• ul. Królowej Jadwigi 8
  • 22-400 Zamość

  • tel. 533 697 006
  • e-mail: sekretariat@kshetman.zamosc.pl

  • nr konta: 36 1240 2816 1111 0010 6632 2190

BIORĘ POD UWAGĘ TYLKO AWANS

Jednym z trzech pierwszych wzmocnień w drużynie Hetmana okazał się niemal dwumetrowy bramkarz Jacek Troshupa. 23-letni golkiper opowiada o występach za granicą, spektakularnym zwycięstwie jego drużyny ze Sportingiem Lizbona oraz celach związanych z grą w Hetmanie.

07.07.2017

Jak wspominasz grę w Albanii?

Bardzo dobrze. Miałem świetnego trenera bramkarzy, najlepszego w Albanii, który znajduje się również w sztabie reprezentacji i był na Euro 2016 we Francji. Grałem regularnie w rezerwach na drugim poziomie rozgrywkowym, ale trenowałem z pierwszą drużyną.

Jakbyś miał porównać Kosowo, Korczę w Albanii, a Lubelszczyznę, gdzie lepiej się żyje i gra?

W Polsce mam znajomych, tutaj mieszka się zdecydowanie przyjemniej. Lepiej się tu czuję, ale chciałbym też grać na jak najwyższym poziomie. W Korczy miałem możliwość zetknąć się z europejskimi pucharami.

Posmakowałeś Europy dzięki przygodzie w pucharach. Masz wciąż w pamięci zwycięstwo Korczy ze Sportingiem Lizbona 3:0?

Byłem wtedy na trybunach, ale atmosfera była wyjątkowa. Przeżywałem to z całą drużyną. Historyczne zwycięstwo ze Sportingiem w fazie grupowej Ligi Europy było szczęśliwym meczem, czerwona kartka dla rywali, rzut karny i spotkanie ułożyło się dla nas.

19832725_1474666072572437_234816652_n

W Korczy pierwszym bramkarzem była legenda klubu, doświadczony albański golkiper. Jak czułeś się w roli rezerwowego?

Walczyłem cały czas, ale nie trafiłem na trenera, który chciałby robić roszady w bramce. Mój rywal zdobył ze Skënderbeu aż sześć ligowych tytułów z rzędu, miał doświadczenie i zaufanie szkoleniowca.

Przydomek „Król Albanii” nie będzie Cię nadto irytować? Kibice już podchwycili tę ksywkę.

Nie ma żadnego króla Albanii. Stanowczo dementuję (śmiech).

Gdzie są ładniejsze dziewczyny: w Polsce czy w Albanii?

Pewnie, że w Polsce.

19858393_1474666342572410_1187775077_n

Dlaczego wróciłeś do swojego pierwszego zespołu?

Nie dogadałem się w sprawie kontraktu. Mogłem pomóc MKS-owi Ruch Ryki w wywalczeniu awansu do czwartej ligi i zrealizowałem swoje założenia.

Jaki mecz lub okres w Twojej karierze zapadł Ci w pamięć i który wspominasz najlepiej?

Debiut w Kosowie był na pewno czymś ważnym. Byłem młody, rywalizowałem z bramkarzem reprezentacji Kosowa, który zaczął grać nieco słabiej. Trener dał mi szansę i pozwolił stać między słupkami już do końca sezonu. Dla mnie jeszcze jako nastolatka ten debiut był ważnym bodźcem do dalszej pracy.

Atmosfera na trybunach była gorąca?

Tak. Występowałem akurat w największych derbach. Wygraliśmy z Prisztiną chyba 2:0, było gorąco, piękne oprawy, pirotechnika, lubię taką atmosferę i liczę na podobną podczas meczów Hetmana na stadionie przy Królowej Jadwigi 8.

Jak podoba Ci się Zamość? Lubisz zwiedzać?

Lubię, ale jeszcze nie miałem okazji zobaczyć starówki. Trenujemy dwa razy dziennie, byliśmy tylko na spacerze w parku, który wywarł na nas pozytywne wrażenie.

19858764_1474668689238842_650943825_n

Jakie nadzieje wiążesz z grą w Hetmanie?

Grać regularnie i wywalczyć awans. Nic innego nie bierzemy pod uwagę. W Zamościu jest świetna baza treningowa. Basen i siłownia jest do naszej dyspozycji, jak na tę ligę stadion robi wrażenie. Jest prawie identyczny jak ten w Korczy.

Jesteś gotowy na rywalizację z Kacprem Skrzypkiem i Dominikiem Niemczykiem? Jak się dogadujecie?

Oczywiście, że tak. Wszystko przebiega na zasadzie zdrowej rywalizacji, która jest potrzebna również w bramce.

DSC00032

Czego życzyć Ci podczas Twojego pobytu w Zamościu?

Zdrowia, regularnego grania i przede wszystkim awansu.

Mateusz Różycki