Wisłoka potwierdziła skuteczność

Piłkarze Wisłoki Dębica zapowiadali przed meczem walkę tylko i wyłącznie o komplet punktów.

Potwierdzeniem tego był fakt, że już pierwsza groźna akcja – w postaci rzutu wolnego – otworzyła wynik meczu. Jan Kozłowski zaskoczył Jakuba Wyłupka i na tablicy wyników było 1: 0 dla gości z Dębicy. Zamościanie mogli odpowiedzieć bardzo szybko, ale dwie minuty później bramkarz dębiczan nie dał się pokonać Chyrchale. Trzynaście minut później znów dał o sobie znać Chyrachała. Wychodzącego na czystą pozycję napastnika Hetmana sfaulował Dominik Cabała, za co słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Do rzutu wolnego podeszli Przemysław Koszel i Kacper Nastałek. Po kapitalnym uderzeniu tego drugiego piłka zatrzepotała w siatce. Po wyrównującej bramce na boisku nie działo się nic konkretnego. Na kolejny strzał musieliśmy czekać aż do 40 minuty, kiedy to uderzenie Dawida Sojdy poszybowało obok słupka.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczął Hetman. Najpierw groźny strzał Chyrchały z trudem obronił Mrózek, a następnie Kacper Nastałek próbował zaskoczyć źle ustawionego bramkarza strzałem z dystansu. Bez powodzenia. Chwilę później bramka padła, niestety dla Wisłoki. Sprytnie rozegrany rzut wolny celnym strzałem wykończył Dawid Sojda. Dwie minuty później było już 3:1. Bramkę dla Wisłoki zdobył Dariusz Kamiński. W 63 minucie bliski kontaktowego gola był Chyrachała, jednak minimalnie nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu Nastałka. W odpowiedzi w 65 minucie Kamiński przegrał pojedynek z Wyłupkiem. W 68 minucie znowu w głównej roli wystąpił Dariusz Kamiński. Szarżującego zawodnika Wisłoki w polu karnym sfaulował Mikołaj Grzęda, a sędzia wskazał na punkt karny. Pewnym egzekutorem okazał się Sebastian Fedan. Kwadrans przed końcem z rzutu wolnego próbował ponownie Nastałek, jednak jego strzał bez trudu obronił Mrózek. Przyjezdni odpowiedzieli strzałem w słupek w wykonaniu Damiana Łanuchy. W 86 minucie Chyrchała uderzył mocno w kierunku bramki. Zmierzającą do siatki próbował wybijać jeszcze wślizgiem Kamil Rębisz jednak nieskutecznie i było 4:2. Podopieczni Dariusza Kantora odpowiedzieli natychmiast, a na listę strzelców wpisał się rezerwowy Damian Lubera. Rozmiary porażki naszej drużyny w doliczonym czasie gry mógł zmniejszyć Sebastian Łapiński, jednak dwukrotnie w pojedynku z golkiperem Wisłoki górą był ten drugi.

Następne spotkanie ligowe Hetman rozegra w sobotę w Lubartowie z miejscowym Lewartem.

Hetman: Wyłupek – Wolanin, Dajos (70 Łapiński), Grzęda, Gierowski, Szatała, Koszel, Pokrywka (84 Sienkiewicz), Pupeć, Nastałek, Chyrchała Wisłoka: Mrózek – Cabała , Kozłowski, Rębisz, Sojda (71 Pawlak), Kamiński , Fedan , Wójcik , Zygmunt (80 Lubera) , Siedlik (75 Palonek)

Żółte kartki: Szatała, Nastałek, Pupeć – Sojda, Zygmunt

Czerwona kartka: Cabała

Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów)