Jak zagłosować?
1. Należy wejść na stronę www.budzet24.pl/umzamoscbo/desktop
2. Następnie wybrać zakładkę wybór propozycji i głosowanie.
3. Wypełnić dane teleadresowe i podać swój numer telefonu.
4. Wybrać projekt ogólnomiejski numer 7 „Remont i modernizacja hali sportowej wraz z zapleczem w OSiR Zamość” i potwierdzić swój wybór w okienku z prawej strony.
5. Wysłać wiadomość SMS, następnie wpisać otrzymany kod weryfikacyjny i u dołu strony kliknąć wyślij.
6. Gotowe! Dziękujemy za Twój głos!
W mecz lepiej weszli goście, którzy w 9 minucie pierwszy raz starali się zaskoczyć Dawida Rosiaka. Młody bramkarz Hetmana dobrze jednak czytał grę i złapał piłkę. Trzy minuty później swoją okazję stworzyli zamościanie. Piłkę w pole karne Stali bił Rafał Turczyn, jednak dobrze tym razem interweniował Wołodymyr Chorolskyj, który chwilę wcześniej za faul otrzymał żółtą kartkę..
Bardzo aktywny i grający z niezwykłą dynamiką Rafał Kruczkowski w 15 minucie zainicjował kolejną akcję Hetmana, która przyniosła kolejny stały fragment gry. Piłka po rzucie wolnym trafiła jednak w mur ustawiony z zawodników Stali.
W 23 minucie do ataku ruszył ponownie Hetman. Dwójkową akcję Rafał Kruczkowskiego i Wesleya Caina próbował wykończyć Rafał Turczyn. Pomocnik biało-zielono-czerwonych zanim jednak dodał strzał został sfaulowany przez Wołodymyra Chorolskiego, który za to przewinienie otrzymał drugą żółtą kartkę, a w efekcie czego czerwoną i musiał opuścić boisko.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Rafał Kruczkowski i pewnym strzałem pokonał Macieja Siudaka.
Po stracie gola do ataku ruszyli goście ze Stalowej Woli, którzy nawet ,gdy dochodzili już do sytuacji strzeleckiej, to albo fatalnie pudłowali, albo bardzo dobrze w bramce spisywał się młody golkiper Hetmana.
Pomiędzy 30, a 32 minutą meczu dwie okazje na zdobycie gola stworzył sobie Wesley Cain. Najpierw przebojowego zawodnika Hetmana zatrzymał bramkarz Stali, następnie w polu karnym gości doszło do małej kontrowersji. Do piłki odegranej przez napastnika zamościan doszedł Łukasz Pokrywka i w opinii zawodników Hetmana, obrońca drużyny ze Stalowej Woli faulował faulował naszego pomocnika. Sędzia pozostawał jednak niewzruszony i gra przeniosła się pod zamojską bramkę.
Ostatnim akcentem pierwszej połowy była kolejna żółta kartka dla naszych zawodników, tym razem za dyskusje obejrzał ją Rafał Kruczkowski. Była to jednak zdecydowanie najlepsza połowa w wykonaniu piłkarzy zamojskiej drużyny w tym sezonie, a w grze widać było wyraźny progres względem ostatnich spotkań.
Druga połowa rozpoczęła się od groźnych ataków gości, którzy mimo gry w osłabieniu, nie rezygnowali i dążyli do zmiany rezultatu. Jednakże to Hetman był konkretniejszy – bardzo groźny strzał Rafała Kruczkowskiego i efektowna parada bramkarza Stali, który wybijał piłkę na rzut rożny.
W 53 minucie meczu swój potencjał kolejny raz pokazał Dawid Rosiak, który kilkukrotnie ratował drużynę Hetmana przed utratą gola.
Goście z minuty na minutę zaczynali łapać wiatr w żagle, pokazując, że łatwiej im się gra w dziesięciu, aniżeli w pełnym składzie. Zadanie ułatwili im również piłkarze Hetmana, którzy w drugiej części meczu nieco zwolnili tempo.
W 72 minucie meczu Damian Pupeć za faul w środkowej strefie boiska otrzymał drugą żółtą kartkę i liczba piłkarzy w obydwu drużynach się wyrównała. Kiedy minutę później kartkę obejrzał również Kacper Maciaś trener Jarosław Czarniecki chcąc ostudzić emocje zdjął zawodnika z boiska.
80 minuta meczu powinna przynieść drużynie Stali gola. Michał Fidziukiewicz znalazł się sam na sam z bramkarzem Hetmana i na szczęście zamojskiej defensywny nie trafił w bramkę.
Cztery minuty później debiut w Hetmanie zanotował Jan Polak, który zmienił na placu gry wyróżniającego się Wesleya Caina.
W 85 minucie niestety doszło do wyrównania. Stal mocniej zaatakowała bramkę Hetmana, niefrasobliwość przy wybijaniu piłki w polu karnym wykorzystał Michał Fidziukiewicz, który pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Było to czwarte trafienie 29-letniego napastnika w czwartym meczu w bieżącym sezonie.
Mecz zakończyła czerwona kartka Norberta Myszki, który w środkowej strefie boiska starał się przerwać rozpoczynający się kontratak gości.
Hetman po meczu pełnym determinacji, walki, zaangażowania i ambicja, a także coraz lepszej grze jako zespół zremisował ze spadkowiczem z drugiej ligi, Stalą Stalowa Wola 1:1 (1:0).
Następny mecz zamościanie zagrają już w tą środę (09.09) w Mirczu, gdzie w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski ZOZPN zmierzą się z miejscową Andorią.
K.S. Hetman Zamość 1:1 (1:0) Stal Stalowa Wola
Strzelcy bramek: Rafał Kruczkowski (26′) – Michał Fidziukiewicz (85′).
Żółte kartki: Damian Pupeć, Norbert Myszka, Kacper Maciaś, Mikołaj Grzęda, Wesley Cain – Piotr Witasik, Wołodymyr Chorolskyj, Przemysław Stelmach, Michał Mistrzyk.
Czerwone kartki: Damian Pupeć, Norbert Myszka – Wołodymyr Chorolskyj.
Hetman: Rosiak – Wolanin, Myszka, Jamroż, Białousko – Maciaś (75′ Grzęda), Pupeć, Kruczkowski, Pokrywka (75′ Dajos), Turczyn – Cain (83′ Polak).
Stal: Siudak – Zięba (80′ Stępniowski), Khorolskyi, Witasik, Jarosz – Mistrzyk (55′ Waszkiewicz), Jopek (67′ Stelmach), Surmiak, Mroziński, Zmorzyński – Fidziukiewicz.
Sędzia: Łukasz Królczyk (KS Nowy Targ)
Widzów: 500.
Piłkarze trener Szymona Szydełko do tej pory rozegrali trzy mecze. Najpierw w spotkaniu 3 kolejki ulegli w Świdniku tamtejszej Avii 1:3, następnie grając przed własną publicznością w piątej i siódmej serii gier zanotowali dwie wygrane. Po niezwykle ciekawym meczu i dwóch golach Michała Fidziukiewicza pokonali Wólczankę Wólka Pełkińska 4:3 oraz w starciu z rezerwami Korony zwyciężyli 2:0, po trafieniu Michała Zięby i samobójczym golu Bartosza Prętnika.
W drużynie Hetmana przed jutrzejszym meczem doszło do dwóch zmian. Zespół wzmocnił 20-letni ofensywny pomocnik z Zagłębia Sosnowiec, Jan Polak. Biało-zielono-czerwonych opuścił z kolei Patryk Baran, który rozwiązał swój kontrakt za porozumieniem stron.
Sędzią głównym jutrzejszego meczu będzie Łukasz Królczyk z Nowego Targu.
Transmisję ze spotkania pomiędzy drużyną K.S. Hetmana Zamość i Stali Stalowa Wola przeprowadzi partner medialny klubu, Nowy Kurier Zamojski.
Sprzedaż biletów będzie prowadzona wyłącznie do soboty 5 września w recepcji stadionu OSiR Do dzisiaj tj. 3 września na godzinę 14:00 sprzedano 74 bilety.
Z racji udostępnienia do sprzedaży większej liczby biletów, osoby posiadające karnet na rundę wiosenną sezonu 2019/2020 mogą zgłaszać się po wejściówki na mecz zgodnie z poprzednimi zasadami, tj. poprzez wcześniejsze zgłoszenie woli uczestniczenia w spotkaniu drogą telefoniczną.
