Nasz zespół mógł podwyższyć prowadzenie dwie minuty później. Akcję zainicjował Mykhailo Kaznokha, który zagrał na skrzydło do Drobika, a do dośrodkowanej piłki odbitej rykoszetem w polu karnym dopadł Maciej Nowak, jednak jego strzał obronił Krzysztof Hadło. W końcówce spotkania na boisku nie działo się już zbyt wiele ciekawego i Hetman w pełni zasłużenie awansował do ½ finału Okręgowego Pucharu Polski. Przeciwnikiem zamościan w kolejnej rundzie będzie Huczwa Tyszowce, spotkanie zostanie rozegrane 15 września o godz. 16:00 w Zamościu.
Omega Stary Zamość – Hetman Zamość 0:2 (0:2)
Hetman: Wyłupek – Herda, Bator, Gierowski, Kaznokha, Dajos, Nowak, Drobik, Miedźwiedź, Maziarka (82′ Janicki), Sienkiewicz (69′ Wójcik)
Omega: Hadło – P. Tchórz, Mikulski, Mazur, Bubeła (Sz. Dyrkacz), Bojar (76′ Goch), Maciejewski (62′ Pieczykolan), Baran, Olech, Nizoł, Dywański (62′ Maziarczyk), Samulak
Żółte kartki: Dajos, Miedźwiedź, Herda – Bojar
Sędziował: Chmura (Zamość)




Przed spotkaniem z Kłosem Patryk Miedźwiedź zapowiadał, że dla Hetmana jest to mecz z gatunku tych za sześć punktów. Nasi piłkarze wzięli sobie to do serca, bo już w 8. minucie prowadzili 1:0. Po dwójkowej akcji Adriana Gierowskiego i Mateusza Wójcika, ten drugi sprytnie wrzucił piłkę za obrońców, na co tylko czekał Przemysław Gałka, który pewnym strzałem pokonał bramkarza gości. Chełmianie ruszyli do odrabiania strat, czego efektem było wyjście Piotra Adamskiego sam na sam z Filipem Ochalem, jednak pomocnik gości zmarnował tę dogodną sytuację. Do końca pierwszej połowy Hetman mądrze bronił dostępu do własnej bramki i nie powtórzyła się sytuacja, kiedy zamościanie po szybkim objęciu prowadzenia zaraz potem tracili gole.
Druga odsłona spotkania rozpoczęła się dla biało-zielono-czerwonych tak samo dobrze jak pierwsza, a w dodatku miała tych samych bohaterów. W 50. minucie Piotr Dajos uruchomił podaniem z pierwszej piłki Wójcika, ten dostrzegł Gałkę, który strzałem z dystansu po raz drugi pokonał Łukasza Kozłowskiego. Po stracie bramki z gości wyraźnie zeszło powietrze, a Hetman nie zwalniał tempa. W 61. minucie Bartłomiej Sienkiewicz zbiegł z piłką do środka i uruchomił Wójcika, który strzałem po krótkim rogu podwyższył wynik na 3:0. Wynik spotkania w 69. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Łapińskiego ustalił strzałem głową Mykhailo Kaznokha.
Cieszą pierwsze trzy punkty i cieszy również postawa bloku defensywnego z młodym golkiperem w bramce, dzięki którym Hetmanowi po raz pierwszy od dłuższego czasu udało się zachować czyste konto. Za tydzień jednak zamościanie przystąpią do znacznie trudniejszego sprawdzianu, mierząc się na wyjeździe z Granitem Bychawa.
Hetman Zamość – Kłos Gmina Chełm 4:0 (1:0)
Bramki: Gałka (8′, 50′), Wójcik (61′), Kaznokha (69′).
Hetman: Ochal – Herda, Bator, Gierowski, Łapiński, Kaznokha, Dajos (82′ Janicki), Sienkiewicz (75′ Drobik), Wójcik (65′ Maziarka), Miedźwiedź (75′ Nowak), Gałka (82′ Kozioł).
Kłos: Kozłowski – Jabłoński, E. Poznański (80′ Gierczak), Rutkowski, Leśniak, K. Rak, Krawiec (46′ J. Rak), Adamski (68′ P. Poznański), Fornal, Drzewicki (65′ Dąbrowski), Kuśmierz (46′ Mazur).
