Hetman bliski przełamania

Zespól Wólczanki przyjechał do Zamościa z mocnym postanowieniem sięgnięcia […]

Zespól Wólczanki przyjechał do Zamościa z mocnym postanowieniem sięgnięcia po komplet punktów, gdyż  od pięciu meczów podopieczni Marcina Wołowca nie zaznali smaku zwycięstwa. Spotkanie dość nieoczekiwanie mocnym akcentem rozpoczęli zamościanie. W 6. minucie meczu, po pomysłowo rozegranym rzucie wolnym, Mikołaj Grzęda umieścił piłkę w siatce i Hetman objął prowadzenie.  Niespełna 10  minut później, po dobrej akcji gości, zbyt leki strzał jednego z graczy Wólczanki spokojnie wyłapał Jakub Wyłupek. W 20. minucie spotkania Hetman egzekwował kolejny rzut wolny, jednak tym razem Mikołaj Grzęda minimalnie chybił. Co nie udało się Grzędzie, dwie minuty później zrobił Przemysław Chyrchała. Łukasz Pokrywka dograł piłkę do Sebastiana Łapińskiego, ten pociągnął akcję lewą stroną i dośrodkował do Chyrchały, a napastnik Hetmana sprytnym strzałem skierował piłkę do bramki. Chwilę później na boiskowym zegarze było 2:1, po tym, jak dekoncentrację piłkarzy Hetmana wykorzystał Kamil Matofij. W 28. minucie akcję w środku pola zapoczątkował Damian Pupeć, który zagrał do Łukasza Pokrywki, piłka trafiła do Chyrachały, który strzałem po ziemi pokonał bramkarza przyjezdnych. Zaskoczeni takim rozwojem wydarzeń goście starali się atakować i wszelkimi sposobami zdobyć kontaktową bramkę. Akcjom Wólczanki brakowało jednak wykończenia, bądź starzały na bramkę pewnie bronił Wyłupek, w efekcie czego wynik w pierwszych 45 minutach nie uległ już zmianie.

Drugą połowa rozpoczęła się od ataków Wólczanki. Sześć minut po rozpoczęciu drugiej połowy było blisko kontaktowego gola dla gości, jednak na wysokości zadania stanął golkiper Hetmana. W 68. minucie skrzydłem przedarł się Nastałek, zagrał do Koszela i gdy wydawało się że piłka zatrzepocze w siatce rywali, Łukasz Konefał efektownie wybił ją na rzut rożny. W 72. minucie po rzucie rożnym  Wyłupek z najwyższym  trudem obronił strzał napastnika rywali. Dziesięć minut później nasz bramkarz ponownie wystąpił w roli głównej, pewnie broniąc strzał głową napastnika gości. Hetman próbował kontrować rywali, dał znać o sobie Chyrchała, jednak zbyt lekki strzał pewnie wyłapał Konefał. Sędzia spotkania Paweł Bagan doliczył pięć minut do regulaminowego czasu gry. W drugiej minucie dodatkowego czasu, Krystian Wrona po akcji skrzydłem zdobył bramkę kontaktową i było już tylko 3:2 dla zamościan. Gdy wydawało się, że po upływie pięciu doliczonych minut sędzia zakończy spotkanie i Hetman sięgnie po trzy punkty, to… w 8. minucie doliczonego czasu pan Bagan podyktował rzut wolny, po którym Wrona w zamieszaniu podbramkowym umieścił piłkę w siatce. Po tej akcji arbiter z Krakowa zakończył spotkanie.

Po końcowym gwizdku gracze naszej drużyny nie kryli rozgoryczenia, jednak trudno im się dziwić, gdyż pierwsze zwycięstwo wiosną było na wyciągnięcie ręki. Hetman stracił 3 punkty w dramatycznych i dość kontrowersyjnych okolicznościach, gdyż skąd wzięło się 8 minut doliczonego czasu, wie jedynie arbiter spotkania. Mimo to, całej naszej młodej drużynie należą się słowa uznania za walkę i rozegranie najlepszego spotkania na wiosnę.

Kolejna okazja na przełamanie 15 maja, kiedy Hetman zmierzy się z Jutrzenką Giebułtów.

Hetman Zamość – Wólczanka Wólka Pełkińska 3:3 (3:1)

Bramki: Grzęda (6′), Chyrchała (23′, 28′) – Matofij (24′), Wrona (90’+2, 90’+8).

Hetman: Wyłupek – Wolanin, Dajos, Grzęda, Łapiński (71′ Sienkiewicz), Turczyn, Pupeć, Nastałek (85′ Maziarka), Koszel, Pokrywka (53′ Gierowski), Chyrchała.

Wólczanka: Konefał – Łazarz, Wrona, Gul, Masny, Duczek (31′ Peda), Podstolak, Galara (63′ Dusiło), Bała, Lorek (31′ Soboń), Matofij.

Żółte kartki: Wyłupek, Łapiński, Chyrchała (Hetman ) – Podstolak, Lorek (Wólczanka).

Sędziował: Paweł Bagan (Kraków).