Piłkarska rutyna górą w Świdniku

Początek spotkania pomiędzy Świdniczanką a Hetmanem toczył się w […]

Początek spotkania pomiędzy Świdniczanką a Hetmanem toczył się w mocno spacerowym tempie. Niestety pierwsza groźniejsza akcja miejscowych zakończyła się golem. W 10. minucie meczu Jarosław Milcz otrzymał długie podanie po którym stanął „oko w oko” z Jakubem Wyłupkiem i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Na pierwszą okazję dla Hetmana czekaliśmy do 23. minuty. Rzut wolny egzekwował Dajos jednak jego strzał pewnie obronił Kacper Kowalczyk. Trzy minuty później z dystansu próbowali świdniczanie jednak wyczyn Kowalczyka skopiował Wyłupek. W 33. minucie kolejny raz próbuje Hetman, jednak strzał był zbyt lekki by zaskoczyć Kowalczyka. W ostatnim fragmencie pierwszej połowy było dużo twardej gry, lecz mało klarownych sytuacji. Świdniczanka starał się kontrolować spotkanie, a próby kontr zamościan kończyły się na szesnastym metrze od bramki rywala. Druga połowa rozpoczęła się od groźnej akcji Hetmana – niestety zbyt lekko strzelał Patryk Miedźwiedź. Na odpowiedź Świdniczanki nie trzeba było długo czekać, jednak na wysokości zdania stanął nasz bramkarz i wynik nie uległ zmianie. W 56. minucie było 2:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się Wyłupek i do siatki piłkę głową skierował Rafał Stępień. Dwie minuty później było już 3:0, po tym jak kontrę gospodarzy wykończył Michał Zuber. Trzecia bramka praktycznie ustawiła spotkanie na kolejne minuty. W 64. minucie dośrodkowanie z prawej strony boiska sprytnym strzałem na bramkę zamienił Przemysław Gałka i było 1:3. Chwilę później powinno być 2:3, jednak w sytuacji sam na sam bramkarzem nie wykorzystał Mateusz Wójcik. W kolejnym kwadransie meczu Hetman nie potrafił znaleźć sposobu na przeciwnika, zaś gospodarze czyhali na błąd zamościan. W 79. minucie w walce o piłkę przy końcowej linii boiska błąd popełnili defensorzy Hetmana i piłkę z bliska w siatce umieścił Milcz. W 85. minucie Hetman mógł pokusić się o gola na 2:4, jednak w dobrej sytuacji zabrakło zamknięcia akcji. Już w doliczonym czasie gry wynik meczu na 5:1 dla Świdniczanki ustalił Kacper Kopyciński. Wynik pokazuje, że gospodarze odnieśli zdecydowane zwycięstwo jednak przyznać trzeba, że z przebiegu meczu Hetman nie zasłużył na tak wysoką porażkę. W następnej kolejce biało zielono czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Huczwą Tyszowce.

Świdniczanka Świdnik – Hetman Zamość 5:1 (1:0)

Bramki: Gałka (64’) – Milcz (11’, 79’), Stępień (56’), Zuber (58’), Kopyciński (90’)

Hetman: Wyłupek – Herda (82 Łaska), Bator, Gierowski, Szura (67 Łapiński), Dajos (67 Maziarka), Nowak, Sienkiewicz Miedźwiedź, Wójcik (89 Kozioł), Gałka.

Świdniczanka: Kowalczyk – Kowalski, Pryimak (82 Kopyciński) Żmuda, Sypeń, Kucybała (86 Pogorzałek), Stępień, Zuber, Szczerba (64 Pędlowski), Mazurek (75 Plesz), Milcz (83 Rutkowski-Martyna).

Żółte kartki: Nowak, Wójcik, Gierowski

Sędziował: Wójcik (Chełm)