Żółte kartki: Herda, Bator – Poznański.
Sędziował: Jarosław Wieleba (Lublin).





19-letni ofensywny pomocnik Oliwier Drobik dołączył do naszej drużyny na zasadzie wypożyczenia z Górnika Łęczna do końca rundy jesiennej.
Młody pomocnik swoją przygodę z piłką rozpoczynał w BKS Lublin. Występował również drużynach juniorskich Lublinianki, Korony Kielce i Motoru Lublin. W rundzie wiosennej sezonu 2020/2021 występując w drużynie juniorów starszych Motoru rozegrał 10 spotkań.
– W obecnej sytuacji chciałbym pomóc drużynie utrzymać się w tym roku w IV lidze, aby mogła w przyszłości walczyć o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, bo taki zasłużony klub jak Hetman na to zasługuje. Swoją postawą na boisku chce wzmocnić drużynę, aby wciąż była dumą i wizytówką miasta Zamość – mówi nasz nowy pomocnik.
Witamy w Hetmanie Oliwier i życzymy powodzenia!
Niespełna 17-letni zawodnik, występujący dotychczas w AMSPN Hetman Zamość, związał się naszym Klubem 3-letnim kontraktem.
Od początku swojej kariery piłkarskiej związany był z AMSPN Hetman Zamość, gdzie spędził również ostatni sezon występując w drużynie U-17.
– Cieszę się, że w tak młodym wieku dostałem szansę pokazania się w pierwszej drużynie Hetmana – mówi nasz nowy zawodnik.
Witamy w Hetmanie Filip i życzymy powodzenia!
Choć wielu nie dawało Hetmanowi wielkich szans w starciu z rozpędzoną Stalą, po raz kolejny w tym sezonie mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla biało-zielono-czerwonych. Już pierwsza akcja zamościan przyniosła powodzenie. W 6. minucie Piotr Dajos dograł do nieobstawionego Patryka Miedźwiedzia, a ten precyzyjnym uderzeniem po długim rogu pokonał bramkarza Stali. Goście próbowali odpowiadać głównie po stałych fragmentach gry, jednak bez rezultatu i po pierwszym kwadransie meczu Hetman zasłużenie prowadził. Tuż przed upływem drugiego kwadransa meczu mogło być 2:0, jednak sprytne uderzenie Przemysława Gałki obronił Mateusz Wójcicki. Przyjezdni nie mogli otrząsnąć się po stracie gola i praktycznie nie zagrozili bramce Jakuba Wyłupka. Hetman z kolei grał bardzo mądrze i kontrolował przebieg meczu. Goście najlepszą swoją okazję do wyrównania stworzyli w 41. minucie, jednak solowa akcja zakończona strzałem z ostrego kąta Dariusza Cygana nie przyniosła powodzenia. Trzy minuty później ponownie próbowała Stal, ale i tym razem uderzenie z dystansu z łatwością obronił Wyłupek.
Od początku drugiej połowy goście dążyli do wyrównania, jednak w ich akcjach było dużo nerwowości i niedokładności. Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 60. minucie jednak naciskany przez Gierowskiego Adrian Cybula strzelił nad bramką. W kolejnych minutach szczęścia próbowali Maciej Welman oraz Jakub Zielińśki z rzutu wolnego, ale również bez efektu. Zespół Hetmana w drugiej połowie skupił się na grze defensywnej i kontratakach. Młoda drużyna Hetmana wsparta doświadczonym i nieustępliwym Przemysławem Gałką mądrze broniła korzystnego rezultatu. Stal z kolei za wszelką cenę dążyła do wyrównania. Starania lidera przyniosły efekt na pięć minut przed końcem meczu, kiedy to kapitan zespołu Jakub Gajewski strzałem z powietrza doprowadził do remisu. Już w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę za zagranie piłkę ręką za polem karnym obejrzał Jakub Wyłupek. W bramce Hetmana zadebiutował młody Filip Ochal. Sędzia spotkania doliczył kilka minut do podstawowego czasu gry, jednak wynik nie uległ już zmianie i Hetman, skazywany przez wielu na pożarcie, urwał punkty liderowi z Kraśnika.
