Bramkarz i pomocnik na topie

Patryk Kierepka i Rafał Turczyn wykorzystali nieobecność Szymona Soleckiego w składzie na mecz z Powiślakiem Końskowola. Otrzymali od trenera Krzysztofa Rysaka wysokie noty i obaj awansowali ex aequo na pierwsze miejsce w rankingu na najlepszego piłkarza Hetmana Zamość w rundzie jesiennej. Jak za występ w Końskowoli punktowali zamojscy piłkarze? Głos ma zamojski szkoleniowiec.

Trzeba było pięciu meczów ligowych, żeby w końcu któryś z piłkarzy Hetmana Zamość otrzymał od trenera Krzysztofa Rysaka najwyższą ocenę, czyli szóstkę. Jako pierwszy optymalnie zapunktował bramkarz Patryk Kierepka. Spośród zawodników grających w polu, najlepiej wypadł Rafał Turczyn. Za występ w Końskowoli dostał pięć punktów. A ponieważ w meczu z Powiślakiem, ze względu na swój ślub, nie zagrał dotychczasowy lider rankingu Szymon Solecki, to „Kierep” i „Boniek” wysunęli się na prowadzenie. Oto, co o grze swoich podopiecznych powiedział szkoleniowiec Hetmana Krzysztof Rysak.

 

Patryk Kierepka – 6 punktów

Zaliczył bardzo dobry występ. Był bezbłędny, pewnie i zdecydowanie interweniował. Wybronił kilka piłek w sposób fenomenalny. Obronił karnego. W dużym stopniu przyczynił się do naszego zwycięstwa. Za taki mecz może dostać tylko szóstkę. Wrócił do zespołu po kontuzji. Rywalizował o miejsce w bramce z Kamilem Tomczyszynem. „Tomik” w trzech sparingach niezbyt pewnie zachowywał się w niektórych sytuacjach. Postawiłem na „Kierepa”. I się nie zawiodłem.

Łukasz Bubeła – 3,5

Nie popełniał rażących błędów w obronie. Był w miarę dobrze skoncentrowany na swoich zadaniach w defensywie, ale kilka razy zgubił krycie przy stałych fragmentach gry, wykonywanych przez Powiślaka. Powinien lepiej współpracować z występującym na prawym skrzydle Błażejem Omańskim.

Michał Luterek – 1

Wszedł na zmianę taktyczną. Zaliczył udana interwencję w końcówce meczu. Wybił piłkę na aut, ratując zespół przed groźną sytuacją podbramkową. To była ważna interwencją. Po meczu pochwaliłem go za przytomne zagranie.

Patryk Czarniecki – 3,5

Był skoncentrowany na grze defensywnej. Nie popełniał rażących błędów w obronie. Od środkowych obrońców wymagam tego, by dokładnie podawali piłkę w fazie wyprowadzania piłki ze swojej pozycji. To nie za bardzo dobrze mu wychodziło. Nad tym elementem piłkarskiego rzemiosła musi pracować. To jego ostatnia nota, ponieważ tuż przed zamknięciem letniego okienka transferowego został wypożyczony do końca tego roku, do Łady 1945 Biłgoraj.

Bartłomiej Mazur – 4

Pod nieobecność Szymona Soleckiego otrzymał zadanie kierowania defensywą naszego zespołu. Podczas wykonywania przez Powiślaka stałych fragmentach gry w naszej obronie powstawało spore zamieszanie. Brakowało niekiedy pewności w grze defensywnej. Szybciej powinniśmy nad tym zapanować. W grze indywidualnej nie zawodził. Kilka razy skutecznie interweniował. Był jedną z najjaśniejszych postaci w naszym zespole.

Dawid Daszkiewicz – 4

To był kolejny pozytywny występ tego młodego i niedoświadczonego piłkarza. Mimo niewysokiego wzrostu wygrywał z przeciwnikami pojedynki główkowe. Popełnił jeden poważniejszy błąd pod koniec pierwszej połowy, ale bez konsekwencji w postaci utraty bramki. Kilka razy dobrze zacentrował piłkę na pole karne.

Błażej Omański – 3,5

Po raz pierwszy wystąpił w podstawowym składzie. Nie zawiódł, choć powinien wykorzystać jedną z dwóch doskonałych okazji strzeleckich, w których się znalazł. Dysponuje dużym potencjałem szybkościowym, ale nie zawsze koledzy z zespołu potrafili to wykorzystać. Jako boczny pomocnik powinien wykonywać więcej dośrodkowań punktowo, czyli bardzo dokładnie do napastnika.