Zapisy dla osób posiadających karnet, a także zapisy dla byłych piłkarzy, trenerów i działaczy K.S. Hetman Zamość otwarte będą do piątku, 4 września do godziny 18:00.
Mecz pomiędzy Hetmanem i Stalą odbędzie się bez udziału kibiców gości.
Wierzymy, że głośny doping i wysoka frekwencja pomoże naszym piłkarzom w odniesieniu jak najlepszego wyniku na boisku.
Cały Hetman zawsze razem!
– Cieszę się, że województwo lubelskie zdecydowało się kolejny raz wesprzeć piłkę nożną w Zamościu. Współpraca Urzędu Wojewódzkiego i Hetmana trwa już wiele lat i tym bardziej zadowolony jestem, że wśród klubów, które mogą liczyć na wsparcie województwa znalazł się Hetman – powiedział Andrzej Morawski, Prezes Zarządu Stowarzyszenia K.S. Hetman Zamość.
– Przede wszystkim chciałem podziękować dyrektorowi sportowemu i trenerowi za zaufanie. Mam nadzieję, że szybko wkomponuję się w zespół, a swoją grą i postawą na boisku pomogę zdobyć dla Hetmana tak bardzo potrzebne punkty. Całą swoją dotychczasową przygodę z piłką spędziłem w Zagłębiu Sosnowiec, którego jestem wychowankiem. Moja nominalna pozycja to ofensywny pomocnik. Wierzę, że swoją grą i zaangażowaniem przekonam do siebie kibiców – mówi nowy pomocnik Hetmana, Jan Polak.
Janek, witamy w Zamościu!
K.S. Hetman Zamość informuje jednocześnie, że Patryk Baran rozwiązał swoją umowę z klubem za porozumieniem stron i w sezonie 2020/2021 nie będzie dłużej reprezentował barw Hetmana.
Dziękujemy Patrykowi za dotychczasową grę w Zamościu i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Informujemy ponadto, że na meczu ze Stalą Stalowa Wola nie będą honorowane karnety z ubiegłego sezonu. Wynika to z ograniczonej liczby miejsc.
Podobne zasady dotyczą zaproszeń dla byłych zawodników, trenerów, sędziów piłkarskich, działaczy klubów etc.
Posiadacze karnetów z ubiegłego sezonu posiadają jednak pierwszeństwo w zakupie biletu na mecz, który odbędzie się na stadionie OSiR w Zamościu w dniu 6 września 2020 roku o godzinie 16:00.
Przy zakupie biletu w recepcji stadionu OSiR każdy kibic proszony będzie o okazanie dokumentu tożsamości. Jeden kibic, może jednocześnie kupić tylko jeden bilet.
Przepraszamy wszystkich kibiców i sympatyków Hetmana za wszelkie niedogodności. Liczymy, że okres zagrożenia pandemicznego wkrótce w Polsce się skończy i wszyscy wspólnie będziemy mogli dopingować nasz zespół w walce o ligowe punkty.
Partner medialny Hetmana, Nowy Kurier Zamojski przeprowadzi z meczu ze Stalą Stalowa Wola bezpłatną transmisję online.
Pierwszą groźną akcję meczu przeprowadzili w drugiej minucie spotkania zawodnicy Hetmana po dwójkowej akcji Turczyna i Grzędy. Obrońca gospodarzy zablokował jednak strzał napastnika Hetmana. Od tego momentu do głosu zaczęli powoli dochodzić miejscowi, efektem czego była bramka w 10 minucie. Piłkę stracił Rafał Turczyn, a efektowny rajd między obrońcami Hetmana strzałem piłki do siatki zakończył Maciej Wiśniewski. Sześć minut później było już 2:0. Płaski strzał Michała Rakoczego zaskoczył Dawida Rosiaka.
Podopieczni Piotra Gizy po uzyskaniu dwubramkowego prowadzenia w pełni kontrolowali spotkanie. Hetman poza kilkoma próbami wypadów zakończonymi przed szesnastką gospodarzy nie potrafił zagrozić bramce Adama Wilka. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Pasów, którzy zasłużenie prowadzili po pierwszych 45 minutach 2:0.
