Nie taki lider straszny

Choć wielu nie dawało Hetmanowi wielkich szans w starciu […]

Choć wielu nie dawało Hetmanowi wielkich szans w starciu z rozpędzoną Stalą, po raz kolejny w tym sezonie mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla biało-zielono-czerwonych. Już pierwsza akcja zamościan przyniosła powodzenie. W 6. minucie Piotr Dajos dograł do nieobstawionego Patryka Miedźwiedzia, a ten precyzyjnym uderzeniem po długim rogu pokonał bramkarza Stali. Goście próbowali odpowiadać głównie po stałych fragmentach gry, jednak bez rezultatu i po pierwszym kwadransie meczu Hetman zasłużenie prowadził. Tuż przed upływem drugiego kwadransa meczu mogło być 2:0, jednak sprytne uderzenie Przemysława Gałki obronił Mateusz Wójcicki. Przyjezdni nie mogli otrząsnąć się po stracie gola i praktycznie nie zagrozili bramce Jakuba Wyłupka. Hetman z kolei grał bardzo mądrze i kontrolował przebieg meczu. Goście najlepszą swoją okazję do wyrównania stworzyli w 41. minucie, jednak solowa akcja zakończona strzałem z ostrego kąta Dariusza Cygana nie przyniosła powodzenia. Trzy minuty później ponownie próbowała Stal, ale i tym razem uderzenie z dystansu z łatwością obronił Wyłupek.

Od początku drugiej połowy goście dążyli do wyrównania, jednak w ich akcjach było dużo nerwowości i niedokładności. Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 60. minucie jednak naciskany przez Gierowskiego Adrian Cybula strzelił nad bramką. W kolejnych minutach szczęścia próbowali Maciej Welman oraz Jakub Zielińśki z rzutu wolnego, ale również bez efektu. Zespół Hetmana w drugiej połowie skupił się na grze defensywnej i kontratakach. Młoda drużyna Hetmana wsparta doświadczonym i nieustępliwym Przemysławem Gałką mądrze broniła korzystnego rezultatu. Stal z kolei za wszelką cenę dążyła do wyrównania. Starania lidera przyniosły efekt na pięć minut przed końcem meczu, kiedy to kapitan zespołu Jakub Gajewski strzałem z powietrza doprowadził do remisu. Już w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę za zagranie piłkę ręką za polem karnym obejrzał Jakub Wyłupek. W bramce Hetmana zadebiutował młody Filip Ochal. Sędzia spotkania doliczył kilka minut do podstawowego czasu gry, jednak wynik nie uległ już zmianie i Hetman, skazywany przez wielu na pożarcie, urwał punkty liderowi z Kraśnika.

Kolejne spotkanie o ligowe punkty zamościanie rozegrają na własnym boisku z Kłosem Gmina Chełm.

Hetman Zamość – Stal Kraśnik 1:1 (1:0)

Hetman: Wyłupek – Łapiński, Gierowski, Bator, Herda, Dajos, Kaznocha, Wójcik (55’ Maziarka, (90’ Ochal), Sienkiewicz (57’ Nowak), Miedźwiedź (78’ Kozioł), Gałka (90’ Brzozowski).

Stal: Wójcicki – Gajewski, Niewiński, Michalak, Welman, Cybula (90’ Błaszczuk), Zieliński, Pietrzyk (83’ Latosiewicz), Buczek, Cygan (77’ Winkler), Eduardo (62’ Woźniak).

Żółte kartki: Maziarka, Herda, Wyłupek – Wójcicki, Welman, Gajewski.

Czerwona kartka: Wyłupek.

Sędziował: Adrian Pukas (Chełm).