Łukasz Fidler – 3,5

Wszedł do gry w 71 minucie. Zaprezentował się pozytywnie. Dobrze był zorganizowany w grze defensywnej. W 75 minucie celnie podał piłkę na pole karne do Antona Lucyka. Ukrainiec znalazł się w dogodnej pozycji strzeleckiej, ale nie wykorzystał okazji do zdobycia bramki. Życzę sobie, aby każdy zawodnik, który wchodzi do gry na 20 minut, grał tak, jak Łukasz Fidler w Końskowoli.

Hubert Czady – 3

Nie w pełni był skuteczny w rozgrywaniu piłki. Jeśli szybko zmieniał stronę akcji, to dochodziliśmy do sytuacji podbramkowych. Tak właśnie było w 82 minucie, gdy przerzucił piłkę na lewe skrzydło do Damian Otręby, a ten asystował przy golu strzelonym przez Oleksija Rodewicza. Hubert słabnie, gdy musi często występować. Wtedy brakuje mu świeżości, więc potrzebuje odpoczynku, bo jego dyspozycja traci jakość. Przeciwko Powiślakowi wypadł słabiej niż w poprzednich meczach.

Karol Bukowski – 2

Wszedł do gry na ostatnie 10 minut. Miał za zadanie przerywać akcje rywala na środku pola, wprowadzić więcej spokoju w naszej grze. Trochę był niewidoczny, lekko zagubiony. Ale to młody i perspektywiczny zawodnik. Jeszcze niejednokrotnie pozytywnie wszystkich zaskoczy.

Maciej Markowski – 3

Początek spotkania był w jego wykonaniu bardzo dobry. Z minuty na minutę grał coraz słabiej. Powinien szybciej rozgrywać piłkę na jeden i dwa kontakty, i zmieniać środek ciężkości w grze. Stać go na lepsze występy. Zdaje sobie z tego sprawę, bo jest ambitny.

Damian Otręba – 4

Ze względu na uraz, którego doznał w meczu ze Stalą Kraśnik, nie mógł grać od początku zawodów. Wszedł na pół godziny. Wysoko oceniam tę zmianę. Była bardzo udana. Wniósł wiele jakości do naszej gry ofensywnej. Po jego punktowym dośrodkowaniu Aleks strzelił głową gola, który wprowadził do naszych poczynań spokój i pewność, a gospodarzy zniechęcił do dalszej walki.

Anton Lucyk – 3

Zbyt często tracił piłkę w prostych sytuacjach. W jego poczynaniach było dużo nerwowości, stąd zagrywał piłkę niedokładnie. Zaliczył asystę przy pierwszej bramce dla nas, ale zmarnował „setkę” w 75 minucie. Wymagam od niego zdecydowanie więcej. Jestem przekonany, że z meczu na mecz będzie grał coraz lepiej.

Rafał Turczyn – 5

Od początku sezonu nie schodzi poniżej pewnego solidnego poziomu. Zaczął spotkanie na lewym skrzydle, a dokończył na środku pola, bo zaszła taka konieczność. Walczył o każdą piłkę, prezentował nieprzeciętną wytrzymałość.

Oleksij Rodewicz – 4

Zdecydowanie za mało był wykorzystywany przez kolegów z zespołu, ponieważ zagraliśmy słabo na środku pola. Sam zagrał słabiej, ale trudno go o to winić, ponieważ nie otrzymywał zbyt wiele podań od skrzydłowych i środkowych pomocników. Jeśli znalazł się na polu karnym rywali, to stwarzał zagrożenie dla ich bramki. Potrafił skutecznie wykorzystać dośrodkowanie Damian Otręby, strzelając gola na 2:0.

 

PUNKTACJA PO PIĘCIU MECZACH

24,5 punktu – Patryk Kierepka, Rafał Turczyn
23 – Bartłomiej Mazur
22,5 – Oleksij Rodewicz
22 – Dawid Daszkiewicz
20 – Hubert Czady, Damian Otręba, Szymon Solecki
19,5 – Łukasz Bubeła
18,5 – Maciej Markowski
18 – Łukasz Kamiński
17,5 – Anton Lucyk
12,5 – Błażej Omański
5,5 – Łukasz Fidler
4,5 – Patryk Czarniecki
2 – Karol Bukowski
1 – Przemysław Dębicki, Adrian Goch, Michał Luterek, Norbert Myszka, Szymon Płotnikiewicz

MaSzt
wtorek, 30 sierpnia 2016