W pierwszym kwadransie drugiej połowy najgroźniej było po rzutach rożnych. Najpierw dwukrotnie groźnie strzelali krakowianie, ich strzały minęły jednak światło bramki Rosiaka. Po jednym z kornerów zakotłowało się pod bramką Wilka, jednak skończyło się na strachu dla gospodarzy.
W drugim kwadransie drugiej części meczu, to Cracovia stworzyła sobie dwie doskonałe sytuacje do podwyższenia wyniku. Najpierw w 75 minucie zanotowała fatalne pudło z bliskiej odległości, a dwie minuty później napastnik krakowian przegrał pojedynek z Dawidem Rosiakiem.
Na dziewięć minut przed końcem spotkania Hetman zaskoczył gospodarzy strzelając kontaktowego gola. Autorem bramki był Rafał Turczyn. W końcowych minutach meczu Hetman postawił wszystko na jedną kartę, jednak z prób naszych graczy dążących do wyrównania nic nie wynikało. Spotkanie zakończył efektowny wyrzut z autu Wesleya Caina.
Hetman przegrał z Cracovią 1:2 (0:2) i do meczu ze Stalą Stalowa Wola przystąpi z ostatniego miejsca w tabeli.
Cracovia II 2:1 (2:0) K.S. Hetman Zamość
Strzelcy bramek: Michał Wiśniewski (10’), Michał Rakoczy (16’) – Rafał Turczyn (86’).
Cracovia II: Wilk – Bracik, Stachera, Ziemnik – Supryn, Malisz, Rakoczy, Wiśniewski, Cecarić (73’ Vinicius) – Bała (86’ Biernat), Rubio.
Hetman: Rosiak – Wolanin, Myszka, Jaroszyński (46′ Jamroż), Gierowski (46′ Pokrywka) – Turczyn, Dajos, (46′ Maciaś) Kruczkowski, Grzęda (46′ Pupeć), Białousko – Cain.
Sędzia: Krzysztof Pachołek (KS Lubaczów).
Drużyna prowadzona przez Piotra Gizę podobnie jak Hetman nie za dobrze rozpoczęła rozgrywki ligowe, choć po pierwszej kolejce można było odnosić inne wrażenie. Na rozpoczęcie rozgrywek bowiem beniaminek z Krakowa wygrał z zespołem Avii Świdnik 1:0. Druga seria gier, to niespodziewana porażka z Podlasiem Biała Podlaska, które z tą samą Avią, z którą Cracovia wygrała przegrało przed tygodniem aż 1:6, co pokazuje tylko jak nieprzewidywalną ligą jest III liga grupa IV.
W trzeciej kolejce piłkarze z Krakowa mierzyli się z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i pomimo wsparcia z pierwszej osobie w postaci m.in. Sebastiana Strózika, który strzelił nawet gola również musieli uznać wyższość rywala. Podobnie było w czwartej i szóstej kolejce, kiedy to Cracovia przegrała najpierw z Wólczanką Wółka Pełkińska 0:1, następnie w meczu z rezerwami Korony Kielce 0:3.
Piąta seria gier dla Cracovii oznaczała przerwę w rozgrywkach, spowodowane to było wynikiem dodatnim na obecność koronawirusa w zespole Jutrzenki Giebułtów.
Drużyna Hetmana w Krakowie na pewno nie będzie bez szans. Tym bardziej, że szczególnie w grze defensywnej w meczu z Orlętami Radzyń Podlaski dało zauważyć się znaczącą poprawę.
Piłkarzem drużyny Cracovii jest Jan Mróz, wychowanek AMSPN Hetman Zamość, trenujący w przeszłości z pierwszą drużyną Hetmana.
Sędzią jutrzejszego meczu będzie Krzysztof Pachołek, reprezentujący Kolegium Sędziowskie w Lubaczowie.
Zespół prowadzony przez Przemysława Sioma pokonał w 1/8 finału drużynę Błękitnych Obsza dopiero po rzutach karnych. Na boisku padł wynik 2:2, w serii jedenastek lepszy okazał się przyszły rywal Hetmana, który pokonał występującego w zamojskiej okręgówce rywala 4:3.
Mecz pomiędzy Hetmanem a drużyną Andorii Mircze zaplanowano na 9 września 2020 roku na godzinę 16:00.
Spotkanie zostanie rozegrane na Stadionie Gminnym w Mirczu.
Wyniki 1/8 finału Pucharu Polski ZOZPN:
Łada 1945 Biłgoraj 1:3 MKS Unia Hrubieszów
TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski – wolny los
K.S. Hetman Zamość – wolny los
GKS Andoria Mircze 2:2 (k: 4:3) GKS Błękitni Obsza
LKS Grom Różaniec – wolny los
GKS Pogoń 96 Łaszczówka 2-1 STS Gryf Gmina Zamość
ASPN Roztocze Szczebrzeszyn-wolny los
MLKS Kryształ Werbkowice 2-4 TKS Huczwa Tyszowce
Pary 1/4 finału Pucharu Polski ZOZPN:
TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski – MKS Unia Hrubieszów
GKS Andoria Mircze – K.S. Hetman Zamość
GKS Pogoń 96 Łaszczówka – LKS Grom Różaniec
ASPN Roztocze Szczebrzeszyn – TKS Huczwa Tyszowce
W mecz lepiej weszli zamościanie. W pierwszych pięciu minutach dwie okazje na zdobycie bramki miał Rafał Turczyn. Najpierw w 2 minucie kapitan Hetmana wykorzystał złe podanie obrońców gości i groźnym strzałem sprzed pola karnego postraszył bramkarza Orląt. Dwie minuty później przed polem karnym faulowany był Wesley Cain, ale strzał naszego pomocnika i tym razem nie znalazł drogi do bramki drużyny Artura Bożyka.
18 minuta przyniosła kolejną okazję Hetmana na zdobycie bramki. Dobrze zapowiadającą się akcję po udanym przechwycie w środku pola zneutralizowali jednak obrońcy Orląt. Kilka minut później swoją okazję mieli także goście.
W 25 minucie radzynianie wykorzystywali rzut wolny, na szczęście dla Hetmana przytomnie w bramce zachował się Dawid Rosiak, który debiutował w biało-zielono-czerwonych barwach.
Hetman ku zaskoczeniu, ale i ku radości swoich kibiców przeważał, a najbliżej strzelenia gola był w 34 minucie meczu Piotr Białousko. Występujący na pozycji skrzydłowego zawodnik zamojskiego klubu zainicjował akcję lewą stroną boiska, wpadł w pole karne i tylko nieznacznie pomylił się uderzając na bramkę strzeżoną przez Bartosza Klebaniuka.
Druga połowa to już zupełnie inna gra Hetmana i nieco odważniejsze poczynania piłkarzy z Radzynia Podlaskie. Tą niefrasobliwość w obronie graczy zamojskiego klubu goście starali się wykorzystać w 56 minucie. Złe zagranie w defensywie zaliczył Michał Wolanin, na szczęście dla Dawida Rosiaka dwóch graczy Orląt nie wiedziało co zrobić w starciu z golkiperem Hetmana i posłało piłkę daleko od prawego słupka.
Do końca meczu obydwie drużyny starały się sprowokować rywala do błędu i najbliżej tej sztuki był ponownie Hetman. Bardzo dobry wykop piłki Dawida Rosiaka trafił pod nogi Przemysława Koszela, niestety skrzydłowy biało-zielono-czerwonych nie wykorzystał przewagi w ataku i na wysokości pola karnego Orląt stracił piłkę.
Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie, Hetman po dobrej, poprawnej pierwszej połowie meczu zremisował z drużyną Orląt Radzyń Podlaski 0:0 (0:0) i dopisał do swojego konta pierwszy w tym sezonie punkt.
W następnym ligowym starciu piłkarze Jarosława Czarnieckiego zmierzą się w Krakowie z rezerwami występującej w Ekstraklasie Cracovii, która przegrała dzisiaj z rezerwami Korony Kielce 0:3. Początek meczu na stadionie przy ul. Kałuży w Krakowie 29 sierpnia (sobota) o godzinie 17:00.
– Jako drużyna w końcu zaczęliśmy grać fajnie od tyłu. Dobrze i mądrze rozgrywaliśmy piłkę. Cieszy nas przede wszystkim pierwszy zdobyty punkt i czyste konto – mówi debiutujący dzisiaj w Hetmanie, bramkarz zamojskiej drużyny Dawid Rosiak.
