Awans Huczwy

Już w pierwszej akcji pucharowego starcia Hetmana z Huczwą […]

Już w pierwszej akcji pucharowego starcia Hetmana z Huczwą Tyszowce powinno być 1:0 dla gości, ale po długim podaniu z rzutu wolnego Rafała Turczyna Jakub Cielebąk trafił w Jakuba Wyłupka, a Adam Niderla nie trafił z „dobitką” praktycznie do pustej bramki. Od tego momentu w pierwszej fazie spotkania zarysowała się przewaga Huczwy, co zostało udokumentowane bramką w 11. minucie,  podanie za plecy obrońców wykorzystał Niderla. Hetman pierwszą groźną sytuację stworzył w 20. minucie, jednak strzał Bartłomieja Sienkiewicza był zbyt słaby by zaskoczyć Marcina Perduna. Zamościanie nie zrażali się jednak i już cztery minuty później, po dobrze bitym rzucie rożnym na strzał bez przyjęcia zdecydował się Mykhailo Kaznokha i było 1:1. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy oba zespoły stworzyły po jednej dogodnej sytuacji, ale uderzenia Wojciecha Gęborysa i Myhailo Kaznokhy poszybowały wysoko nad bramką. Tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej odsłony meczu szansę po rzucie rożnym miała Huczwa, jednak strzał głową gości w dużej odległości minął bramkę Wyłupka.

Od początku drugiej połowy Hetman starał się przejąć inicjatywę, egzekwował kilka rzutów rożnych, ale nie przyniosło to efektu w postaci gola. W 63. minucie zamościanie wyprowadzili bardzo ładną kontrę, jednak zabrakło dokładności i skończyło się tylko na strachu dla ekipy z Tyszowiec. Co nie udało się Hetmanowi, minutę później wykorzystała Huczwa. Przy biernej postawie naszych obrońców Cielebąk uderzył pod poprzeczkę i wyprowadził gości na prowadzenie. Na dwadzieścia minut przed końcem spotkania wychodzącego na czystą pozycję napastnika Huczwy sfaulował Miłosz Bator i zdaniem sędziego Przemysława Kasztelana zasłużył na czerwoną kartkę. Od tego momentu Huczwa robiła wszystko by przejąć kontrolę nad meczem i  dowieźć korzystny rezultat do końca. Z kolei nasz zespół, mimo gry w osłabieniu starał się doprowadzić do wyrównania. W doliczonym czasie gry Hetman mógł zdobyć bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale nieznacznie pomylił się Mateusz Łaska i to podopieczni Krzysztofa Rysaka odnosząc minimalne zwycięstwo, awansowali do finału Okręgowego Pucharu Polski.

Hetman Zamość – Huczwa Tyszowce 1:2 (1:1)

Bramki: Kaznokha (24′) – Niderla (11′), Cielebąk (64′).

Hetman: Wyłupek – Gierowski Bator, Dajos, Łapiński – Kaznokha, Miedźwiedź, Drobik (69′ Nowak), Maziarka (69′ Wójcik) – Sienkiewicz, Gałka (90′ Łaska).

Huczwa: Perdun – Dworak, Duduś, Materna, Skowronek, Cielebąk, Shmat (75′ Ziółkowski), Turczyn, Szatała (67′ Lis), Gęborys, Niderla (80′ Gałan).

Czerwona kartka: Bator.

Sędziował: Kasztelan(OKS Zamość)