Kolejne spotkanie o ligowe punkty zamościanie rozegrają na własnym boisku z Kłosem Gmina Chełm.
Hetman Zamość – Stal Kraśnik 1:1 (1:0)
Hetman: Wyłupek – Łapiński, Gierowski, Bator, Herda, Dajos, Kaznocha, Wójcik (55’ Maziarka, (90’ Ochal), Sienkiewicz (57’ Nowak), Miedźwiedź (78’ Kozioł), Gałka (90’ Brzozowski).
Stal: Wójcicki – Gajewski, Niewiński, Michalak, Welman, Cybula (90’ Błaszczuk), Zieliński, Pietrzyk (83’ Latosiewicz), Buczek, Cygan (77’ Winkler), Eduardo (62’ Woźniak).
Żółte kartki: Maziarka, Herda, Wyłupek – Wójcicki, Welman, Gajewski.
Czerwona kartka: Wyłupek.
Sędziował: Adrian Pukas (Chełm).
Władimir Gieworkian nie jest już szkoleniowcem Hetmana Zamość. Umowa z trenerem została rozwiązana za porozumieniem stron. Białoruski szkoleniowiec pracę w Hetmanie rozpoczął 7 kwietnia 2021 r. i poprowadził naszą drużynę w 18 meczach o punkty, notując bilans 2 zwycięstw, 1 remisu i 15 porażek.
Trenerowi Gieworkianowi dziękujemy za pracę i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Obecnie prowadzone są rozmowy kandydatami na nowego szkoleniowca, o ich rezultatach poinformujemy w kolejnym komunikacie.
Początek spotkania to wyraźna przewaga Startu, który starał się grać bardzo wysokim pressingiem i wyraźnie zdominował nasz zespół. Jednakże to pierwsza groźniejsza akcja Hetmana przyniosła powodzenie. W 8. minucie Mykhailo Kaznokha przedarł się prawym skrzydłem, dośrodkował w pole karne gospodarzy, a tam niezdecydowanie obrońców Startu wykorzystał Miłosz Bator i niespodziewanie to Hetman objął prowadzenie. Gospodarze nie zrazili się jednak takim obrotem sprawy i szybko doprowadzili do wyrównania. W 15. minucie długa piłka za plecy obrońców trafiła do Dominika Skiby, który w pojedynku sam na sam pokonał Jakuba Wyłupka. Piłkarze z Krasnegostawu za wszelką cenę dążyli do objęcia prowadzenia, długimi minutami nie schodząc z połowy zamościan. Przewaga przyniosła efekt w 36. minucie spotkania, kiedy strzałem z dystansu naszego bramkarza pokonał Jakub Sołdecki. Po niespełna czterech minutach gospodarze podwyższyli na 3:1, kiedy to po dośrodkowaniu w pole karne i biernej postawie naszych obrońców, na listę strzelców ponownie wpisał się Dominik Skiba. Gospodarze schodzili na przerwę z zasłużonym prowadzeniem, a ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji.
Po przerwie trener Gieworkian zmianami próbował odmienić grę naszego zespołu, wprowadzając na boisko Przemysława Gałkę i Kordiana Kozioła, którzy zmienili Michała Herdę i Patryka Miedźwiedzia. Niestety, zamościanie bardzo słabo weszli w drugą połowę i już w 48. minucie po błędzie naszego bramkarza i niezdecydowaniu obrońców wynik na 4:1 podwyższył Kryspin Florek. Po stracie bramki zamościanie dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu, jednak brakowało pomysłu na wykończenie, a stałe fragmenty gry nie stwarzały większego zagrożenia pod bramką Krzysztofa Janiaka. Z kolei gospodarze nie zamierzali poprzestać na trzybramkowym prowadzeniu. W 65. minucie strzałem z dystansu Wyłupka pokonał Dawid Sołdecki, a trzy minuty później seryjne błędy naszych obrońców i bramkarza w polu karnym wykorzystał Dominik Skiba, kompletując tym samym hat tricka. Wynik spotkania w 79. minucie ustalił Miłosz Ciechan.
