Emocji jak zawsze nie brakowało. Hetman przegrywa z KSZO

Trzy rzuty karne, czerwona kartka i niestety tylko jeden gol Hetmana. Tak należałoby podsumować mecz, w którym zamojski zespół mierzył się z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. W spotkaniu 12. kolejki III ligi grupy IV biało-zielono-czerwoni odnieśli kolejną porażkę, tym razem ulegając drużynie KSZO 1:4 (0:2).

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Hetmana – bardzo aktywny na skrzydle był Michał Wolanin, który wyłożył piłkę Łukaszowi Pokrywce, jednak ten w bardzo dogodnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza gości.

Niestety po tej sytuacji gospodarze nie poszli za ciosem i z każdą minutą rysowała się przewaga KSZO, którzy raz po raz gościli w polu karnym zamościan. Na efekty nie trzeba było długo czekać – po faulu na zawodniku KSZO w środkowej strefie boiska sędzia puszcza grę, piłka trafia w boczny sektor, gdzie szarżującego zawodnika gości fauluje Damian Pupeć i sędzia dyktuje jedenastkę.

Do piłki podchodzi Wojciech Trochim i po chwili Hetman przegrywa 0:1. Strata bramki wyraźnie podcięła skrzydła zamościanom, którzy nie mogli znaleźć sposobu na przedostanie się w pole karne rywali. Z kolei KSZO zdecydowanie lepiej operowało piłką, choć na pewno nie forsując przy tym tempa.

W 19 minucie z rzutu rożnego piłkę wybijał Rafał Turczyn i był to początek doskonałej akcji dla zespołu KSZO, który na szczęście tym razem nie przyniósł gola. Napór rywali wzrastał, a Hetman idąc za poprzednimi meczami cofnął się do defensywy.

To cofnięcie się Hetmana zemściło się w 32 minucie, kiedy najpierw Dawid Rosiak popisał się efektowną obroną, jednak potem gospodarzom nie udało się przejąć piłki, zaś ta trafiła na linię pola karnego, gdzie nieupilnowany Konrad Zaklika strzela bez zastanowienia, precyzyjnie przy słupku i bramkarz zamościan ponownie musi wyciągać futbolówkę z siatki.

Kolejna stracona bramka wreszcie nieco rozbudziła piłkarzy Hetmana, którzy pod koniec pierwszej połowy wreszcie zaczęli coraz bardziej zagrażać bramce rywali. Najgroźniejszą sytuacją była ta z 40 minuty, kiedy obsłużony bardzo dobrym podaniem Wesley Cain znalazł się oko w oko z bramkarzem goście, jednak ten pojedynek przegrał – dobitka Rafała Turczyna ląduje co prawda w siatce gości, jednak wcześniej sędzia odgwizduje spalonego, na jakim znalazł się zawodnik z Kanady. 

Od początku drugiej połowy meczu goście kontrolują przebieg spotkania. Hetman próbuje odrabiać straty, jednak ataki gospodarzy są dość chaotyczne i często wynikają z przypadkowego rozegrania. W 50 minucie wykorzystując błąd obrońcy KSZO efektownie przewrotką strzela kapitan zamościan, Rafał Turczyn, jednak piłka przechodzi obok bramki. Sześć minut później ogromne zamieszanie w polu karnym Hetmana i sytuację ratuje Dawid Rosiak, choć zamościanie mocno protestują domagając się odgwizdania spalonego. W 58 minucie do ataku Hetmana próbuje poderwać Norbert Myszka, który dynamicznie wychodząc zostaje sfaulowany, a zawodnik KSZO otrzymuje żółtą kartkę.

W 65 minucie goście wykonują rzut wolny z bocznej strefy boiska, piłka zostaje wybita, jednak przejmuje ją zawodnik KSZO, którego próba dośrodkowania już w polu karnym dość przypadkowo trafia w rękę debiutującego w Hetmanie Okana Ozcifci i sędzia ponownie wskazuje na wapno. Do piłki ponownie podchodzi Wojciech Trochim i myląc Dawida Rosiaka podwyższa wynik meczu.

Pięć minut później wreszcie udana akcja Hetmana – długi przerzut do wychodzącego na czystą pozycję Piotra Białouski od bramkarza zamościan, nasz skrzydłowy wychodzi na sytuację strzelecką i  pada w polu karnym. Sędzia dyktuje trzecią już w tym meczu jedenastkę. Co więcej, za faul na pomocniku zamościan czerwoną kartkę ogląda Maciej Kraśniewski.

Wykonawcą rzutu karnego Rafał Turczyn, który pewnym strzałem zdobywa pierwszą w tym meczu bramkę dla Hetmana, a swoją drugą w trwającym sezonie. Mimo gry w przewadze i zdobycia bramki Hetmanowi bardzo ciężko przychodzi konstruowanie akcji. W 72 minucie spotkania boisko opuszcza nowy nabytek Hetmana – Okan Ozcifci, a na jego miejsce wchodzi Adrian Gierowski. Belg o tureckich korzeniach w swoim debiucie zaliczył dość dyskretny występ, widać jeszcze było brak zgrania z drużyną, choć szczególnie w drugiej połowie nie można mu odmówić chęci walki.

W 80 minucie grające w dziesiątkę KSZO ostatecznie pozbawiło zamościan złudzeń – w składnej akcji na czystą pozycję wychodzi Jakub Chrzanowski, który precyzyjnym uderzeniem kieruję piłkę do bramki obok wychodzącego Dawida Rosiaka. Piłkarze Hetmana reklamują jeszcze spalonego, ale bramka zostaje uznana.

Mecz kończy się zwycięstwem gości, a Hetman znajduje się w coraz gorszej sytuacji. Następny mecz zamościanie zagrają w Wólce Pełkińskiej, gdzie z miejscową Wólczanką zmierzą się 3 października o godzinie 15:30.

K.S. Hetman Zamość 1:4 (0:2) KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski

Strzelcy bramek: Rafał Turczyn 71′ (k) – Wojciech Trochim 10′ (k), 65′ (k), Konrad Zaklika 30′, Jakub Chrzanowski 81′

Hetman: Rosiak – Szatała, Myszka, Jamroż, Wolanin – Turczyn, Ozcifci (70′ Gierowski), Pokrywka, Pupeć, Białousko (83′ Polak) – Cain.

KSZO: Lipiec – Kraśniewski, Mężyk (75′ Dwórzyński), Majewski, Chudyba (90′ Szymański) – Głaz (88′ Wasilewski), Trochim (75′ Imiołek), Zaklika, P. Kaczmarek – Stanisławski (90′ Ziółkowski), Chrzanowski.

Żółte kartki: Michał Wolanin, Rafał Turczyn – Maciej Kraśniewski, Jakub Chrzanowski.

Czerwona kartka: Maciej Kraśniewski 70′ (za drugą żółtą).

Sędzia: Tomasz Tatarzyński (KS Kraków).