K.S. Hetman Zamość 0:0 (0:0) Orlęta Radzyń Podlaski
Hetman: Rosiak – Wolanin, Jaroszyński, Myszka, Gierowski (64′ Maciaś) – Turczyn, Dajos (72′ Jamroż), Cain (72′ Baran), Kruczkowski, Białousko -Grzęda (64′ Koszel).
Orlęta: Klebaniuk – Nowosadko, Kursa, Kot, Szymala, Syryjczyk, Kobiałka, Kamiński, Wojczuk (82′ Kuźma), Kalita, Baniulis (57′ Rycaj).
Sędzia: Sebastian Wiśniowski (KS Tarnów).
Drużyna trenera Artura Bożyka sezon rozpoczęła od wygranej z Podlasiem Biała Podlaska 2:1. W drugiej serii gier Orlęta musiały uznać wyższość KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Po tym meczu jutrzejszy rywal Hetmana pauzował dwie kolejki. Było to spowodowane zachorowaniem na koronawirusa w zespołach Wólczanki Wólka Pełkińska oraz Jutrzenki Giebułtów.
Przerwa w rozgrywkach dobrze podziałała na ekipę z Radzynia Podlaskiego, która w ostatnią sobotę po golach Arkadiusza Kota, Szymona Kamińskiego i Patryka Szymali pokonała rezerwy kieleckiej Korony 3:1.
Orlęta Radzyń Podlaski z dwoma wygranymi w lidze zajmują dwunastce miejsce w lidze, mając jednak o dwa mecze rozegrane mniej od Hetmana.
Warto nadmienić, że ostatnie ligowe zwycięstwo Hetman odniósł właśnie nad zespołem Orląt. Było to 23 listopada 2019 roku. Czas najwyższy zatem, aby kibice zgromadzeni na stadionie OSiR ponownie zobaczyli, jak ich drużyna dopisuje do swojego konta punkty.
Sędzią jutrzejszego meczu będzie Sebastian Wiśniowski z Tarnowa, zaś na linii pomagać mu będą Łukasz Giemza oraz Daniel Bołoz.
fot. Grzegorz Kostka / Kurier Lubelski
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy pierwszą okazję na zdobycie bramki mieli już w 3 minucie meczu. Na szczęście dla Hetmana piłka po rzucie wolnym najpierw trafiła w mur, następnie po dobitce Pawła Hassa wysoko poszybowała nad poprzeczką.
Pięć minut później odpowiedzieć próbował Hetman. Akcję lewą stroną boiska zainicjował Rafał Kruczkowski, wpadł w pole karne, ale dośrodkowanie naszego zawodnika dobrze przeczytał Mateusz Zając i ubiegł nabiegającego na piłkę Wesleya Caina, po czym precyzyjnym wyrzutem rozpoczął akcję swojej drużyny. Piłka szybko przeniosła się pod bramkę Hetmana, ale w sytuacji sam na sam z Grzegorzem Gibkim pojedynek przegrał Bartłomiej Purcha.
W 13 minucie było już 1:0 dla Sokoła. Piłkę w pole karne biało-zielono-czerwonych posłał Jarosław Lis, błąd w ustawieniu Piotra Białousko wykorzystał Daquan King i precyzyjnym strzałem głową zdobył pierwszego gola dla swojej drużyny.
21 minuta przyniosła nieco kontrowersji. Piłkę w pole karne Sokoła dogrywał Rafał Turczyn, do futbolówki doszedł Patryk Baran, który po kontakcie z rywalem padł na murawę. Sędzia nie doszukał się jednak w tym zagraniu faulu i nakazał kontynuować grę.
Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy kolejną doskonałą sytuację stworzyli sobie piłkarze trenera Ryszarda Kuźmy. Dawid Burka poradził sobie w polu karnym z obrońcami Hetmana, ale jego strzał trafił tylko w słupek bramki Hetmana.
W 38 minucie było już 2:0 dla Sokoła. Na strzał z dystansu zdecydował się Oskar Majda. Lecąca w światło bramki piłka wydawała się, że zostanie złapana przez Grzegorza Gibkiego. Niestety. W jakiś sposób piłka zaskoczyła naszego bramkarza i tuż nad jego głową wpadła do siatki.