Przed naszymi piłkarzami dłuższy odpoczynek, ponieważ następne spotkanie rozegrają dopiero 28 sierpnia, kiedy do Zamościa zawita Stal Kraśnik.
Start Krasnystaw – Hetman Zamość 7:1 (3:1)
Bramki: Skiba (15′, 40′, 68′), J. Sołdecki (36′), Florek (48′), D. Sołdecki (65′), Ciechan (79′) – Bator (8′).
Start: Janiak – Kożuchowski, Saj, Kraiko, Piwko, Chariasz (72′ Kowalski), J. Sołdecki (78′ Łubkowski), D. Sołdecki, Florek (68′ Lenard), Skiba (78′ Niedrowski), Lando (61′ Ciechan).
Hetman: Wyłupek – Herda (46′ Gałka), Kaznokha, Bator, Gierowski, Miedźwiedź (46′ Kozioł), Dajos, Nowak (59′ Sienkiewicz), Łapiński, Maziarka, Wójcik.
Żółte kartki: Lenard – Wyłupek.
Sędziował: Karol Kowalski.
Początek pierwszej połowy spotkania upłynął pod znakiem lekkiej przewagi optycznej Hetmana, która niestety nie przełożyła się na konkretne sytuacje bramkowe. Widać było, że obydwie drużyny podeszły do spotkania z dużym respektem do rywala i żadna z nich nie rzucała się do zdecydowanych ataków. Pierwszy sygnał do ataku dał Gryf, ale strzał obrońcy gości przeszedł ponad bramką strzeżoną przez Jakuba Wyłupka. Wszystko co najważniejsze w całym spotkaniu wydarzyło się w ciągu niespełna pięciu minut, między 27. a 31. minutą. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wykonywanego przez zamościan, strzał głową oddał Przemysław Gałka, w sporym zamieszaniu piłka trafiła w obrońcę gości i wpadła do siatki. Niestety, piłkarze Hetmana nie cieszyli się z tego prowadzenia zbyt długo, ponieważ po dwóch minutach to Gryf wykonywał rzut wolny i dośrodkowanie główką na gola zamienił Damian Baran. Po wyrównującym trafieniu goście poszli za ciosem. Po przejęciu piłki i szybkiej kontrze piłka trafiła do Bartłomieja Panasa, który z pewnym strzałem pokonał bramkarza Hetmana. W końcówce pierwszej połowy piłkarze obydwu stron mieli jeszcze kilka sytuacji do zmiany wyniku, po stronie zamościan próbował m.in. Mateusz Wójcik, niestety bezskutecznie.
Druga połowa przebiegała w zdecydowanie wolniejszym tempie, a na boisku działo się niewiele. Nasza drużyna dążyła do wyrównania, jednak brakowało decydującego podania, które przełożyłoby się na konkretne sytuacje. Piłkarze Gryfa spuścili z tonu i koncentrowali się raczej na obronie korzystnego rezultatu. Do końca drugiej odsłony wynik nie uległ już zmianie i z trzech punktów mogli cieszyć się goście.
Kolejne spotkanie już w najbliższy czwartek 19 sierpnia w Krasnymstawie, gdzie zamościanie zmierzą się z miejscowym Startem.
Hetman Zamość – Gryf Gmina Zamość 1:2 (1:2)
Bramki: D. Dobromilski (27′ – samobójcza) – Baran (29′), Panas (31′).
Hetman: Wyłupek – Herda (84′ Brzozowski), Kaznocha, Ostaszewski (39′ Bator), Gierowski, Miedźwiedź, Gałka (46′ Sienkiewicz), Nowak (65′ Kozioł), Łapiński, Maziarka, Wójcik.
Gryf: P. Dobromilski – Cymerman (75′ Magryta), D. Dobromilski, Tomaszewski, Wołoch, Woźniak (89′ Fidler), Kierepka (62′ Dołba), Żukowski, Dębicki (55′ Markowski), Baran (80′ Sałamacha), Panas.
Żółte kartki: Ostaszewski, Wyłupek, Łapiński – Cymerman, Żukowski, D. Dobromilski.
Sędziował: Jakub Bancerz (Lublin).