Druga połowa meczu się odbyła. Drużyna Sokoła grała mądrze, konsekwentnie w defensywie i dojrzale w ofensywie przede wszystkim. I ta konsekwencja i dojrzałość mogła przynieść gola naszym rywalom w 63 minucie. Na szczęście dla piłkarzy Hetmana, piłka trafiła nie do siatki, a w poprzeczkę.
W 84 minucie wynik meczu na 3:0 dla Sokoła ustalił Dominik Pikiel, który najpierw przytomnie zachował się po wybiciu piłki przez Grzegorza Gibkiego, następnie ograł obrońców Hetmana i precyzyjnym strzałem po długim słupku zdobył swojego trzeciego gola w tym sezonie.
Drużyna Hetmana jest jedynym zespołem w lidze, który nie odniósł jeszcze zwycięstwa w lidze, a także jedynym klubem, który nie zdobył jeszcze choćby jednego punktu. Drużyna z Sieniawy z kompletem zwycięstw zajmuje trzecie miejsce w tabeli, ustępując Wisłom z Sandomierza i Puław jedynie tym, że ma jeden mecz rozegrany mniej.
Następny mecz biało-zielono-czerwonych już w najbliższą środę (26 sierpnia) w Zamościu. Rywalem Hetmana będą Orlęta Radzyń Podlaski. Warto przypomnieć, że ostatnie ligowe zwycięstwo Hetman odniósł właśnie z Orlętami 23 listopada 2019 roku.
Sokół Sieniawa 3:0 (2:0) K.S. Hetman Zamość
Strzelcy bramek: Daquan King (13′), Oskar Majda (39′), Dominik Pikiel (84′).
Żółte kartki: Bartosz Grasza, Dawid Burka, Krzysztof Kasperkiewicz – Adrian Gierowski, Piotr Dajos.
Hetman: Gibki – Wolanin, Jaroszyński, Myszka, Białousko (60′ Gierowski) – Turczyn, Kruczkowski, Dajos, Baran (60′ Pokrywka) – Grzęda, Cain.
Sokół: Zając – Grasza, Drelich, Kapuściński, Lis (86′ Kloc) – Majda (65′ Pikiel), Jędryas, Purcha, Burka, Hass (65′ Kasperkiewicz) – King (65′ Kitliński).
Sędzia: Adam Jamka (KS Kielce).
fot. sieniawa.pl
Do Sieniawy Hetman udaje się z nowym trenerem na ławce rezerwowych. Schedę po Michale Macku przejął dotychczasowy asystent, trener Jarosław Czarniecki. Były piłkarzy Hetmana, a obecnie szkoleniowiec zamojskiej drużyny łatwego zadania na pewno mieć nie będzie, ponieważ Sokół w tym sezonie jeszcze nie przegrał.
Piłkarze Ryszarda Kuźmy sezon rozpoczęli od zaskakującej wygranej z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Po golach Kacpra Drelicha, Łukasza Mazurka i Dquana Kinga piłkarze z Sieniawy na inaugurację rozgrywek dopisali do swojego konta trzy punkty.
W drugiej serii gier nasz jutrzejszy rywal mierzył się z Wólczanką Wólka Pełkińska. Po pełnym emocji meczu ponownie komplet punktów trafił do Sieniawy, a kolejny raz z bardzo dobrej strony pokazał się Daquan King.
W trzeciej kolejce zespół z Sieniawy w związku z zakażeniem koronawirusem w drużynie Jutrzenki Giebułtów pauzował, natomiast w miniony weekend w Kielcach, tym razem to rezerwy Korony musiały uznać wyższość Sokoła.
Rozjemcą meczu Sokoła Sieniawy z Hetmanem Zamość będzie Adam Jamka z Kielc. Na liniach pomagać mu będą Jacek Kubicki oraz Paweł Wysocki.
Zarząd Stowarzyszenia K.S. Hetman Zamość wystąpił do Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej, jako organu prowadzącego rozgrywki III ligi gr. IV o wydanie warunkowej licencji naszemu trenerowi.
W przypadku uzyskania zgody, trener Jarosław Czarniecki zgodził się poprowadzić nasz zespół do końca 2020 roku.
Życzymy trenerowi powodzenia!